Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
907 postów 15053 komentarze

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

"Jestem Drogą, Prawdą, Życiem"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na Neonie24.pl objawiła się dyskusja w której zaistniało odniesienie do tych słów.

 

Temat wielce interesujący, gdyż brak, jak dotychczas, jakiegoś sensownego, a i uzasadnionego wyjaśnienia skąd takie stwierdzenie się pojawiło i jaką miało rolę spełniać.
Ta uwaga kierowana jest bezpośrednio do niejakiego Berkeley'a72, z wykształcenia ponoć filozofa, ale który jakoś nie jest w stanie ogarnąć, że poza Europą i basenem Morza Śródziemnego też ludzie myśleli, a do tego, mimo braku szybkiej komunikacji - potrafili przekazywać sobie wzajemnie wyniki rozważań.
Warto o jeszcze jedną konstatację; w czasach życia Chrystusa Europa  była kulturowym zadupiem, a Rzym też się zbytnio na tym tle nie wyróżniał. Centrum myśli to raczej Środkowy Wschód z wyraźnymi wpływami (a przynajmniej wymianą myśli) hinduskimi i chińskimi.
Zacząć wypada od określenia znaczeń poszczególnych słów, bo, co prawda, wszyscy wiemy, co one znaczą, ale czy na pewno to rozumiemy?
 
Prawda
Mamy jej różne definicje, ale wszystkie zawierają jakieś zastrzeżenia i wątpliwości. Najbardziej znane jest stwierdzenie, że jest to "właściwość sądów polegająca na ich zgodności z faktycznym stanem rzeczy".
Tyle, że brak jest jednoznaczności w określeniu "faktycznego stanu rzeczy", gdyż to samo zdarzenie może być różnie postrzegane przez różne osoby.
Wydaje się, że bardziej stosowne jest tu stwierdzenie, że "prawda jest zamierzeniem Stwórcy (twórcy) w utworzonym bycie". W takiej sytuacji pozwala to na uznanie różnego postrzegania zdarzeń przez różne byty zależnie od ich istoty i nie jest to sprzeczne z intuicyjnym odczuwaniem prawdy.
Prawda w odniesieniu do wskazanego zestawu słów określa zamierzenie Stwórcy zawarte w Osobie słowa te wypowiadającej. Czyli jest celem jakim kieruje się ta Osoba .
 
Życie
To wszelkie doświadczenia i odczucia związane z istnieniem; na część mamy wpływ, a w części są one bierne. Jednak ich odbiór związany jest i odnosi się do "matrycy prawdy" istnienia i w takim kontekście przynosi korzyści rozwojowe.
 
Droga
Chyba najtrudniejsze przestawienie myślowe zakresu pojęciowego dla naszej sfery kulturowej. Bez zaznaczonych na wstępie przełożeń wpływów kulturowych - trudne do włączenia w nasze myślenie. Jednak to określenie staje się zrozumiałe, gdy uznamy wpływy chińskie. Chińskie TAO (DAO) to nic innego jak DROGA - wybór życiowych postępowań i doświadczeń będących indywidualnymi decyzjami.
 
W takim rozumieniu znaczenia wskazanych słów - są one jednoznacznym i pełnym opisem Chrystusa i jego roli. Wskazują sens życia, sposób i metody jego przeżywania dla realizacji celu istnienia.
 
Z punktu widzenia porównań cywilizacyjnych - tytułowe słowa określają wartości na jakich budowane są cywilizacje:
Prawda - określa cel cywilizacyjny,
Droga - wskazuję zasady wyborów jakimi należy się kierować,
Życie - to przeżywanie i gromadzenie doświadczeń prowadzących do realizacji celu.
 
W efekcie pojawiające się niekiedy stwierdzenie, że należy "żyć w Chrystusie" nie jest żadną aberracją, a wskazuje życie w cywilizacji kierującej się wskazaniami Chrystusa.
Co ciekawe, indywidualny wybór jednostkowy nie jest sprzeczny z celem wspólnotowym i to na różnych poziomach organizacyjnych. Czyli - od jednostki do cywilizacji.
 
Jak widać - w tych uwagach brak jest jakichkolwiek nawiązań do osoby Chrystusa jako Boga, a raczej, że jest to myśliciel  przekraczający bariery mentalne tamtego czasu i miejsca.
Co mogło mieć wpływ na ukształtowanie tej postaci i jakie warunki to umożliwiły - to odrębna sprawa, którą można i należy rozważyć.

KOMENTARZE

  • @Nathanel 11:55:34
    Dużo trzeba do przemiany mentalnej (ziarno musi obumrzeć, aby wydało plon).
  • @Nathanel 11:55:34....Wolę jednak zawodowych teologów i filizofów....
    Wielu tak uważa.
    Dlatego mamy cywilizację zbudowaną przez zawodowych teologów i filozofów.
    A zawodowcom ktoś musi płacić za rezultaty.
  • To z obowiązku uczestnika "stadka rechoczących w błocie żab" (opina Cessusa o chrześcijanach) przytoczę fragment
    który Krzysztof J. Wojtas krytykuje. co robi w sposób NIEŁADNY, gdyż POMIJA MILCZENIEM moją opinię o "Prawdzie, Drodze i Życiu" Jezusa z Nazaretu. Tenże, mówiąc o sobie "Jestem Drogą, Prawdą i Życiem" W SPOSÓB ZNAMIONUJĄCY JEGO PRÓŻNE SAMOCHWALSTO PRZEDSTAWIŁ swą literacką postać jako dla chrześcijan WZÓR DO NAŚLADOWANIA.

    (W starożytności, "na zadupiu Imperium Romanum" był jednak kulturalny zwyczaj, że się najpierw przytaczało argumenty, które chce się obalić, a potem je krytykowało. Tak postępował np. Orygenes, krytykując - podobne do moich - argumenty Celsusa) TAKIEJ KULTURY rzymsko-greckiejkol. Wojtas powinien się NAUCZYĆ.

    jeśli chodzi o mą krytykę SAMOCHWALCZEGO zapewnienia Jezusa, iż jest Drogą, Prawdą i Życiem" to powtarzam to, na co wskazałem 23.03. o godz. 17.03

    // Wystarczy popatrzeć na poniższe obrazki, by zrozumieć o co chodzi:

    Ten obrazek wskazuje, na czym polega, podobna do MARTWEGO WĘŻA zawieszonego na kiju, DROGA Zbawienia (metodą Chrystusa powieszenia):

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/04/Martwy-Chrystus-Gad-Beznogi.jpg

    A to jest PRAWDA oraz ŻYCIE (w stanie bez życia) do którego mają dążyć chrześcijanie, WZORUJĄC się na CHRYSTUSIE W STANIE KENOZY, widocznej na tym kadrze z filmu "Pasja":

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2016/01/Christianity-1-300x227.jpg

    // Kenoza (gr. κένωσις, kénōsis = "ogołocenie") – pojęcie w teologii chrześcijańskiej interpretujące wcielenie jako dobrowolne, zbawcze uniżenie się Chrystusa, będące wyrazem woli Chrystusa-Boga. ... (to samounicestwienie się Boga) jest ożywczą zasadą historii, glebą, w której zakorzenia się i rozkwita ziarno zbawienia, źródłem miłości, która przyciąga do siebie ludzkość w odkupieńczym uścisku.//

    A my (Ja w liczbie mnogiej) mamy GŁĘBOKO W DUPIE tę (oczywiście wymyśloną przez św. Pawła) "DROGĘ OD ODRUCHÓW ROZUMU ZBAWIENIA, PRZEZ WYPRÓŻNIENIE SIĘ Z LOGICZNEGO MYŚLENIA".

    Natomiast wartą naśladowania DROGĘ ŻYCIA wskazuje POGAŃSKI napis zachowany do dzisiaj w auli mojego liceum B. Nowodworskiego w Krakowie (Dla JKW tłumaczę "semper in altum" to po łacinie "zawsze wzwyż".)

