Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
940 postów 15435 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Inaczej o polityce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Mamy do czynienia z ogólnym zdegenerowaniem polityki.

 

Dotyczy to w takim samym stopniu polityków przywiązanych do poszczególnych partii politycznych, samych partii, ale też propagatorów medialnych, czyli wszystkich zajmujących się polityką - dziennikarzy, blogerów. Takie samo upolitycznienie dotyczy sędziów i kleru (wszystkich wyznań).
 
Zapewne ocena jest radykalna i w jakiejś części krzywdząca niektóre środowiska i poszczególne osoby, jednak w swej masie - faktycznie odzwierciedla tematykę podejmowana  w "publicznej przestrzeni medialnej".
 
Skąd taki  ostry osąd?
Każdy Czytelnik sam może dokonać takiej oceny jeśli stać go na obiektywizm. Polityka jest obecnie postrzegana jako realizacja poszczególnych rozwiązań społecznych - bardziej lub mniej społecznie oczekiwanych. Opozycja kieruje się zasadą "aby było tak jak było", czyli aby przywileje i korzyści grupy dawniej sprawującej władzę zostały im przywrócone. Ta grupa jest na tyle duża, że nie da się im tego zapewnić bez wyraźnych ograniczeń dla reszty. A reszta jest jednak większością. Może tylko mało uświadomioną.
 
Obecnie sprawujący władzę realizują rozwiązania przyjazne upośledzonym warstwom społecznym, ale nie wskazują modelu końcowego, zasłaniając się meandrami polityki światowej.
 
Mamy więc typowe bezhołowie: z jednej strony brak jest modelu do jakiego dąży władza, z drugiej brak badań nad preferencjami społecznymi.
 
PiS nie przedstawia modelu końcowego. Trudno powiedzieć, czy z przyczyn pragmatycznych, czy też faktyczny model odbiega od oczekiwań społecznych, a rzucane są tylko "ochłapy", aby "zanęcić" społeczeństwo do głosowania na tę partię. 
Znaczna część społeczeństwa zachowuje dystans względem PiS właśnie z tych względów - domniemuje, że faktycznym celem jest zwiększenie zamordyzmu. Te obawy skrupulatnie i z dużym wyczuciem są podsycane przez opozycję, która liczy na zawirowania społecznej świadomości mogące przywrócić jej władzę i przywileje.
 
Opozycja nie przedstawia żadnego programu i odwołuje się do poparcia ze strony dawnych beneficjentów władzy. Nic więcej.
 
Uzupełnieniem jest konstatacja, że brak jest nawet badań nad preferencjami społecznymi tyczącymi organizacji życia społecznego. Przecież to społeczeństwo jest suwerenem (przynajmniej formalnie) i to społeczeństwo powinno mieć wpływ na to jak działać powinny sądy, jaki model szkolnictwa i jakie relacje płacowe między najlepiej zarabiającymi, a najniższymi pensjami; jakie są "widełki" akceptacji. Dotyczy to też systemu emerytalnego i ochrony zdrowia.
Czyli podsumowując: modelu państwa.
 
Dopiero mając takie dane można rozważać jak je realizować. Kto personalnie i która partia przedstawi najlepszy model dochodzenia do tych założeń - bo to jest rola polityków: realizować społeczne oczekiwania w warunkach określonych okoliczności wewnętrznych i zewnętrznych. Fakt, że nigdy ideału się nie osiągnie, ale należy doń dążyć i względem tego należy oceniać poczynania polityków. Ci niekiedy muszą podejmować decyzje niepopularne, ale konieczne dla realizacji ważniejszych celów - a tylko rozumienie zbieżności takich działań z modelem docelowym jest tu miarą w ocenie.
 
Zatem pytanie:
czy w ramach przedwyborczych "przetasowań", na podstawie przedstawianych programów i deklaracji, da się wyłonić model państwa  (Rzeczypospolitej), który chcemy współtworzyć?

KOMENTARZE

  • autor
    PiS nie przedstawia modelu końcowego.....

    To nie do końca prawda.
    PiS nieustannie trąbi, że chodzi mu o to by społeczeństwu żyło się lepiej, by się rozwijało i było zamożne, słyszeliśmy różne gatki o innowacyjności, o likwidacji biedy. Mamy dorównać poziomem życia tym najbogatszym krajom unii i takie ,,cuś tam”.
    Tylko kwestia na ile tak się dzieje, na ile jest to działanie dla społeczeństwa, na ile jest to możliwe, a na ile, by wygrać kolejne wybory?
    Nie chcę tu krytykować rządzących, bo pewne posunięcie prospołeczne się dzieją, ale też dawanie kasy, to i inflacja idzie w górę i ceny na rynku nie tylko pomidorów są wyższe.
  • @Autor
    "Mamy do czynienia z ogólnym zdegenerowaniem polityki."

    Tak może uważać tylko wieczny utopista, ciągle poszukujący ludzi bez skazy by powierzyć im władzę. Taki utopista tworzy ciągle wizje nowych ustrojów opartych wyłącznie na takich hipotetycznych ludziach idealnych, pozbawionych wszelkich słabości. Ciągle również jest niezadowolony z działań realnych ludzi sprawujących funkcje publiczne.

    Dla realisty zaś takie zachowania ludzi w kręgach władzy są czymś normalnym, bo realista wie że ludzie to ludzie i zawsze mają i będą mieć ludzkie wady i słabości. Dlatego też realista pragnie by władza była w jak największym stopniu ograniczona, by jak najwięcej władzy miały instytucje a nie ludzie, by te instytucje wzajemnie się kontrolowały. Realista optuje za jak najszerszą prywatną sferą działalności dla każdego, właśnie dlatego że ogranicza to władzę i jej zepsucie.
  • Mamy do czynienia z zupełnym zdegenerowaniem społeczeństwa
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    kompletnym zidioceniem, jakiekolwiek wyjątki nie czynią wiosny,

    to i polityka dostosowuje się do poziomu społeczeństwa, ostatecznie polityka to taktyka hodowlana, dopasowywana do trzody.
  • @Oświat 09:35:56
    o co się stało z twoją notką o zwrocie indiańskiej ziemi ?
  • @Oświat 09:35:56
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Niestety, nie znają ani prawa naczyń połączonych, ani krótkiej kołdry.
  • @programista 09:40:58
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Realista wie, że w Polsce do władzy są wypychane największe szumowiny, którym daleko nie tylko do ludzi idealnych, ale i do przeciętnych.

    Realista nie chce, aby władza była ograniczna, bowiem ograniczona władza to żadna władza, a jak nie ma władzy, to jest chaos, i w każdej chwili można wziąść w mordę od sąsiada, lub zostać ograbionym przez wędrowną bandę wesołków.

    Realista wie, iż zarówno władza, jak i prywata, demoralizuje, degeneruje ludzi, dlatego chce ograniczenia prywatnej sfery działalności, aby każdy nie wchodził mu na głowę, bo głąb się dorobił, i może.
  • @interesariusz z PL 10:21:03
    Realista uznaje istnienie stanów pośrednich i nie miota się stale wyłącznie pomiędzy dwiema skrajnościami.
  • @Oświat 09:35:56
    Zgoda. Ale czy "pełniejszy brzuch" - ma być modelem docelowym?
  • @programista 09:40:58
    Chore podejście.
    Nie instytucje, a społeczeństwo jest kontrolerem, ale przede wszystkim kreatorem celu. (jeśli uznajemy społeczeństwo za hegemona).

    Ja twierdzę, że można kierować się ideą (Cywilizacja Polska). Mając ideę można wykonać badania w jakim stopniu ta idea jest zgodna ze świadomością społeczną w tej dziedzinie.
    Gdyby zaakceptowana została idea (CP), to można rozważać zakres zgodności świadomości społecznej z tą ideą na danym etapie rozwoju - czyli można określić "widełki akceptacji" dla rozwiązań.
    To dopuszcza ludzką niedoskonałość, ale też daje możliwości kontroli i odsuwania tych, którzy nadto się oddalili od idei.
  • @interesariusz z PL 10:13:03
    To jest świadomym zamierzeniem manipulatorów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:06:50
    nie ma pan racji. Podstawą instytucje a nie ludzie. Bo ludzie są różni i zawsze co jakiś czas trafi się szuja. A nawet częściej.
    A kto ma się kierować ideą, którą wymyslił bloger i która jest kreacją, a nie rekonstrukcją?
    Programista ma rację.
    Bo czymże jest społeczeństwo? Tam zawsze będzie hierarchia. Jedni są mądrzejsi, bardziej pracowici, sprawniejsi. I każda władza w końcu demoralizuje. Tylko odpowiedny system instytucjonalny może stworzyć sprawne państwo.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:06:50
    A kto ma stwierdzać, czy ktoś oddalił się od idei? Zwłaszcza, ze każda idea może mieć też różne nurty, któe przekształcą się w doktryny.
    Pańskie tezy może akceptować w cąłości tylko ktoś, kto nie zna historii. Potęgę trwałą osiągały społeczeństwa dobrze zinstytucjonalizowane.
  • @Wican 11:27:44
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    skoro podstawą są instytucje, to proszę omówić deprawację płynącą z niezawisłości sądów.

    Sądy, to najważniejsza instytucja. Nieprawdaż?
  • @Wican 11:27:44
    Manipulator.
  • @Wican 11:30:16
    Obywatelami są ludzie świadomi, a nie przygłupy.

    Czy "warzywko" ma prawo decydować o losie innych?
  • @interesariusz z PL 11:36:45
    To jedna z opcji wskazywania manipulatorom ich umocowania.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:53:00
    "Przecież to społeczeństwo jest suwerenem (przynajmniej formalnie)"

    nawet jeżeli większość społeczeństwa to "przygłupy".
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:06:50
    "społeczeństwo jest kontrolerem, ale przede wszystkim kreatorem celu"

    i stworzyło cel - "pełniejszy brzuch".
  • @interesariusz z PL 10:14:22
    o co się stało z twoją notką o zwrocie indiańskiej ziemi ?.....

    Musiałem usunąć, bo czarna magia okryła ją kurtyną ciemności.
    Czort wie z jakiej przyczyny.

    O temacie ,, Dawać kasę frajerzy” można poczytać na:
    https://wiernipolsce.wordpress.com/
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:59:02
    "pełniejszy brzuch"...
    Niekoniecznie, ale jak bym napisał, coś w stylu –socjalizmu z ludzką twarzą i z pełnymi półkami, przy tym z wolnością gospodarczą (nie chciałbym by mnie okrzyknęli komuchem)
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:53:00
    Też mam coś do powiedzenia:

    https://iddd.de/AdminFotos/pisowskiglupek.jpg
  • @adevo 14:48:24
    Proszę o wersje PO i " .nowoczesny głupek". Ten od PSL - jest znany.
    Ciekawe - jak z Kukizem, no i jak ma być z narodowym głupkiem?
  • @Oświat 13:05:01
    Czyli : "pełny brzuch +"?
  • Nie!
    "czy w ramach przedwyborczych "przetasowań", na podstawie przedstawianych programów i deklaracji, da się wyłonić model państwa (Rzeczypospolitej), który chcemy współtworzyć?"
    ---------------------
    Nie - ponieważ tubylcy nawet od tasowania są odsunięci.
    Wniosek?
    Tasuje okupant. Ponadto trwa wojna czarciego pomiotu z ludźmi stworzonymi przez Boga. Ciągle pomiot otwiera nowe odcinki frontu - gdzie najnowszym odcinkiem są sodomici jako narzędzie w łapkach pomiotu. Pełny brzuch natomiast nie jest celem pomiotu - tylko etapem - bo pełny brzuch pełni tutaj rolę swoistej narkozy. Narkozy - pod którą czarci pomiot prowadzi ludzi do Piekła.
  • @@@
    Cała ta dyskusja wskazuje tylko jeden smutny fakt.

    Obudzeni wreszcie po 4 latach zmiany, jakiejkolwiek zmiany, lub raczej uwolnienia się z doktryny społecznego imposybilizmu, stanęliśmy wszyscy na starcie i zaczynamy dyskutować, czy będzie sprint 100 mtr, a może 110 metrów przez płotki, albo więcej - 800 mtr, a nawet 3000 mtr z przeszkodami, a jeden taki proponuje nawet maraton.

    Jedni zwracają uwagę na predyspozycje zawodników, a drudzy na walory stadionu.

    Jak widzicie po 4 latach Kukiz poddał się, bo nie podołał pracy umysłowej. Przerosło go.

    A chyba najostrzej, lecz zarazem najtrafniej oszacował sytuację kolega InteresariuszPL - to społeczeństwo mamy do dupy.

    A całe rozważania Wojtasa opierają się na takim właśnie utopijnym założeni, że suweren, który decyduje, jest na wysokim poziomie. Uczciwy, przyzwoity i zgodny. Nic z tego.

    Tak samo wican - tylko część rozwiązania, co mu zresztą udowodniono, że najważniejsze są silne instytucje jest słuszna. Szubrawcy, im instytucja będzie miała silniejszą władzę, tym bardziej potrafią ją zeszmacić. To właśnie przywołane sądownictwo.

    Kaczyński zakłada, że zapełniając ludziom brzuchy, by wzbudzić chęć tworzenia majątku w końcu rozbudzi także odpowiedzialność i praworządność. Niestety, ciągle większość woli skombinować, załatwić niż zapracować.

    Poza tym - tego dyskusja nie tyka - jesteśmy w ważnym momencie przełomu i upadku cywilizacji (jak przegramy). Toczy się pierwsza tego rodzaju wojna na świecie. Wojna o umysły.

    Dlatego to jest bardzo dobre - dyskutować, dyskutować i dyskutować.
  • Jak się zmienia polityka oto przykład...
    Znalezione w sieci:
    "
    Wśród zagadnień omawianych w Katarze jest to, kiedy i gdzie umowa USA-Taliban zostanie podpisana i ogłoszona. Talibowie sprecyzowali, że chcą Rosji i Chin jako międzynarodowych / regionalnych poręczycieli umowy.
    Afganistan
    "
    a pamiętacie jak ci sami Talibowie byli w rękach USA (Brzezińskiego) pożytecznymi idiotami walczącymi z Rosją o zniewolenie własnego kraju przez USA.
    Talibowie zrozumieli... musiało minąć wiele wiele lat..
    Solidaruchy jeszcze nie zrozumiały... oby nie musiało popłynąć morze krwi by zrozumieli..
  • Niewiele się zmieni albowiem
    ludzie idą do władzy by robić sobie dobrze, a nie innym. Największe sukcesy w polityce odnoszą psychopaci i to oni nadają jej kierunek. Społeczeństwo głupie wszystko kupi i łatwo je przekupić. Dla idei żyją i pracują bardzo nieliczni, dla pełnego brzucha prawie wszyscy. Jest jeden wielki syf, zakłamanie, cynizm , totalne dymanie i ogłupionych i tych świadomych, bo tych ogłupionych jest zdecydowanie więcej. "Kasa misiu- kasa" rządzi tym grajdołem i dlatego nic się nie zmieni - co najwyżej akcenty. Jeden da mniej drugi więcej, ale dla realizacji swoich potrzeb, a nie społecznych. Ludziom daje się tyle , by cicho siedzieli i odpowiednio zakreśloną kartkę do urny wrzucili.
    Do czego zmierza PIS? Przekonamy się za drugiej kadencji. Ta formacja też jest zamieszana w wielką kasę - Skoki i nie tylko. Polityka to zbiór największych , cyników, kłamców i hochsztaplerów , więc niczego dobrego po nich spodziewać się nie można. Zmierzamy do sytuacji w której wytworzy się kasta władzy przechodząca z pokolenia na pokolenie, która będzie nie do ruszenia z uwagi na totalną kontrolę każdego człowieka. Wszelkie zagrożenia dla władzy - jeśli będą , zostaną zlikwidowane w zarodku.
    Tak więc jesteśmy dymani tutaj na ziemi w swej ziemskiej , materialnej powłoce i prawdopodobnie po śmierci będzie to samo z naszą energetyczną formą. Jednym słowem - z tyłu dupa i z przodu dupa!

    Trzeba się zająć swoim brzuchem - to jedyne sensowne zajęcie. Zrozumiałem to na starość - na emeryturze, a więc nieco zbyt późno. Ale lepiej późno niż wcale!
    Chciał bym, żeby mnie ktoś przekonał, że bzdury napisałem, bo byłem idealistą i jeszcze coś z tego we mnie pozostało.
  • @demonkracja 18:32:52
    Skoro tubylcy są odsunięci, to może wreszcie założą własne miejsce dyskusji i analiz, które pożądany model wyłoni.
  • @Oscar 20:10:04
    Jeden próbował znaleźć poręczyciela - to trzy lata siedział bez wyroku.
    Inny próbował rozważać działanie bezpośrednie - właśnie znaleźli go martwego w celi.

    Chyba taka droga jest mało skuteczna.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:23:54
    "Skoro tubylcy są odsunięci, to może wreszcie założą własne miejsce dyskusji i analiz, które pożądany model wyłoni."
    ------------------
    Nie założą - bo tzw. demonkratura jest całkowicie opanowana przez czarci pomiot. Jednak gdyby coś założyli - to znaczy, że na szpicy tego tworu jest jakiś Bolek.
    Wniosek?
    Państwa nie odbija się kartką wyborczą - natomiast szable - którymi ewentualnie tubylcy chcieliby odbierać ("szablą odbierzemy") tubylcom połamał czarci pomiot w ubiegłym wieku.
  • @zadziwiony 20:22:57
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Jako idealista powinieneś wierzyć, że zdarzają się psychopaci pożyteczni dla społeczeństwa. Zresztą, czy idealizm nie jest przejawem lekkiej psychopatii?

    Społeczeństwo nie jest w tym stopniu przekupione, co otumanione, wyprane mózgi przesączone indoktrynacją. Liczą się fobie, a nie idee, rozsądek czy spawiedliwość, i nawet nie dominuje kasa. Do urn idą nie tylko przekupieni, tylko przede wszystkim wku...ni.

    Z całą pewnością w kaście władzy wyłomy będą robić czarne konie namaszczone przez pociągających za sznurki. Ktoś przecież tym wszystkim zawiaduje po swojemu, skoro władza tak bardzo jest pozbawiona prawdziwej władzy.

    Nie jesteś osamotniony w tym, że za życia nie robiłeś kasy, tylko byłeś idealistą. Niestety, zrozumienie tego na emeryturze jest jak zrozumienie lekkomyślności na łożu śmierci. Można się tylko uśmiechnąć do własnej głupoty, ale jakże miłej naszemu sercu.
  • @demonkracja 21:23:58
    Defetysta. Jak dalej w tę stronę - to będzie defekalista.
  • @zadziwiony 20:22:57
    Był mój komentarz do Pana - i go nie ma.

    Coś się dzieje.
  • @KrzysztofDefetysta. Jak dalej w tę stronę - to będzie defekalista. J. Wojtas 23:12:10
    ------------------------------
    Realista - Panie - realista. Resztę taktownie przemilczę - bo każdy ma słabe chwile.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY