Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1029 postów 16749 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Między posiadaniem a wolnością

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nasza życiowa aktywność realizuje się w „przestrzeni” między tymi pojęciami. Trudno o takie skojarzenie, ale , po zastanowieniu, wydaje się nad wyraz oczywiste.

 
Czego dotyczy „posiadanie”?
To wszystko to, co pozwala nam funkcjonować w realiach otaczającej rzeczywistości. Czyli – posiadamy rzeczy osobiste, w tym ubranie itd., posiadamy (dążymy do posiadania) własnej przestrzeni – mieszkania, domu, a także tego, co zapewnia nam zaspokajanie codziennych potrzeb – zwłaszcza żywności.
Każda z wymienionych dziedzin ma bardzo szerokie granice możliwości ich zaspokajania – bo można chodzić boso, ale też mieć znaczną kolekcję obuwia. Podobnie z innymi rzeczami.
Niemniej – wszystkie przedmioty należy zaliczyć do sfery „niezbędnie przydatnych” – ich ilość może być regulowana warunkami społecznymi w jakich żyjemy.
Do tej sfery posiadania należy też zaliczyć „prawa” do czegoś. Takim prawem jest np. prawo do emerytury – uprawnienie umożliwiające funkcjonowanie bez konieczności świadczenia własnych usług.
Podobnym prawem – jest prawo do pracy. Bo jeśli na etapie dzikiego liberalizmu spora część społeczeństwa została tego pozbawiona, to ważnym podtekstem hasła „komuno wróć” było prawo do pracy umożliwiającej utrzymanie. To prawo nie jest własnością indywidualną, ale społecznym. Innym, podobnym, jest prawo do opieki zdrowotnej, czy nauczania dzieci.
Obecnie zaczynamy do nich zaliczać świadczenia „500 +” i podobne.
Można mówić, że te prawa, pozwalające zaspokoić podstawowe potrzeby życiowe, są wspólną własnością społeczną, a ich zakres obrazuje poziom społecznego rozwoju.
Oczywiście – nie dotyczą wszystkich w jednakowym stopniu, ale ważne, aby dotyczyły wszystkich, którzy chcą uczestniczyć w życiu społecznym.
 
Nasza życiowa aktywność nastawiona jest w pierwszej kolejności na zaspokojenie „stanu posiadania zapewniającego funkcjonowanie w społeczeństwie”. Znowu trzeba zaznaczyć, że są to sprawy zawsze indywidualne, ale w znacznej części mogą być określone społecznymi uwarunkowaniami.
 
Dopiero po zaspokojeniu „niezbędnego zakresu posiadania” można mówić o dążeniu do wolności.
Jest tu pewnego rodzaju sprzeczność, gdyż posiadanie ogranicza naszą wolność przywiązując nas do przedmiotów i okoliczności. Z drugiej strony – bez posiadania, czyli zabezpieczenia możliwości funkcjonowania, nie mowy o wolności.
 
Wolność – to prawo (ius) do odpowiedzialności.
Czy możemy mówić o wolności, gdybyśmy chcieli odrzucić posiadanie? Kuriozalna sytuacja – czy mogę odrzucić pożywienie? Być wolnym od jedzenia? Owszem – możemy w danej chwili to zrobić, ale nie można całkowicie zrezygnować z jedzenia (uwolnić się) jeśli decyzja nie jest związana z rezygnacją z życia. Ale taką możliwość wszak chcemy zachować.
 
Rozważając życie społeczne widać, że znaczna część populacji nastawiona jest na powiększanie stanu posiadania poza niezbędny zakres; czy jest to właściwy kierunek rozwoju?
 
Patrząc przez pryzmat społeczeństwa należy dostrzec, że są w nim jednostki, czy grupy (warstwy), których aktywność nastawiona jest na inne cele niż związane z posiadaniem; ich status (rodzinny, warstwowy) pozwala na realizacją celów rozwojowych. To bywają wyuzdane fanaberie, ale też mogą to być realizacje inspirujące nowe drogi rozwojowe.
Inną formą aktywności takich jednostek (często zorganizowanych), jeśli status ich posiadania wykracza poza standard, jest działalność podtrzymującą stan rzeczy. Bywa, że cała ich aktywność idzie w tym kierunku.
Mamy więc ludzi żyjących z pracy – to ci, którzy swą aktywność poświęcają uzyskaniu niezbędnego posiadania. Praca to forma aktywności wykonywanej pod przymusem wynikającym z konieczności niezbędnego posiadania.
To samo, ale bez przymusu, może być uznane za aktywność rozwojową.
 
Pytaniem końcowym jakie się pojawia jest sposób organizacji społeczeństwa ustalający relacje między aktywnością nastawioną na posiadanie, a aktywnością rozwojową, gdzie znaczną częścią aktywności rozwojowej jest powiększenie posiadania (społecznego).
 
Jeśli ustalone zostaną reguły dotyczące wskazanych zasad – można rozważać zakres indywidualnych i grupowych dążeń do zaspokojenia potrzeby posiadania, ale tak, aby ten rodzaj posiadania nie blokował możliwości powiększania posiadania społecznego.

KOMENTARZE

  • pytanie końcowe
    "Pytaniem końcowym jakie się pojawia jest sposób organizacji społeczeństwa ustalający relacje między aktywnością nastawioną na posiadanie, a aktywnością rozwojową, gdzie znaczną częścią aktywności rozwojowej jest powiększenie posiadania (społecznego). "

    Pytanie końcowe, w nawale myślowych konglomeratów, jak widać, autorowi umknęło.

    Kto organizuje? I, skąd bierze siłę przekonania reszty, że takie zorganizowanie jest koniecznością? Lub, co sprawia, że reszta, podlegająca organizowaniu, jest tak słaba i na organizowanie podatna?
  • @dolby 15:24:02
    Ta notka zostawia (celowo) szerokie pole do dyskusji.
    Ja nie chciałem odpowiadać tu na to pytanie.
  • "Obecnie zaczynamy do nich zaliczać świadczenia „500 +” i podobne."
    No widzi Szanowny jak ludziska szybko przyzwyczajają się do dobrego?
    I czym teraz PiSlam przekupi ciemny lud?...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 16:34:38
    przed najblizszymi wyborami , maja wprowadzic dodatek lojalnosciowy tzw lojalke jak zawczasu wypelnisz karte do glosowani to bedzies mial posiadanie i wolnosc
  • Podsumowując te
    przemyślenia Autora - to chciwość jest napędem tego szatańskiego świata. Chciwość - nie mylić z zapobiegliwością.
    To z chciwości powstał obecny pieniądz - i cała polityka wokół niego. Pieniądz nie jest tym - czym był na początku - czyli miał ułatwiać barter. Dzisiaj pieniądz i cała polityka wokół niego - to krew/krwiobieg szatańskiego świata - to uniwersalne narzędzie do kontroli i przerobu człowieka stworzonego przez Boga na szatańskie odchody - przez światowy czarci pomiot.
    Nie może być człowiek wolny na tej Ziemi bez świadomości - kim jest czyli , że w tym świecie materialnym jest tylko - patrząc na ogrom czasu od zarania świata - jak mgnienie powieki.
    Wniosek?
    Nie można budować cywilizacji - jakby Boga nie było - bo wtedy zostaje tylko kult złotego cielca - czyli w efekcie - szatański świat, szatański porządek.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 16:34:38
    Ponoć najwięcej dostaje "ciemny lud kujawski"
    Działajcie - więcej dzieci, więcej profitów. A u was tylko o jakichś skamielinach i menchirach zamiast na menchirach zająć się zapobiegliwym wzrostem nakładów na Kujawy...
  • @demonkracja 18:51:10
    Chciwość wywodzi się tu z zapobiegliwości - zabezpieczeniem posiadania.

    Prostym ludziom można ograniczenia boskim nakazem tłumaczyć. Ale stabilność społeczna może to zastąpić - jeśli wzajemne zaufanie będzie gwarantem zabezpieczenia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:12:55
    Nie było pincet+ i u nas dzieci nie głodowały. To już raczej bliżej okolic Szanownego.
  • A co z moim prawem do czystego powietrza i czystej wody,
    ZA DARMO, bo to dar od Boga? A co z wolnością od chorób i tego koronowirusa?
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:15:50
    -------------
    "Chciwość wywodzi się tu z zapobiegliwości - zabezpieczeniem posiadania."
    -------------
    Nie! Chciwość to domena pasożyta - to okazja żarcia na czyjś koszt - gdzie takie okazje pasożyt na wyższym poziomie może aranżować sam wśród żywicieli.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:38:49
    Znaczy - wzięliście pincet+ i przepiliście, a teraz dzieci głodne?

    Ech, te Kujowioki...
  • @Anna-PK 19:58:49
    Chce Pani powietrze i wodę sprzedawać, czy użytkować?

    Się człowiek nie spodziewa, a tu...
  • @demonkracja 21:13:04
    Każdy sądzi wg siebie. Ja wierzę, że ludzie mają szanse być dobrymi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:07:07 Proszę nie zbaczać z prostego
    kierunku. Ja mam prawo do czystych; wody i powietrza, tak jak natura tego wymaga. Pan niby nie kupuje wody w butelkach? A maskę na twarz już Pan ma?
  • @Autor
    Wolność od czy wolność do?
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:08:18
    -------------
    "Każdy sądzi wg siebie. Ja wierzę, że ludzie mają szanse być dobrymi."
    -------------
    Ludzie tak - szkopuł w tym, że ludzie na Ziemi nie są sami - tylko muszą dzielić ją z dziećmi Złego - natomiast łyżka dziegciu bekę miodu popsuje.
    Wniosek?
    Wilka nie nauczy się być owieczką.
  • Najpierw jest praca w celu posiadania.
    ale potem zaczyna się poziom posiadania by nie musieć pracować
    a że samo się nic nie rodzi to pracować muszą inni by posiadający mógł mniej pracować lub wręcz nie pracować.
    Tak powstaje systemowe niewolnictwo..
    Ludzie zaczynają się dzielić na posiadających i nie muszących pracować, żyjących z posiadania oraz na tych nie posiadających muszących pracować by przeżyć.
    A ponieważ posiadający posiada tym więcej im więcej na niego pracuje i za jak najniższą stawkę... to system szybko się polaryzuje...na posiadających oligarchów i masy, miliony nieposiadającej biedoty wyzyskiwanej przez posiadających oligarchów.
    Tak było od wieków.
    To nie jest system demokratyczny..
    Dzisiaj dalej nie mamy demokracji tylko dyktaturę Oligarchów różnica do wieków minionych taka że dzisiaj Oligarchowie się ukrywają i rządzą państwami nie osobiście jak kiedyś ale poprzez swoje marionetki.

    Ludzkość dalej jest w czarnej d..pie systemowego niewolnictwa na tle ekonomicznym.
    Dopiero systemowa likwidacja zjawiska oligarchów pozwoli na stworzenie demokracji... choć nie usunie sprzeczności życia z wyzysku innych i życia w charakterze wyzyskiwanego..(pracodawca, pracownik)
    Jedynym rozwiązaniem jest spółdzielczość czyli udziały pracownika w firmie w której pracuje...czyli niskie pensje ale udziały za rolę w firmie.
    PO zwolnieniu pracownik traci udziały. Udziałów się nie dziedziczy...
    Udziałów nie można sprzedać .. udziały są związane z wykonywaną w zakładzie pracą. Firma jest wspólną własnością wszystkich tam pracujących... a udziały są wynikiem corocznej oceny pracowników.
    Nie ma właściciela ... jest prezes najęty do prowadzenia firmy za udziały..
  • @Anna-PK 22:24:51
    Czy naprawdę nie rozumie Pani zasad?

    Woda, powietrze, ziemia - to podstawowe zasoby wspólnego posiadania.
    Zgodnie zaś z uwagami notki - nie wolno tego przekazywać w indywidualne posiadanie, a tym bardziej na własność (jest różnica między posiadaniem a własnością; własność może dotyczyć tylko tego , co ktoś sam stworzył, a posiadamy - w użytkowaniu, także to, czym obdarzył nas Stwórca).

    To, czy dbamy o te zasoby wspólnego posiadania - to już Pani problem, który może Pani rozpatrywać.
  • @1abezmetki 23:12:16
    Te kwestie powinny być rozważane na innym poziomie: przy ustalaniu definicji wolności.

    Podana definicja zawiera obie opcje.
  • @demonkracja 07:35:52
    To błędne podejście przed którym ostrzega Chrystus. Jeśli przejmie Pan metody działania przeciwnika - z czasem przejmuje Pan inne jego cechy i staje się taki sam jak on.

    Należy działać, ale bez dualizmu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:51:51
    ---------
    "Należy działać, ale bez dualizmu."
    ---------
    Ależ ja nie twierdzę, że żywiciel w swojej roli zamieni się z pasożytem!
    Wniosek?
    Po pierwsze świadomość, że nie jesteśmy jako dzieci Boga na Ziemi - sami - więc mamy z tego wynikające obowiązki. Obowiązki!
    Jeżeli żyjemy na tej Ziemi tak - jakby Boga nie było to i żyjemy tak - jakby na tej Ziemi - dzieci Złego nie było - i w efekcie w najlepszym wypadku rączka w nocniczku a w innym wypadku - śmierć, łzy i cierpienie - a co pośmierci - nie wspomnę.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:38:49
    Niektórzy nie rozumieja, że są ludzie świadomi, którzy bez 500+ są w stanie dzieci utrzymać. A teraz dzieci stają sie państwowe.
  • @demonkracja 09:15:15
    To są dwaj stwórcy: Dobry i Zły?
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:45:55
    ------------
    "To są dwaj stwórcy: Dobry i Zły?"
    ------------
    Stwórca jest jeden - ale mamy Niebo i Piekło.
  • @demonkracja 18:51:10 człowiek stworzony
    "Nie może być człowiek wolny na tej Ziemi bez świadomości - kim jest czyli , że w tym świecie materialnym jest tylko - patrząc na ogrom czasu od zarania świata - jak mgnienie powieki."

    W powyższym, brak jest odpowiedzi na, przez siebie samego, postawione pytanie;
    "kim jest = mgnienie powieki"

    Jakiego argumentu użyć, by sprzeciwić się temu, iż człowiek, jest produktem aktu spółkowania?
  • @dolby 09:57:30
    ------------
    "Jakiego argumentu użyć, by sprzeciwić się temu, iż człowiek, jest produktem aktu spółkowania?"
    ------------
    Aaaa - o to chodzi - więc w wyniku aktu spółkowania mamy jakby zaczątek produkcji pojedynczego - skafandra kosmicznego - jakim jest ciało człowieka. Człowiek - to dusza w skafandrze. Oczywiście można przyjąć, że duszy nie ma - nie zasiedla nią ciała Bóg - bo Go nie ma - jest natomiast tylko zlepek komórek - ale dobrze nikt z ludzi na tym nie wyjdzie w dalszej perspektywie czasowej.
  • @demonkracja 09:52:12
    To Pan wierzy w Boga, czy Niebo i Piekło?

    Nie pozajączkowało się "cuś"?
  • @demonkracja 10:21:04 pomieszanie z poplątaniem
    " Człowiek - to dusza w skafandrze. Oczywiście można przyjąć, że duszy nie ma - nie zasiedla nią ciała Bóg"

    Czy z tego wynika czym/kim jest człowiek? Poza już stwierdzoną cielesnością...
    wg. powyższego-> dusza=Bóg...człowiek=ciało
    Gdyby założyć, że człowiek, to dusza...dusza w skafandrze/ciele, to brzmi to sensowniej.
    Jednak, do uzyskania takiego konsensusu, na przeszkodzie stoi ....Bóg.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:28:22
    ------------
    "To Pan wierzy w Boga, czy Niebo i Piekło?"
    ------------
    Ja nie muszę wierzyć - ja to wiem!
  • @dolby 10:57:32
    -------------
    "Gdyby założyć, że człowiek, to dusza...dusza w skafandrze/ciele, to brzmi to sensowniej.
    Jednak, do uzyskania takiego konsensusu, na przeszkodzie stoi ....Bóg."
    -------------
    To tak - jakby napisać, że na przeszkodzie stoi natura. Otóż Bóg i natura to jedno.
    Wniosek?
    Nie zakładajmy z góry, że nie ma świata niematerialnego, który jest tym właściwym światem. Świat materialny natomiast (Kosmos) w skali ponadczasowej to tylko epizod.
  • @demonkracja 12:58:45
    Kiepsko.
    Wiara jest silniejsza od wiedzy - wiarą można kreować, wiedzą nie.

    PS. Doświadczył Pan Nieba i Piekła, że wie?

    No, no - współczuję.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:32:58
    -------------
    "Wiara jest silniejsza od wiedzy - wiarą można kreować, wiedzą nie."
    -------------
    Oto chodzi, że wiedzy o świecie niematerialnym nie da się udowodnić narzędziami ze świata materialnego. Natomiast Pan mi w to nie uwierzy, że byłem w świecie niematerialnym - i swoje wiem. Wiem! Rozumiesz Pan - ja nie muszę wierzyć w świat niematerialny. Nie muszę wierzyć, że Jezus Chrystusa, że ON tam jest - ja to wiem, że jest!
  • @demonkracja 13:10:05
    "To tak - jakby napisać, że na przeszkodzie stoi natura. Otóż Bóg i natura to jedno.
    Wniosek?"

    "człowieku", wniosek jest taki, że kręcisz i mataczysz
  • @demonkracja 13:52:20
    Mnie bardziej interesują te pańskie wspomnienia z Piekła.
    Co ci diabli Panu robili,że zapytam?
  • @demonkracja 13:52:20 wiem że wiem
    " Nie muszę wierzyć, że Jezus Chrystusa, że ON tam jest - ja to wiem, że jest!"

    Tu, jest o czym innym, ale, jak już się z tym człowieku wychylasz, to musisz wiedzieć i to, że Chrystusów było wielu. Ulec blaskowi może każdy, tylko czy każdy wie, jak i z czym to się je?
    Jeśli nadajesz na tym forum, i pewnie na innych również, z taką zajadłością i jadem, to sam sobie odpowiedz, skąd ta zajadłość i jad się wziął? Z dobra? Miłosierdzia? I innych synonimów?
    Zapytaj swego Chrystusa czy dobrze czynisz?
    Zapytaj, z jakiego powodu tu żyjesz? Jak się tego dowiesz, opowiedz nam wszystkim tę dobrą nowinę.
  • @demonkracja
    Powiedziałem co chciałem powiedzieć - i od Pana @Krzysztof J. Wojtasa i Pana @dolby zależy czy - to uszanują czy też wyśmieją - ich sprawa bo w końcu to o nich świadczy.
    Dziękuje za dyskusje.
  • @demonkracja 17:53:00
    ale po co się tak ekscytować? Czy ktokolwiek ma obiekcje co do "widzenia"?
    Istotą jest, co z tego wynika...
  • @demonkracja 17:53:00
    Na S24 Muki też trochę na ten temat nadmieniał, ale się nie obrażał mimo, że jeszcze ostrzej wskazywałem na nieadekwatność wprowadzania tego tematu. A Z Mukim utrzymujemy przyjazne relacje szanując odrębność myślenia.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031