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2014/10/Semper-in-altum.jpg

    A tak wyglądała MOJA DROGA I PRAWDA I ŻYCIE (to szczególnie dla 57KerenOr, która (który?) bierze mnie za "Demona w ludzkiej skórze"):

    W roku 1972 pod wulkanem Cotopaxi w Ekwadorze:

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2011/11/Marek-G-in-Ecuador-in-1972.jpg

    W 2005 pod szczytem Wolowca w Tatrach Zachodnich:

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2012/12/szczyt_wolowca.jpg

    W 2009 w trudnym zjeździe ze szczytu Gran Zebru (ok. 3900 m) w Alpach
    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2012/12/MG-w-zjezdzie-%C5%9Bciana-Gran-Zebru.jpg

    i w 2012 na przełeczy Gertrudy, południowej Wyspy nowej Zelandii:

    https://boreasmun.files.wordpress.com/2012/01/spotkanie-na-szczycie.jpg

    I czy przypadkiem - mówię to z całą zarozumiałością - moja starzejąca się postać
  • @Berkeley72 13:10:02
    Wstyd się chwalić takimi "osiągnięciami" interpretacyjnymi na podstawie dwóch obrazków mających ze sobą minimalny związek (miedziany wąż wywyższony w haggadzie o wędrówce przez pustynię, która jest tylko tworem wyobraźni piszącego kapłana, - to tak jak obecnie redaktor GW) i postać ukrzyżowanego Chrystusa - też zresztą dopiero znacznie później uznawana za symbol chrześcijaństwa.

    PS. A trochę zdjęć z wędrówek po różnych górach też mam - a to Himalaje, a to Jotunghaimen, a to Alpy, choć w Andach nie byłem.
    Ale za to mam trochę rejsów morskich. Czy to powód do chwalenia się?
    Byłem, widziałem, przeżyłem. I tyle.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:00:58 Jest się czym chwalić i wskazywać innym DROGĘ DO PRAWDZIWEGO ŻYCIA
    Życia oczywiście POZA RODZINĄ ORAZ CYWILIZACJĄ, którą Kjw na neonie WAŁKUJE (na zasadzie "głosu w harmiderze przekrzykujących się żab w sadzawce z brudną wodą" - to zaobserwował przedstawiciel "rzymskiego zadupia" filozof Celsus, autor PRAWDZIWEGO SŁOWA o wczesnochrześcijańskich dyskusjach).

    A PRAWDA? Najlepszą jej definicję podał przedstawiciel "greckiego zadupia" Arystoteles (jego uczeń, Aleksander Wielki ponoć doszedł ze swą armią aż do doliny Ferganu, przez Jkw uważanej za "intelektualny pępek starożytnego świata". I bardzo celnie on zauważył, jakie z tą PRAWDĄ ludzie micropsychoi (małego ducha) mają problemy:

    https://www.zamyslenie.pl/imgaf/0066/006663-01-prawda-lezy-posrodku-moze-dlatego-wszystkim-zawadza.png
  • @Berkeley72 15:48:43
    Jak zwykle komentarz od rzeczy.
    Czyli normalka, jak to w Zakopanem.
    Jak odkopią, to może będzie coś nowego;-)))

    A jeszcze wracając do drogi wskazanej przez Chrystusa.
    Nigdzie nie występuje wskazywanie, że ma to być droga cierpienia i śmierci. To tylko nadużycie judaistów i ich pomagierów (zazwyczaj pożytecznych idiotów - co daje się dostrzec w różnych kontekstach - nie tylko u Berkeley'a, ale i np. u Stanisława, czy Kosiura).
    Jezus chciał żyć i cieszyć się życiem. Ale to nie znaczy, że żyć za wszelką cenę. Niekiedy należy potwierdzić, że istnieją wartości większe niż życie.

    Tyle, że rozumienie tego jest przywilejem ludzi o wysokiej pozycji etycznej.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:30:06
    Z historii wiemy że Jezus był żydem i żył pośród żydów ni między Rzymianami których traktował jak wrogów.
    Wszystko co o nim wiemy pochodzi albo od żydów albo od jego wrogów Rzymian.

    To pytam skąd mamy znać prawdę gdy źródła są tylko dwa które wymieniłem. O judaistach wiemy że to kulturowe notoryczne kłamczuchy i do dzisiaj tacy pozostali.
    O Rzymianach wiemy że nienawidzili Chrystusa ... a wrogowie o wrogu dobrze nigdy nie mówią zwłaszcza gdy go zabili.

    To pytam na jakiej podstawie twierdzi się że judaiści kłamali i że prawda jest inna i mało tego mówi się na jaka to ona "jest" ....a skąd to wiadomo pytam skąd ?... bo jakiś Papież 1000 lat później tak stwierdził ?

    Gołym okiem widać tu naciąganie nie znanej rzeczywistości..
    i każą nam w to wierzyć... to zadanie trudne tylko dla.. owieczek.. i z wrodzonej delikatności nie napiszę ostrzej.
  • @Oscar 18:47:24
    Cały czas wskazuję, że nastąpiło judaizowanie KK, co powoduje, że obraz postaci Chrystusa został zafałszowany; inaczej jest w Ewangeliach, a inaczej naucza KK.
  • Autorze.....
    "Warto o jeszcze jedną konstatację; w czasach życia Chrystusa Europa była kulturowym zadupiem, a Rzym też się zbytnio na tym tle nie wyróżniał. Centrum myśli to raczej Środkowy Wschód z wyraźnymi wpływami (a przynajmniej wymianą myśli) hinduskimi i chińskimi."

    W Imperium Romanum żyło wówczas prawie 25% wszystkich ludzi na Ziemi.
  • @Humpty Dumpty 22:18:54
    "W Imperium Romanum żyło wówczas prawie 25% wszystkich ludzi na Ziemi."

    Tych głupszych.

    PS. Polska i inne kraje słowiańskie nie należały do Imperium Romanum (tylko kilka mniejszych - pod przymusem Rzymianie włączyli, ale mieli z tym kłopoty).
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:44:46
    Ewangelie to też w sumie źródła i żydowskie i pośrednie.
    https://opoka.org.pl/biblioteka/K/warto/warto_05.html

    O jakości źródeł żydowskich na podstawie dzisiejszych MSM można by długo prawić. Czy w czasach biblijnych jakość żydowskich przekazów była inna ?
    Wątpię.
    Do tego dokłada się warstwa emocjonalna.. ewangelie były pisane przez zwolenników Chrystusa ... a jak żydzi piszą o swoich bohaterach wszyscy wiemy (same pochwały i ani cienia prawdy obiektywnej) ?
    .. i odwrotnie o wrogach albo po prostu o swoich ofiarach (Sadam Husain, Kaddafii, Sadat..)

    KK powiela i zniekształca żydowską narrację historii Chrystusa..
    bo .. innej narracji nie ma.

    Dzisiaj dzięki internetowi na każde zdarzenie mamy wersję oficjalną żydowską i wersję głębszą internetową.
    W czasach biblijnych niestety internetu nie było .. znamy wyłącznie wersję oficjalną żydowską... oraz jej przekłamaną wersję Papieską.

    Jak pomyślę że na takich śmieciowych informacjach powstał tak potężny kult jednostki zniewalający Świat katolików na 2000 lat to skóra cierpnie.
    A żydzi próbują powtórzyć numer z Chrystusem za pomocą Holocaustu.

    Dzisiaj owieczki co niedziela na kolanach opłakują śmierć Chrystusa.
    wychwalając go pod niebiosa.
    Jutro te same owieczki będą musiały opłakiwać śmierć 6 mln "Chrystusów"
    oraz cuda w postaci uniknięcia śmierci...iluś tam tysięcy "Chrystusów".
    W TV już ten program jest grany na okrągło.
    Na waszych oczach żydzi tworzą kolejną religię... dla was owieczki dla was.. to wy macie wierzyć ...a "kapłanami" będą, już są żydzi (jako zarządzający świątyniami Oświęcim, Sobibór, Majdanek).
    Przecież to kalka z powstania KK tyko na dużo większą skalę.
  • @Humpty Dumpty 22:18:54
    A tak przy okazji.
    Ja tu broniłem Szanownego przed wściekłym zamiarem zbanowania przez Spirito Libero, a tu okazuje się, że mam u szanownego bana.
    Czy to się godzi, gdy Szanowny komentuje u mnie?
  • @Oscar 07:49:03
    Dowodzi Pan tego, co ja napisałem.
    A przecież pisałem też, że źródeł porównawczych nie należy szukać w judaizmie i KK, a raczej w przekazach na Środkowym Wschodzie.
    Wygląda na to, że Kościół Syryjski jest najbliższy nauce Chrystusa.

    Więc czego Pan oczekuje?
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:55:54
    Sceptycyzmu do fundamentów KK.
  • @Oscar 07:49:03 odnośnie stwierdzenia "Holoreligia to kalka powstania KK" itd.
    Oscar napisał:
    //Na waszych oczach żydzi tworzą kolejną religię... dla was owieczki dla was.. to wy macie wierzyć ...a "kapłanami" będą, już są żydzi (jako zarządzający świątyniami Oświęcim, Sobibór, Majdanek).
    Przecież to kalka z powstania KK tyko na dużo większą skalę.

    Na ten temat się wypowiadałem już 6 lat temu na kongresie "Mut zur Ethik" i to już cytowalem przed miesiącem na neonie:

    //Jak zauważyłem to w Addendum do mego sprawozdania z Sirnach, ta formuła Irwinga może być potraktowana jako uniwersalna metoda robienia Złota (Gold) za pomocą Boga (God) przy wykorzystaniu odpowiednich ofiar. Jeśli bowiem podstawimy:

    ‘1970’ = ‘70 n.e.’

    ‘Żydzi’ = ‘chrześcijanie’

    ‘żydowska firma PR’ = ‘Św. Paweł & Co.’

    ‘Holokaust’ = ‘Chrystus ukrzyżowany’

    ‘żydowska oligarchia’ = ‘biskupi kościoła’

    To otrzymujemy zdanie:

    „Około roku 70 n.e. św. Paweł & Co. zaproponował, nadać temu przedsięwzięciu jedną nazwę ‘Chrystus ukrzyżowany’ i by trwać przy tej nazwie i by trwać przy jej społecznym wyobrażeniu – i stopniowo wy, biskupi kościoła zarobicie na tym góry złota. I to jest to co się stało, w szczególności w państwie Watykan.”

    Jest to prawie jednozdaniowe streszczenie dwóch tysięcy lat historii istnienia „bożego przedsiębiorstwa” pod nazwą Kościół Chrystusa Ukrzyżowanego. Jeśli zaś weźmiemy pod uwagę, że oparta o mit założycielski Holokaustu, blisko już 70-letnia historia nowoczesnego Izraela, to pasmo nieustających zbrodni tego NOWOTWORU LUDZKOŚCI na bliskim Wschodzie, to i nie trudno sobie wyobrazić, że i podobnie wyglądać musiała KRYMINALNA HISTORIA CHRZEŚCIJAŃSTWA//

    (oryginał na http://markglogg.eu/?p=2647 )

    W jednej sprawie kol. Wojtas ma rację. Chodzi o to, ze kościół syryjski jest bliższy naukom Jezusa (bo Chrystus ŻADNEGO KOŚCIOŁA NIE ZAŁOŻYŁ)
    Kościół syryjski w dużym stopniu opiera się na nestorianizmie a Nestoriusz opiera się na LOGICE JAKO BOGU ZAŁOŻYCIELOWI brdziej rozumnych form MONOTEIZMU (przypominam, bo to też już "wpuściłem na "neon", Nestoriusz utrzymywał, ze Jezus ani sie nie narodził, ani nie umarł jako BÓG, bo jak jego matka Maryja, jako istota STWORZONA przez Boga STWÓRCĘ mogła urodzić BOGA STWÓRCĘ? (Nestoriusz zaakceptował dogmat o Trójcy)

    Jest to argument logiczny, w LOGICE SPECJALIZOWALI SIĘ FILOZOFOWIE GRECJI, których JKW - ewidentnie mało w tej dyscyplinie wykształcony (w przeciwieństwie do MNIE) - traktuje z pogardą.

    Co oznacza, że kol. JKW to jeszcze jeden "mędrek" próbujący robić BIZNES na najzwyklejszej IGNORANCJI. A co to, według Sokratesa oznacza? Juz to gdzieś na neonie przypomniałłem, w ostatnich 2 miesiącach na tym forum mych występów .


    A o tym, że judaizm STAJE SIĘ RELIGIĄ ŚWIATOWĄ, to przytaczałem zdanie Pinchasa Połońskiego z ZSRR i następnie Izraela:

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/06/Globalny-Judaizm.jpg

    Nauczono was, że judaizm nie jest religią mesjańską. Otóż tak nie jest! Judaizm jest religią misyjną na ziemi, dzięki naszym filiom – chrześcijaństwu i islamowi – szerzymy nasz pomysł dla ludzkości. A teraz będziemy pracować bezpośrednio z ludzkością! To znaczy, że zarówno chrześcijaństwo, jak i islam spełniły najważniejszą misję historyczną. Przekazali ludzkości wiedzę o narodzie żydowskim. … Po tym wspaniałym przygotowaniu możemy wreszcie porozumieć się z ludzkością! Dlatego zamierzamy zaoferować Nową (Jedwabną?) Drogę na poziomie Solomona i zamierzamy ją zaoferować w krótkim czasie. To jest przekształcenie judaizmu w uniwersalną religię ludzkości. To przygotowanie jest w pełnym toku! “

    ( Wykład po rosyjsku można sobie posłuchać tutaj: https://youtu.be/TG_ViIncdVw)
  • @Berkeley72 08:59:48
    Oj Berkeley72, Berkeley... kształcony ("Jest to argument logiczny, w LOGICE SPECJALIZOWALI SIĘ FILOZOFOWIE GRECJI, których JKW - ewidentnie mało w tej dyscyplinie wykształcony (w przeciwieństwie do MNIE)"), kształcony, a nieuk.

    PS. Nawet rozumiem, że zawziętość to typowa cecha górali. Podobno wynikająca z braku jodu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:35:35 Wpuściłem tekst Jacniackiego o masturbacji na "Wiernipolsce" i mi wyskoczyło, że JEZUS BYŁ GEJEM
    Bluźniercze słowa amerykańskiego pastora: Mam nadzieję, że Jezus był gejem. Wskoczyłbym z nim do łóżka

    https://www.wsensie.pl/wsensie-tv/13-bez-komentarza/26169-bluzniercze-slowa-amerykanskiego-pastora-mam-nadzieje-ze-jezus-byl-gejem-wskoczylbym-z-nim-do-lozka

    „Jezus był gejem”

    https://vice-images.vice.com/images/content-images/2015/07/28/czy-jezus-byl-gejem-body-image-1438090095.jpg

    https://www.wprost.pl/swiat/187491/Jezus-byl-gejem.html

    I to ma być ta OCZYSZCZONA Z KRZYŻA PAŃSKIEGO "DROGA I PRAWDA I ŻYCIE" na temat której się rozpisuje kol. Wojtas?

    (Przypominam. Na temat boga TRANSCENDENTALNEGO "Wiem, że Nic Nie Wiem". To stwierdzenie dyktuje LOOGIKA)
  • @Berkeley72 19:00:23
    No tak. Berkeley był kształcony na zachodzie przez takich "pastorów", to i nie dziwota w skutkach.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY