Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
940 postów 15435 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Spóźniony Ruszkiewicz i dyrdymały

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zbliża się mój czas umierania, a J. Ruszkiewicz pilnuje terminu jak kot sperki.

 Wiadomo: takiemu tylko stypa z darmową wyżerką i napitkiem w głowie.

Więc co i rusz do mnie dzwoni z zapytaniem, czy już?
 
Ja z kolei, szykując się do tego przełomowego wydarzenia w życiu, staram się jakoś czas wykorzystać, aby się za bardzo nie nudzić.
Zatem - Jarek zawsze się dziwi, że zastaje mnie w trakcie przygotowań w jakimś zacisznym miejscu. Ostatnio trafiał sukcesywnie, a to na Bornholm, a to na Palermo (Sycylia dla mniej zorientowanych), a to Cagliari (Sardynia), czy gdzieś na Baleary.
Ale przedwczoraj się wyraźnie spóźnił i zadzwonił, gdy już siedziałem w autobusie powrotnym z Zakopanego, gdzie to umierałem parę dni z użyciem nart. Za karę mu obiecałem, że żadnej cytryńcówki na stypie nie będzie. Sam wypiję całą w trakcie przygotowań.
Zeźlił się niemożebnie i powiedział, że w takim razie nie przyjedzie. Trudno. Przeżyję ten despekt.
 
Temat umierania jest tematem tabu. W zasadzie to nikt go nie porusza licząc zapewne, że jak "może siedzieć cicho" (znane zalecenie), to śmierć go nie zauważy. 
A tu siurpryza. Może się okazać, że zabierze szybciej - bo i tak inni nie zauważą. A z osobą znaną trzeba się liczyć, tłumaczyć dlaczego, jakieś sprawozdania pisać, wyjaśnienia ...
 
A wracając do tematu nad którym labiedzi Ruszkiewicz: gdzie lepiej umrzeć - w szpitalu na korytarzu za zasłoną, czy w trakcie jakiejś wyprawy, czy podróży, wycieczki, czyli "w biegu"?
 
Kiedyś mężczyźnie dyshonorem było umrzeć w łóżku. Raczej na polu bitwy, w podróży, w zmaganiach z przyrodą, czy inną kobietą. Ale tak zwyczajnie w łóżku - to wstyd i hańba była. Jeśli już trafiły się tak kiepskie okoliczności i nie dawało się nic zmienić - to zakładał mężczyzna śmiertelną koszulę i kładł się na podłodze. Byle nie w łóżku.
A teraz?  Ech, gdzie te chłopy...
 
Nie wiem czy uda mi się odejść z honorem, bo mogą trafić się okoliczności niezamierzone - choćby zanik świadomości. Ale na pewno się będę starał.
Mam też nadzieję, że dawnymi zwyczajami i odczuciami - będę znał swój czas.
 
A wy (ramole, babole i inne trąbole)?

KOMENTARZE

  • No dobrze Wojtas
    To kiedy zejdziesz?
    Na stype przyjadę z własną gorzała.
    Pożyj jeszcze do października, bo musisz zapłacić za zakład :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 12:38:38
    Zobaczymy kogo ten zakład będzie więcej kosztował.

    (Dla niezorientowanych: JR twierdzi, że PiS przegra wybory październikowe. Może wygra, ale nie mając zdolności koncyliacyjnych utraci władzę.
    Ja twierdzę, że min to samodzielne rządzenie, a może i przewaga "konstytucyjna".

    Z mojej strony postawiłem litr cytryńcówki, a JR przebił 3 litrami jakiejś monopolki.
    Boję się strasznie o wynik, gdyż nie dam rady już tyle wypić. Mogłoby nastąpić niekontrolowane odejście. Swój stan zdrowia oceniam najwyżej na 1/2 l. A tu 3 litry do spożytkowania.

    Pomożecie?
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:54:55
    Nie żadnej "monopolki" tylko poważny, Kujawski bimber.
    No!

    I tak przegrasz :)))
  • @ Autor
    "Zbliża się mój czas umierania..."

    Niech Pan jeszcze "trochę" pożyje.
    Tyle umysłów do naprostowania na tym świecie - dyć bez Pana zginą :-(

    200 lat życzę w zdrowiu i szczęściu - wprawdzie wpis w "Loży Szyderców", ale życzenia na serio :-)

    Ukłony
  • Bywało i tak.
    "Raczej na polu bitwy, w podróży, w zmaganiach z przyrodą, czy inną kobietą. Ale tak zwyczajnie w łóżku - to wstyd i hańba była."

    Bywało, że mężczyzna umierał właśnie w łóżku w "zmaganiach" z kobietą. To honor czy dyshonor?

    Słynne przykłady:

    Nelson Rockefeller, Papież Leon VIII, Atylla, lord Palmerston, Filip ksiaże orleański, itd ...
  • @Pedant 15:07:07
    "Bywało, że mężczyzna umierał właśnie w łóżku w "zmaganiach" z kobietą. To honor czy dyshonor?"

    Jak zszedł to znaczy, że nie uradził ;-DDD
    Znaczy się dyshonor jak nic. I to jaki ;-DDD

    Pozdro!
  • @Pedant 15:07:07
    A żadnego pedanta żeś Pan nie wymienił?
    Toż ród pedantów zaginie z kretesem...
  • @Jasiek 15:05:10
    Podobno nasz właściciel, czyli R. Opara ma żyć do 150 notki. Dlatego nie wszystkie numeruję.
    Bo jak kto zliczy i powie "basta"?
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:12:13
    "Toż ród pedantów zaginie z kretesem..."

    Pedanci są na wymarciu, natomiast watahy ignorantów i dyletantów się mnożą.
  • @Pedant 18:28:44
    Dyletanci tu byli, ale przenieśli się na Niepoprawni.pl czy jakoś tak.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY