Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1029 postów 16749 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Spiskowa praktyka dziejów II WŚ - dalsze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poprzednia notka o tym tytule wzbudziła zainteresowanie, co objawiło się komentarzami. A wnioski z tego wynikające sugerują, że spiskowej praktyki dziejów nie należy odrzucać.

 

 
Interesujące w tym kontekście jest zastanowienie się jakimi metodami wprowadza się spiskowe założenia w życie. No i pytanie zasadnicze - czemu takie spiski mają służyć? Jaki jest ich cel?
 
Czy przeciętnemu mieszkańcowi ziemi może (mogło) zależeć na realizacji jakiejś teorii spiskowej, która z natury rzeczy dąży do burzenia istniejących stosunków społecznych i wprowadza chaos niszczący stabilne życie?
O ile przy tym warstwy najniżej uposażone mogą widzieć sens  w takim działaniu, to już dalsze pytanie o kształt struktury organizacyjnej - zazwyczaj jest poza zasięgiem mentalnym tej grupy. To nie zwalnia przywódców z odpowiedzialności za takie przewidywania.
Jeśli zaś brak takich ustaleń, to stanowi to podłoże do teorii spiskowych tak kierujących działaniami i ruchami, aby uzyskać określony efekt.
"Mapa Gomberga" na jaką się powoływałem, wskazuje, że takie spiskowe rozważania musiały być prowadzone, a do tego, że musiało to być dużo wcześniej (niż 1941). Mapa bowiem wskazuje docelowe pozycje "dużych" graczy sceny światowej jaka ma się wyłonić po okresie zawirowań (także wojennych).
Co istotne, decydenci praktyki spiskowej świadomie zawiadywali sytuacją prowadząc do określonych rozwiązań.
Warto zauważyć podział świata, gdzie w Europie dominuje Rosja sowiecka - Niemcy są w rosyjskiej strefie wpływu.
 
Kogo można posądzać o stworzenie tych spiskowych zasad? Na pewno projekt musiał być tworzony w gremium ponadpaństwowym, czyli takim, które patrzyło na problem globalnie, a jedyną strukturą zdolną do stworzenia projektu i widzącym w nim swą korzyść jest finansjera. Ta zaś nieodłącznie kojarzona jest z bankami żydowskimi.
Wskazany podział świata wynika jedynie z mafijnego (spiskowego) określenia podziału sfer interesu poszczególnych "wysokich stron".
 
Istotą tej spiskowej praktyki było wyeliminowanie elementów mogących zakłócić wdrażanie projektu.
W Europie istniały 2 kraje, które mogły zakłócić przebieg procesu: Polska i Niemcy. Konieczne było wyeliminowanie obu graczy.
 
Warto zauważyć, że ten projekt był przygotowywany do realizacji przez ZSRR, a jego czas realizacji to prawdopodobnie  1938 rok. 
Wystarczy zauważyć, że w ZSRR trwała intensywna industrializacja zwłaszcza w odniesieniu do przemysłu ciężkiego i zbrojeniowego. Do tego Tuchaczewski miał zaawansowane plany ofensywne z użyciem wojsk powietrzno - desantowych.
Można powiedzieć, że rok 1938 był rokiem uzyskania gotowości do działań ze strony ZSRR.
 
A co robi strona zachodnia?
Prowokuje kryzys czechosłowacki z agresywną rolą Niemiec.
ZSRR może udzielić pomocy Czechom, ale potrzebny jest korytarz przez Polskę. Polska staje okoniem - nie wyraża zgody.
 
Dodać należy, że takie były plany. Wydawało się, że można wymusić na Polsce ustępstwa poprzez wskazywanie zagrożenia ze strony Niemiec, a jednocześnie, mimo traktatów,  brak pomocy dla Polski w poprawie uzbrojenia. Tu była blokada.
 
Do tego ten "znienawidzony " Stalin nie chciał się podporządkować zaleceniom i zorganizował czystkę w armii likwidując większość wyszkolonej ofensywnie kadry - związanej z Tuchaczewskim. Ta kwestia opóźniła realizację programu i zmieniła istotne elementy układanki. ZSRR przestał być narzędziem, a stał się graczem samodzielnym.
Plan związany z "czeskim zającem" nie wypalił.
Tym niemniej "spiskowi gracze" nie zrezygnowali ze swych zamierzeń - nowy plan zaczął się od doprowadzenia do wyeliminowania Polski. To dlatego Anglia bez żadnych powodów udzieliła Polsce gwarancji, co spowodowało zerwanie paktu o nieagresji Polski z Niemcami  - Hitler dał się wciągnąć w pułapkę.
Rozmowy różnych delegacji w Moskwie latem 1939 roku nie były próbą utrzymania pokoju,  a targami o podział korzyści. Przecież Francja, bez nawet porozumienia się z władzami polskimi, oferowała ZSRR prawo przemarszu wojsk sowieckich przez Polskę.
 
Czyli - skończyło się tak jak miało się skończyć: Europa Środkowa została podporządkowana planom spiskowym. ZSRR zbliżyła się do Niemiec, a ci ostatni stanęli twarzą w twarz z ZSRR. Można sądzić, że dopiero po tym fakcie Hitlerowi zaczęło "świtać", że został wymanewrowany.
Dalsze próby "pokojowych" rozmów między ZSRR a Niemcami zostały przerwane, gdy okazało się, że Stalin chce kontroli nad Bałkanami, gdy Niemcy oferowały Iran widząc swą szansę w kontroli nad Bliskim Wschodem; tylko dostęp do surowców BW dawał Niemcom szanse na przetrwanie.
 
Dalszy przebieg praktyki spiskowej - przebiegał już w znacznym stopniu bez perturbacji. Szkoda jedynie, że największe straty poniosła Polska, ale nie mieliśmy żadnej alternatywy. Każdy wariant był równie zły (sojusz z Niemcami, czy związek z ZSRR - byłyby w skutkach równie, a może i bardziej tragiczne).
 
Nie wszystko poszło zgodnie z założeniami Spiskowej Praktyki: ZSRR nie starczyło sił na kontrolę Iranu. Także Jugosławia okazała wolę niezależności. No i powstał RFN. Niemniej - opracowany plan został w zarysie zrealizowany stanowiąc na ok. 50 lat podstawę w relacjach.
Obecnie mamy czas przemian. 
Można się zastanawiać, czy obecne plany są równie precyzyjne, a ich realizacja zdeterminowana. Jak wyglądają?
A może jesteśmy w stanie kompletnej dezorganizacji, z której wyłoni się dopiero jakaś zupełnie odrębna struktura ?

KOMENTARZE

  • "Kogo można posądzać o stworzenie tych spiskowych zasad? "
    Dlaczego "zasad" i dlaczego "spiskowych" ?
    Pewnie pan nie uwierzy ale jeszcze do niedawna dyplomacja była tajna.
    Może był to skutek systemu monarchicznego,może tego że nie istniały media (w naszym znaczeniu),ale nikt nie informował "dołów" kto z kim i na co się umówił.
    Do dziś epatuje się prostaczków pojęciem "tajnych protokołów" albowiem nikt z nich nie wie że jeszcze do lat 30-stych XX w była to powszechna praktyka że pewne dyplomatyczne umowy zawierały sekretne części.
    A wcześniej czyli na początku XX w nie mówiąc o XIX i wiekach wcześniejszych było jeszcze "tajniej" i hermetyczniej.Przeciętnych ludzi zupełnie nie interesowało z kim spotyka się Car (Król lub Cesarz) i co będzie omawiał.Ale interesowały się tym wyższe sfery które wprawdzie nie miały dużego wpływu na bieg wydarzeń ale były na tyle wykształcone że mogły sobie na ten temat pospekulować co przekładało się na wysoką jakość "teorii spiskowych".Dziś każdy,bez względu na stopień wykształcenia,może sobie pospekulować co również przekłada sie na jakość teorii spiskowych.Tym razem podłą.

    //"Mapa Gomberga" na jaką się powoływałem, wskazuje, że takie spiskowe rozważania musiały być prowadzone//

    Nie należy się przejmować mapą Gomberga.
    Istnieją mapy wszystkiego.Podziału Turcji i Rosyjskich cieśnin Bosfor i Dardanele.Państwa Kurdyjskiego i Wielkiej Syrii.I wcale nie powstały w drodze spiskowych rozważań a legalnych dyplomatycznych umów.Przytoczone przeze mnie przykłady tyczą akurat Sykes–Picot Agreement.Umowy która w momencie zawierania,uzupełniania,poprawiania,była tajna.
    Mapa Gomberga ma prawdopodobnie takie samo pochodzenia.
  • @ikulalibal 22:13:26
    Dobrze wypełnia Pan swoją rolę.
    Pytanie: dlaczego ta mapa odwzorowała realne zasady podziału?
  • Propaganda
    Jak się chce zrozumieć historię, to trzeba do tematu trochę inaczej podejść.
    Po pierwsze trzeba odrzucić to, co oficjalna propaganda głosi. Trzeba się zastanowić nad tym, kto jakie korzyści odnosi z rozwoju sytuacji, a później - w jaki sposób osiągnięto taki sukces. A propaganda głosi na ogół, że to wszystko zbieg okoliczności był. A kto jest głównym graczem, to chyba nikomu nie muszę tłumaczyć. A jak doszedł do tego, że karty rozdaje, to właśnie jest dobry powód do myślenia. No bo jak się trochę zastanowić, to te przypadki nie były przypadkowe, tylko wyreżyserowane działanie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:27:58
    Bo jeśli istnieje dziesiątki map to któraś odzwierciedli realny podział.
    A istnieje wiele map ponieważ istnieje wiele politycznych projektów i dyplomatycznych umów.Co w tym sensacyjnego? chyba że sam fakt że o owych projektach i umowach nie trąbi się na rogach ulic.
  • Dyplomacja obywatelska
    Drążenie pytań o strategie, bardzo odpowiada Panie Krzysztofie metodzie mojego licealnego nauczyciela historia śp. dr Krystiana Malinowskiego (Kraków), który każdorazowo nakazywał nam rozróżnianie przyczyn bezpośrednich i pośrednich. I w tym koncentrował naszą samodzielność w drodze do prawdy.

    Obecnie, w dobie cyfrowo poszerzonej kultury, to rozróżnienie możliwe jest tylko w formule dyplomacji obywatelskiej.

    Wymagającej między innymi domowej edukacji historycznej, której powinien sprzyjać między innymi IPN.
  • @Andrzej Madej 23:30:35
    Przedstawiona projekcja wykazuje, że Putina wypowiedzi na temat przyczyn II WŚ nie do końca są wyssane z dużego palca.
    Tyle, że na pewno insynuacje kierowane ku Polsce są fałszerstwem.

    Polska ostro zwalczając stanowisko rosyjskie nie tyle działała w swoim, co raczej interesie Zachodu. Dlatego wsparcie zachodnie to nie uprzejmość, a gra we własnym interesie - po to, aby prawda nie wyszła na jaw.

    Na tym tle wyjaśnia się bezbrzeżna nienawiść do Stalina jako tego, który pokrzyżował plany "trzymających władzę". Takim się nigdy nie odpuszcza.

    Zadziwiająca zbieżność narracji dotyczy na naszym podwórku Jaruzelskiego.
    Mnie takie sprawy zawsze zastanawiają.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031