Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
997 postów 16390 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Wolność a sądownictwo

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wolność - to wartość, która uznawana jest za najważniejszą dla każdego Polaka. Dlaczego?

 

 
Czy właściwie rozumiemy i odbieramy poczucie wolności i czy na skutek zbytniej ekscytacji tym pojęciem nie robimy zbyt wielu błędów?
Każde fundamentalne pojęcie powinno być jednoznacznie rozumiane. Jednak ta jednoznaczność jest możliwa wyłącznie w odniesieniu cywilizacyjnym; różne cywilizacje inaczej pojęcie wolności definiują.
Wydaje się, że w ramach Cywilizacji Polskiej najbardziej adekwatną jest definicja:
 
Wolność to prawo (ius) do odpowiedzialności.
 
Jak widać - potrzeba odróżnienia prawa ius (jako przyrodzonego osobie wolnej i niezbywalnego), od prawa lex - ustanowionego (w różnym umocowaniu).
Prawo obowiązujące w Rzeczypospolitej ma charakter lex - jest bowiem prawem stanowionym. Jednak źródłem tego prawa jest prawo ius każdego obywatela, który wspólnym uzgodnieniem określa relacje społeczne tworząc regulacje współżycia.
Te zasady zostały określone w Konstytucji, gdzie wskazano, że tworzeniem zasad współżycia zajmuje się Naród przez swych upoważnionych pośredników (Sejm) lub bezpośrednio.
 
Istotą konfliktu między sędziami (systemem sądowniczym), a społeczeństwem jest wyalienowanie się sądownictwa i samowolnym uznaniu, że to sami sędziowie są źródłem prawa.
Poszukując uzasadnienia dla swego stanowiska powoływano się najpierw na Konstytucję (zapominając, że w RP źródłem prawa są obywatele), a po wykazaniu, że stanowiska sędziów nie da się uzasadnić Konstytucją - odwołują się do Unii Europejskiej jako (rzekomego) źródła prawa  na bazie którego tworzone mają być regulacje w Polsce, a do których przestrzegania upoważniony jest stan sędziowski.
 
Jak widać takie stanowisko powoduje, że Naród Polski pozbawiony zostałby jednego ze swoich podstawowych praw - wolności.
 
Warto rozważyć tę kwestię. Powodem bowiem przyjęcia takiego stanowiska jest referendum akcesyjne do UE, które (wg środowiska sędziowskiego i opozycji) spowodowało oddanie w ręce UE prawa źródłowego stanowienia przepisów.
Tymczasem w zapisach traktatowych kwestie dotyczące sądownictwa są pozostawione w gestii władz danego państwa.
Drugie, że przecież wolność jest prawem typu ius, a zatem jest prawem przyrodzonym i niezbywalnym stanowiącym o PERSONALIZMIE. Tylko wykazanie, że dane społeczeństwo jest społeczeństwem niewolniczym, czyli odpersonalizowanym poprzez odebranie prawa do wolności, może być powodem uznania racji sędziów.
 
W społeczeństwie polskim istotna rolę odgrywa Kościół Katolicki. Doktryna KK  uznawana jest przez wielu za bazę porządku prawnego obowiązującego w Europie, a przynajmniej mająca istotny nań wpływ. To stanowisko prekursora historiozofii - prof. Konecznego, który na tej podstawie stworzył ideę Cywilizacji Łacińskiej.
Wydaje się, że jest to błędne ujęcie problemu.
Doktryna KK opiera się na objawieniu jako źródle prawa. Tymczasem występuje sprzeczność między nauką Chrystusa opisaną w Ewangelii, gdzie Chrystus wskazuje na Prawa Miłości jako źródle regulacji, a które to prawa mają charakter ius (miłości nie da się nakazać, a może ona być tylko wyrazem woli jednostki), a rzekomo objawionym - nakazanym prawem Dekalogu.
 
Można stwierdzić, że Stwórca powołując do życia człowieka, mógł pozbawić go wolnej woli i od razu wbudować mechanizm zabezpieczający przed przekraczaniem ustanowionych ograniczeń.
 
Istotę stanowiska KK można wyjaśnić na bazie nauczania JPII (świętego KK, ale nie Polski), który w swych pracach dążył do tego, aby każdy człowiek (jednostka) mocą swej wolnej woli (prawa przyrodzonego typu ius) wybrał prawo lex KK z racji tego, że jest to najlepsza droga rozwoju każdej osoby prowadzącej do zbawienia.
Czyli poddać się temu prawu samoistnie stając się jego niewolnikiem w uznaniu, że jest to najlepsza droga rozwojowa.
Występuje tu kolejna sprzeczność z Ewangelią w której padają słowa "nie wie sługa, co czyni pan jego". Uznając bowiem prawo lex KK - pozbawiamy się prawa samodzielnego osądu postępowania, a kierujemy wskazaniami innych.
Czy to prawo lex KK - jest zawsze słuszne? Chyba widać , że tak nie jest, a tego potwierdzeniem jest dystansowanie się wiernych od coraz większej liczby zaleceń KK.
 
Zależności związane z UE i turbulencjami polskiego sądownictwa mają identyczny charakter: skoro wybraliśmy UE, to aby stać się "prawdziwymi Europejczykami" mamy ślepo wykonywać zalecenia i polecenia UE , bez prawa do oceny tych zaleceń i poleceń.
Niewybierani, a kooptowani urzędnicy UE, podobnie jak hierarchia KK, roszczą sobie prawo do regulowania relacji społecznych w takich krajach jak Polska, czy Węgry.  (Pozostałe kraje UE są "spacyfikowane").
 
Obecnie sprawa została postawiona na ostrzu noża. Albo zachowamy niezależność, albo staniemy się pomiotłem UE. Stąd tak duże znaczenie na pozór lokalnego konfliktu. Jednak jest to konflikt o charakterze fundamentalnym stanowiącym o działaniu całego systemu. Dlatego nie należy liczyć na jego łatwe i "czyste" rozwiązanie. 

KOMENTARZE

  • @All
    Ładna manipulacja.

    Każdemu czytelnikowi radzę zwrócić uwagę na zastosowane utożsamienie "wolności jako prawa ius - przyrodzonego i niezbywalnego" z prerogatywą stanowienia dowolnego prawa przez obywateli, przez Naród. To utożsamienie prowadzi do wniosku że jeżeli społeczeństwo nie może dowolnie tworzyć prawa to staje się społeczeństwem niewolników.
  • @programista 09:50:54
    Społeczeństwo ma niezbywalne prawo regulacji zależności istniejących w tym społeczeństwie.
    Ale w odniesieniu do regulacji dotyczących stosunków z innymi państwami też obowiązuje zasada konsensusu.

    Tu liczą się zasady - jeśli miłości - pragnienia współistnienia, to będą to relacje przyjazne. Jeśli zasady hierarchiczne - to będzie dążenie do narzucania swej woli innym.

    Pan nie rozumie , że zaczyna wchodzić na drogę hitleryzmu?
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:14:41
    Czy Pan twierdzi teraz że "zasady" są nadrzędne nad "niezbywalnym prawem społeczeństwa do regulacji zależności istniejących w tym społeczeństwie" i to niezbywalne prawo ograniczają?

    Jeżeli tak, to jakie jest "źródło" tych zasad?
  • @programista 10:34:54
    Niezbywalne prawo społeczeństwa do regulacji zależności istniejących w tym społeczeństwie wynika z zasady podstawowej jaką jest miłość (lub jej zaprzeczenie).

    Tyle, że jeśli zaprzeczenie - to automatycznie podważa podmiotowość (personalizm).
    Jeśli źródłem regulacji jest prawo narzucone (Dekalog, czy UE - wszystko jedno - może też być Komitet Partyjny), to nie można mówić o społeczeństwie obywatelskim (spersonalizowanym).
    A Pan - zasługuje na miano Pan, czy ma się za fagasa obowiązującego systemu?
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:40:44
    Rozumiem, że w świetle takiego rozumowania społeczeństwo może w ramach swojego niezbywalnego prawa do regulacji zależności zadecydować o zmianie zasady podstawowej, czyli zadecydować o własnej depersonalizacji.
    Odebranie takiej możliwości społeczeństwu będzie równoznaczne z jego zniewoleniem.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    5! Pzdr!
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:14:41
    Zgodnie z art.4 Konstytucji.
  • @programista 11:57:11
    Logiki w toku rozumowania Pana Wojtasa trudno się dopatrzeć. Dekalog mu przeszkadza? Bo ponoć narzucony? A co nie będzie narzucone? Jak nie przez Mojżesza, to przez Wojtasa?
    Czy sama treść Dekalogu (jaka powszechnie jest znana) przeszkadza? Czyli nie pasuje: "Czcij ojca swego i matkę swoją"? Przeszkadza "nie kradnij" i "nie zabijaj"?
  • @programista 10:34:54
    "Jeżeli tak, to jakie jest "źródło" tych zasad?"

    Niestety nie ma żadnych nadrzędnych zasad, które da się w ułomnym ludzkim świecie ustanowić w sposób niepodważalny. Każda cywilizacja stara się jakieś fundamentalne zasady ustanowić, z mniejszym lub większym powodzeniem, zwykle opierając się na panującej religii.

    W naszej cywilizacji pochodzą one od religii chrześcijańskiej, chociaż od Oświecenia próbuje się wywieść je z systemów filozoficznych, często sprzecznych między sobą. Stąd się bierze walka ideologii.
  • @programista 11:57:11
    Poruszył Pan istotne zagadnienie. Faktycznie - występuje tu pewna , na pozór, błędna droga rozwojowa.
    Na pozór - gdyż zapomina się na ogół o prawie życia nas obowiązującym (na równi z wszystkimi formami życia) - czyli cyklu życiowym. (Kiedyś o tym pisałem).

    Tu efektem jest to, że nawet przy rezygnacji (formalnej) z personalizmu - możemy to uczynić tylko względem własnej osoby i w odniesieniu do konkretnej sytuacji.
    Tłumacząc to na relację z UE. Po pierwsze - nie można tego czynić względem następców; ci powinni powtórzyć w swoim imieniu akt poddaństwa.

    Względem społeczeństwa - powinno to być czynione co pokolenie (przyjmuje się za takowy czas 25 lat)., bo po czasie pokolenia - społeczeństwo odnawia się.

    W odniesieniu do UE - zaszły jeszcze inne zmiany; inaczej wyglądały regulacje unijne w czasie referendum, a inaczej po "lizbonie".
  • @Pedant 12:51:12
    Pewne uwagi.
    Cywilizacje kreują religie. Nigdy odwrotnie.

    Zatem nie można wywodzić tych zasad z religii.

    Istnieje szereg zawikłań, które obecnie wprowadzają zamieszanie, co czyni, że pańska uwaga dotycząca chrześcijaństwa - jest w powszechnym poważaniu. (Fakt, że nie stanowi sprzeczności z prawami natury).

    Ja wywodzę to z miłości jako relacji między (dwoma) bytami oraz z elementu uniwersalnego dla wszystkich form życia - cyklu życia (narodziny - rozwój - wyczerpanie idei rozwojowej - zakończenie cyklu).

    Na bazie tych dwóch kwestii - można wyjaśnić wszelkie zależności.
  • @Wican 12:47:04
    "Dekalog mu przeszkadza? Bo ponoć narzucony? A co nie będzie narzucone? Jak nie przez Mojżesza, to przez Wojtasa?"

    Dokładnie tak. Przecież Pan Wojtas nie raz proponował swoją wersję cywilizacji. Ambicji nie można mu odmówić.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:54:30
    A kto ma ustalać, która droga rozwojowa jest dobra, a która jest błedna?
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:02:02
    To pan jest doktrynerem?
  • @Wican 12:47:04
    To dlaczego sędziowie kradną?
    To nie przeszkadza?
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:02:02
    "Pewne uwagi.
    Cywilizacje kreują religie. Nigdy odwrotnie."

    Czy tak było z Kościołem prześladowanym przez pogańską cywilizację? Po trzystu latach chrześcijanie przeważyli, i to oni ukształtowali nową cywilizację.

    Tak czy inaczej, cywilizację wywodzą naczelne zasady z religii, nawet jeśli by daną religię wykreowały. Być może tak było z konfucjonizmem, ale z taoizmem chyba nie bardzo. Buddyzm zawędrował z Indii, których nie zdominował.
  • @Pedant 13:02:43
    Cóż, faktycznie. Tylko wciąż nie potrafi wyjaśnić dlaczego jego wersja cywilizacji powinna być przyjęta? Zwłaszcza, że rzado się zdarzało, aby jednostka wprowadzała cywilizację. Bo one się tworzą, a nie powstają wolą jednostek (nie licząc wyjątkowych postaci, np. Mojżesz, Gautama, Jezus, Mahomet-choć i tak te postacie dają tylko początek, a dalej to już zajmują się rozwojem następcy)
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:02:02
    "Istnieje szereg zawikłań, które obecnie wprowadzają zamieszanie, co czyni, że pańska uwaga dotycząca chrześcijaństwa - jest w powszechnym poważaniu. (Fakt, że nie stanowi sprzeczności z prawami natury)."

    "Prawa natury" Ma Pan na myśli odkrycia nauk przyrodniczych? Fizyki czy chemii czy biologii?
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:07:51
    Pytaniem na pytanie? Ponoc to zwyczaj polskich Żydów?
    Ale oni Dekalogo łamią. Po prostu. Ale panu sam Dekalog (jako zbiór praw ogólnych) przeszkadza.
  • @Wican 13:05:25
    "A kto ma ustalać, która droga rozwojowa jest dobra, a która jest błedna?"

    Pan Wojtas oczywiście :)
  • @Wican 13:05:25
    Sam decyduj: wejdziesz w gówno - będziesz wiedział.

    PS. Problem, że nie wyszedłeś.

    PSII. Każda cywilizacja tworzy doktrynę. Jeśli jest spójna i zgodna z zasadami fundamentalnymi - jest ideą, jeśli jest to zbiór reguł mających służyć komuś, lub czemuś - to doktrynerstwo.

    Szanowny komu służy?
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:07:51
    "To dlaczego sędziowie kradną?"

    Bo są ludźmi?
  • @Wican 13:08:57
    "Zwłaszcza, że rzado się zdarzało, aby jednostka wprowadzała cywilizację. Bo one się tworzą, a nie powstają wolą jednostek (nie licząc wyjątkowych postaci, np. Mojżesz, Gautama, Jezus, Mahomet"

    Ważne religie zostały ustanowione właśnie przez wyjątkowe postacie.

    Makiawelli napisał: "na największą chwałę zasługują założyciele religii, po nich założyciele królestw i republik."
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:11:45
    A kto kreuje cywilizację? Jakie jest praźródło?
  • @Pedant 13:15:14
    Tylko, że cywilizacje kreują następcy wielkich postaci. Chrześcijaństwo, czy nawet buddyzm ewoluowały bardzo mocno. Judaizm zresztą również. Nawet islam. Zresztą, sam Mahomet zmieniał swoje podejście
  • @Wican 13:20:54
    "Tylko, że cywilizacje kreują następcy wielkich postaci. Chrześcijaństwo, czy nawet buddyzm ewoluowały bardzo mocno. Judaizm zresztą również. Nawet islam. Zresztą, sam Mahomet zmieniał swoje podejście"

    To prawda. Dlaczego tak jest? Chyba dlatego, że wspaniała wizja wyjątkowego człowieka, w czasie wprowadzania jej w życie zderza się z rzeczywistością. W tym sensie następcy czyli praktycy są bezpośrednimi twórcami cywilizacji.

    Mahomet był jednym i drugim, wizjonerem i praktykiem.
  • @Pedant 13:27:12
    Faktycznie. Ale wychodzi na to, że praprzyczyną (nie wiem czy to dobre słowo) kilku dużych cywilizacji, byli przywódcy religijni. Czyli czy właściwym jest stwierdzenie p. Wojtasa, że to "cywilizacja kreuje religie, nigdy odwrotnie"
  • Na szczęście pojmuję wolność tradycyjnie, jako możliwość dokonania wyboru
    w warunkach bez sztucznych ograniczeń, narzuconych przez innych,

    i nie rozumiem, co to jest prawo do odpowiedzialności

    i nie muszę się wysilać, aby zrozumieć zdania bez orzeczenia, które nawet po wstawieniu takowego stanowią implikację z niedookreśloną przesłanką.
  • @Wican 13:31:04
    "wychodzi na to, że praprzyczyną (nie wiem czy to dobre słowo) kilku dużych cywilizacji, byli przywódcy religijni."

