Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
940 postów 15435 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

"Jak wyjść z NATO..."

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Światowid usunął mój koment pod jego notką - nadmiernie "odbiegający od tematu".

 Dobrze, że takie rozważania pojawiają się. Są potrzebne.

Czy wskazane zależności właśnie tak będą wyglądały?
Należy przyjąć strategię z czasu I WŚ - czekanie na osłabienie wrogów.
W naszych warunkach są to cywilizacje istotnie wpływające na polskie społeczeństwo:
Cywilizacja Katolicka,
Cywilizacja Europejska (UE),
Cywilizacja Żydowska (Izrael i akolici).
Jeszcze Rosja, chociaż to odrębna kategoria cywilizacyjna.

Mamy sytuację, gdy KK "dołuje" z opcją twardego lądowania, czyli wpicia się w lądowisko.
UE - przekroczyła już apogeum wpływu i także "zjeżdża w dół".
Podobnie USRael. Rosja także ogranicza swoje wpływy - nie jest zdolna do ekspansji. Putin faktycznie chce przebudowy systemu, ale to jest związane z przesileniem. Wynik nie jest jednoznaczny, a przesilenie oznacza też osłabienie.

Czy warto już teraz silić się na zerwanie związków z UE i USRaelem?
Moim zdaniem nie.
A jak będą wyglądały zaczątki zmian?
Zawirowania doprowadzą do zerwania więzi kooperacyjnych systemu. Obecnie bowiem polega on na sterowaniu produkcją rozmieszczoną w różnych regionach, gdzie wiedza o powiązaniach leży w gestii centrali.
Lokalni producenci nie mają wiedzy i technologii większości złożonych produktów. (Choćby USA stosują komponenty F-35 produkowane w Chinach).
Jeśli wystąpią perturbacje - rozwój sytuacji w Zatoce Perskiej, braknie ropy do zasilenia transportu i maszyn rolniczych. To wystarczy do rozpadu więzi.

Rola Polski?
Stworzyć warunki do samodzielnego funkcjonowania pozwalającego na zapewnienie żywności i podstawowych funkcji życiowych społeczeństwa .
I czekać. W żadnym wypadku nie dać się wciągnąć do konfliktu.

To ogólne zasady Polskiej Racji Stanu na dzień bieżący.
Należy popierać wszelkie działania wzmacniające strukturę wewnętrzną Polski dającą wskazane możliwości. Nawet jeśli musielibyśmy za to płacić wygórowaną cenę - ważny jest cel końcowy.

KOMENTARZE

  • Żeby nie pominąć pewnych kluczowych aspektów sprawy ...
    Pan sugeruje działanie w złej wierze z mojej strony czy szykanowanie ...
    Przytoczmy więc całą moją wiadomość prywatną do Pana:

    //Usuwam Pana komentarz (wklejony w całości poniżej), bo za bardzo odbiega od tekstu tematycznie. Proszę nie obrażać się (szanuję Pana pracę i dlatego zachowuję w tej wiadomości jej tekst), tylko przeredagować, tak, żeby było bardziej DO TEKSTU i nie sprowadzało dyskusji na manowce.//

    Portal nie daje możliwości edycji komentarza, więc to jedyna metoda wprowadzenia poprawki.
  • @Światowid 14:41:28
    Komentarz jest moim skojarzenie nawiązującym do tematu.
    Sam temat zaś uważam li tylko za poboczny istniejącej sytuacji - aczkolwiek nie uznałem go przecież za błędny, czy fałszywy w ujęciu -przeciwnie.

    Ponieważ mamy różne wizje tyczące rozwinięć tematu - wydaje się, że celowym jest zamieszczenie mojego ukierunkowania.
    Zwłaszcza, że Pan chce ograniczyć moje skojarzenia do swojego punktu widzenia.
    Zatem - bez obrazy.
  • @ Autor - słuszne uwagi
    "Należy przyjąć strategię z czasu I WŚ - czekanie na osłabienie wrogów."
    Zgoda

    "I czekać. W żadnym wypadku nie dać się wciągnąć do konfliktu."
    Zgoda

    "Stworzyć warunki do samodzielnego funkcjonowania pozwalającego na zapewnienie żywności i podstawowych funkcji życiowych społeczeństwa ."
    Poza naszymi możliwościami

    "Czy warto już teraz silić się na zerwanie związków z UE i USRaelem?"
    Poza naszymi możliwościami (naszymi, czyli narodowymi polskimi)
  • @Rzeczpospolita 15:06:31
    Zapomniałem: daję 5*
  • @Rzeczpospolita 15:06:31
    Trzeci punkt: straty będą - i dotyczyć będą ludności miejskiej. Nie da się zapewnić im żywności i ogrzewania w warunkach rozpadu struktur.
    Ci związani z wsią - mają dużo większe szanse.
    Fakt, że będzie to trudne, gdyż zniszczona jest infrastruktura lokalna - małe firmy wiejskie zajmujące się przetwarzaniem żywności.

    Sytuacja nie będzie gwałtowna. Są zapasy paliw. Starczą na jakiś czas pozwalając na jakieś korekty dostosowawcze. Ale nie da się odtworzyć i utrzymać istniejących obecnie struktur.
  • @Rzeczpospolita 15:06:31
    A co do ostatniego punktu.
    Nie ma sensu zwalczać aktywnie wszystkich wrogów. Brak na to sił i środków, nie mówiąc o tym, że są zbyt potężni.
    Zamiast wyczerpywać siły na to, należy po prostu budować (odbudowywać) własną tożsamość.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:04:37
    Niemal w całości się z panem zgadzam. Jedynie co bym sugerował po najbliższych wyborach to nieco usztywnić własny kark.
    Innymi słowy nie dać się tak przeczołgiwać jak to miało miejsce ostatnimi czasy.
    O tym pisałem w;
    http://oswiat.neon24.pl/post/149912,dobra-zmiana-pilnie-potrzebna
    Oczywiście nie szarpać się, nie zrywać ani z NATO, ani z Unią.
    Jak mają paść na pysk i jedni i drudzy to czekajmy cierpliwie na ten moment.
    Jeśli USA chce handlować rosyjską ropą narzucając własne marze, to niech handluje ze stratą dla największych gospodarek europejskich.
    Jeśli USA chce zrobić emigracyjny burdel w zachodniej europie, to my pozostańmy na uboczu i za zasiekami z drutu kolczatego.
    Jeśli USA i Izrael chcą zadymy w Zatoce Perskiej i odcięcia z tamtego regionu ropy to my na to nic nie poradzimy, ale też nie w nas to odcięcie najmocniej uderzy.
    USA zaczynając wojnę cłową z Chinami, nakładając sankcje na Rosję i prowokując incydenty z Iranem miotają się bardziej na własną niż na świata zgubę.
    Może być czarno i może być straszno, ale choć raz niech to nie będzie na naszych granicach.
    Zatrzymanie produkcji w zakładach zlokalizowanych na polskiej ziemi stworzy spore problemy, ale do póki wieś będzie w stanie dać chleb, a będzie, to da się to przetrzymać. Ropę z Rosji otrzymamy, więc transport wieś miasto nie będzie zakłócony.
    Gorzej byłoby gdyby i w Rosji doszło do kolejnych zawirowań politycznych lub zamieszek i przerwania dostaw ropy. W takim scenariuszu w naszych miastach może być bardzo głodno i bardzo niespokojnie.
  • Nowe oblicze biedy
    TV Fokus dziś o godzinie 21:05

    Taką zapowiedz widziałem wczoraj wieczorem na TV Fokus.
    Zdaje się, że to będzie film przedstawiający biedę w USA.
    Jeśli film zgodnie z zapowiedzią pokażą, to warto będzie go obejrzeć, by wiedzieć, co się dzieje aktualnie w Stanach i w jakim kierunku zmierza tamtejszy ,,dobrobyt”
  • @Oświat 18:35:27
    Mam wrażenie, że o jednej rzeczy się zapomina. Mianowicie nie bierze się pod uwagę faktu, że elity się starzeją, że następuje zmiana pokoleń, że te fobie i uprzedzenia jakie mają miejsce u obecnie rządzących, nie muszą występować u kolejnych, u tych, które przyjdą po nich.
    Że koszula bliższa ciału, że nikt nie lubi być poddanym, ani też nie lubimy by ktoś nam w kaszę dmuchał.
    Otworzyliśmy się na świat i mamy o nim obecnie inne opinie niż to było w czasach PRL.
    Dziś nie jest on dla nas tak kolorowy i pociągający jak onegdaj, nasze spojrzenie jest bardziej realistyczne.
    Nasza ówczesna PRL–owska miłość do Ameryki prysła, dziś widzimy ją jako agresora i terrorystę.
    Wcześniej czy później przełoży się to na politykę i na jej wektory.
    Ze zmianą sił na świecie, zmienią się także naszej polityki kierunki. Jestem pewien, że będą one ewoluowały w kierunku wschodnim i dalekiego wschodu.
    W okresie PRL Chiny były dla nas na innej planecie, za moment, bez względu czy to się będzie podobało Ameryce czy nie, będziemy mieli do nich jedwabny szlak.
    Zauważmy, że Europa nie tak dawno odrzuciła amerykańską propozycję ścisłej integracji gospodarczej z USA, za to coraz mocniej kierowała się na surowce i współpracę z Rosją.
    Już ten sam fakt dowodzi, że dla krajów europejskich Ameryka przestaje myć jedynym partnerem, a za moment może być sojusznikiem niechcianym i nieporządnym.
    Wyjście, względnie wypchnięcie W. Brytanii z Unii może być tego symptomem.
  • @Oświat 19:59:46
    Podchodzi Pan statycznie, a rzeczywistość zmienia się dynamicznie.
    Stan obecny, także wobec tego, co Pan napisał, jest nie do utrzymania a próby zmian muszą wprowadzić destrukcję; nici łączące są bardzo ponaciągane.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY