Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
997 postów 16390 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Sprawiedliwość czy ŁAD?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przystępując do reformy "wymiaru sprawiedliwości" należy rozpatrzyć podstawy aksjologiczne na bazie których należy to robić.

 

 
Tu spotykamy się z podstawową kwestią: czy celem jest wytworzenie w społeczeństwie poczucia sprawiedliwości, czy też ładu społecznego w jakim żyjemy?
 
Jest to zasadnicza odmienność cywilizacyjna między ustrojem Rzeczypospolitej, a systemem hierarchicznym wywodzącym się z judaizmu i prowadzącym do totalitaryzmu - obowiązującym w większości państw europejskich.
 
W państwach  prawa totalnego system sądowniczy rozpatruje przekroczenia prawa (przestępstwo) i wymierza stosowną przekroczeniu karę, której celem jest zachowanie porządku. To, czego nie obejmuje swym opisem prawo - nie jest przestępstwem.
(Ta zasada prawna opisana została w Księdze Rodzaju, w odniesieniu do Rubena, który spółkował z jedną z żon Jakuba, a co nie zostało uznane za przekroczenie prawa, gdyż taki zakaz - spółkowania z żoną ojca - wcześniej nie istniał).
 
W Rzeczypospolitej istnieje umowa społeczna dotycząca ładu, a mająca formę zapisu reguł zazwyczaj stosowanych w podobnych przypadkach. (W zasadzie - uznaje się, że są to przepisy prawa, ale tak nie jest. Setki lat indoktrynacji doprowadziły do braku nawet słownictwa, które pozwalałoby na rozróżnienie). Rolą sędziego - rozjemcy jest nie tyle rozważenie zakresu odstępstwa od tych reguł, co w oparciu o nie określenie stopnia naruszenia ładu. Taki sędzia nie wymierza kary za przekroczenie, a wskazuje środki pozwalające na przywrócenie ładu. 
Warto dostrzec, że w praktyce, w znakomitej większości przypadków, poczucie ładu jest identyczne poczuciu sprawiedliwości - stąd łatwość o niewłaściwe wyjaśnienia.
Sędzia nie jest reprezentantem (pośrednikiem) wymierzającym karę w imieniu prawa, a rozjemcą, który określa środki i sposoby przywracania ładu czyniąc to w obliczu  Majestatu Rzeczypospolitej.

KOMENTARZE

  • @Autor
    "Warto dostrzec, że w praktyce, w znakomitej większości przypadków, poczucie ładu jest identyczne poczuciu sprawiedliwości - stąd łatwość o niewłaściwe wyjaśnienia."

    Interesująca jest właśnie ta mniejszość przypadków przy których poczucie ładu nie jest identyczne z poczuciem sprawiedliwości. Szczególnie że Autor, znany z zamiłowania do definicji, nie definiuje co rozumie pod pojęciem "ładu".
    Można by sobie wyobrazić przykład jakiegoś super bogacza - Rothschilda. Niby prawa nie złamał czyli nie ma mu jak wymierzyć kary, lecz jednak swoim bogactwem narusza poczucie ładu społecznego.
    Czyli "Rolą sędziego - rozjemcy (...) określenie stopnia naruszenia ładu" po czym sędzia "wskazuje środki pozwalające na przywrócenie ładu".
  • Czy to nie jest czasami Ład?
    Prawo Karne
    W żadnej dziedzinie niemieckiego prawa chęć reformy i rewizji istniejącego kodeksu nie była tak silna, jak w dziedzinie prawa karnego. Już w 1900 r. kongres niemieckich prawników stwierdził, że reforma kodeksu karnego jest jednym z najpilniejszych zadań, które prawodawcy powinni wykonać. W latach 1909–1927 opublikowano nie mniej niż pięć projektów; ale praca pozostała jednak niezakończona. Ta ciągła dyskusja na temat reformy i poszukiwania rozwiązania doprowadziła do godnego pożałowania osłabienia pozycji sądownictwa [sądownictwa] i utrudniła zwalczanie przestępczości. Z tego powodu należało zwrócić uwagę przede wszystkim na reformę kodeksu karnego, który bardziej niż jakakolwiek inna część prawa wyraża polityczną postawę narodu. Jesienią 1933 r. minister sprawiedliwości Rzeszy, działając w imieniu Führera, powołał komisję do opracowania kodeksu karnego; a ta komisja, po trzech latach pracy, zakończyła projekt, który został przedstawiony rządowi Rzeszy do rozpatrzenia i zatwierdzenia.

    Plany reformy zostały tam przewidziane w dwóch aktach. Oba były całkowicie rozbieżne z zasadami, na których dotychczas opierały się przepisy prawa karnego. Dotychczasowe dążyły nie tylko do ochrony społeczeństwa, ale także do ochrony przestępcy przed samowolnymi działaniami społeczeństwa. Dwa nowe akty prawne miały chronić społeczeństwo przed wszelkiego rodzaju atakami przestępczymi. Zadaniem kodeksu karnego nie mogła być ochrona przestępców, lecz tylko przyczynianie się do zachowania i ochrony ludzi oraz walka z jednostkami, które starają się albo uniknąć obowiązków wobec społeczności jako całości, albo narażają interesy ludzi (Hitler, 30 stycznia 1937 r.). Ponad ludźmi i rzeczami stoi społeczność, a każde naruszenie integralności jest przestępstwem prawnym. W związku z tym interpretacja ustaw zgodnie z samą literą prawa musiała zostać zniesiona. Ustawa uzupełniająca z 28 czerwca 1935 r. stanowiła, że kara może zostać nałożona nie tylko wtedy, gdy prawo ją nakazuje, ale także wtedy, gdy rozsądne poczucie sprawiedliwości wymaga kary za popełniony czyn oraz gdy u podstaw takiego czynu ma zastosowanie kodeks karny. Dotychczasowe prawo karne zmuszało sędziego do ścisłego przestrzegania litery prawa. Musiał to zrobić, ponieważ poza istniejącymi ustawami nie uznawano żadnego prawa. Dlatego też wyrok, który nie był oparty na ścisłej interpretacji słów ustawy, z konieczności wydawał się arbitralny. Należy przyznać, że mogą istnieć przypadki nieokreślone w ustawach, które są w rzeczywistości tak samo przestępcze, jak wymienione w ustawach, a zatem należało je karać.

    Ustawa uzupełniająca z 28 czerwca 1935 r. nie stanowiła, że wyrok powinien opierać się na subiektywnym odczuciu sędziego. Wymagała od niego wzięcia pod uwagę poczucia sprawiedliwości obywateli, a następnie podjęcia decyzji zgodnie z obiektywnym standardem - czyli podstawowymi zasadami danego akapitu kodeksu karnego - czy zostały popełnione działania podobne do karalnych w prawie. Tylko w takim przypadku mógł on nałożyć karę, a kara ta musiała być taka, jaka jest przewidziana przez prawo. Sędzia był zatem związany prawem; ponieważ każde prawo stanowi polityczną decyzję przywódców kraju, sędzia miał zatem tylko tyle swobody, na jaką prawo zezwala. Kierowano się nie poczuciem sprawiedliwości mas, ale beznamiętnym osądem przeciętnego obywatela. Sędzia miał zatem opierać swoje orzeczenia na prawie narodu niemieckiego.

    Dzięki temu prawu zrezygnowano z zasady, zgodnie z którą można karać tylko te przestępstwa, które są dokładnie opisane w prawie (nullum crimen sine lege). Zasada ta jest opisywana jako jeden z fundamentów prawa karnego we wszystkich państwach z cywilizacją europejską i z tego powodu została również włączona do Konstytucji Weimarskiej. Badanie porównawcze prawa ujawniło jednak, że pogląd ten jest błędny. Przez „lege” [prawo] rozumiemy tylko prawo ustawowe, a nie decyzje sądowe i prawo zwyczajowe, a jednak często uznawano w tym czasie te drugie. W Wielkiej Brytanii większość przepisów prawa karnego została zmieniona i uregulowana w ustawach, ale zabójstwo nadal podlegało „prawu precedensowemu” (Common Law). Bez względu na to, jak ściśle ustawowe prawo może być interpretowane, nie można tutaj utrzymać zasady „nullum crimen sine lege”. Oprócz tego angielskie statuty, poprzez różnorodność ich języka i zawarte w nich zasady interpretacji, dawały sędziemu pewną dozę swobody, nieznaną wtedy przed niemieckimi sądami. Prawo zwyczajowe istniało wtedy poza Wielką Brytanią na przykład w trzech kantonach szwajcarskich. W Danii kodeks karny dopuszczał stosowanie prawa zwyczajowego w przypadkach analogicznych podobnie jak w Niemczech. W Norwegii, Szwecji i Finlandii ten sposób interpretacji nie był wyraźnie dozwolony przez prawo, ale w praktyce zasada analogii byla stosowana w wielu ważnych przypadkach. Trzeba jednak przyznać, że nieograniczone stosowanie analogii otworzyłoby drogę do wszelkiego rodzaju interpretacji, więc sami sędziowie mogliby wykreować prawo, które byłoby dalekie od życia ludzi i przeciwstawiało się temu powszechnemu poczuciu sprawiedliwości, które powinno być źródłem wszelkiego niepisanego prawa. Z tego powodu prawo niemieckie przewidywało połączenie podstawowych zasad zawartych w prawie pisanym i powszechnym poczuciu sprawiedliwości, aby te dwa czynniki mogły się wzajemnie korygować.

    W tym czasie wiele stanów federalnych [USA ] w Ameryce Północnej również zawarło w swoich kodeksach karnych postanowienia, że stosowanie prawa nie może ograniczać się do dosłownej interpretacji, lecz musi uwzględniać podstawowe idee prawa. Kodeks karny stanu Nowy Jork zawierał w art. 675 postanowienie, że każdy, kto popełni czyn przeciwko osobie lub mieniu innej osoby, który zakłóca spokój lub zdrowie publiczne, lub narusza przyzwoitość, może zostać ukarany, chociaż czyn nie jest uwzględniony w pisemnym katalogu czynów karalnych. Twierdzenie, że administracja prawa publicznego we wszystkich cywilizowanych państwach wymaga ścisłej interpretacji prawa i zabrania analogii, nie mogła być podtrzymywana. Nawet w krajach, w których można znaleźć tę zasadę (nullum crimen sine lege), prawo może być tak luźno sformułowane lub przestępstwo tak szeroko zdefiniowane, że w praktyce sędzia miał pełną swobodę decydowania o tym, jakie akty prawne zastosuje.

    Tak więc na przykład, gdy Sąd Najwyższy Szwajcarii wtedy twierdził, że dana osoba mogła być ścigana tylko wtedy, gdy naruszyła jakieś prawo, to nie oznaczało, że nie można było nałożyć żadnej kary. Zasada nie oznaczała, że ​​ci, którzy opracowali prawo, byli zobowiązani do przedstawienia szczegółowej listy wszystkich przestępstw, które mogą być karane na mocy tego prawa. Przeciwnie, mogli oni zastąpić techniczne nazwy grupami przestępstw lub zastosować ogólną koncepcję przestępstwa. Zatem przy stosowaniu statutowej ustawy pojęcie kradzieży może być interpretowane przez sędziego zgodnie z jego własnymi poglądami na prawo. Ta praktyka była również przewidziana w ustawie uzupełniającej z 28 czerwca 1935 r. Należy jednak stwierdzić, że odstępstwo od zasady nullum crimen sine lege nie oznacza porzucenia zasady nulla poena sine lege. Można było nakładać tylko takie rodzaje i zakres kar, które były w kodeksie.

    Celem prawa karnego była obrona społeczności przed wszystkimi, którzy mogą jej zagrozić, dlatego też ustawa uzupełniająca z 24 listopada 1933 r. zawierała przepisy dotyczące zwalczania zwykłej przestępczości oraz środki mające na celu ochronę społeczeństwa. Dawniej przestępca musiał zostać zwolniony po odbyciu kary, nawet jeśli można było przewidzieć, że jego aspołeczne usposobienie doprowadzi go do nadużycia wolności poprzez popełnianie dalszych czynów przeciwko porządkowi społecznemu. Jak często nieszczęśliwa matka zamordowanych dzieci lub zgwałconych dziewcząt pytała Sąd, czy naprawdę było konieczne ponowne uwolnienie przestępcy, aby zaatakował nieszczęśliwe istoty i wyrządził społeczności poważne szkody. To prawo pozwalało sędziemu skazać niebezpiecznych recydywistów na surowszą karę, niż jest to przewidziane w normalnych przypadkach. Zakres, w jakim kara mogła zostać podwyższona, był określony w samej ustawie uzupełniającej. Niebezpieczny przestępca to osoba, która wielokrotnie - dokładnie mówiąc, trzykrotnie - popełniała przestępstwo i która, jak wynikało z okoliczności spraw, mogła stanowić realne zagrożenie dla społeczeństwa w przyszłości.

    Przepisy te odnosiły się zatem tylko do poważnych przestępstw, a nie do niewłaściwych zachowań, takich jak zwykłe żebranie itp. Poza zwiększeniem kary ustawa przewidywała tymczasowe aresztowanie jako ostateczny środek ochrony ludności. Nie było to uważane za środek karny. Samo przestępstwo było karane więzieniem, ale jeśli to nie wystarczało, aby chronić społeczność na przyszłość, przestępca był internowany. To internowanie trwało do momentu, gdy przestępca przestanie być uważany za niebezpiecznego dla społeczeństwa, a okresowe badanie zapewniało, że ​​okres ten nie zostanie przedłużony poza to, co jest konieczne. Kolejnym środkiem ochronnym była kastracja niebezpiecznych przestępców seksualnych, który to środek istniał również w niektórych stanach Ameryki Północnej [USA] oraz w Danii. Była to rzeczywiście trwała i poważna ingerencja w integralność cielesną przestępcy, ale umożliwiała zabezpieczenie go przed całkowitą utratą wolności lub długim internowaniem. W wyniku tej operacji chęć popełnienia przestępstw seksualnych była w każdym przypadku tak osłabiona, że ​​nie stanowiła już źródła zagrożenia. Prawo umożliwiało również przeniesienie przestępcy do domu dla uzależnionych [alkoholików] lub doprowadzenie do ugody połączonej z odpracowaniem, jeśli istniała szansa na skuteczne metody wychowawcze w walce z tendencją przestępczą. W ten sam sposób ustawa stanowiła, że w przypadkach, w których sąd jest zobowiązany uniewinnić oskarżonego z powodu szaleństwa, może on nakazać przetrzymywanie oskarżonego w szpitalu psychiatrycznym lub domu.

    Powodzenie tych środków w walce z przestępcami pokazują następujące liczby: rok 1935 w porównaniu z 1932 r., nastąpiło zmniejszenie przestępczości: zabójstwa o 33,9%, napad z przemocą o 64,2%, podpalenia o 22,8%. (zmniejszenia liczby kradzieży nie można podać jako podstawy do porównania, ponieważ zostało przyjęte szereg przepisów dotyczących amnestii). Ci, którzy mieli jakiekolwiek doświadczenie praktyczne w walce z przestępczością, mogą dać świadectwo, jaki był odstraszający wpływ tych środków na zwykłych przestępców. Ustawa uzupełniająca z 25 czerwca 1935 r. zawierała również przepis, który w oparciu o ideę wspólnoty narodowej nakładał na każdego obywatela obowiązek udzielania pomocy w nagłych wypadkach. Każdy, kto nie pomagał, chociaż był w stanie to zrobić bez narażania własnej osoby, podlegał karze.

    Chociaż te dwa dodatkowe przepisy przewidywały być może najistotniejsze środki w nowym kodeksie karnym, to jednak zawierał on tak wiele innowacji, że musimy tutaj krótko to opisać. Nowy kodeks to przede wszystkim kolejny krok na drodze do ustanowienia czystej zasady winy. Uwzględniał to nie tylko psychologiczny związek między przestępcą a jego przestępstwem, ale także względy etyczne. W celu ustalenia winy konieczne było nie tylko wykazanie, że przestępca wiedział, jakie będą skutki przestępstwa i celowo się z nimi zgodził, lub, że przestępstwo zostało spowodowane brakiem należytej staranności. Koniecznym było również wykazanie, że przestępca wiedział lub mógł wiedzieć, że postępuje źle. Osoba może popełnić czyn, który został niedawno uznany za przestępstwo przez nowo ogłoszone prawo, lub okoliczności mogą być tak skomplikowane, że może to być powód, dla którego nie wiedziałby, że popełnił błąd. Zawsze uważano za niesprawiedliwe, że taka osoba powinna zostać ukarana tylko dlatego, że [nie?] była świadoma tego, co robiła w czasie przestępstwa. Tak więc stara kobieta narodowości niemieckiej, która przeprowadziła się ze Szwajcarii w celu osiedlenia się w Niemczech i nie wiedziała nic o przepisach dotyczących dewiz, została skazana za niezarejestrowanie małego rachunku zagranicznego, chociaż nie było wątpliwości co do jej nieznajomości przepisów prawnych. Ponieważ w orzecznictwie przestępstwo było traktowane nie tylko jako przeciwko wyraźnym przepisom prawa, ale także jako atak na społeczność, jako akt skierowany przeciwko życiu narodu, należało wziąć pod uwagę czy przestępca sam rozpoznał lub mógł rozpoznać ten aspekt swojego przestępstwa. Sędziowie rzeczywiście musieli bardzo dokładnie zbadać twierdzenie sprawcy, że nieświadomie popełnił błąd, a roszczenie to z pewnością nie mogło być uwzględnione, jeśli dotyczyło czynów niezgodnych z podstawowymi poglądami narodu na dobro lub zło. Twierdzenie, że przestępca nie wiedział, że kradzież i zabójstwo są zabronione, oczywiście nie było przyjęte, ale w wyżej wspomnianym przypadku starszej pani oskarżona zostałaby uniewinniona, co byłoby zgodne z rozsądnymi ideami sprawiedliwości. Żądanie, by ukaranie sprawcy wymagało nie tylko tego, by dowieść, że wiedział on, co robi, ale także, że wiedział on, że robi źle, stanowi istotne odejście od doktryny winy, zawartej w prawie karnym wszystkich państw europejskich.

    Oznaczało to w rzeczywistości, że w prawie karnym sprawiedliwość i etyka nie były już zasadniczo odrębne. Jeśli zdamy sobie sprawę, że jednostka nie istnieje już poza wspólnotą, a zatem nie może już mieć odrębnego i być może innego kodeksu etycznego, ale jako członek społeczności reprezentuje swoje poglądy etyczne, musimy przyznać, że ta zmiana koncepcji winy karnej nastąpiła nieuchronnie. Usiłowanie popełnienia przestępstwa było również traktowane odmiennie. Zgodnie z dotychczasowym prawem karano je tylko w odniesieniu do poważnych przestępstw i w znacznie mniejszym stopniu niż faktycznie wynikało z popełnionego przestępstwa. Usiłowanie różni się od przestępstwa faktycznie popełnionego przez fakt, że cel przestępstwa nie został w pełni osiągnięty. Ponieważ prawo karne koncentrowało się na zamiarze popełnienia przestępstwa, musiało ukarać każdą próbę popełnienia tego przestępstwa i dopuszczało złagodzenie kary tylko wtedy, gdy można wykazać, że niedokonanie tego przestępstwa wynikało z niskiej intensywności woli przestępcy.

    Druga część kodeksu, która opisywała poszczególne przestępstwa karne, również została w znacznym stopniu rozszerzona. Grupowanie przeprowadzono zgodnie ze znaczeniem przedmiotu przestępstwa. Przede wszystkim ochrona narodu przed zbrodniami zdrady, potem ochrona zasobów narodowych, życia narodu (rasa i dziedziczność, obrona, praca, zdrowie), moralnych i duchowych ideałów narodu (małżeństwo i rodzina, moralność i przekonania religijne, szacunek dla umarłych, ochrona zwierząt), handlu i własności narodowej, a także utrzymanie krajowych instytucji i porządku (przywództwo w społeczeństwie, porządek publiczny, sprawiedliwość) oraz utrzymanie uczciwości (przestępstwa przeciwko dobrej wierze, mieniu i kryminalny interes własny). Opracowując to nowe prawo karne, czerpano z praktyki dziesięcioleci pracy prawników.

    Jedną z najważniejszych części nowego kodeksu karnego były przepisy dotyczące sankcji i wymiaru kar dla poszczególnych przepisów. Nie wprowadzono istotnych zmian w metodzie karania. Prawo karne obejmowało również karę śmierci, karę ciężkich robót i więzienie. Ponadto kary pieniężne, ale uzależniało je od sytuacji finansowej danej osoby, przy czym dzienne dochody przestępcy stanowiły podstawę do obliczenia. Areszt karny został porzucony. Utrzymano więzienie w twierdzy jako „custodia honesta” (areszt niehańbiący). Przy ustanawianiu odrębnych kar zwrócono uwagę na kary o wyjątkowo surowym charakterze, takie jak kara śmierci, zapewniając alternatywę na karę ciężkich robót, tak aby sam sędzia mógł mieć możliwość zamiany kary śmierci w przypadkach, gdy stopień winy może nie być równy obiektywnej niegodziwości przestępstwa. Przede wszystkim kara wymierzona w każdym indywidualnym przypadku musiała zależeć od faktycznej winy sprawcy. Wymierzając karę, sędzia musiał wziąć pod uwagę zamiar przestępcy, w przypadku zaniedbania stopień nieostrożności i obojętności sprawcy w odniesieniu do wyniku jego przestępstwa, konieczność ochrony społeczności, a także niebezpieczeństwo i wyrządzone szkody przez sprawcę, oraz jego zachowanie po przestępstwie. Zatem prawo miało na celu nałożenie kar, które odpowiadały przestępstwu postrzeganemu jako całość, ponieważ tylko wtedy prawo karne może być skuteczną bronią dla ochrony społeczeństwa.

    Przekształcenie prawa karnego prowadziło również do wprowadzenia nowych zasad dotyczących procesu karnego. Duży nacisk położony został na społeczność w prawie karnym. Oznaczało to szeroki udział świeckiego elementu w wymiarze sprawiedliwości. Postępowanie wstępne, które miało na celu wyjaśnienie faktów dotyczących przestępstwa, był przekazywany prokuratorowi. W ważnych punktach musiał współpracować z sędzią. W głównym postępowaniu sędzia, który samodzielnie wymierzał sprawiedliwość w imieniu narodu, był całkowicie wolny od wpływu prokuratora, zarówno w odniesieniu do przebiegu procesu, jak i prowadzenia sprawy. Utworzenie specjalnych sądów dla poszczególnych grup przestępstw, które były szczególnie ważne i wrażliwe, np. [na przykład] przestępstwa polityczne były utrzymane jako stałe instytucje, ponieważ ich użyteczność została udowodniona. W radzeniu sobie z tymi przestępstwami wymagany był specjalny stopień i specjalistyczna wiedza, aby można je było powierzyć wyłącznie sędziom przeszkolonym w tej specjalnej dziedzinie.
  • @programista 09:27:42
    Chyba dotknął Pan istotnego elementu (jednego z wielu) jakie wskazują różnice między strukturami totalnymi (Zachód, UE), a Rzeczpospolitą.

    PS. Ja chyba i tak robię dużo - i nie mam wsparcia intelektualnego. Bo większość uwag to jazgotanie kundli, które chcą chociaż urwać kawałek nogawki. Patrz typy jak Wican.
    Niemniej - dla bardziej kumatych - chyba powoli wyłania się zarys idei na bazie której tworzona była Rzeczpospolita.
  • @Arjanek 09:44:45
    Pan to tak sam napisał, czy skopiował?

    Przede wszystkim - wchodzi Pan w szczegółowe rozważania itd.
    Gdzieś tam dotyka nawet problemu, ale jest to tak schowane jak Przykazania Miłości w Biblii (kto jest w stanie wskazać, gdzie są umieszczone?).

    Niewątpliwie prawo niemieckie - jak to Pan opisał, szło we wskazanym przeze mnie kierunku. Jednak nie doszło.
    Już na wstępie rozważa Pan prawo karne, gdy w RP nie ma kary - a środki przywracające ład. To, że mogą być ostrzejsze niż te ustanowione prawem - to odrębna kwestia.

    I po drugie, że zapytam: skoro Niemcy byli tacy innowacyjni i "sprawiedliwi" - to dlaczego doprowadzili do tak wielkich zbrodni i je usankcjonowali?
    Jest w tym jakiś brak spójności.

    Moje uwagi idą w kierunku cywilizacyjnym, gdyż wspomniany związek etyki z poczuciem sprawiedliwości, musi zostać pogłębiony o stwierdzenie, że etyka jest pochodną wartości cywilizacyjnych.

    Jeśli Niemcy opierali swe zasady prawne na etyce cywilizacji hierarchicznej (co pozwoliło na umocowanie w prawie "narodu panów"),
    to ten system musiał źle skończyć.

    Cywilizacja Polska jest różna, co do podstaw od tej szkopskiej.
    I tyle.
    Niemcy mogą nam buty czyścić, zanim dojdą do zrozumienia tych kwestii. Dlatego ich trzeba za mordę i krótko przy pysku. Inaczej znowu zaczną swoje harce.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:01:29
    //Pan to tak sam napisał, czy skopiował?//

    http://arjanek.neon24.pl/post/152700,iii-rzesza-byla-panstwem-bezprawia
  • Taka sprawiedliwość jaki ład.
    .
    Trójpodział nigdy równowagi nie da, jak liczba nieparzysta.
    Dlatego w systemie żywych z takim ładem, sprawiedliwości nigdy nie będzie.
  • Ogromy sukces NOWEGO ŁADU w Wolnej Polsce
    .
    - https://marucha.wordpress.com/2020/02/05/ponad-2-mln-osob-w-polsce-zyje-w-skrajnym-ubostwie/

    to mogą sobie pogratulować miliony Polaków, którzy ten Deal dopiero umożliwili

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    wspierając dzielnie najbardziej zasłużonych

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/hala-po/
  • @Laznik 13:47:07
    Nie ten ład tu przedstawiam.
    Zatem - proszę o rozwagę w ocenach i porównaniach.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829