Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
962 posty 15786 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Cywilizacja Polska a ... kultura

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kultura – to wg „ciotki viki” : wieloznaczny termin pochodzący od łac. cultus agri („uprawa roli”), interpretowany w wieloraki sposób przez przedstawicieli różnych nauk.

 Najczęściej jest rozumiana jako całokształt duchowego i materialnego dorobku społeczeństwa. Kulturę można określić jako ogół wytworów ludzi, zarówno materialnych, jak i niematerialnych: duchowych, symbolicznych, takich jak wzory myślenia i zachowania.

 
Bywa utożsamiana z cywilizacją i z wzorami postępowania charakterystycznymi dla danego społeczeństwa; także z tym, co w zachowaniu ludzkim jest wyuczone, w odróżnieniu od tego, co jest biologicznie odziedziczone.
 Pierwszy raz w nowym znaczeniu  termin został użyty przez Cycerona, który w dziele Disputationes Tusculanae użył sformułowania cultura animi (uprawa umysłu) w celu określenia pierwszej w literaturze koncepcji filozofii: od tamtego czasu termin „kultura” zaczęto wiązać z czynnościami ludzkimi, które miały na celu doskonalenie, pielęgnowanie czy kształcenie.
 
Sięgnięcie do podstaw znaczeniowych kultury, obecnie jednego z najbardziej wieloznacznych określeń jest konieczne z tego względu, że nie tylko „ciotka viki”, ale także inne źródła (choćby Słownik Języka Polskiego jako najbardziej istotną definicję kultury podaje: ”całokształt materialnego i duchowego dorobku ludzkości gromadzony, utrwalany i wzbogacany w ciągu dziejów, przekazywany z pokolenia na pokolenie”.) odnoszą się do „stanu” kultury, a pomijają powód jej powstawania i kształtowania się.
 
Pomija się CEL jakiemu kultura służy, a koncentruje się na formach.
 
Tymczasem sprawą nad wyraz oczywistą jest to, że kultura we wszystkich swoich przejawach wiąże się z trwaniem i przetrwaniem środowiska którego dotyczy.
 
Kultura rolna, od której pojęcie się wywodzi, nie jest działaniem „sobie a Muzom”, ale ma na celu zapewnienie pożywienia pozwalającego na trwanie. Owszem, hodowlę róż też można zaliczyć do kultury rolnej, ale względem roli rolnictwa – jest to znaczenie marginalne.

Ta zależność dotyczy także wszystkich innych form „uprawiania umysłu”. Bo w takim samym stopniu związana jest z kulturą zachowania, jak formami muzycznymi, czy malarstwem, bądź prowadzeniem kuchni; wszystkie dziedziny mają ułatwiać, łagodzić i kształtować więzi społeczności (nie tylko ludzkich, bo formy kultury występują przecież także  w innych społecznościach).
Skoro tak jest, to nie można pomijać faktu, że formy kulturowe są kształtowane w odniesieniu do wartości cywilizacyjnych. Te stanowią bazę odniesienia. Kultura ma charakter uniwersalny w przejawach tylko w odniesieniu do wspólnych cech charakteryzujących całą zbiorowość. W każdym innym przypadku – są to zależności lokalne.
 
Stwierdzenie, że „nie można być cywilizowanym na różne sposoby” ma tu swoje odzwierciedlenie. Włączanie obcych form kulturowych do danej cywilizacji (multi kulti) jest formą agresji cywilizacyjnej.
 
W tych uwagach należy przywołać, poza wartościami cywilizacyjnymi, jeszcze jeden, równie istotny czynnik: CEL CYWILIZACYJNY, który zasadniczo zmienia perspektywę spojrzenia na kulturę. Wiele z rozwiniętych form kulturowych, bez tego czynnika, wygląda na bezsensowne.
Przykładem może być Cywilizacja Katolicka, której celem cywilizacyjnym jest zbawienie. Czy wiele ze zwyczajów i form liturgicznych mogłoby być uznane za racjonalne, gdyby pominąć wskazany cel cywilizacyjny?
 
W przypadku Cywilizacji Polskiej jako cel cywilizacyjny można wskazać ROZWÓJ – zarówno materialny jak i duchowy, a wobec egalitarnego i personalistycznego charakteru cywilizacji, rozwój dotyczy też akceptacji dla istnienia odrębnych form i ułożenia relacji współistnienia.
 
Taka zależność nie ma miejsca w cywilizacjach o charakterze hierarchicznym, gdyż z zasady uznaje wyższość form bardziej rozwiniętych. Dominującym jest przekonanie o nadrzędnej roli człowieka.
 
Warto zauważyć, że w przedstawianym kontekście będziemy mieli dość specyficzny stosunek do takich formacji kulturowych jak z jednej strony LGBT, a z drugiej osoby niepełnosprawne (i mentalnie i fizycznie).
Można powiedzieć, że te środowiska stanowią margines kultury: nie zapewniają możliwości trwania, przetrwania i rozwoju społeczeństwa, co jest wszak podstawą dla kultury.

W obu przypadkach względem tych środowisk zalecana jest tolerancja. (Warto wszak zauważyć, że te marginalne formy kulturowe mają tendencję do narzucania swoich postaw reszcie społeczeństwa – są tego jednoznaczne przykłady).
 
Tu trzeba zaznaczyć odrębny stosunek do tych środowisk ze strony różnych cywilizacji.
W przypadku cywilizacji hierarchicznych są tolerowane jedynie w takim zakresie, jeśli nie stanowi to istotnego zagrożenia dla realizacji celu cywilizacyjnego. Zagrożenie, czy przeszkoda, jeśli wystąpi z tej strony, będzie bezwzględnie likwidowana. Tak postępowali Niemcy w czasie wojny zarówno z osobami psychicznie chorymi jak i „odmieńcami”, ale też dotyczyło to likwidacji własnych okaleczonych, a niezdolnych do samodzielnego istnienia.
Obecnie na tę samą drogę wchodzi Cywilizacja Zachodu pozwalając na eutanazję osób starszych i wymagających opieki (Holandia). Przejście do eliminacji „nieprzydatnych” to tylko kwestia czasu i okoliczności.
 
Odrębny jest stosunek do „marginesu” kulturowego w przypadku cywilizacji egalitarnej. W zasadzie nie można nawet mówić o tolerancji, a o afirmacji istnienia tego „marginesu kulturowego”. Personalizm zakłada przecież istnienie na zasadach równoprawnych różnych form. Czyli nie toleruje się odmienności, a tworzy warunki współistnienia.
 
(Tu chcę zaznaczyć wagę definicji miłości – jako pragnienia współistnienia. Bez tej nadrzędnej wartości dla cywilizacji egalitarnej, rozumienie akceptacji dla wskazanego „marginesu kulturowego” jest niejasne).
 
Tu jednak należy dostrzec granicę afirmacji: jeśli forma marginalna chce narzucić swoją kulturę reszcie społeczeństwa – może i powinna być skutecznie powstrzymana. Każdy (personalizm) ma prawo do własnego rozwoju i nie można mu narzucać form, które ten rozwój ograniczają, bądź stymulują.
Granicą jest zdolność samodzielnego istnienia jako zasada cywilizacyjna. Nie można narzucać społeczeństwu obciążeń związanych rozwojem osób niezdolnych do samodzielnego istnienia. To, co nas obowiązuje, to danie innym, niezależnie od ich fizycznej, czy psychicznej formy, prawa i możliwości istnienia i samodzielnego rozwoju. Nic ponadto.
Istnienie i akceptacja dla środowiska LGBT także ma taki charakter – ich samodzielne istnienie, ale bez prawa do poszerzania wpływu, czyli bez propagandy takich zachowań i, co chyba oczywiste, bez prawa adopcji dzieci.

KOMENTARZE

  • Z marginesu
    społecznego czarci pomiot uczynił groźną i skuteczna broń do walki z ludzkością stworzoną przez Boga. To czarci pomiot roztacza nad marginesem społecznym (rynsztokiem) parasol ochronny i kieruje tam strumienie pieniędzy. Oczywiście wszystko to pomiot ów - robi pod płaszczykiem fałszywego miłosierdzia i również fałszywej i zgubnej - miłości bliźniego.
    Wniosek?
    To z tego rynsztoka powstanie zaczyn do wprowadzania powszechnego kanibalizmu - bo tylko tak uda się czarciemu pomiotowi bezproblemowa i tania w wykonaniu - depopulacja o miliardy istnień.
  • Samych definicji kultury
    jest ponoć ponad 300. Normalny człowiek nie jest w stanie wymyślić tylu znaczeń, ale skoro ponoć jest ponad 40 płci?
    A z łaciny to chyba "uprawa"?
    Za "personalizm" to różne Rzeczpospolite, Oscary, Goaty mogą na pana się rzucić. Ja jestem zwykle czepliwy i złośliwy, ale tutaj w sumie zgadzam się z wymową notki
  • @demonkracja 13:33:11
    Hmmm.... Konieczne są testy.
    Niektóre gatunki są mało smaczne. Tych nie warto hodować.

    Czy Pan już testował smaki? Kogo najsmaczniej zjeść?
  • @Wican 13:52:04
    Bóg zapłać i za to....
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:20:45
    ----------------
    "Czy Pan już testował smaki? Kogo najsmaczniej zjeść?"
    ----------------
    To niestety - nie są żarty - tak jak żartem nie są biegający po ulicach sodomici w stosownych dla siebie strojach pod osłoną państwowej policji. Policji, która ma bronić obywateli także przed obsceną czy w ogóle sodomią.
  • @demonkracja 18:09:18
    To ci? Bierzemy sodomitów na widelec?
    A może masochistów? Ci to sami się upieką .
  • Mafia zmierza konsekwentnie do wyeliminowania kultury Polskiej.
    .. do wymazania kultury Polskiej...
    A cel jest jednoznaczny...
    Naród bez własnej kultury nie jest Narodem a zlepkiem osobników zamieszkujących dany obszar.
    A obszar bez Narodu (i jego kulturą) jest terytorium niczyim... i można go zagarnąć pod "swoje skrzydła"..
    a jest jeszcze gorzej bo w miejsce niszczonej Polskiej kultury jest za Polskie pieniądze nieustanni i na wielu frontach lansowana kultura żydowska...

    Cel oczywisty Polska to Pollin państwo żydowskie.
    i to się dzieje od 89r. na masową skalę... we wszystkich obszarach kultury
    (sztuka, literatura, a nawet historia)... zauważyłem że w TVP o Powstaniu Warszawskim opowiadają niemal sami żydzi udający Polaków na lewych kennkartach...)
    Nagrody literackie, filmowe... i różne inne dostają niemal wyłącznie żydzi .. oni są tak lansowani... a to oznacza że jury które podejmuje takie decyzje też jest żydowskie łącznie z ministrem Kultury i dziedzictwa Narodowego .. pytanie tylko którego Narody dziedzictwa minister pilnuje .. nie jest Polskie dziedzictwo Narodowe.

    To jest jedna z płaszczyzn wynaradawiania Polaków.
    Inne płaszczyzny to bankowość, gospodarka, wymiar sprawiedliwości, media...służby specjalne, sprawy zagraniczne,.. a nawet rolnictwo
    i chyba służba zdrowia ... przejęte systemy dostaw wody, energii elektrycznej...
    Polska jest w rękach żydów.
    Niby nic odkrywczego .. ale przeraża...

    i na tym tle twierdzenie że Hitler ich wymordował ...
    to skąd się biorą skoro ich nie ma...

    Pod rządami solidaruchów czyli wykonawcami woli mafii żydowskiej prawdy się nie dowiemy...
    możemy się tylko we własnym zakresie na bazie własnych obserwacji ...domyślać.
  • A co z prawem do życia ?
    "
    To, co nas obowiązuje, to danie innym, niezależnie od ich fizycznej, czy psychicznej formy, prawa i możliwości istnienia i samodzielnego rozwoju. Nic ponadto.
    "
    Jak ktoś sobie w życiu nie radzi bo kaleka (fizyczna czy umysłowa) to co ma zdychać pod mostem...w męczarniach karana mandatami za zaśmiecanie, za śmierdzenie, za złe zachowanie ?

    W takim systemie szybko się okazuje że najlepiej radzą sobie oligarchowie a cała reszta która nie pracuje na bogactwa oligarchów czyli nie jest oligarchom potrzebna .. niech zdycha ...wraz ze swoimi dziećmi...

    Jest taka bajka pt "Robin Hood" która pokazuje w praktyce taki świat.
    Dzisiaj oligarchowie są jeszcze silniejsi...na świecie.
    a nawet lokalny "Oligarcha" może przejąć kontrolę nad gminą...
    jak sypnie kasą to ma wójta, komendanta i plebana za sobą ... i kto mu podskoczy .. jak w gminie nie ma innej pracy jak u "zaradnego"

    "Zaradnych" trzeba wspierać .. ale nie kosztem niezaradnych (bo tu mamy do czynienia z życiem ludzkim) i nie ponad poziom w który "zaradny" staje się groźny (bo ma władzę) dla otoczenia.
    Powyżej tego poziomu "Zaradny" powinien się już dzielić swoją "zaradnością" z otoczeniem w postaci udziałów otoczenia w jego "zaradności"....udziałów a pensji taniej siły roboczej...
    Duża firma w gminie to gmina ma udziały...rosnące wraz z firmą...
    Duża firma w województwie .. województwo ma udziały...
    Duża firma w kraju .. rząd ma udziały...
    i nie chodzi tu o podatki ale udziały własnościowe tab by polityka zakładu była prowadzona w interesie środowiska a nie tylko "zaradnego" bo to dwie skrajnie różne polityki.
  • @Oscar 11:46:28
    Chyba Pan nie rozumie CP.
    Prawo do życia, w odniesieniu do osoby niepełnosprawnej, to zapewnienie jej warunków umożliwiających samodzielne istnienie.

    Ale już nie jest obowiązkiem wspólnym umożliwienie istnienia, gdy ktoś nie umie samodzielnie oddychać.
    To może umożliwić rodzina, ale nie jest to obowiązkiem całej społeczności.

    Napiszę chyba notkę wyjaśniającą tę kwestię.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930