    Praprzyczyna? Świetne i trafne słowo.

    Mój przyjaciel określa to "warunki brzegowe światoobrazu"

    http://simon.hell.pl/swiatoobraz.html
  • Wolność...
    --------------
    "Wolność - to wartość, która uznawana jest za najważniejszą dla każdego Polaka. Dlaczego?
    --------------
    Wolność po polsku - to przede wszystkim brak aparatu przymusu - przy powszechnym dostępie do broni. Każdy wie jak ma postępować w zgodzie z innymi - jednak gdyby jego postępowanie było jakimś występkiem - sam zgłasza się po karę. Gdyby jednak zdarzyła się czarna owca i popełniła czyn dużego kalibru - każdy ma prawo go zabić. Każdy i niezwłocznie.
    Bulwersujące -nieprawdaż? Jednak to jest ta prawdziwa wolność - którą czarci pomiot przerobił na szatańskie odchody. Na tzw. Dzikim Zachodzie wiedziano - kto ukradł komu konia więc wiedzieli także co należy robić bezzwłocznie. Bezzwłocznie! To była ta wolność, która w Polsce była dużo wcześniej. Potem i tam pojawił się czarci pomiot i zaczął wprowadzać soje prawa ze swoimi prawnikami włącznie. Co z tego dziś zostało w atrapie Polski i za wielka wodą - każdy dzisiaj widzi. Broń Jankesom też odbiorą - to tylko kwestia czasu.
    Słowem - wolność - to jest wyższa szkoła jazdy - gdzie czarci pomiot wobec wolności - a więc i ludzi wolnych - jest bezsilny. Jednak wolność - to odpowiedzialność za siebie i innych. Odpowiedzialność przed Bogiem i innymi ludźmi. Dlatego czarci pomiot zaczynając swoją niecna robotę wśród ludzi - zaczyna ją od ograniczania im wolności - krok po kroczku - swoimi czarcimi metodami - włącznie z tzw, POMROCZNOŚCIĄ JASNĄ - co to dopadła ona kiedyś jednego z synów Bolka - więc pozostał bezkarny.
  • @Pedant 13:11:18
    Tak was w przedszkolu uczą?
    Bo to argumentacja przedszkolna.
  • @Wican 13:10:48
    Człowieku.
    Złam te zasady na jakich ja opieram swoje wywody. Nakaż żmii aby cię pokochała, umrzyj przed poczęciem...
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:45:10
    Jakoś pan wytłumaczyć nie potrafi. I co chwila, jest pan łapany na niekonsekwencji, "etyce sytuacyjnej" czy czasami (choć rzadziej) na braku logiki w toku rozumowania.
    To co było "praprzyczyną" cywilizacji?
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:46:52
    Ot, przykład "miłości" WOjtasowej. Kolejny raz, zaprzecza pan swoim poglądom. I teraz właściwie głównej tezie.
  • @Wican 13:19:16
    Przecież dopiero co była notka na ten temat" "Cywilizacja Polska a... cywilizacja".
    W przedszkolu na zajęciach BYŁ?
  • @Wican 13:19:16
    Całkiem poważnie, może nie rzesze ale wielu takich np. Wojtasów ?
    Oczywiście czas tworzenia cywilizacji, jak tu już powiedziano, to co najmniej pokolenie, ale to i tak krótki okres, aby wykluły się jakieś zręby, dlatego też np. w przypadku peło jak i psisu należy mówić o Systemie szczątkowym cywilizacji, opartym na założeniu, że państwo to partia, zresztą pzpr się kłania, tam cywilizacja radziecka i jej demokracja socjalistyczna w niczym się nie różni od cywilizacji zachodniej opartej na doktrynie kapitalizmu "wyzyskowego", jedno łączy te systemy żydowska myśl syjonistyczna i jej odłamy religijne tak trwałe w obecnych czasach.
    Czy jest możliwość połączenia fundamentalnych wartości: prawdy, dobra i piękna bez nabożnej otoczki, aby nie być posądzonym o ateizm czy inny izm ?
  • @interesariusz z PL 13:37:31
    Jak wygląda pańska wolność, gdy pański syn powie, że ma w d... ojca?
    Jaki będzie pański wybór?

    (TYLKO JAKO PRZYKŁAD).
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:50:29
    Jednak "praprzycyzny" w tamtym artykule nie dostrzegłem. A cywilizacja to nie tylko organizacja życia zbiorowego. To też, chocby architektura
  • @Pedant 13:37:59
    Kolejny odjazd mentalny Pedanta i Wicana.

    Jeśli twórcami cywilizacji byli przywódcy religijni - czyli musieli stworzyć nowe religie, aby na ich bazie powstały cywilizacje.
    A jaką to religię stworzył Jezus, Budda, czy Lao Tse?
    Przecież oni nauczali jak żyć - to przystaje filozofom. Czyli ci wielcy stworzyli idee, które stały się podwalinami organizacji życia społecznego.
    Wnioskiem dalszym jest, że dla kultywacji idei i wdrukowywaniu jej społeczeństwu (nauczaniu, a głupszym - wymuszaniu) tworzone są religie, czyli jest to doktryna związana z ideą, a uzupełniona liturgią + trochę dogmatów.

    Że też przyszło mi nauczać takich głąbów.
  • @provincjał 13:52:23
    "Całkiem poważnie, może nie rzesze ale wielu takich np. Wojtasów ?"

    Dość wielu, ale zamiast cywilizacji, co najwyżej zakładają małe sekty.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:04:00
    Byli praprzyczyną. A buddyzm nie jest cywilizacją? Cywilizacja się kształtuje przez dłuższy okres czasu i zadekretować jej nie mozna, tak jak pan to czyni. Przywódcy religijny byli praźródłem, a potem nastepcy rozwijają cywilizację i jest to okres troszkę dłuższy. Ale jednak najpierw była religia, a nie cywilizacja. I to liderzy religijny wykreowali cywilizację.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:04:00
    "Że też przyszło mi nauczać takich głąbów."

    https://www.youtube.com/watch?v=-4Qg4r6-85c
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:04:00
    Słabo panu idzie." Głaby" zadają pytania, na które nie potrafi pan odpowiedzieć.Coś pan niezbyt odporny na krytykę. A to wygląda na mentalność wąską-sekciarską. A nie cywilizacyjną. Poza tym, wykazujemy po prostu błedy w pana rozumowaniu. Ale pan dalej ich broni, a jak "fakty przeczą opinią Wojtasa, tym gorzej dla faktów".
  • @Wican 14:12:51
    No, GŁĄBIE.
    Praprzyczyną każdej cywilizacji jest życie w którym występują relacje z innymi (najpierw jednym) bytami.

    Czy życie dwojga ludzi na pustyni - nie jest formą cywilizacji?
    Przecież oni muszą reagować na wszelkie okoliczności, odnosić się do nich, bo to tylko daje możliwość przetrwania.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:24:17
    Dwoje ludzi na pustyni to nie cywilizacja, acz już chyba społeczeństwo (tak twierdził Engels, choc on pisał o bezludnej wyspie).
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:24:17
    A jak owe dwojga ludzi wierzy w jakiegoś Jahwe czy innego Manitu? To religia jednak tworzyłaby cywilizację?
    Cóż, ja wolę jednak w tej kwestii słownik PWN.
    Cywilizacja to:
    1. «stan rozwoju społeczeństwa w danym okresie historycznym, uwarunkowany stopniem opanowania przyrody przez człowieka»
    2. «ogół dóbr materialnych, środków i umiejętności osiągnięty przez określone społeczeństwo w danej epoce historycznej»
  • @Wican 14:34:23
    Nie pogrążaj się; i tak dałeś wyraźne określenie tyczące inteligencji posiadanej przez Wicana ( 3 Wicany - jeden Hades, 3 Hadesy - 1 ikualibal ,
    dolej już Ruszkiewicz).
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:45:49
    "3 Wicany - jeden Hades, 3 Hadesy - 1 ikualibal ,
    dolej już Ruszkiewicz)."

    Natomiast Pan Wojtas to 1000 Wicanów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:53:24
    kiepski przykład, bowiem katastrofy nie ograniczają wolności wyboru, zmieniają tylko warunki życia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:45:49
    Ot, "miłość" Wojtasa. Pan się kompromituje non stop. Brakiem podstawowej wiedzy. I tej ignorancji nie przypudruje się pozorem jakiś ambitniejszych rozważań.
    Zaprzecza pan sam sobie. SKoro główną wartością ma być "miłość", to pan w kolejnych komentarzach, kwestionuje to wobec osóc, podchodzących krytycznie lub nawet nieufnie do pańskich opinii.
    I coś u pana słabo z odpornościa na krytykę. Nie trzyma pan ciśnienia. A marzy się wykreowanie jakiejś cywilizacji? Cóż za megalomania!!!
  • @Pedant 14:49:08
    Wypraszam sobie.
  • @Pedant 14:49:08
    Dziękuję, ale nie wiem, czy moja inteligencja może być liczona w tych jednostkach; różne systemy.
  • @Wican 14:56:40
    Ciśnienie mam - moczu. Stosowne do olania takich dyrdymał jak szanowny prezentuje.

    PS. Podawałem definicję miłości. Do Szanownego nie dotarło zrozumienie? To po co stoi na końcu kolejki?
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:06:47
    Żadnej miłości pan nie akceptuje. Sam sobie pan wymyśla jakieś teorie i po żydowsku ("eyka sytuacyjna" lub relatywizm) pan wyjaśnia. aI taki ktoś ma ambicje kreowania cywilizacji? Taki doktryner? Cóż, taką megalomanię to można podziwiać albo wyśmiewać.
  • @Wican 15:09:07
    Oj, w Piasecznie mieszkasz. Nie zagalopuj się, nie udawaj zbytnio że myślisz, bo przez to staniesz się nieuważny i cię Najsztub zweryfikuje.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:29:21
    W jakim Piasecznie? W Tworkach... i wszystko jasne.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:29:21
    Słucham? Ja z daleka od Piaseczna. Nie mam pojęcia, gdzie mieszka Najsztub. I nie interesuje mnie to.
  • @JimA 15:31:37
    I co chłopczyku? Zaznaczyłeś woją obecność?
  • @Wican 15:43:56
    Chcesz się bić? Jesteś pewien?
  • "Cywilizacyjne argumenty p. Wojtasa,
    to "wysoki", jak widać poziom. Przykre to, gdy byle sekciarz bierze się za coś, o czym ma pojęcie mgliste.
    Na dzisiaj kończę, bo nie ma sensu. Facet nie trzyma ciśnienia, a na krytykę reaguje obelgami. Czy to typowe dla "cywilizacji Wojtasowej"?
  • @Wican 15:46:29
    Tak, tak, spadaj cieniasie.
  • Autor
    "Wolność - to wartość, która uznawana jest za najważniejszą dla każdego Polaka."

    Hasło "Bóg, honor, ojczyzna" proklamuje trzy wartości. Bóg na pierwszym miejscu, honor (zapewne powiązany z wolnością), i Ojczyzna na trzecim.

    Jak u Pana?
  • @Pedant 10:42:18
    Bóg - Stwórca obdarza miłością wszystkie stworzenia.

    Honor - utrzymanie "porządku Bożego" nie wynika z nakazu, a z wewnętrznej potrzeby - "honoru" człowieczeństwa z racji posiadanej świadomości.

    Ojczyzna - mamy dbać przede wszystkim o swoje otoczenie, a nie zajmować się "gwiazdami".
  • @JimA 15:49:45
    Już jesteś trafiony (trafiona) piczko.Ale w sumie w moim kręgu qrew się nie bije. Ale wymyślimy inną karę dla kogoś o zachwianej tożsamości
  • @Wican 11:56:04
    Został szanowny dopuszczony do elitarnego grona komentatorów na moim blogu.
    Proszę nie nadużywać mojej cierpliwości i poczucia ładu takimi uwagami.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829