Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
997 postów 16390 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Cywilizacja Polska a ... cywilizacja

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pisząc o Cywilizacji Polskiej często spotykam stwierdzenie (intelektualnie żenujące), że CP nigdy nie istniała i nie istnieje.

Dlaczego określam takie uwagi jako żenujące intelektualnie? Bo nie są poparte żadnym stanowiskiem merytorycznym.
 
 
Fakt – jest dużo definicji cywilizacji o różnym  rozumieniu tego pojęcia. Nie będę tu ich przytaczał, gdyż zainteresowany Czytelnik może „poklikać’ i zostanie zasypany wieloma opisami. Aby nie wydłużać notki – pominę te wikipedyczne enuncjacje, a skupię się na ujęciu zaproponowanym ponad 100 lat temu przez prof. Konecznego, który określił cywilizację jako „metodę życia zbiorowego”, a dla celów porównawczych użył słynnego quincunxa: prawdy, dobra, piękna, dobrobytu i zdrowia, gdzie stosunek do tych pojęć pozwalał na wyodrębnienie odmiennych typów cywilizacji.
 
Tyle wprowadzenia.
Odnosząc się do przytoczonego określenia cywilizacji należy zauważyć brak szeregu dookreśleń bez których cała  konstatacja myślowa, aczkolwiek genialna co do podejścia, jest niepełna.
 
 Cywilizacje u prof. Konecznego są traktowane statycznie i opisywane tak, jakby nie ulegały przemianom, a przecież są to pojęcia mentalne, które dostosowują się do pojawiających się okoliczności. Brak dynamiki nie pozwala określić charakteru powstawania cywilizacji i procesu rozwojowego.
Cywilizacje mają takie same cykle rozwojowe jak wszelkie żywe istoty: pojawiają się, rozwijają, aby wejść w stadium schyłkowe by odnowić się ponownie (jeśli wystąpią sprzyjające okoliczności).
 
 
Do tego kryteria porównawcze zaproponowane przez prof. Konecznego nie mają (nie wszystkie) charakteru uniwersalnego: prawda – to zamierzenie Stwórcy (twórcy) zawarte w dziele stworzonym (bycie), dobro może być rozpatrywane wyłącznie względem prawdy danego bytu. Równie ulotne jest poczucie piękna. Jedynie dobrobyt i zdrowie mogą stanowić pojęcia o w miarę jednoznacznym ich rozumieniu.

Jeśli zatem np. dobro będzie inaczej rozumiane w różnych cywilizacjach, to w jaki sposób możemy go użyć do celów porównawczych? Czy jest w tym wypadku jakaś perspektywa uniwersalna pozwalająca na dokonanie porównań?  No i czy przypadkiem nie jest to perspektywa Stwórcy, którą chcemy sobie przypisać?
 
Wydaje się, że wskazane ujęcie prof. Konecznego jest błędne. W czym tkwi błąd? Błędne jest przypisanie uniwersalnych wartości światopoglądowi tego myśliciela – w skrócie stworzonej w jego umyśle idei Cywilizacji Łacińskiej jako „produktu” Kościoła Rzymsko-Katolickiego.
 
Drugim zasadniczym błędem było pominięcie w rozważaniach podstawowej kwestii każdej cywilizacji, czyli CELU CYWILIZACYJNEGO.
 
Cywilizacje (i wszelkie wspólnoty) powstają dla realizacji celu i dostosowują wszelkie rozwiązania dla zapewnienia jego uzyskania w funkcji trwania, gdzie czas życia cywilizacji liczony jest fazami rozwoju, a nie biegiem lat. [Ta sama zasada jak w odniesieniu do bytu – byt powstaje jako zamierzenie Stwórcy (twórcy) mające jakieś zadanie (cel) do spełnienia. Realizacja Prawdy Bytu – jest jego celem].
 
Naszą rolą w tym świecie (jak wszystkich istot żywych) jest wypełnienie cyklu życia. Wspólną cechą jest dążenie do rozwoju na każdym etapie życia. (Szersze omówienie tematu – w dalszej części opracowania).
Można dostrzec, że cel cywilizacyjny jest związany z celem indywidualnym każdej jednostki, czyli powinien zapewnić rozwój każdej jednostki. Im lepiej jest realizowany w danej cywilizacji tym idea współżycia ma silniejsze podstawy.
W praktyce bardzo często na ten zasadniczy cel cywilizacyjny nakładane są różne opcje dodatkowe prowadzące do wypaczeń polegających na ograniczeniu dostępności do celu cywilizacyjnego znacznych grup społecznych. Jeśli przestaje to być korzystne dla większości społeczeństwa – cywilizacja wchodzi w stadium degeneracji i, z czasem, zanika.
 
Pozostaje rozważenie pierwotnych zasad powstawania cywilizacji.
U prof. Konecznego występuje czynnik społeczny (metoda życia zbiorowego), ale brak odniesienia do wielkości „próbki”. Czyli nie jest określone jak duża musi być populacja, aby można było mówić o cywilizacji. Tak samo traktowana jest Cywilizacja Tybetańska, gdy mieszkańców jest tam kilka milionów i Cywilizacja Chińska z populacją ponad miliardową.

Jaka jest granica? Czy idea może być mierzona wielkością populacji?
Czy tą granicą jest jednostka?
 
Przecież jednostka musi określić swój stosunek do wszystkich elementów otoczenia – bez tego nie można mówić o świadomym istnieniu. Tu dochodzi do konieczności ustalenia stosunku do tych elementów: czy traktujemy je jako nam podległe, czy też uznajemy ich prawo do samodzielnego bytowania?
Podział jest zasadniczy, gdyż już na tym etapie musimy określić, czy traktujemy inne byty jako równoprawne, co prowadzi do współistnienia, bądź jako podległe, co tworzy strukturę hierarchiczną. Mając zaś własną świadomość – nic nie wiemy, czy inne byty także ją mają, czy też są jej pozbawione.

 Pojawienie się drugiej osoby (czyli bytu mającego cechy nam podobne) wymaga dodatkowych określeń tyczących relacji wzajemnych i ustalenia wspólnego stanowiska względem otoczenia.
Dalsza droga rozwoju jest powiększaniem kręgu bytów tworzących środowisko w którym żyjemy. Czyli cywilizację.
(Szersze rozważania dotyczące zasad tworzenia relacji – przy rozważaniach dotyczących Miłości).
 
Czy cywilizacja to środowisko życia ludzi?
Wydaje się, że nasz rozwój związany jest z poznawaniem roli i znaczenia wszystkich elementów otoczenia. Świadomość, jako rzekomo tylko ludzka cecha, jest czynnikiem wielce iluzorycznym.
Jeszcze niedawno istniało niewolnictwo, a niewolnikom odmawiano możliwości posiadania duszy – czyli świadomości własnej. Wystarczyła po temu utrata wolności z racji poczynionych długów.
Z czasem uznano, że duszy nie mają rasy mniej rozwinięte – m.in.  Murzyni. Jeszcze w XX wieku pełnych praw nie mieli Maorysi i Aborygeni.
Ostatnio coraz częściej wspomina się o świadomości zwierząt, a zaczyna dostrzegać przejawy świadomego i inteligentnego reagowania u roślin.
Powstaje pytanie, czy świat hierarchiczny – antropocentryczny, jest właściwym kierunkiem rozwoju. Może współistnienie powinno obejmować także wszystkie inne elementy otoczenia?
 
Rozpatrując kwestię polskiej odrębności cywilizacyjnej konieczne jest odniesienie  do poruszanych tu aspektów, gdyż one warunkują wyróżnienie odmienności będących podstawą wykazania odrębności Cywilizacji Polskiej.
Teza o istnieniu Cywilizacji Polskiej może być wykazana dopiero po analizie porównawczej, a przekonanie o jej zasadności wynikać powinno z  rozważań, które będą tu sukcesywnie prezentowane.

 

KOMENTARZE

  • Klarowność wywodu jest taka
    że nie sposób przez niego przebrnąć.
  • @interesariusz z PL 11:06:28
    Szkół brakuje?

    A ten podział jest wg zasady, że i w rodzinie - na 5 osób trzy za, a 2 przeciw (Chrystus).
  • Język hermeneutyki filozoficznej, czyli pies zjada swój ogon.
    Najpierw definicja:
    za, https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/hermeneutyka;4008444.html

    "hermeneutyka [gr. hermeneutikḗ (téchnē) ‘(umiejętność) objaśniania, unikania nieporozumień’], praktyka i sztuka głoszenia, interpretacji (wyjaśniania, tłumaczenia, przekładania) i rozumienia tekstów mówionych i pisanych, religijnych (świętych) i świeckich (poetyckich, prawniczych), których sens jest obcy lub ukryty, oraz szeroko — dziejów i kultury pojętych na sposób tekstu;
    hermeneutyka wyrosła z egzegetycznych badań nad tekstami biblijnymi (hermeneutyka biblijna); w okresie renesansu korzystała z dorobku filologicznych badań nad spuścizną literacką antyku; w XIX w. uzyskała w pracach F.E.D. Schleiermachera rangę uniwersalnej nauki, zarazem stała się wzorem szeroko rozumianej sztuki interpretacji, stosowanej we wszystkich naukach humanistycznych, zwłaszcza w nurcie tzw. humanistyki rozumiejącej (W. Dilthey); na rozwój XX-wiecznej hermeneutyki literaturoznawczej największy wpływ wywarły założenia poznawcze fenomenologii egzystencjalnej. W XX w. ukształtował się odrębny nurt filozofii hermeneutycznej; jako filozofia hermeneutyka oznacza sposób ustalania sensów polegający na uzgodnieniu ujęć obiektywnych z subiektywnymi za pomocą myślenia paradoksalnego (z pominięciem zasady niesprzeczności); jest różnie rozumiana, np. jako: 1) metoda interpretacji (rozumienia) ludzkich wytworów występujących poza psychiką, przeciwstawiana obiektywnej analizie zjawisk przyrodniczych (W. Dilthey); 2) refleksja filozoficzna dotycząca wszelkich form ekspresji, np. mitów, symboli religijnych, dzieł sztuki (P. Ricoeur); 3) analiza rozumienia egzystencji jako swoistego sposobu bycia człowieka w świecie (M. Heidegger, H.-G. Gadamer)."

    5 * Za te zabawy językowe, u Maruchy Wandaluzja też nagina świat swoją "historyczną" ideą, którą nieświadomi mogą uznać za prawdę.
    Pytanie o CP jest niezasadne, bo CP od 1939 roku już nie ma / chociaż mam przeczucie, że w ogóle nie istaniała, może jedynie za Mieszka I ? /, później to tylko równanie w dół a obecnie to Polskę i Polaków zakopują zewnętrzne antypolskie siły i TU popierane jak Zbawienie, parę lat i po Polsce i Polakach, a tym bardziej CP będzie jedynie wspomnienie, bo tak świat ustawiono, że My to Największe Zło, czyż nie ?
  • @interesariusz z PL 11:06:28
    Klarowność jest wyjątkowo klarowna! Procent Pana onieśmiela.
    Pozdrawiam
  • 5*
    Bardzo dobry tekst.!
    Pozdrawiam
  • @provincjał 13:18:09
    CP istniała, a najbardziej klarowną postać uzyskała pod koniec XIX i początku XV wieku, czyli w wypracowanym kształcie Rzeczypospolitej.

    II RP była próbą odbudowania idei i nadania jej nowego kształtu; stąd koncepcja "jagiellońska" Piłsudskiego. Fakt, że wiele błędów - zwłaszcza po śmierci Marszałka, ale też niesamowite osiągnięcia i przygotowanie nowej elity, co umożliwiło przetrwanie mimo wojennych strat. przetrwanie idei, chociaż nie inkorporowanej w państwo.
    Zarówno PRL jak i III RP - to sukcesywne eliminowanie pozostałości Rzeczypospolitej w zachowanych strukturach organizacyjnych.

    Natomiast - hermeneutyka?
    Dość dobre postawienie sprawy, gdyż rzeczywiście konieczne jest odnowienie rozumienia wielu pojęć, bądź przywrócenie innych, które są równie zaciekle niszczone jak i wszelkie przejawy polskości.

    Bo : czy mamy budować w oparciu o władzę, czy ład?
    Kto ma stanowić prawo i jaką rolę ma pełnić? Itd., itp.

    A w notce staram się prostym językiem omówić podstawowe kwestie stanowiące o podstawach rozróżnień.
    Tyle, że np. kwestie takie jak "byt" muszą być zdefiniowane jednoznacznie - korzystam w takich przypadkach z Powszechnej Encyklopedii Filozofii.
    Chyba Pan nie kwestionuje tych treści. Niemniej - można byłoby wszystko wyprowadzać od zera, tyle, że byłoby to kłopotliwe i stwarzało wiele problemów.

    Jeśli ma Pan jakieś wątpliwości - spróbuję wyjaśnić. Ale nie akceptuję narzucania np. doktryny katolickiej jako wykładni.

    PS. Biblia ST - to zbiór żydowskich haggad do wierzenia dla przygłupów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:09:52
    "Natomiast - hermeneutyka?
    Dość dobre postawienie sprawy, gdyż rzeczywiście konieczne jest odnowienie rozumienia wielu pojęć, bądź przywrócenie innych, które są równie zaciekle niszczone jak i wszelkie przejawy polskości."
    Moje zdanie jest takie: nie należy tykać "hermeneutyki" bo jest zakażona, skażona i prątkuje wszelkimi możliwymi wirusami. Mam na myśli- nie używanie pojęcia! w ogóle!. Wolałbym w miejsce pojęcia "hermeneutyka" wprowadzić np" chłopski rozum" lub, bardziej nobliwie: "ZDROWY ROZSĄDEK". Proszę się nie dać wypuszczać i nabierać na czcze filo... "filozowanie", oni/une to robią specjalnie. Wiem, że jest Pan odporny... ale czy czujny?
    :)
    Pozdrawiam, JA, Wasz Anioł Stróż /;)))))/
    PS. Proszę sobie tylko przypomnieć co zrobiono, albo czego nie zrobiono z tekstami z Qumran. ... No:) Arystoteles to metafizyka.... Hermeneutyka- nie ujmując Hermesowi- to współczesny kabalizm i rabinizm. Podszywają się, Pan rozumie i Pan tego nie rozwikła! po co tracić czas?! Oczywiście, zrobi Pan co zechce, ja tylko "ostrzegam". :)
  • @interesariusz z PL 11:06:28
    Jak filozof zaczyna odpowiadać, przestajemy rozumieć o co pytaliśmy....
  • Cywilizacja a polityki gospodarcze
    Akurat piszę artykuł o humanistycznym (personalistycznym) a nie kolektywistycznym (gromadnościowym) znaczeniu solidarności międzypokoleniowej dla czynników wzrostu dobrostanu społecznego. Rozważania są na kanwie opinii konkretnego ekonomisty głównego nurtu (Andrzeja Sopoćki) o wykluczeniach społecznych powodowanych przez globalizację, sekuratyzację i cyfryzację. I mojej praktyki cyfryzacji usług społecznych.

    W tekście podejmuję kontekst uniwersalny, do czego wykorzystuję Polskość cywilizacyjnego podejścia Jana Pawła II.

    Pana lekkość odpryskowego atakowania KK szkodzi.
  • @Andrzej Madej 23:46:51
    Powtórzę wcześniejsze uwagi w tej kwestii.
    Przyczyną upadku KK, który obserwujemy, są błędy doktrynalne jakie zostały wprowadzone na Soborze Trydenckim (tam uzyskały dogmatyczną formę - wcześniej były to tylko próby).

    Obawiam się, że ten proces odbywa się na równi pochyłej - i nie da się go zatrzymać.
    Biorąc pod uwagę rolę KK w Polsce - problemem jest zastąpienie wpływu KK, a to jest trudne, gdyż nauka Chrystusa jest bliska polskości. Można powiedzieć, że często traktowana jako jedno. Każdy atak na KK - przez osoby nie rozróżniające problemu, ograniczające się do widzenia tożsamości, a odsuwające coraz bardziej zauważalne różnice, prowadzi do pogłębiania się sprzeczności.

    Konieczne jest odrzucenie "wdrukowań trydenckich" i oparcie na nauce Chrystusa.

    Tylko w ten sposób można zapobiec pogłębiającej się frustracji - a przecież nauki KK na poziomie parafii spełniają rolę społecznego spoiwa . Dalsze pogłębianie różnic może zerwać osnowę życia społecznego i doprowadzić do rozgardiaszu.

    Jak to przeprowadzić?
    Moim zdaniem - droga jest prosta. Niestety blokowana przez KK.
    Intronizacja Chrystusa - ale w trybie świeckim, bez udziału w tym KK. Dla KK jest to doktrynalnie nie do przyjęcia.

    Niech Pan to weźmie pod uwagę.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829