Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
940 postów 15435 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Systemowo o cywilizacjach (5). Studium upadku

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Obserwując idee cywilizacyjne i ich wdrażanie w kształt społeczny zauważalne są fazy rozwojowe będące odzwierciedleniem faz życia:

 pojawienie się nowej idei, rozwój z osiągnięciem zakresu oddziaływania na społeczeństwo, a następnie pojawiające się formy zdegenerowane prowadzące do upadku.

 
Tu należałoby wyraźnie zaznaczyć rozdział między IDEĄ CYWILIZACYJNĄ a FORMĄ REALIZACYJNĄ.
Idea nie ma kształtu materialnego. Natomiast forma realizacyjna może przybierać różne rozwiązania, a w zetknięciu z otoczeniem zmieniać się bądź poprzez dostosowanie do okoliczności, bądź w odniesieniu do innych idei i wpływów.
 
Dokonując obserwacji z tej perspektywy widać, że czas cyklu rozwojowego cywilizacji (jak formy realizacyjnej idei) jest tym dłuższy im bardziej „pełna” jest idea, czyli im bardziej obejmuje swym zasięgiem wszystkie dziedziny życia. Drugim zaś elementem (powiązanym) jest odporność na wpływy zewnętrzne.
Można to łączyć w ten sposób, że im bardziej „pełna” idea, tym bardziej nastawiona jest na realizację własnych rozwiązań (czyli rozwój wewnętrzny), a mniej podlega wpływom zewnętrznym, gdzie przy braku własnego rozwiązania korzysta się z wzorów obcych. Jeśli te obce wzory są niespójne, czy słabo przylegają do idei własnej – stają się zaczątkiem degeneracji.
 
Tendencja jest stała i ma jednokierunkowy przebieg ZAWSZE kończący się rozpadem struktury.
W warunkach SYSTEMU PERSONALISTYCZNEGO kierunek zmian jest jednoznaczny: od egalitaryzmu personalistycznego do hierarchicznego totalitaryzmu.
 
Czy moje obserwacje są słuszne? Pozostawiam to uwadze Czytelników. Tezą jest twierdzenie, że wszystkie idee cywilizacyjne systemu personalistycznego rozpoczynały swe wdrażanie od idei egalitarnych.
W zasadzie – powinno to być oczywiste: skoro mówimy o systemie personalistycznym, to występuje KONIECZNOŚĆ równego traktowania jednostek składowych. Z natury rzeczy samej.
Dopiero w trakcie realizacji elementy „nabierają” różnego znaczenia stając się przyczyną degeneracji.
 
Istotnym w analizie jest określenie idei cywilizacyjnej – zwłaszcza w kontekście postawionego celu cywilizacyjnego, a następnie rozważenie „miejsca”, które istotnie wpłynęło na degenerację. Nie wszystkie bowiem odstępstwa degenerację wymuszają. Każda forma realizacyjna (podobnie jak żywy organizm) ma wbudowane struktury temu zapobiegające – „LECZNICZE” usuwanie zagrożenia. Tyle, że też jak w organizmie żywym, dotyczy to tylko pewnego zakresu wprowadzanych zmian; które są tymi decydującymi – to można jedynie rozpatrzeć na przykładach konkretnych cywilizacji.
Wydaje się, że bardzo zasadne byłoby dokonać takich analiz na bazie najbardziej znanych i dostępnych poznawczo: Unii Europejskiej, Kościoła Katolickiego i Rzeczypospolitej Polskiej. Przydatne byłyby też rozpatrzenie Cesarstwa Rzymskiego, ale też i krótkotrwałych efemeryd – Francji Napoleona, Niemiec Hitlera itp. Ciekawa jest koncepcja Cywilizacji Żydowskiej, a także specyficzna rola Rosji – to z racji krzyżujących się wpływów.
 
Podkreślę raz jeszcze – wskazane realizacje cywilizacyjne rozpoczynały swe istnienie od struktury egalitarnej, aby przejść do struktury hierarchicznej, pogrążyć się w zawirowaniach, a następnie upaść (rozpaść się). Rzeczpospolita Polska (I RP) przeszła cały cykl kończąc upadkiem. Obecnie występują tendencje odbudowy: czy skończą się powodzeniem?
KK wszedł w stadium chorobowego upadku. Jednak jest to idea „silna”, stąd jej czas cyklu jest długi.
Łatwiejszy w ocenie jest przypadek UE. Idea „słabsza”, czyli „czas życia” – krótszy. Nawet można zaobserwować moment kluczowy dla degeneracji – odejście od zasady konsensusu. Obecnie jest na ścieżce szybkiego rozpadu.
 
Cóż. Ujęcie tematu jest nowe i wymaga stosownych analiz rozwijających. W notce można podać jedynie założenia. Już samo przedstawienie każdej idei cywilizacyjnej stanowi wyzwanie – wszak Cywilizacja Żydowska opisana jest w Biblii, a to jest trochę pisaniny. Dlatego temat jest tylko zaznaczony i wymaga rozszerzonych analiz tematycznych. Czy one nastąpią? Czas pokaże.

KOMENTARZE

  • Poranna Panna
    JA widzę, że to wszystko nie ma znaczenia /odnośnie "studium upadku"/, ale gdy Pana czytam /dziś/, nie wiem dlaczego, słyszę : Kirkegaard.
    Panie Wojtas, nie będę z Panem dyskutował ani wchodził w szczegóły. To, jak i na jakich zasadach/spostrzeżeniach/ buduje Pan swoją własną teorię widzenia /Strzemiński: Teoria widzenia/- to jest pańska sprawa. Dmowski- Piłsudski, Platon- Arystoteles, Rembrandt albo Chirico/ mówią,... albo : przeciwstawiają ich!/ Chciałbym dzisiaj Panu przekazać, że zastanawianie się nad "światem który nas otacza" należy do ontologii i Pan i ja o tym wiemy, wiedzą też pańscy czytelnicy. Niemniej, każde "osobnicze" - czyli "indywidualne!" spostrzeżenie- konstatacja-rejestr wypadków-... to zawsze jest cenne. Niech mi Pan powie: dlaczego TAK CENNE?! :) Zbudujemy jakiś aksjomat?
    :) Miłego dnia
    PS. Jeśli kiedykolwiek jeszcze będziemy "rozmawiali", mogę użyć skrótu "PI"- co będzie automatycznie oznaczało: pożyteczny idiota. Taką /JA/ miałem refleksję, że: gdyby nie byli PI to nikt by im nie pozwolił "piastować urzędów", strzelać, rabować, wysadzać, podpisywać w imieniu.... i co tam jeszcze. Zrobimy tak, ponieważ Pan się tym zajmuje, niech Pan opracuje model "demokracji indywidualnej" "personalnej" "opartej na wartościach chrześcijańskich"- :). Da się?
  • @JimA 09:47:40
    Ciekawy komentarz.
    Podrzuca Pan wielu myślicieli ku porównaniu. Problem w tym, że nie jestem z wykształcenia filozofem - zatem nie interesuje mnie tak szczegółowe rozważanie i porównywanie. Raczej próba syntezy. Bo nie jest ważne dla mnie kto, co powiedział, (a teraz aby coś "naukowo" ująć dla dwóch zdań potrzeba trzech stron odniesień bibliograficznych;-)))), a co z wypowiedzi da się połączyć.

    W swoich uwagach po pierwsze wskazuję na cywilizacyjny (jako oparty na wartościach) kontekst. W tych kategoriach - mamy Cywilizację Polską.

    Jednak obecnie potrzeba odnowienia tej idei w dostosowaniu do czasów współczesnych.

    Drugi element, który pojawił się w poprzedniej notce, to stwierdzenie, że każda wspólnota to swoista cywilizacja - najmniejszym związkiem jest rodzina.
    Czy można opracować model "cywilizacji indywidualnej"?
    Ależ staram się to zrobić od dawna. Zasadnicze jest wskazanie, że w kształtowaniu cywilizacji "większej" nie może być elementu sprzecznego z podstawowymi interesami komórki indywidualnej.
    W takich kategoriach należy tworzyć relacje społeczne.

    Jeśli pojawia się interes nadrzędny, czy ograniczenie - to wskazanie sztuczności, a to ZAWSZE prowadzi do rozpadu na bazie hierarchicznej.

    Myślę, że powoli następuje tworzenie świadomości zbiorowej w tym kierunku. Chociaż jest dużo oporów. Choćby na bazie "narodowej".
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:31:20
    Wiem, że " nie jest Pan z wykształcenia filozofem", ale zdradzę Panu, oni też nie byli, a czasem można poczytać...
    Tak- dążmy wreszcie do syntezy, bośmy się pogubili w analizach. Wszak ze szczegółowych analiz powinna się jakaś synteza wybudować, po latach, w pocie... Pot, krew i łzy- dobry grunt do syntezy, mało filozoficzny, albo: odbiega od pszyjętych schematuf.
    cyt:Drugi element, który pojawił się w poprzedniej notce, to stwierdzenie, że każda wspólnota to swoista cywilizacja - najmniejszym związkiem jest rodzina.
    Czy można opracować model "cywilizacji indywidualnej"?
    Ależ staram się to zrobić od dawna. Zasadnicze jest wskazanie, że w kształtowaniu cywilizacji "większej" nie może być elementu sprzecznego z podstawowymi interesami komórki indywidualnej.
    W takich kategoriach należy tworzyć relacje społeczne." koniec cyt. - komentarz: ROZUMIEM PAŃSKĄ FRUSTRACJĘ- :) jeśli to Pana pocieszy.
    Podobno chińczycy w osobach Konfucjusza i Lao Tsy dawno zauważyli, że człowiecza egzystencja podziela się na etapy. W skrócie: za starzy na seks, za młodzi na śmierć, zatem najlepsza jest: gimnastyka. Z jedną uwagą, Panie Krzysztofie. Niech Pan się nie poddaje propagandzie dojcze-norma. Hildegarda wszak znajdowała panaceum, mega "Środek" z efektem WOW!!! ale gdy dziś ją czytamy, to "przez pryzmat... kurzu"- każdy Wielki Mistrz ma swój własny Sposób na Alcybiadesa ;)
    Sztuka jest niezależna od hierarchii i nakazów, na przykład: nie da się Zmusić obywatela do miłości- zgodzi się Pan. :) i to wcale nie musi nazywać się: demokracja / w sensie, że ta nibymiłość/.
    Tak, zatem odsyłam Pana na ćwiczenia z poezji, to przynosi ukojenie. choć jest to rejon, który dzisiaj nazwalibyśmy: wirtual. W realu zaś lęgną się gamonie i szkodniki. Do broni zatem...:)
    Hm, sam już nie wiem co lepsze, czy dżem czy miód?
    Pozdrawiam
  • @JimA 11:11:36
    "nie da się Zmusić obywatela do miłości- zgodzi się Pan. :) i to wcale nie musi nazywać się: demokracja / w sensie, że ta nibymiłość/."

    Próbuje mi Pan wdrukować swoją narrację. Nieładnie - jestem odporny na takie dictum.

    Tu: nie podał Pan definicji MIŁOŚCI względem której to mniemanie.
    W mojej idei - "miłość to pragnienie współistnienia".
    Fakt, że osobnikowi wykazującemu się skłonnością do destrukcji nie da się nakazać współistnienia, ale cywilizacja może stworzyć bariery to przynajmniej utrudniające.

    Natomiast cywilizacja egalitarnego personalizmu musi opierać się , z natury rzeczy, na pragnieniu współistnienia, chociaż u niektórych to "pragnienie" jest w zaniku i trzeba je odbudować.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:25:27
    cyt:"Próbuje mi Pan wdrukować swoją narrację. Nieładnie - jestem odporny na takie dictum." ależ w życiu! jakżebym śmiał zbliżyć się choćby do naczynia z manipulacją, nie. Nie tylko jest Pan odporny ale i wyczulony, to dobrze.
    cyt:"Natomiast cywilizacja egalitarnego personalizmu musi opierać się , z natury rzeczy, na pragnieniu współistnienia, chociaż u niektórych to "pragnienie" jest w zaniku i trzeba je odbudować."- tak: MUSI. OPIERAĆ SIĘ. Z- NATURY RZECZY. NA PRAGNIENIU ... Tak pisze się manifesty.
    i dlatego mówiłem, że poezja chruśniaka jest lepsza /no zawsze można autorowi wytknąć korzenie, ale tym razem to mniejsza/
    Wyobrażenie.
    cyt: "nie podał Pan definicji MIŁOŚCI"- nie, nie podałem, a jest jakaś? :)
  • @JimA 11:38:59
    No to sugeruję zajęcie się "poezją chruśniaka" - to może być rozwojowe.

    PS. To wcale nie złośliwość . W poetycznej formie większa zdolność wypowiedzi. Sam coś na ten temat napisałem. Wystarczy poszperać w moich notkach.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY