Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
960 postów 15774 komentarze

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Elity polskie a NEON

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Coraz bardziej zauważalny jest brak polskich elit. W różnych konfiguracjach - także w "małych ojczyznach", a za taką może być też uznana społeczność blogerska portali w tym i NEONu.

 Kryzys jaki pojawił się na portalu można porównać do zawirowań "większych", czyli tego z czym mamy do czynienia na scenie politycznej.

 
Jakie jest podejście do NEONu większości blogerów? Normalny do okoliczności, czyli myślenie wyłącznie o korzyściach (tu - zamieszczanie własnych światłych i jedynie słusznych myśli),  a zupełny brak zainteresowania problemami portalu - finansowymi, organizacyjnymi itd. (Owszem - trafiali się sponsorzy, bo chyba Repsol coś za swoje finansował, swego czasu Sendecki i pewnie inni o których nie wiem).
Skąd taka sytuacja?
Portal odzwierciedla zależności występujące w Polsce. Czyli - możecie sobie pogadać, ale i tak głos decydujący należy do właściciela, który wg własnego widzi mi się zmienia reguły.
 
Czy nie to zarzuca się "władzy" formułując tezę "PiS, PO - jedno zło"? Bo przecież obecne działania PiS są korzystne dla społeczeństwa, a zarzutem jątrzącym jest twierdzenie, i przekonanie, że już za chwilę może nastąpić powrót do zamordyzmu i traktowanie ludzi przedmiotowo.
 
Czy na NEONie nie jest identycznie?
Portal podobno jest oazą wolnego słowa, ale w każdym momencie może wystąpić powrót do zamordyzmu, czy zmiana linii - co zresztą miało miejsce kilka razy.
 
Przypominam zaś o tym, że na początku (jeszcze NE) były działania mające doprowadzić do Rzeczypospolitej Blogerskiej. Wszystko szło dobrze, póki Carcajou nie uznał, że został wybrany prezydentem, czy królem i chciał wprowadzić swoje władztwo.
Żartobliwe, ale faktycznie swymi poczynaniami ośmieszył pomysł. Z czasem wszelkie inicjatywy słabły aż do zaniku.
 
Już na NEONie była zapaść, która omalże nie skończyła się powołaniem spółdzielni blogerskiej. Nawet zaczęto zbierać kapitał na wkład założycielski (udostępniłem na to konto - pieniądze przekazałem JR jako inicjatorowi, za co przez Lotną zostałem oskarżony o sprzeniewierzenie. Do tej pory nie przeprosiła).
Co było przyczyną upadku pomysłu?
JR twierdził, że jednym z powodów był sprzeciw Opary przeciwko moim udziale w przedsięwzięciu. Nie wiem. Nie interesowałem się dalszymi losami zwłaszcza wobec znanych zainteresowań JR związanych ze wspieraniem polskich monopoli.
 
Tyle historii. Chociaż dodam jedno.
Jeszcze za NE , w szczytowej fazie wpływów, zakładając, że Opara ma wizję zmian w Polsce, udałem się do niego z propozycją utworzenia przy NE ośrodka myśli nawiązującej do tradycji i idei Rzeczypospolitej - wtedy idea Cywilizacji Polskiej nie była jeszcze w pełni ukształtowana.
Enigmatyczne zainteresowanie - Opara patrzył na pomysł przez pryzmat swych korzyści (politycznych?), gdyż dało się zauważyć zainteresowanie tym kierunkiem.
Osobiście nie miałem nic przeciwko, gdyż zawsze jest potrzebny "frontman". Tyle, że to nie idea ma służyć "frontmanowi", a odwrotnie.
 
Tyle wspomnień.
Jak się to ma do obecnej sytuacji?
Mamy kolejny kryzys - niejako strukturalny wynikający z różnicy interesów totalitarnego Opary z podległą kastą urzędniczą, czyli adminami.
Czy można to wyeliminować?
Gdyby Opara określił swą linię ideową - pewnie tak. Obecny status - jest enigmatyczny. Tak samo jak enigmatyczny jest kierunek działań docelowych PiS. Bo PO to likwidacja Polski. 
Tu wsparcie opozycji - to likwidacja NEONu, a przynajmniej kolejne zmniejszenie roli.
 
Analogia dosyć wyraźna.
 
Co można zrobić?
Oczekiwać jasnej deklaracji Opary. Jeśli dojdzie do akceptacji jego linii - większe zaangażowanie . Tyle, że bez żadnych gwarancji, że nie nastąpi kolejna volta.
 
Druga opcja - powrócić do idei Rzeczypospolitej Blogerskiej.
Może  wybrać elitę - czyli drogą głosowania wybrać grupę blogerów wykazujących zainteresowanie portalem i w ramach tej grupy ustalić kierunki i zasady blogowania. Coś w rodzaju Rady Programowej.
 
Nie wiem, czy to możliwe, gdyż z chaosu raczej nie wyłoni się piękny i dobrze zorganizowany świat. Sądzę, że powinna zaistnieć idea, a elitą są ci, którzy chcę tę ideę wdrażać.
 
Podobnie jest z Polską. Daje się zauważyć głosy wskazujące potrzebę idei spajającej - bo taka idea nie wynika z programów partyjnych. Zauważam to zarówno w działalności blogerskiej, ale też pojawiają się takie teksty , czy audycje w innych mediach.
Jeśli idea spójności polskiej zostanie wyłoniona - wtedy można utworzyć , nawet drogą wyborów, elity, czyli tych, którzy będą   monitorowali realizację idei.
Jedno jest pewne - przynależność do elity nie może być "wieczna". Powinna być weryfikowana.
 
Cóż. Przedstawiłem program zmian na NEONie. A ten program może być programem NEONu  - jego linią ideową. Przy portalu mógłby powstać think-tank myśli polskiej.
 
Ale to tylko takie sobie dywagacje ...

KOMENTARZE

  • Neonowe "elity" -
    - potrafią tylko pałować autorów "niepoprawnych" notek.
  • Ideą Polskiej Demokracji Cyfrowej jest system prawdziwej równowagi władzy.
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,2,0.jpg
  • Autor
    ....nieprzytomni putiniści tak samo jak nieprzytomni pisowcy - szkodzą powadze dyskusji i powadze portalu

    Prawda o politycznej rzeczywistości jest znacznie bardziej złożona - jej opisanie wymaga większej subtelności i wysiłku intelektualnego, niż radosna nawalanka: nasi dobrzy, nie nasi źli i do piekła z nimi

    ta ostatnia przemiana jest sporą szansą dla Neonu, kto pamięta, ten wie, że sporo na ten temat jakiś czas temu napisałem - pytanie jest tylko, czy przy podniesieniu poziomu zostanie zachowana niezależność myśli - czy może będzie od ściany do ściany - zobaczymy

    sorry, że akurat tu dziś popuściłem, ale takie zmiany.... trudno wstrzymać
  • zmiany
    Pomysł ogólnie dobry i zdawałoby się do przyjęcia, tylko…
    4 do 5 osób jest tu w miarę umiarkowanie nastawionych na realia polityczne i dostrzegających że na tą chwilę nic lepszego od PiS nie mamy i mieć w perspektywie najbliższych 3–4 lat mieć nie będziemy.

    Reszta, większość, jest wściekle antypisowska.
    W głosowaniu uzyska przewagę wybierze sobie ,,elity” i linia będzie taka jak dotychczas, PiS PO jedno zło, nie ma Polski jest Polin, rzydy rzondzom, wyborcy to hołota i bydło wyborcze.

    To jest nie do przyjęcia, nie dla mnie.
    Ponad to nie przesadzajmy, Neon jest tylko jednym z wielu blogów, nie spółką, nie korporacją, ma jednoosobowego właściciela – założyciela i nie ma co domagać się by oddał założoną przez siebie witrynę grupie przypadkowych osób.
    Druga sprawa, nie widzę, by tu były jakieś ,,elity” chociaż samego p. Wojtasa i kilku innych szanuję.
  • @Oświat 10:33:38
    Nie ma idei - nie ma elit.

    Nawet próba powołania Stowarzyszenia Blogerów się nie powiodła.

    Nie mam zamiaru angażować się, a to jedynie refleksja tycząca opcji. Nie moje małpy, nie mój cyrk.

    PS. Póki nie ma idei - nie ma ośrodka rozwoju myśli. Gdyby powstał - łacno mógłby się stać wiodącym. Być może o to chodzi, aby tak się nie stało.
  • @Andrzej Tokarski 10:21:25
    Staram się mniej zwracać uwagi na personalia, a na pomysły i idee.
  • @Andrzej Tokarski 10:21:25
    ...nieprzytomni putiniści tak samo jak nieprzytomni pisowcy - szkodzą powadze dyskusji i powadze portalu…
    Dość często krytykowałem Putina ( na swoim blogu na wordpress), ale jednocześnie mam świadomość, że Putin powstrzymał rozpad Rosji, modernizuje i wzmacnia potencjał militarny swego kraju, zaczął aktywnie przeciwstawiać się amerykańskim agresjom i dąży skutecznie do przywrócenia wielobiegunowości i równowagi w polityce światowej.
    Czy kogoś tak postrzegającego Putina można nazwać nieprzytomnym putinistą?
    Od trzydziestu lat w polskiej polityce pojawiła się partia, która wyraźnie i w sposób znaczący zaczęła prowadzić politykę pro społeczną i pro rodziną, jednocześnie na ile mogła zaczęła stawiać się narzucanemu przez Brukselę i Berlin dyktatowi.
    Jeśli to ja, lub ktokolwiek inny zauważy, czy można będzie nazwać nas nieprzytomnymi pisowcami?
    Czy tak opisujący obecną rzeczywistość tak Putina jak i PiS rzeczywiście szkodzą powadze dyskusji i powadze portalu…?
    Czy wręcz odwrotnie?
    Szkodzą ci co tak wściekle i bez opamiętania ujadają na Putina, na PiS, na zmiany zachodzące w Polsce i na świecie nie po ich myśli.
  • KJW
    Dałem Ci tylko 4*, bo w jednym momencie mnie wkurzyłeś.

    Tym -"... powrócić do idei Rzeczypospolitej Blogerskiej".

    Przecież chyba nie masz wątpliwości, że demokracja jest samym złem w organizowaniu się społeczeństwa.
    Sam jestem zwolennikiem silnej władzy, na pograniczu autorytarnej, TYLKO z wieloma systemami zabezpieczeń, jak sprzężenia zwrotne i bezpieczniki. Tak, by w każdej chwili drania i szubrawca dało się odwołać. Tu rozważam systemy referendalne, szczególnie w administracji samorządowej, gdzie i sędzia sądu rejonowego (i wyżej) prokurator, komendant policji, czy dyrektor szkoły, lub wodociągów, byli wybierani na kadencję.

    LECZ PRAWO WŁASNOŚCI JEST ŚWIĘTOŚCIĄ!
    Więc czemu się czepiasz pana Ryszarda? Stare "wolność Tomku, w swoim domku" jest mądrym powiedzeniem. W Ameryce to nawet możesz zastrzelić intruza w swojej posiadłości. Widziałem tysiące znaków PRIVATE PROPERTY - NO TRESPASS. Policja też ci nie wlezie bez nakazu. A u nas wlezie.

    Moje zdanie jest takie, że jesteśmy raczkującym państwem. Złodzieje i kombinatorzy już się nagrabili i nakradli i teraz upasieni konsumują. Na szczęście oligarchia nie zdążyła powstać.
    Dopiero od paru lat coś zaczyna się dziać. I to przy ogromnym oporze. Bo nie tylko zagranica, ale też bastiony kast wybranych - sądy, uniwersytety, media i samorządy i jeszcze parę, walczą o swoje życie.

    A elit nie ma. Coś jednak zaczyna się tworzyć. Gdy cofniemy się 4 lata, gdy byłem jeszcze "jazgdyni", to zobaczysz cały cykl moich rozważań o konsekwencjach braku polskich, prawdziwych elit i autorytetów.

    Toteż podsumuję - RO długo był poza Polską. Nie ma dobrego rozeznania. Często niestety opierał się na fatalnych doradcach i pracownikach. Za bardzo ufa ludziom w Polsce. Tak mógł w Australii, lecz w Polsce nie może.
    Dlatego też powinien trzymać NEon24 twardą ręką i sam zdecydować, jaką linię i jakie kryteria należy przyjąć.
    W każdym bądź razie nie może to być ściek, rynsztok, jakiś onet, czy "NIE" Urbana.
    Na chamów, świnie, wulgarnych szaleńców powinien być ostry szlaban.
    Nie tyko ze strony Opary, lecz wszystkich blogerów. Mamy przecież narzędzia, by z tym rozwijającym się zbydlęceniem walczyć.

    No i chyba... starajmy się sami tworzyć elity. Taki Marek Jakubiak, który nie wiem dlaczego, przypomina mi ciebie, potrafił. I nieźle mu to wychodzi.

    Pozdrowienia
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:46:00
    Wie pan panie Krzysztofie, ja niejako z natury mam pewną nieufność względem tak zwanej ,,idei” jako, że jak to zauważył Makiawelli -człowiek że nikczemną ma naturę, najczęściej tworzył te idee w celach zbrodniczych, bądź by podporządkować sobie innych, a jak ,,idea” w swych założeniach była słuszna i światła, to okazywało się, że następowały ,,wypaczenia”
    Dla tego wolę rzeczy proste i przyziemne. Rodzina, chleb, bezpieczeństwo, spokojna starość.
    To mi by wystarczyło.

    http://www.siemysli.info.ke/wp-content/uploads/2015/02/Demokracja-puka-do-drzwi....jpg
    https://img2.dmty.pl//uploads/201110/1319231884_by_cinek1c_600.jpg
  • @Janusz Kamiński 10:53:36
    Pomieszanie z poplątaniem.
    Własność nie jest żadną świętością - to żydowski wymysł.

    Własność - należy tylko do tego, kto daną rzecz stworzył.
    Kto stworzył ziemię, wodę powietrze, że teraz ktoś sobie rości do tego prawo?

    Ja doceniam RO jako tego, który zmienił system medialny w Polsce - zwłaszcza w blogosferze. Ale nie jest tego właścicielem, bo on dał pieniądze i nie przeciwstawiał się pomysłom póty były mu "na rękę".
    Ale to nie były jego pomysły.

    Szanujmy RO za to co zrobił, ale patrzmy realnie.

    Reszta - mieści się w moich propozycjach.
  • @Oświat 11:04:47
    Każdy sądzi wg siebie. Makiawelli też.

    Rodzina , chleb, bezpieczeństwo, spokój - jasne.
    Tyle, że to trzeba realizować, a nie tylko konsumować.
  • @
    // zakładając, że Opara ma wizję zmian w Polsce, //

    Przede wszystkim przecenia Pan siłę internetu
    a już jakieś plany zbudowania "blogerskiej społeczności"
    o wpływach zbliżonych do partii politycznych
    jest zupełną iluzją bo przecież cała parada konkretnych
    partii po 1989 nie zdołała się uchować , niekiedy pomimo
    nawet udziału w zarządzaniu Polską
  • @Oświat 10:53:19
    z całym szacunkiem, ale Pan kompletnie nie rozumie gier geopolitycznych - a ja Panu osobno nie myślę tłumaczyć. Proszę poczytać, pomyśleć, nie opowiadać bajek
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:46:49
    pomysły i idee jako byty w świecie realnym samoistne - w oderwaniu od personaliów - toż to czysta idea - a imię jej: Utopia
  • @puuuq 11:27:48
    A te partie miały jakieś idee poza dorwaniem się do żłoba?
  • @Andrzej Tokarski 11:46:24
    Ma Pan ograniczoną mentalność do poziomu zależności o charakterze politykierskim.

    Wpływ idei jest dominujący dla rozwoju wpływów tyle, że nie dostrzegany jako czynnik bezpośredni. Do tego działa w dłuższej perspektywie czasowej.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:16:44
    JezusMaryja!

    Nieświętość własności to gorsze od komunizmu i Pol Pota wraz z Mao razem wziętych. Oni tego próbowali i jak się to skończyło?

    Własność jest w genach i narzucona przez Naturę.
    Wszystkie drapieżniki i sporo zwierząt stadnych ma swój własny obszar terytorialny i wara obcym od tego, bo krwawo może się to skończyć.

    Własność w sensie psychologicznym jest egzemplifikacją swojej wartości. Jedną z podstaw do dumy i godności.

    Własność nie może być mylona, czy utożsamiana z bogaceniem się, konsumpcjonizmem, czy materializmem.

    Brak własności to nędza. Dewastująca patologia.

    Pewnie nieraz widziałeś stare kobiety, nierzadko alkoholiczki, żyjące na ulicy, czy gdzie popadnie, czyli zdecydowanie bezdomne. Zauważysz, jak nie odwrócisz głowy, że każda z nich ciągnie jakiś wózek, walizkę, plecak na kółkach, w dłoniach trzymają plastikowe siatki. To jest właśnie ich majątek. Ich własność. Bez tego by się rozsypały. Albo zwariowały.
    I ten obszarpany i brudny wózek na kółkach, może i ukradziony, choć raczej znaleziony, nie jest jej własnością, nie jest nawet tego, który go pierwotnie kupił, tylko jest własnością producenta wózków na kółkach???

    Przemyśl to jeszcze raz bo bluźnisz w tej nienawiści do żydostwa. A poza tym kompletnie jedziesz Platonem, specjalistą od seksu, który właśnie zwalczał własność prywatną (ale wspólnej już nie).

    Poza tym byłem i w Byblos i w Sydonie (dziś Liban) i wiem, że to nie żydzi cwanie wymyślili pieniądz, tylko Fenicjanie. I może cię zaskoczę - to nie byli Semici. Należeli do tzw. Ludów Morza (coś jak Wikingowie).
    (
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:08:43
    jednak zabawny Pan jest - idea bez personaliów nie istnieje, jest co najwyżej potencjalną kosmiczną możliwością czasem etyczną, czasem intelektualną, częściej mieszaną.
    Zaś rzeczywisty kształt idei zrealizowanej - wybitnie, a może nawet wyłącznie zależy od personaliów - w tym indywidualnych skłonności i preferencji realizatorów idei. Przykładów jak personalia krzywiły i wypaczały wzniosłe, szlachetne idee - jest milion. Takie idee w najlepszym wypadku stawały się własnymi karykaturami, w najgorszym - krwawymi tyraniami z ideą-matką na niezliczonych sztandarach

    Pańska idea - zapewne szlachetna i słuszna w zamiarze, pozbawiona personaliów w odpowiedniej ilości i jakości, też pozostanie bytem ulotnym, wkrótce zapomnianym - no a personalia - i obleczone w nie persony, cóż, są jakie są

    Weźmy wczorajszy przykład z tv: światła i szczytna idea sprawiedliwości obleczona w kształt materialny, czyli Kodeks Karny - w realizacji person w postaci banku, prokuratury, kuratora i sądu - wsadziła niewinną osobę na 9miesięcy do ciężkiego więzienia za kredyt dawno spłacony, do tego w innym banku niż w.wymieniony

    Tak kończy idea w kontakcie z kantem dupy niewłaściwych person - zatem - służąc (z rozwagą, chłodną głową) idei, nie deprecjonujmy wagi personaliów
  • @Janusz Kamiński 12:10:25
    Porąbane.

    Właśnie z racji braku zrozumienia problemu - mamy to, co mamy.
    Ja pisałem o własności jako prawa względem dzieła stworzenia.
    My tylko użytkujemy.
    Jeśli zatem nawet traktować te kwestie w kategoriach pańskiego rozumowania, to nie powinno być dziedziczenia; sam zyskałeś władanie - do końca twych dni masz.

    Zatem - problem judaizowania i hierarchiczności jest w dziedziczeniu bezpodstawnym.
    Widzę, że jest to trudne do zrozumienia. Dlatego RO sugerowałem utworzenie Akademii Cywilizacyjnej. Ale on też tego nie rozumie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:05:31
    Kluczem jest to , że tylko najlepiej sformułowane idee
    są gwarnantem dorwania się do żłobu .
    platformie wystarczyła i to na pełne 8 lat
    idea "ciepłej wody z kranu " a Pan tu coś
    nawija o elitach czy nawet całych cywilizacjach :)))
  • @Andrzej Tokarski 12:40:30
    Jest idea Cywilizacja Polska.
    I jest realizacja - Rzeczpospolita.

    Dalej kiepsko u Pana z rozróżnianiem.

    Dlatego ja nikomu nie narzucam swych poglądów, a jedynie je prezentuję.
    Jak ktoś dojrzeje, to je uzna.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:56:14
    mam wrażenie, że usiłując negować sens mojego głosu, w istocie go Pan potwierdza, ale mniejsza z tym, choć ktoś z całą pewnością powinien choćby spróbować dorosnąć




    - cosik cieniuśkie to winko - jak mawiał Kwiczoł
  • @Andrzej Tokarski 13:15:52
    To nie winko; ja tam zostawiłem mocz do badania;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:53:29
    On nie rozumie, ja nie rozumiem, więc może nie ma tu nic do zrozumienia.

    Problem ekspresji? Komunikacji? Semantyki?

    Czy jakiś paralogizm?
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:16:44
    Indianie tak mieli, choć tipi było chyba tego co kupił, albo zerwał skalp poprzedniemu właścicielowi.

    Przypominam szanownemu panu, że mua ma tytuł barona tamtej organizacji nie pierdolnąłem legitymacją, więc status aktywny.

    O ile pamiętam, tamte czasy to carcaj nie wyłożył się na królowaniu i nie było żadnego królowania. Osobiście głosowałem za Carcajem, aby przerwać marazm i dropienie w miejscu.
    Z organizacją już było typowo demokratycznie źle, gdy podjęto taką decyzję.
    Krotko po tym, wydymali carcaja na akcjach i była największa wojna nowoekranowa. Niszczycielska dla wszystkich.
    W wyniku tej wojny carcaj się przeniósł i porzucił swe dziecię jako nierokujące.
    O ile pamiętam, jestem członkiem zarządu "sztandar wynieść", czyli obecnie - baronem, ewentualnie hrabią.
    Utrzymuje również żywe kontakty z jednym ambasadorem.

    Pan Opara jest oczywiście właścicielem neona i nawet carcaj nie miał pomysłów, aby się na neonie uwłaszczać, poprzez zabór mienia.

    Carcaj chciał się dochrapać do decydowania poprzez zakup pakietów akcji, no i go kulnęli, żeby za cwany nie był.
    Samemu Tomkowi nie pasowało, żeby miał za dużo do powiedzenia, ale ponieważ się przyjaźnili, to odpowiedzialnym za to chamstwo musiał zostać Rysiu..

    Od tego czasu widziałem już kilka prób, nawet w telewizji, gdy nowy koleś chciałby się rozsiąść w fotelu prezesa demokratycznych blogerów, jak nie przymierzając Gawroński, przepraszam Skowroński..
    Fajna fucha, płacą, a im bardziej wpływowa, to profity rosną, gdyż przychodzą petenci ze sprawami do załatwienia.
  • @Janusz Kamiński 13:32:48
    Wy nie chcecie zrozumieć.

    Zawsze w takich przypadkach wspominam zalecenia Mossadu jakie czytałem, a skierowane do żydowskich hakerów. Jak nie dajesz sobie rady w dyskusji - pisz, że nie rozumiesz i żądaj wyjaśnień. Do najmniejszego drobiazgu i zawsze odpisuj, że wyjaśnienie jest niewystarczające.
    Do us... śmierci.

    Dlatego staram się nie wyjaśniać - mądry sam zrozumie, a z mniej mądrym - nie ma sensu dyskutować.

    Baczcie zatem, aby to uwzględniać.

    Niemniej. Te zależności są trudne do ogarnięcia i muszą być wyjaśniane sukcesywnie. Muszą być dopasowywane do całości.
    Same w sobie mogą być odbierane jako nie pasujące do rzeczywistości.

    A już Chrystus mówił, że podział będzie nawet w rodzinach. I raczej większość będzie "po stronie ciemności".
  • @Torin 13:41:53
    Oj brał się za "królowanie". Co do Tomka Parola. No cóż. Był dobry dopóki ma RO płacił i była kasa na różne eventy.
    Sam z siebie - chyba nie miał idei, bo założony przez niego portal nie uzyskał znaczenia.
    Mimo wszystko NEON jest "większy", ale to w znacznym stopniu zasługa JR. Niemniej - cały czas podkreślam - to inicjatywa Opary; JR dawał kierunek jedynie i pracę.

    Nigdy zbytnio nie włączałem się w kształtowanie NEONu, gdyż uważam, że moją rolą jest rozbudowa CP, a nie co najwyżej narzędzia mogącemu służyć propagowaniu tej idei. Taka była czasami gadka między mną, a JR.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:00:25
    No ale to widzi Pan, rozbieżne cele.
    Pan ma swojego konika ideaCP, co ja nawet szanuje i widzę osobiście jakieś zbieżne,
    Carcaj miał parcie na szkło i kilka rzeczy lepiej zamilczę dyplomatycznie, Tomuś zamierzał wypłynąć i stać się posiadaczem roleksa, bo ma pomysł który "źre" i tak kombinował, żeby NE rósł sam w sobie, a nie jakieś idee. Taki liberalny pomysł biznesowy. Przy tym - zgadza się - zapuścili dreny do rysiowej kieszeni. Z portalu chcieli zrobić dochodową redakcję.
    Rysio chciał i chce zostać napoleonem, więc ne, do lewarowania pozycji, a we wczesnej fazie, pod wpływem Tomka mógł uwierzyć, że to się da zarobić przy tym.

    Teraz Pan jest zawiedziony.
    Sam Pan w ostatnim zdaniu obniża rangę portalu, wynosząc SWOJĄ idee. Jak to czyta ktoś komu jakoś zależy na portalu, a oględnie mówiąc nie specjalnie podziwia Pana idee, to co sobie myśli?
    Nie po drodze mi, prawda?
    Ciągniecie w różne strony, obrażanie się na siebie, wojujecie, i tak potem jest.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:24:16
    ....no, sam Pan widzi - popuszcza Pan, gdzie popadnie...
  • Elity a Elity poza Neonem
    Bardzo ciekawe zestawienie różnych sposobów formacji elit prof. Andrzeja Nowaka.

    https://www.youtube.com/watch?v=GHUrhDne6eE
  • @Torin 14:14:41
    Nieprawda.
    Po upadku NE były kilkumiesięczne zawirowania. Nawet byłem chyba ze dwa razy w ówczesnej siedzibie - jeszcze Tomek tam był, ale już konflikt rozwijał się.
    Opara chciał utrzymać portal, ale zaproponował redakcję komuś młodemu i następował sukcesywny upadek.
    JR zainteresował się tematem i zasugerował spotkanie u Opary. Był z nami jeszcze ktoś trzeci (nie pamiętam nicka w tej chwili). Stanęło na tym, że Właśnie ten trzeci będzie redaktorem, a JR zastępcą.
    To było pod koniec maja jakoś tak. W lipcu już JR przejął kontrolę. Byli wtedy jeszcze inni admini (chyba z Lublina) - tamtym RO chyba coś płacił.
    Ja cały czas podkreślałem, że można tworzyć wpływowe medium na bazie polskości i tradycji Rzeczypospolitej. JR "pilnował" portalu, ale nieco forował teksty o charakterze patriotycznym.
    Do jesieni portal zaczął ponownie liczyć się w rankingach kilkukrotnie przebijając NP i zbliżając się do S24.
    I wtedy nastąpiła zmiana redaktora - przez miesiąc NEON utracił ponad połowę użytkowników.
    Nie wiem, co było przyczyną - ale decyzja była RO.
    W lutym JR wrócił i zaczęło się ponowne windowanie w górę, ale już bez dynamiki.
    Latem kolejny kryzys, który jesienią miał skończyć się Spółdzielnią Blogerską, która miała przejąć NEON.
    Zauważalny był konflikt między RO i JR . Podobny do tego z Tomkiem Parolem, ale i z wpływami związanymi z monopolowymi zainteresowaniami JR.
    Byłem przeciwny wrogiemu przejęciu, które ponoć było możliwe.

    I w zasadzie od tego czasu - zamieszczam notki, ale nie jestem zainteresowany stroną organizacyjną portalu.
    Teraz czekam na jakieś enuncjacje RO, które może wyjaśnią sytuację.
    To , że jest coś nie tak zauważyłem w kwietniu pisząc o czasowym wstrzymaniu pisania - czas na zastanowienie co i jak pisać i komentować.

    Czym się skończy? Zobaczymy.
  • @Andrzej Tokarski 14:16:45
    W tym wieku tak się ma. Ale jeszcze do pampersów nie doszedłem;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:44:45
    Nie widzę za bardzo tej nieprawdy:)
    Zresztą w tym co pisałem nie nawiązywałem do "JR", tylko raczej okresu wcześniejszego. W okresie "JR" już tego tak nie śledziłem.
    Wrogie przejęcie przez JR?! Coś dziwnego..
    Parol-Pietkun to zamyślali o tym, ale JR?
    Zresztą co to ma dziś, za znaczenie. Efekty tych wszystkich gierek są widoczne.
    Panowie co by tu jeszcze spieprzyć. Już się za bardzo nie da..
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:45:32
    nie traćmy nadziei, wszystko przed nami ..:)))))))
  • @Andrzej Madej 14:40:59
    Dosłuchałem 35 minuty i acz bardzo cenię prof. Nowaka, to nie wyszedł poza standardowe ujęcie tematu.
    Moim zdaniem ograniczone.
    Raz, że przyjmuje myśl Pawła jako stosowną całemu chrześcijaństwu, a to tylko w Kościele Zachodnim Paweł ma tak ważną rolę - i to prowadzącą do zjudaizowania.
    Dwa, że wywodzi porządek od Boga.
    Takie ujęcie zwalczam. Moim zdaniem Bóg nie narzuca nam swojej woli w postaci przykazań. Relacje mamy tworzyć sami wraz z dorastaniem.
    Pod wszelkie narzucania praw łatwo wrzucić jakieś założenia forujące jakąś grupę - na ogół tę, która dokonuje redakcji.
    KK jest tu przykładem.

    Wydaje się, że samo podejście - lepsze jest w moich propozycjach:

    elity to warstwa aktywnie realizująca ideę współżycia obowiązującą w społeczeństwie.

    Trudna dyskusja wymagająca ujednolicenia choćby słownictwa, rozumienia pojęcia cywilizacja itd.
  • @Torin 15:00:59
    Może więc wrócić do pierwotnej idei Rzeczypospolitej Blogerskiej?
    Gwizdnąć i Carcajou się zjawi....
    A może inaczej?
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:11:09
    Jeśli Pan w to naprawdę wierzy, to prywatnie uważam, że wrócić.
    Skoro Pan wie jakie popełniono błędy i jest Pan zdolny przekonać do tego innych, to zamiast wymyślać nowe trzy litery nazwy, wziąć to i pozmieniać skutecznie i z pożytkiem.
    Carcaja da się bardzo łatwo obalić;p To będzie najprostsze:)
    a taki fajny tytuł miałem - hrabia..:)

    Może chociaż medal pocieszenia za kolaborację? Skrzyżowane klawisze spacji, w liściach bobu?:))
  • @Torin 15:24:24
    Decyzja zmian należy do RO.
    Liście bobu?
    Nie. Tu raczej czosnek dla odganiania wampirów żywiących się krwawicą blogerów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:31:35
    ale to czosnek??
    To już lepiej srebrne liście łopucha, jakoś czosnek się źle kojarzy..
    No już dobrze, niech będą posrebrzane...
  • @Oświat 10:33:38
    Więcej optymizmu kolego
    Więcej
    Po odejsciu trójki adminów , którzy nie darzyli PIS wielką sympatią, być może teraz będzie można zamieszczać "PISOWSKA PROPAGANDĘ"
    Być może nawet na stałe znajdą się te wpisy, bądź na podium bądź na SG.
    Został nam ci jeno admin który również jest proPISowski a i od lat jest fanem Kaczora,o.Rydzyka poseł Pawlowicz itd
    On nie pozwoli na zamieszczanie paszkwili, fake newsów i wszystkiego tego co jest antyPISowskie.
    Co to to nie.
    Znam go
    Tak że spoko,bo nadchodzą dobre czasy i nikt się nie będzie tymi wpisami.......ośmieszał
    8-))))))
    Pozdrawiam
    Miłego popołudnia
  • Czytając końcówkę tej dyskusji o portalu
    nie ulega watpliwości, że portal powstał i uaktywnił wielu blogerów w większości jarających się zyskami z jego działalności. Idei żadnej w ich poczynaniach nie było. Z czasem gdy kasy zbrakło pozostało kilku ideowców pracującytch tutaj za darmo. Co im przyświecało ? Nie wiem! Pewnie jakieś korzyści z tego mieli , choćby realizowali jakieś swoje pasje i wizje. Szczerze mówiąc ja na taki układ to bym nie poszedł, choćby z tego powodu, że muszę na życie mimo emerytury zarabiać. Nie mam ochoty na szczaw i mirabeli jako podstawę pożywienia choć i jedno i drugie chętnie w sezonie od czasu do czasu podjadam.
    Aż dziw bierze, że to jeszcze się kręci, mimo kroplówki właściciela RO.
    Jesli chodzi o konflikt KJW z pozostałymi w sprawie CP, to cały czas uważam, że to on ma rację. Bez idei i wartości scalającej społeczeństwo, określającej ład współżycia społecznego jest przysłowiowa h..j dupa i kamieni kupa! Przecież rolę takiej idei spełnia nauka KRK , a krzykliwi wyznawcy tej religii piętnują ideę Wojtasa jako zbędną i błędną. BYć może jako konkurencyjną do ich wiary mimo, że na wartościach chrześcijańskich CP jest usadowiona.
    I jeszcze o elitach
    Dzisiejsze "elity" swoim 13-letnim córkom fundują zabiegi powiększania ust i piersi - uatrakcyjniając ich seksualność. Chyba po to by ściągnąć najszybciej jak to możliwe majętnych dawców nasienia. Znam takie przypadki. Czego więc wymagać od takich "elit"?
  • @Janusz Kamiński 12:10:25 Pogląd elitarny: Tyle Polskości ile Własności
    Rzeczony INTELEKTUALISTA POLSKI napisał coś takiego:

    //Własność jest w genach i narzucona przez Naturę.
    Wszystkie drapieżniki i sporo zwierząt stadnych ma swój własny obszar terytorialny i wara obcym od tego, bo krwawo może się to skończyć.

    Własność w sensie psychologicznym jest egzemplifikacją swojej wartości. Jedną z podstaw do dumy i godności.

    Własność nie może być mylona, czy utożsamiana z bogaceniem się, konsumpcjonizmem, czy materializmem.

    Brak własności to nędza. Dewastująca patologia.//

    Otóż tak po prawdzie, NA WŁASNOŚĆ MAM TYLKO SWOJE CIAŁO, którego potrzeby jakoś muszę zaspokajać. A "zewnętrzne posiadłości" tylko ograniczają chociażby kontakty między ludźmi, niezbędne dla wykształcenia poglądów dojrzalszych niż te ELITARNE Janusza Kamińskiego.

    na przykład ten //Wszystkie drapieżniki (narzuconą przez Naturę) własność mają w genach//

    Doprawdy? A cóż by one, z tą własnością zewnętrzną robiły?

    Wilki przesuwają dziennie swój "obszar własności" o 20 km. Jak mogą one upilnować obszary "ich własne" w dniach poprzednich? I przecież wzajemne dzielenie się zdobyczą jest cechą charakterystyczną rodziny canidae (psowatych), podobnie jak wspólny wychów młodych (rzecz nieznana Karolowi Darwinowi). A największe z ptaków, albatrosy, regularnie odwiedzają prawie wszystkie (z wyjątkiem Europy i Antarktydy) Kontynenty. A jak na przykład drapieżne delfiny oraz rekiny mogą kolekcjonować jakąś własność? Przecież to totalne DUREŃSTWO.

    Ale do rzeczy. Kilka dni temu słyszałem mego kolegę, Jana Kozáka, jak mówił, że CZŁOWIEK BOGATY pochodzi od słowa "BÓG", co w językach słowiańskich początkowo oznaczało, że był on bogaty WENĘTRZNIE ŚWIATŁEM, które promieniowało zeń na jego społeczne otoczenie.

    https://www.youtube.com/watch?v=QA3O_8JMaQo

    W Indiach wielkim kultem otaczają ich świętych, którzy szczycą się tym, że nic nie posiadają (chodzą nago - jak święci Jainów, przez nich uważani za "bogów" - tak! Jaini to najbogatsza materialnie grupa ludności w Indiach) W Katmandu przed 41 laty widziałem na lotnisku, jak wystrojona we fraki i białe hinduskie spodnie gromadka "pingwinów" - czyli oficjałów Nepalu - rozwinęła czerwony chodnik by przyjąć na nim kilku prawie nagich (tylko pomarańczowa przepaska na biodrach) starców, z kijami-laskami w jednej ręce i bańką (ze świętą wodą z Gangesu) w drugiej. I oczywiście odwieziono ich do króla w czarnych luksusowych mercedesach)

    Kult bogactwa (upodobnienia do Boga) MATERIALNEGO pojawił się dopiero w Oświeceniu, wraz z pojawieniem się BURŻUAZJI, która "zimną społeczność żydów wzięła sobie jako model do naśladowania" (Maurice Joly w "rozmowie w piekle Monteskiusza z Makiawelem", 1864 - na kanwie tego paszkwilu pojawiły się PROTOKOŁY MĘDRCÓW SYJONU w 40 lat później)

    A z tego "kolekcjonowania na wyścigi własności" wynika obecnie tylko monstrualna DEWASTACJA ZIEMI i SAMOZNIEWOLENIE się kompletnie zdurniałej ludzkości. I tyle i po to mamy dziś w Polsce elity, w rodzaju Janusza Kamińskiego, aby ten proces ZDEBILNIENIA przyspieszać.
  • @Talbot 09:41:06
    //Neonowe "elity"//
    ????
    ot dowcipnis
    8-))))))))
    pzdr
  • @Berkeley72 17:33:58
    No i po co te złośliwości i ironia?

    Traktując kogoś z pogardą i wyśmiewając poprawia sobie pan nastrój?

    Nawet będąc wybitnymi specjalistami w temacie, możemy mieć różne zdania. Ale takimi nie jesteśmy.
    Pan ma swoją wiedzę, a ja swoją. I to nie z National Geographic.
    Odnośnie zachowań zwierząt moje wiadomości czerpałem od wybitnego noblisty Konrada Lorenza. To wiarygodne źródło - zapewniam.
    Gorąco polecam trzy jego z książek - "I tak człowiek trafił na psa", "Opowiadania o zwierzętach" (najmądrzejszym ptakiem jest gęś, a najgłupszym orzeł) i przede wszystkim - światowy hit "Tak zwane zło".

    Może po lekturze, tu i ówdzie się pan ze mną zgodzi.

    Co do własności, błędnie utożsamianej z majątkiem, kieruję się głównie cnotą chrześcijańskiego ubóstwa, czyli na unikaniu gromadzenia niepotrzebnego majątku.
    Ubóstwo chrześcijańskie nie polega na niedostatku czy biedzie, tak jak chrześcijaństwo nie polega na odrzuceniu świata materialnego.
    Ubóstwo polega na szanowaniu tego, co się posiada, na umiejętności dzielenia się z innymi. Dla osoby wierzącej sprawy materialne są ważne, ale nie powinny przesłonić jej prawdziwego celu życia. Konkretnie ubóstwo chrześcijańskie stoi w opozycji wobec postawy konsumpcjonizmu.

    Lecz przyznam się też, że w pełni zgadzam się ze słynnym prawem Adama Smitha - "Państwo jest bogate bogactwem swoich obywateli".

    Pozdrawiam
  • @
    Lubię Twoje dywagacje - u mnie masz 5
  • @Husky 17:21:16
    "Został nam ci jeno admin który również jest proPISowski "

    O kurcze , to musi co Opara.
  • @Janusz Kamiński 18:28:20 Własność to nie majątek? Proszę podać przykłady
    To odnośnie stwierdzenia:

    //Co do własności, błędnie utożsamianej z majątkiem, kieruję się głównie cnotą chrześcijańskiego ubóstwa, czyli na unikaniu gromadzenia niepotrzebnego majątku. //

    Wg słownika majątek = mienie w znaczeniu ogólnym – ogół rzeczy i zwierząt będących czyjąś własnością;

    A odnośnie stwierdzenia //Ubóstwo chrześcijańskie nie polega na niedostatku czy biedzie,// to wynika stąd, że CECHĄ CHRZEŚCIJAŃSKIEGO UBÓSTWA JEST POSIADANIE MAJĄTKU (bo biedni takowego nie posiadają).

    A odnośnie Konrada Lorenza to zdaje się on zauważył, że "canidae (psowate, wśród nich wilki) nie dość że zwykły polować razem i dzielić się żywnością, to i dokarmiać te, które w polowaniu (na grubą zwierzynę oczywiście) nie brały udziału - także "żebrające o to" okoliczne lisy, kruki, etc. I gdzie tutaj jakieś poczucie własności?
  • @Janusz Kamiński 18:28:20
    Drogi Kolego. Nawet w tej spokojnej replice popełniasz błędy wskazujące na niespójność własnej idei życia.

    Tu chodzi o stosunek do dóbr.
    "Ubóstwo chrześcijańskie nie polega na niedostatku czy biedzie, tak jak chrześcijaństwo nie polega na odrzuceniu świata materialnego.
    Ubóstwo polega na szanowaniu tego, co się posiada, na umiejętności dzielenia się z innymi."

    O ile jeszcze pierwsze zdanie da się wyjaśnić - w sensie gromadzenia dóbr niepotrzebnych, to drugie ma wstawkę judaistyczną . Dzielenie się z innymi - nie jest naszą powinnością.

    Ogólnie - powinniśmy dążyć do życia w dobrobycie.
    Ten dobrobyt jest u hinduskich świętych opisanych przez Berkeley'a. Mają wszystko to, co jest im potrzebne.
    Natomiast jak się chcesz dzieli swym stanem posiadania - znaczy, że masz za dużo.

    Też jedna z dziedzin, która jest zafałszowana w doktrynie KK przenikaniem judaizmu.
  • @Berkeley72 17:33:58
    Na te kwestie (posiadania), mamy bliskie poglądy.
    Miałem nadzieję w Zakopanem na duchową ucztę , a tu zawód. Szkoda.

    Myślę, że nie byłeś przygotowany do takiej rozmowy.
  • @Berkeley72 19:52:35
    Ano tak to z tymi niektórymi zwierzętami jest, że są to osobniki społeczne. I takie dokarmianie i nie tylko, bo wiele innych działań społecznych wewnątrz stada jest wyrazem zachowania na rzecz dobra wspólnego.
    Tak też one postępują. Natomiast intruza i nie tylko, bo potrafią usunąć swojego członka poza nawias, trzymają właśnie poza terytorium, które uważają za własny teren łowiecki. Oczywiście przemieszczają się na długich dystansach w poszukiwaniu pokarmu. Lecz gdy wreszcie osiągną odpowiednie miejsce, to bronią je właśnie jako swoją własność.

    To prawda, że najczęściej własność to majątek. Lecz nie zawsze tak być musi. Chociaż czasami daje się to wyliczyć w konkretnych pieniądzach.
    Co pan powie na własność intelektualną? Połączy pan to z ciałem? Albo taka własność sentymentalna. To zdaje się nawet termin prawny.

    Lecz chyba mi się wydaje, że zaczynamy się bawić w sofizmaty, a to chyba nie jest dla nas takie ważne. Prawda?
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:59:30
    Może tak być.

    Tu ci nie odpowiem, bo tego nie przemyślałem.


    Pozdrawiam
  • @Janusz Kamiński 10:53:36
    Przestań pierdzielić jak potłuczony.

    " W Ameryce to nawet możesz zastrzelić intruza w swojej posiadłości. Widziałem tysiące znaków PRIVATE PROPERTY - NO TRESPASS. Policja też ci nie wlezie bez nakazu"

    O jakich posiadłościach mówisz? O tych zrabowanych Indianom.Wymordowali miliony Indian gwałcili ich kobiety a z ich dzieci zrobili alkoholików.Zrabowali im wszystko i na tych ukradzinych włościach udają wielkich właścicieli.To samo było w Australi gdzie bydło europejskie wymordowało Aborygenów i zawłaszczyło ziemię i bogactwa tej ziemi.
    A co było w Polsce? Po wojnie kraj był zrujnowany więc Polacy przystąpili do odbudowy jednego wielkiego gruzowiska .I jak już odbili się od dna żydobolszewicka swołocz postanowiła im to ukraść i zrobić sobie prywatne żydowskie księstwo.Ukradli fabryki kopalnie, piekarnie i pegeery pozbawjając majątku ich właścicieli którzy odbudowywywali ten kraj ze zgliszcz i to oni byli prawowitymi właścicielami tego majątku.

    I Pan Wojtas ma 1000% racji mówiąc ,że te świete prawo własności to wasz perfidny żydowski wymysł.Wy to już macie we krwi to że właścicielem stajecie się wtedy gdy komuś coś ukradniecie i żyjecie na tym majątku jak pasożyty.
    Pan Opara się o tym przekonał na własnej skórze gdy takie gnidy ograbiły go z krwawicy życia.
  • @Janusz Kamiński 10:53:36
    "W Ameryce to nawet możesz zastrzelić intruza w swojej posiadłości. Widziałem tysiące znaków PRIVATE PROPERTY - NO TRESPASS. "

    W Ameryce ludzie mają w swoich domach magiczne latające dywany. Widziałem to w filmach.

    Są różne prawa w różnych stanach, zwykle po "zastrzeleniu intruza w swojej posiadłości" odbywa się proces gdzie winny zabójstwa musi wykazać, że działał w uzasadnionej i koniecznej samoobronie.

    Pouczającym przykładem jest słynna sprawa zastrzelenia japońskiego studenta w Luizjanie (w stanie gdzie dominuje poparcie dla właścicieli przeciw intruzom).

    Zabójca najpierw został uniewinniony przez ławę przysięgłych a następnie skazany w procesie cywilnym na ogromną grzywnę, która go kompletnie zrujnowała (stał się bezrobotnym i bezdomnym).

    https://en.wikipedia.org/wiki/Shooting_of_Yoshihiro_Hattori

    To zabójstwo wywołało wielkie oburzenie w Ameryce i przyczyniło się do wprowadzenia federalnych praw (obowiązujących w wszystkich stanach) utrudniających dostęp do broni.
  • @Pedant 10:59:38
    Zgadza się. Co stan to obyczaj. Sam się o tym przekonałem.

    Lecz mi nie chodzi o stanowe szczegóły, tylko o narodowy paradygmat, przywieziony jeszcze z Anglii - My home is my castle.

    I przyznasz, że jest to tam u was bardzo silne. Szczególnie na bogatych przedmieściach i na prowincji.
  • @matterhorn 10:16:15
    "te świete prawo własności to wasz perfidny żydowski wymysł."

    Na tym portalu w krótkim okresie czasu, po raz kolejny dowiaduję się, że jestem żydem.
    Chociaż nigdy nie miałem przyjemności pana oglądać, a pan również mnie nie widział.

    Ale powtarzacie to chórem. Bardzo ubogi repertuar macie. Nawet powiedziałbym - ograniczony.

    Zapomniał jeszcze pan o Hunach, Piktach, Wikingach, Mongołach, a także o Hitlerze i Stalinie.

    Może pan sobie morderców wybierać wszędzie. Takich, które panu akurat pasują do nastroju.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:59:30 Własnością INTELEKTUALNĄ należy się dzielić. To OBOWIĄZEK każdego NAUCZYCIELA
    kol. Wojtas zauważa:
    //Ogólnie - powinniśmy dążyć do życia w dobrobycie.
    Ten dobrobyt jest u hinduskich świętych opisanych przez Berkeley'a. Mają wszystko to, co jest im potrzebne.
    Natomiast jak się chcesz dzieli swym stanem posiadania - znaczy, że masz za dużo.//

    No właśnie, ja "z dobroci serca" dzielę się swym INTELEKTUALNYM STANEM POSIADANIA (inaczej BOGACTWEM DUCHOWYM jak to się dawniej mówiło). I nie dość, że nic na tym nie tracę, to jeszcze innych tym BOGACTWEM WZBOGACAM - bo przecież to Arystoteles zachwalał EUDAJMONIĘ, życie interesujące pod względem wzbogacających nas (i naszych rozmówców / czytelników) doznań zmysłowych.

    Niektórzy jednak utrzymują, że ja jestem "przeedukowanmy' (ang. overeducated), czyli nie przystosowany do życia w kraju, którego BOGACTWO polega (patrz J. Kamiński) na SUPERBOGACTWIE jego OBYWATELI, jak np. ma to miejsce w USA.

    No i w tej sytuacji staram się dzielić z komentatorami Neonu, informacją wynikającą z mego STANU POSIADANIA doświadczeń życiowych, że w USA - i coraz częściej zatem i w Polsce - żadnej EUDAJMONII ludzie w życiu nie zaznają, pomimo obecnego "kolekcjonowania na wyścigi" BOGACTW, określających ich STAN POSIADANIA, a zatem i (TOTALNIE ZAKŁAMANY) społeczny status.
  • @Berkeley72 16:25:46
    Jednostronne nieco ujęcie prowadzące do takich samych skutków jak bogactwa materialne.

    Chodzi o to - w jaki sposób "dzielimy się" wiedzą. Przecież inkwizytorzy palący na stosie czarownice też "dzielili się wiedzą", że czary są niezdrowe, zwłaszcza dla ducha. Stąd pouczali jak uzyskać status wyższego intelektu te delikwentki.

    U nas też mamy inkwizytorów, którzy chcą narzucić nam swą intelektualną wyższość i "nawrócić" np. na Jehowę.
    Są inni choćby twierdzący, że wszystko wymyślili Grecy itd., itp.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:47:39
    Wyłgałeś się od odpowiedzi, gdy ja też chciałem zadać podobną.

    To pozwolę sobie zadać łatwiejsze pytanie i niecierpliwie oczekuję odpowiedzi.

    TATUAŻ

    No właśnie. Ta prymitywna sztuka dekoracji podbija świat.

    Powiedz mi, kto jest właścicielem ozdobnego tatuażu na ramieniu oznajmiającego I LUV KRZYCHU?
    Albo tego motylka na dupci?

    Przecież to wykonał "artysta" w salonie.

    Co mi powiesz?
  • @Janusz Kamiński 05:43:40
    Tatuaż jest formą przekazu; kto jest właścicielem głosu przekazującego informację?

    Czy ważniejszy jest głos, czy przekazywana informacja?

    Wydaje się, że takie ujęcie jest już judaizowaniem, gdyż ta opcja dąży do zmonetyzowania wszystkiego - także uczuć.
    Dlatego zdecydowanie nie zgadzam się z takim ujęciem wskazując na konieczność zmian podejścia do problemu własności w sytuacji zmiany systemowej.
    Dopiero odrzucając tę formę judaizacji (własność) możemy zacząć tworzyć pojęcia związane z dobrami materialnymi i ich rolą w społeczeństwie.

    Elity polskie - to ci, co to rozumieją.
  • "Elity polskie" ?????
    Przede wszystkim to trzeba sobie uzmysłowić, ze w Polsce nie wykształciła się inteligencja w rozumieniu europejskim jako klasa mieszczańska (przytaczam za J.Chałasińskim). W Polsce w wyniku zwycięstwa kontrreformacji cofnęliśmy się w rozwoju czego konsekwencjami stały się rozbiory. W Europie doszło do rewolucji w Rosji także r.1917 co wywindowało Rosję do potęgi w skali globalnej. W w Polsce panowało stagnacja i zacofanie-parafiańszczyzna. W Polsce nawet nie było miast typu europejskiego tylko osady fabryczne gdzie ludność skupiała się tylko i wyłącznie wokół życia fabryki-miejsca pracy(przytaczam za J.Chałasińskim). A jak jest dzisiaj? Czy młodzi Polacy czytają klasyków literatury europejskiej czy rosyjskiej? Kim jest dzisiaj inteligent? Przytoczę wiersz autorstwa Jerzego Czecha "Margrabia Wielopolski", który mawiał o Polakach:

    "Dla Polaków można zrobić wszystko, z Polakami nic."

    a oto wiersz:

    "Twej pogardy nikt ci nie wybaczy
    Myśmy ciemni, zapalni i łzawi
    A tyś dumny, tyś z nami nie raczył
    W narodowym barszczu się pławić
    Po co w twarze logiką nam chlustasz?
    Nie czytaliśmy Hegla jaśnie panie
    Dla nas Szopen  –  groch i kapusta
    I od czasu do czasu powstanie"

    A na zakończenie słowa Otto von Bismarcka względem zachowań irracjonalnych-szalonych ówczesnej "inteligencji polskiej" wobec działań hrabiego Wielopolskiego:

    "Że myśmy nie życzyli powodzenia, a utrudniali dzieło Wielopolskiego, to łatwo zrozumieć, lecz że go Polacy nie poparli, to się nigdy nie da wytłumaczyć."
    https://pl.wikiquote.org/wiki/Aleksander_Wielopolski

    Znamienna jest również postawa "polskich intelektualistów" wobec Rudolfa Weigla-pogromcy tyfusu plamistego i tego, który ocalił ok.5 000 osób od śmierci podczas okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. Z tematem można się zapoznać w linku poniżej:

    http://reemigrant1331.neon24.pl/post/149590,rudolf-weigl-czlowiek-ktory-pokonal-tyfus-plamisty

    Żywym przykładem "polskiej inteligencji" było/jest jej zachowanie wobec pana Ryszarda Opary dzisiejszego gospodarza NEon24.pl a wcześniej(o czym się dowiedziałem niedawno) także twórcy Nowego Ekranu.

    Dla zainteresowanych opinią na temat inteligencji w Polsce polskiego noblisty w dziedzinie literatury Czesława Miłosza zapraszam do postu umieszczonego dziś na portalu(link poniżej):

    http://reemigrant1331.neon24.pl/post/149652,inteligencja-w-polsce-oczami-czeslawa-milosza
  • @Tomasz M.Wandala 08:48:18
    Rozumuje Pan w duchu judaizmu odnośnie sposobu kształtowania elit.

    Temat szeroki. Napisałem komentarz pod pańską notką. Ale temat jest rozległy i wymaga bardzo poważnej i szerokiej dyskusji. Bez żadnych obwarowań.
    Jest pan w stanie taką dyskusję zorganizować?
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:11:50
    Dyskutujmy...zrobię kilka tematów i zobaczymy...
  • x
    Tatuaże wywołują raka, więc powinny być objęte akcyzą z filtrem, a w następnym kroku zamienione na wodorozpuszczalne eco.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930