Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
617 postów 10158 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Czy Kościół zawiódł?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sprawę warto rozważyć. To ważna kwestia.

 Oceniając obecną sytuację – coraz bardziej widoczne rozmijanie się oczekiwań społecznych z podejmowanymi decyzjami władz państwa pytania postawionego w tytule notki nie można pozostawić bez odpowiedzi.

Kościół jest zbyt ważną instytucją życia społecznego, aby nie rozważać jego roli.

 

Czy zawiódł?

Rozpatrując okres transformacji – czyli zmian po roku 90-tym – zdecydowanie tak.

 

Społeczeństwo wychodzące z komunizmu było ogłupiałe  - brak było przywództwa o charakterze narodowym. (Powody tego stanu rzeczy były wielokrotnie omawiane w innych miejscach). W tym kontekście – istniało wielkie oczekiwanie, że Kościół przejmie duchowe przywództwo i wskaże kierunki rozwoju.

 

Tak się nie stało, a wręcz przeciwnie – Kościół stał się zamkniętą twierdzą broniącą swych interesów i wpływów – także kosztem Narodu.

 

Nie zamierzam uszczegóławiać tego twierdzenia. Zawsze można znaleźć dowolną ilość przypadków zarówno za, jak i przeciw temu twierdzeniu. Jest jednak faktem, że obecnie wpływy Kościoła gwałtownie się kurczą.

 

Gwoli wyjaśnienia. Jestem gorącym zwolennikiem wartości wynikających z nauczania Kościoła, a wynikających z nauczania Chrystusa. Jestem też jednak przeciwnikiem systemu hierarchicznego, jako sprzecznego z tym nauczaniem, co jednoznacznie wynika z Ewangelii. Uważam także, że nawet obecnie, „odwrócenie się” od Kościoła  spowodowałoby dezintegracje społeczeństwa. Kościół zachowuje w dalszym ciągu (jeszcze) rolę społecznego spoiwa. Przynajmniej w Polsce.

 

Chyba daje się zauważyć, że także Kościół poszukuje nowej roli w społeczeństwie. Dla mnie znakami poszukiwań są akurat te, które są odbierane jako antypolskie i najzacieklej atakowane.

Takim jest stanowisko w sprawie relacji z Rosją (a ogólniej z prawosławiem). Tylko bowiem odrzucając uprzedzenia i zaskorupiałe anse można poszukiwać dróg wyjścia. Jeśli nie odrzucimy nienawiści w swych odczuciach względem sąsiadów – nie zbudujemy nowego.

 

Drugim znakiem jest stosunek do Intronizacji.

Zaznaczam, że jestem gorącym zwolennikiem Intronizacji.

Tu stanowisko Episkopatu jest jednoznaczne w wymowie – Intronizacja ma się zacząć od uznania Chrystusa za naszego duchowego władcę; wg Jego nauki mamy wybierać rozwiązania społeczne.

 

To stanowisko nie zaprzecza możliwości narodowej decyzji, aby nauka Chrystusa była jednoznacznym odniesieniem dla wszelkich społecznych uregulowań. Na tym polega „królowanie” – przestrzeganie zasad ustanowionych w królestwie.

 

Rolą Kościoła jest praca formacyjna osoby w duchu wartości związanych z tym nauczaniem. Tak rozumiem ostanie enuncjacje Episkopatu i gorąco je popieram.

Trzeba tylko zauważyć, że jest to też związane z odrzuceniem możliwości interpretacyjnych hierarchii w odniesieniu do ustaleń społecznych; w te kwestie Kościół nie powinien się wtrącać.

 

Dopiero po tych ustaleniach – można rozważać kształt  społeczny do jakiego chcemy dążyć.

 

PS. Proszę o poważne podejście do tematu. Osoby, które chcą atakować Kościół - niech znajdą sobie inne miejsce. Tu raczej o pozytywnej roli  jaką KRK może spełnić w polskim społeczeństwie.

KOMENTARZE

  • odp
    W odpowiedzi czy kościół zawiódł,kościół nie zawodzi to ludzie którzy mają tam jakąś misję do spełnienia zawodzą i to na najwyższych stolcach podobnie zreszta jak w w rządzie i partiach .Decydenci zazwyczaj zawodzą
    myślac tylko o swoich tantiemach ile każdy ugra dla siebie.Kapłani powinni słać słowo Boże mówiące o miłości ale nie do lewaków ci jej nie potrzebują.
    A patrząc dzisiaj na biskupów lub niektórych księży wydawać by się mogło że pomylili się co do kierunku swych posług skłaniając się w lewą stronę
  • @solfernus 08:53:06
    Może rzeczywiście należałoby uściślić: zawiódł Kościół hierarchiczny.

    Kościół, jako Wspólnota Wiernych w duchu nauczania Chrystusa - na pewno nie. Przynajmniej nie w Polsce - i dlatego jesteśmy tak zaciekle atakowani.

    PS. A jakieś uwagi tyczące przyszłości?
  • "o pozytywnej roli jaką KRK może spełnić w polskim społeczeństwie"
    Proponuję oddanie majątków na rzecz społeczeństwa.
  • "Kościól" nie tyle zawiodl , co zostal uwiedziony koniecznościami pasoożytniczego przystosowania
    w wasrunkach marksistowskich systemow jedynie "naukowo" sensownego i dopuszczalnego mżycia pasożytniczego. Stefan Wyszyński podpisał porozumienie z bermanowskimi wladzami PRL w kwietniu 1950r ,ktore za cenę przyznania Urzędowi ds Wyznań prawa opiniowania (dopuszczania) kandydatów na biskupów dawlo zgodę na dalszą dzialalność KUL, seminariow, szkól i prasy katolickich, zakonow (rozwiązane w Czechoslowacji i Węgrzech). Wyselekcjonowani przez m. inn. Julie Brystyngier (podlegalo jej take zwalczanioe zbrojnego podziemia) biskupi mieli możliwości zasługiwania sie nawet budownictwem kościelnym ale ulatwiali i dalej ulatwiają transformację dyktatury proletariatu w dyktaturę faLSZYWYCH AUTORYTETOW ANNAASZO JUDASZO KAJFASZYSTOWSKICH

    http://telewidz.nowyekran.pl/post/75860,kongres-kultury-chrzescijanskiej-kul-proroka-annaaso-judaszo-kajfaszowej-ekumeni
  • @NUS 09:18:44
    Na pewno należałoby sprawę własności rozwiązać.
    Np. Kto jest właścicielem dóbr parafialnych?
    Czy wierni danej parafii, czy proboszcz, a może biskup?
    W mojej opinii - powinni to być wierni i oni powinni decydować o stanie majątkowym.
    Kto jest właścicielem kościoła wybudowanego głównie ze składek? ITD, itp.

    Z drugiej strony - księza są utrzymywani przez parafian - wykonują posługę i należy zapewnić godziwe warunki jej wykonywania.
  • @telewidzacy 09:19:01
    mam głęboki szacunek dla drogi wybranej przez Prymasa Tysiąclecia; w tamtych warunkach Jego postępowanie wydaje się jedynie słusznym.

    PS. A wie Pan, że były próby jego usunięcia ze strony Watykanu z racji zbyt narodowego charakteru nadawanego Kościołowi w Polsce?
  • @
    Pracowałem do niedawna u Dealera samochodów.
    Kościół kojarzy mi się jednoznacznie z księżmi - cwaniaczkami którzy handlują autami, oraz trochę wyżej postawionymi pasibrzuchami dzięki którym ta firma jako tako funkcjonowała.
    Odkąd przerzucili się na inną bardziej ekskluzywną markę obroty znacznie spadły i firma zaczęła borykać się z problemami, zwłaszcza w ostatnim roku gdy sprzedaż nowych aut poleciała na łeb na szyję.
    Gdy widzę księdza odruchowo kojarzy mi się w prowizją za sprzedawane kiedyś samochody :)
  • @Norbert Lingam 09:51:00
    Wydaje się, że w tym kierunku następuje zwrot.
    Wszak uważam, że powinno istnieć silne powiązanie z papieżem , jako następcą św. Piotra, ale w apostolskim , a nie hierarchicznym, ujęciu.

    Chyba kierunek - kościół narodowy - nie jest dobry. Zbyt łatwo może wystąpić chęć kierowania narodem.
    Tą drogą poszedł KRK w odniesieniu do Cesarstwa Rzymskiego. Najpierw religia cesarstwa, a później zwierzchnictwo nad cesarstwem.

    Co do majątku. Na pewno należy ograniczyć. Ale i ograniczyć rozdawnictwo. Biednych i potrzebujących zawsze jest więcej niż zdolności do zaspokajania "niezbędnych potrzeb".

    Celem powinno być społeczeństwo, gdzie każdy ma możliwość działania celem zaspokojenia potrzeb.

    Intronizacja w sercach - jako pierwszy krok.
    Ale też jako wzór dla tworzenia rozwiązań społecznych.
  • @BrunonK 09:57:24
    Ludzie są tylko ludźmi.
  • Bismi Allahi arrahmani arraheem!
    To zrozumiałe i oczywiste, że kościół zawiódł. Kościół katolicki to tylko dobrze prosperująca korporacja na rynku zabobomnów i dewocjonaliów. Tak organizacja kościelna odnalazła się w stu procentach! Kościół zawodził przez całe wieki swojego istnienia, śldamami działalności jest masa krzywd wyżądzonych zwykłym ludziom. Kościół musi zawodzić, gdyż zbudowany jest na kłamstwie i oszustwie. Kościół musi zawodzić, gdyż jego prawdziwym celem nie jest pomoc słabym i potrzebującym (tak jak nauczał tego Jezus pzn.) tylko pogoń za mamoną i władzą.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:12:07
    1/Jako były wierzący, socjolog religii, kilka dodatkowo studiujący historię religii i 70 lat obserwujący jej "wierzących i szermierzy" jestem zdania,
    żeby wiernie zabrali ją dla siebie, do swoich domów i kościołów i nie narzucali się z nie innowiercom i niewierzącym , a niestety tu mają braki w kulturze.
    2/ Historia nadto dużo wykazała ile wojen i przeróżnich zbrodni, przestępstw było z inicjatywy jej zwierzchników.
    3/ Wielu duchownych i zakonnic udowodniło, że nie boją się Boga i popełniją straszne przestępstwa szczególnie w stosunku do młodocianych.
    4/ Wierni co krok udowadniają, że modlą się pod figurą, a diabła mają za skórą (choćby L. Wałęsa, Mazowiecki...) co łącznie stawia w bardzo złym świetle Kościół Katolicki na całym świecie!
  • @Autor
    Odnośnie fragmentu - cytuję:
    "Jestem gorącym zwolennikiem wartości wynikających z nauczania Kościoła, a wynikających z nauczania Chrystusa. Jestem też jednak przeciwnikiem systemu hierarchicznego, jako sprzecznego z tym nauczaniem, co jednoznacznie wynika z Ewangelii."

    Sprzeczność sama w sobie, bo:
    - hierarchiczność BYŁA i JEST istotą Wiary i Kościoła (Bóg -> Papież -> my-wierni); demokracja nigdy nie była i nie będzie miała tu zastosowania;
    - jak można coś popierać i jednocześnie być tego przeciwnikiem (choćby jakiegoś "niewygodnego" fragmentu); tak rodzą się "inne" Kościoły - prosta droga do pogaństwa.
  • @Odp.do wszystkich
    Miałem do czynienia w wieloma "duchownymi"
    Mam prawie 40lat.
    Niestety ze smutkiem muszę przyznać, że spotkałem tylko jednego który sprawiał wrażenie, że wie w jakim celu jest członkiem instytucji o nazwie KRK. Pozostali to zwykłe szubrawce, zakłamane łotrzyki.
    Szczytem była kłótnia na cmentarzu i pertraktacje o poświęcenie grobu! 300zł załatwiło sprawę.
    Miałem łzy w oczach. KRK się rozlatuje i się rozleci. Warto przeczytać opracowania o organizacjach patologicznych u źródeł, bo taką niestety jest KRK. Powstał wskutek układania się i konszachtów z cesarzem rzymskim, który przecież został pierwszym papieżem. Chyba mało kto pamięta że KRK to najzwyklejsza hydra polityczna.
    Oczywiście ktoś inny mógł mieć więcej szczęścia i spotkać znamienitych duchownych, ale ja takiego nie miałem i nikt z mojej rodziny.
  • @al Assad 10:21:51
    Prosiłem, aby ograniczyc wypowiedzi atakujące Kościół.
    Tu.
    Nie dość, że nie spełnia Pan prośby to jeszcze bredzi na temat zadań Kościoła.

    Kiedy Kobieta wylała flakon bardzo cennego olejku na głowę Chrystusa, a włosami omiotła mu nogi - padło stwierdzenie (pewnie Judy), że szkoda takiego majątku, bo za wartość tego olejku można byłoby nakarmić wielu głodnych.
    Na to padła odpowiedź, że głodnych i potrzebujących zawsze będzie dużo w społeczeństwie.

    Dlatego twierdzenie, że zadaniem Kościoła jest pomoc tym "biednym" - jest fałszywa.
  • @drhumor 11:36:10
    Pan chce budować Polskę na swych 70-letnich doświadczeniach?

    Ja tam uważam, że należy to robić na bazie całej naszej historii - i to nie od chrztu zaczynając, a dużo wcześniej.

    Przykładów głupoty i zaprzaństwa można znaleźć dowolną ilość.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:06:09
    Nie ma czegoś takiego jak "zadanie kościoła", gdyż prawdziwy "kościół" tworzą ludzie którzy strzegą przykazań Chrystusa. Nie jest do tego potrzebna według mnie żadna instytucja, a tym bardziej hierarchiczna jak Pan napisał. Instytucja ta posiada swój bank, niezliczone bogactwa, rzesze doradców, biurokracji itd itd.
    Czy Jezus tego chciał?
    Zastanówmy się przez chwile. Jezus przeganiał bankierów ze świątyni, a doszło do tego, że największa "świątynia" posiada najbardziej wpływowy bank na świecie.
    O tajnej agenturze KRK nie wspomnę
  • @eMGieKa 11:45:38
    Kościół - to nie obecna doktryna, acz tak większość ludzi ma "wdrukowane w mózgi".

    Czy stwierdzenie, że "jeśli ktoś z was chce być ważniejszym, ma być sługą wszystkich" (cytuję z pamięci - pewnie z błędami) - wskazuje na hierarchiczność?

    czy słowa "teraz nie jesteście sługami a braćmi.." to wskazanie hierarchiczności?

    Proszę poczytać Ewangelie.

    Hierarchiczność - może wystąpić okresowo (dla realizacji jakiegoś zadania). Obecna doktryna powstała w XVI wieku jak remedium na protestantyzm i wojny religijne.
    Spełniła pozytywną rolę.
    Teraz jest jednak inna sytuacja.
    Cóż: "kto przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do Królestwa Niebieskiego".
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Do tego należy jeszcze wspomnieć o najdoskonalszym na świecie jezuickim obserwatorium astronomicznym.
    Po co???? W jakim celu???
    Czy Jezus nakazywał skupiać się na ruchach gwiazd czy wręcz przeciwnie??
    Kilka ostatnich lat poświęciłem żeby dojść do wniosku, że KRK jest po prostu wielkim zwiedzeniem. Nie chodzi tutaj o konkretnych ludzi, ale o ogół. Pewien Boży plan. Majstersztyk.
    Oczywiście wielu było znamienitych postaci którzy działali dla tej instytucji nie wnikając w szczegóły. Wewnątrz KRK trwa wielka walka dobra ze złem.
    Dobrzy ludzie nie będą w stanie uratować tego co najpiękniejsze (mimo wszystkich wypaczeń) w KRK.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:03:31
    //Może rzeczywiście należałoby uściślić: zawiódł Kościół hierarchiczny.

    Kościół, jako Wspólnota Wiernych w duchu nauczania Chrystusa - na pewno nie. Przynajmniej nie w Polsce - i dlatego jesteśmy tak zaciekle atakowani.//

    Osiągnął Pan doskonałość. Gratuluję.
    Doskonale się Pan pomylił w swojej ocenie.

    Gdyby 90 czy 60% czy ile ich tam jest, ludzi przyznających się do Kościoła - szukało prawdy i postępowało zgodnie z nauką Chrystusa, mielibyśmy tu raj na ziemi (ewentualnie - kolejny rozbiór Polski).
    Oczywiście, jest okoliczność łagodząca - fakt poddania nas ostremu praniu mózgów.
  • @Asadow 12:26:51
    "Kościół, jako Wspólnota Wiernych w duchu nauczania Chrystusa"

    Taka wspólnota niestety nie istnieje na ziemi. Istniały małe wspólnoty za czasów imperium rzymskiego, ale zostały przetrzebione. Ci którzy następowali potem zostali wessani przez cwanych doradców cesarza Konstantyna. Był to najlepszy pomysł aby zachować satanistyczne imperium rzymskie. Wtedy na sztandarach rzymskich widniało PAX...Teraz też widnieje bo te łotry zawsze będą kłamać: "Pokój i bezpieczeństwo"
    W czasach ostatecznych zbierane będą pojedyncze osoby które strzegły przykazań Chrystusa.
    Czy ja będę wśród nich? Wątpię...Co nie przeszkadza mi pisać zgodnie ze słowami Boga, a nie domówień i wypaczeń śmiertelnych ludzi.
  • @Wieszczu 12:21:22
    Nie jestem takim pesymistą. Gwiazdy też mnie interesują. I astrologia i chiromancja i wiele innych.

    A koniec świata ma być - tyle, że niekoniecznie 21.12.

    PS. My będziemy rozliczani z własnych decyzji. Kościołem nie da się zasłonić.
  • Kościół zawiódł i będzie zawodzić dlatego,
    że taki jest Boży plan,patrz "Trzecia Tajemnica Fatimska",gdzie mówi się o jawnej apostazji w Kościele.
  • @Asadow 12:26:51
    Nie bardzo rozumiem, co chciał Pan wyrazić swoją uwagą.

    Czy Polacy, jako Wspólnota Wiernych, zawiodła w okresie wojny?
    Jakie były relacje pomocy wzajemnej, pomocy żydom mimo, że za to groziła śmierć?
    A odwrotnie; ilu żydów poniosło śmierć niosąc pomoc Polakom po wejściu sowietów?

    Czy nasza spolegliwość i wybaczanie, a także chęć współpracy nawet z wrogami - bo nawet w nich widzimy bliźnich - to przejaw odrzucenia nauki Chrystusa?

    Druga sprawa. Kogo Pan uznaje za członków wspólnoty? Wszystkich ochrzczonych, czy tych, którzy deklarują chęć życia w zgodzie z zasadami?
    Samo przyznawanie się do Kościoła -, jak Pan to określił, nic nie znaczy.
    Bo są tacy, którzy nie chcą odstawać od utartych norm postępowania - tych zewnętrznych - śluby, pogrzeby itd. A często ci ludzie stosują zupełnie odrębne zasady etyczne.

    Dlatego - nie bardzo rozumiem.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:07:27
    PS. My będziemy rozliczani z własnych decyzji. Kościołem nie da się zasłonić.
    ..........

    Bardzo mądre i kluczowe słowa.
    Obłąkana krytyka KRK z pianą na ustach, którą serwują niektóre środowiska lewicujące jest po prostu żenująca.
    Jednak nie powinniśmy spoczywać na laurach, że wszystko jest cacy, gdyż niestety mało co jest cacy w KRK. Chociaż bywało znacznie gorzej w przeszłości.
    Odpowiem również w temacie "tajemnicy fatimskiej". Według mnie jest to tajemnica szatańska. Jezus nauczał nas aby nie wierzyć w cuda. Każdy kontynent ma swoje tajemnice, swoje matki boskie i swoje cuda. Instytucja KRK upadnie z całą pewnością. Czy ludzie upadną wraz z nią? Tak, ale tylko ci którzy nie mają dobra w sercu. Dobrzy ludzie którzy noszą dobro w sercu będą funkcjonować bez względu na to jakiej religii są podlegli.
    Nie tak dawno zwiedzałem Chiny. Niesamowita bieda na prowincji. Tam miejscami nie słyszeli w ogóle o katolikach, a zachowywali się bardzo serdecznie. Opiekują się starszymi, niedołężnymi. Nie ma tam ośrodków pomocy socjalnej, bo rodziny i sąsiedzi pomagają sobie, mimo wielu nieszczęść. Ludzie nie zamykają domostw. Dzieci biegają obłocone, często boso, ale najczęściej uśmiechnięte i szczęśliwe, a przecież nie mają zabawek.
    Jakiekolwiek religie, kulty, obrazki, zjawy są wymysłem szatańskim i prowadzą ludzi do zniewolenia umysłowego i fizycznego.
  • Rozczarowanie
    Odpowiedź jest trudna. Czy zawiódł?
    Liczba wiernych pozostaje na tym samym poziomie (wiem, że spada, ale nie dramatycznie). Co do praktyk religijnych to jaką miarę przyjąć do zmierzenia ich głębokości, jakości?
    Jaki przedział czasowy bierzemy tak naprawdę pod uwagę?
    Po 1989 roku rozczarował mnie Prymas Glemp a od kilku lat jestem po prostu zawiedziony postacią kardynała Dziwisza. Postawa biskupów jest dla mnie jeszcze zagadką. Rozumiałem, że i wśród nich różne są poglądy i postawy to jednak list biskupów w sprawie intronizacji Jezusa Chrystusa jest dla mnie także dużym rozczarowaniem. O ile zrozumiałe jest dla mnie nie wywieranie nacisku na władze państwa w tej sprawie, to jednak temat intronizacji można było wykorzystać dla przypomnienia (tak, tak - widzę, że ludzie nie pamiętają w co wierzą; albo nie rozumieją) wagi nauczania Chrystusa. Co znakomicie wpisywałoby się w Rok Wiary. Nową ewangelizację. Dałoby to impuls w parafiach, rodzinach do pogłębienia wiary.

    Ludziom trzeba dawać przykład i zachęcać, a nie dawać nie do końca (moim zdaniem) przemyślane odpowiedzi.
  • @marker 14:01:02
    Ludziom trzeba dawać przykład i zachęcać, a nie dawać nie do końca (moim zdaniem) przemyślane odpowiedzi.
    .....................

    Największy problem jest z zachęcaniem własnej osoby:)
    Cóż jest wart człowiek który cały świat zyska a na własnej duszy szkodę poniesie?
    Instytucja KRK upadnie bo tak jest zapisane w Bożym planie i nikt tego nie powstrzyma.
    Lepiej walczyć codziennie o swoje zmartchwywstanie niż intronizacje dla ...no właśnie dla kogo?
    Jezus jest Królem Królów i Panem Panów od zawsze i na zawsze.
    Szatan natomiast parodiuje Jezusa i ciągle drąży aby ośmieszyć i wypaczyć sens Jego nauki. stąd powstałe po śmierci Jezusa różnorakie kulty ikon, świętych, figurek, opłatków, odpustów na 90 dni w przód itd itd. Końca nie widać w tym obłędzie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:17:31
    1. Moja wypowiedź odnosi się do określonego przez Pana czasu: "Rozpatrując okres transformacji – czyli zmian po roku 90-tym".

    2. Ochrzczonych, deklarujących wiarę chrześcijańską i przynależność do Kościoła katolickiego.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:06:09
    To nie jest atak na kościół, tylko przedstawienie prawdy! Trzeba piętnować zło wszędzie tam, gdzie ono sie pojawia. Kościół to nie żaden bóg! Hierarchowie kościelni nie są nieomylni (dogmat o tym to bzdura i nadużycie), są ludzmi i tak jak inni, zwylki ludzie grzeszą i popełniają błędy. Poza tym duża większość dogmató katolickich to urojenia niemające żadnych podstaw w Pismach!
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Jeden z większych "przekrętów" diabelskich to sama "ostatnia wieczerza", którą potem przerobiono na celebrację eucharystii.
    Najpierw Chrześcijanie zbierali się w małych zborach w ściśle określonym czasie aby na pamiątkę oddania Jezusa dzielić się żywnością i napojem z bliźnimi. Jak wyglądać powinny i jak wyglądały pierwsze wieczerze na cześć Jezusa Chrystusa można zweryfikować zarówno w samej Biblii jak i różnych zapiskach historycznych.
    Głównym propagatorem "eucharystii" były środowiska kapłańskie związane m.in. z Saduceuszami i Faryzeuszami, którzy wciąż wywierali olbrzymi wpływ na imperium rzymskie.
    Nie bez znaczenia była również działalność Szymona Maga w popularyzacji idei eucharystii na wzór głównie mitraizmu.
    Większość nauczania KRK jest niestety nauczaniem zwodniczym.
    Bardzo przykre, zwłaszcza dla mnie były te informacje, ale one są prawdziwe.
  • @al Assad 14:26:29
    Tusk też się wiecznie tłumaczy, że jest atakowany.
    Na każdą rzeczową polemikę odpowie, że ATAK!
  • @al Assad 14:26:29
    Saduceusze i Faryzeusze nie zniknęli jak podają główne encyklopedie.
    Niezależni badacze już dawno udowodnili, że cesarz Konstantyn miał za doradców głównie Saduceuszy, chociaż było również dużo Faryzeuszy. Oni mieli największy wpływ na Rzym i ich spuścizną jest niestety instytucja KRK
  • Co ma kościół do zawodzenia
    Wszyscy , którzy chcieli się ochrzcić zostali ochrzczeni, wszyscy, którzy chcieli się wyspowiadać zostali wyspowiadani, wszyscy, którzy chcieli zostać pochowani zostali pochowani. Jakie zatem można mieć pretensje do kościoła?
  • @nikander 15:13:42
    Znowu brak zrozumienia nauczania Jezusa.
    Apostołowie chrzcili Duchem Świętym, wodą żywą, a KRK w dalszym ciągu chrzci przez wodę martwą, dlatego świat jest taki jaki jest.
  • @Wieszczu 12:12:23
    Ma Pan rację, ale ja chciałbym tu porozmawiać o roli Kościoła w społeczeństwie w sensie pozytywnej roli, jaką może spełniać.
  • @nikander 15:13:42
    Co do tego "pochowania" i innych sakramentów też bywa różnie.
    Powinno być za darmo
    Wiadomo że funkcjonujemy w dość skomplikowanej rzeczywistości, więc przyjmijmy "co łaska"
    Tylko że zależnie od parafii biedak wstydzi się iść zapytać za ile ksiądz proboszcz łaskę zrobi. Przeważnie jest z góry określony cennik.
    Pisałem powyżej, że miałem łzy w oczach na cmentarzu z powodu pewnych nieścisłości w rozumieniu "stawek" księdza proboszcza.
    Okazało się że źle zrozumiałem i trzeba było dopłacić 300zł żeby ksiądz zrobił łaskę.
  • @al Assad 10:21:51
    Witam panie al Assad !
    W dalszym ciągu unika pan odpowiedzi ...
    Zgodnie z obietnicą ,że powrócę pytam pana kolejny raz...

    Panie al Assad brakuje czasu,czy argumentów na odpowiedź ?.
    Proszę odnieść się do tego tekstu.
    http://www.pch24.pl/muzulmanie-nawroceni,10802,i.html
    Jak również do tego tekstu ,czy tak nakazuje koran lub mahomet ?
    http://www.pch24.pl/plemie-pederastow---pedofilow-,10781,i.html

    Sancte Michael Archangele,
    defende nos in praelio,
    contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
    Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
    Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
    malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
    divina virtute, in infernum detrude. Amen.
  • @Bibrus 13:07:41
    Owszem, ale jest też wskazanie, że możemy się temu przeciwstawić.
    Tu można mówić o poświęceniu Rosji NMP.
    W tym kontekście orędzie biskupów w sprawie dążenia do ugody z prawosławiem i Rosją jest krokiem w tym kierunku.
    Warto na to spojrzeć od tej strony.
    Nie wszystko jest złe w Kościele.
    Może chora jest głowa, ale inne członki mogą wiele jeszcze zrobić.
  • @Wieszczu 13:56:01
    Też byłem w Chinach i wcale nie uważam, że "tajemnica fatimska" jest szatańska.
    ;-)))
  • @
    Teraz dosłownie mam gdzieś taką łaskę za mamonę
    Wreszcie zrozumiałem że ich łaska nie jest mi do niczego potrzebna.
    Za to łaska Chrystusa jak najbardziej.
    Niech mnie pochowają byle gdzie pod płotem.
    Co do roli KRK
    Dobrzy ludzie cały czas wypełniają dobrą rolę niezależnie czy są w KRK czy nie są w KRK. Źli też wypełniają swoją rolę niezależnie czy są czy nie są.
    Palikot przykładowo. Widać wyraźnie, że wypełnia swoją rolę wzorowo. Jest czy nie jest wszystko jedno. Widać różnice?
    Przecenianie roli KRK jest po prostu idiotyczne i żałosne.
    Zwłaszcza w Europie, która jest od zawsze do dzisiaj bardziej pod władaniem szatana niż kogokolwiek innego
    Znam trochę miejsc na świecie gdzie ludzie są wiele życzliwsi jak w Polsce, a KRK nie miał tam prawie żadnego wpływu.
    Stąd wniosek że dobro nosi się w sercu, a nie zdobywa przez jakieś kulty.
    Za przykład mogą posłużyć niektóre plemiona w Afryce.
    Nazywają je "dzikie"
    O nie!!! To Europa jest dzika
  • @marker 14:01:02
    Rozumiem Pana ujęcie i właśnie wskazałem, że poczynania Episkopatu można inaczej interpretować.
    Tzn. w sprawie Intronizacji - właśnie ta negatywna postawa może pobudzić naród do samodzielnego myślenia i działań.
    Bez oglądania się na hierarchię.
    Że to my chcemy Chrystusa Królem, a hierarchii nic do tego.
    Wtedy będziemy budować Polskę zgodnie z nauczaniem Chrystusa, a na uwagi hierarchii - możemy zapytać o ich zgodność z Ewangelią.
    W moim przekonaniu to mogła być światła decyzja.
    A jeśli nie - to skutek taki jest możliwy. W końcu - naszym zadaniem jest praca, a zbiór zależy od Opatrzności. Niekiedy bywa przeciwny zamierzeniom.
  • @nikander 15:13:42
    Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:39:22
    Panie Krzysztofie
    Ja pozostanę przy swoim zdaniu
    Jeśli był Pan w Chinach powinien wiedzieć, że Chiny również mają swoją matkę boską, która ukazuje się i nakazuje budowanie świątyń, nakazuje modlić się na różańcach. Szczególnie lubi dzieci i się im ukazuje. Chińczycy stawiają jej figurki od ponad 3000 lat. Organizują procesje itd. Jest matką niebios i matką miłosierdzia. Cech wspólnych około 90%. Istnieje wiele figurek z p.n.e.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Guanyin
    Główny symbol lilia, lotos, róża, gwiazda isztar.
    Ta sama demonologia występuje na całym świecie
  • @Wieszczu 14:31:32
    Mam wiele innych przemyśleń, nawet dalej idących.
    jest tylko pytanie: czy tego typu rozważania tu i teraz - mogą przynieść pozytywne efekty społeczne?

    Proszę zauważyć, że celem mojego blogowania jest propagowanie Cywilizacji Polskiej jako idei współżycia. W tym kontekście rozważam rolę KRK. Czy może być przydatna i w jakim zakresie.
    Natomiast dywagacje dogmatyczne, poza rozważaniem struktury (hierarchiczna - inna) są tu niepotrzebne.

    PS. Nie jestem zwolennikiem demokracji To można rozwinąć na bazie tych rozważań, które przedstawiłem w notce tyczącej Ruchu Narodowego. To bliskie koncepcje.
  • @Wieszczu 15:55:21
    Różaniec pochodzi od buddyjskiej mali. Ma 108 paciorków. Mam taką.

    PS. Na temat mistycyzmu itp. to napiszę inną notkę. Powinienem przed 21.12 - tak obiecałem. Ale boję się, bo wtedy to dopiero będę miał przechlapane u wszystkich - i fizyków i mistyków.
    A cuda są możliwe. Przekazy też.
  • pytanie jest właściwe i proste
    ale odpowiedź może być już bardziej skomplikowana,.

    owszem kościół zawiódł i w dalszym ciągu zawodzi i będzie zawodził...

    czy ludzie nie zawiedli kościoła/ czy nie zawiedli siebie samych i nawzajem?
  • Nie mylić Kościoła Chrystusa z korporacją religijną Watykanu
    Źle zadane pytanie.

    Powinno być"
    CZY ZAWIÓDŁ KOŚCIÓŁ RZYMSKO-KATOLICKI.

    Kościół Rzymsko-katolicki to nie to samo co Kościół, lub bardziej precyzyjnie; co Kościół Pana Jezusa Chrystusa.
    To są dwa zupełnie różne ugrupowania ludzi.
    Kościół Rzymsko-katolicki, to ponadnarodowa korporacja religijna, która w swej istocie deklaruje się, że nie respektuje tylko i wyłącznie woli Boga objawionej w Bożym Słowie, ale że uprawiają mieszaninę: także trochę Pisma Świętego, ale na równi z wolą Boga stawiają pomysły ludzi - Ojców kościoła, a także jakąś tam tradycję, która niekoniecznie musi być zgodna z wolą Boga.
    Odmiennie niż w Bożym Słowie, korporacja watykańska jako swoją głowę ma człowieka - zwanego papieżem. Jest on władcą absolutnym Państwa Watykanu - tak że gdy dla jego interesów bardziej opłaca się występować jako monarcha, to występuje jako dyktator Państwa Watykanu. A gdy występuje przez członkami swej korporacji, to przybiera pozę kapłana, naczelnego kapłana kościoła.
    Oczywiście jak widać, zupełnie nie przeszkadzają mu wielowiekowe odstępstwa od Bożego Słowa i żaden z ostatnich dyktatorów Watykanu nie podjął decyzji, aby wrócić do posłuszeństwa Bogu i oczyścić korporację ze wszelkich odstępstw.

    Odwieczne wysiłki, aby papież i Watykan miały wpływ na sprawy tego świata w wymiarze ziemskim wskazują, że jest to korporacja ukierunkowana na działalność ziemskiego królestwa Watykanu. Sprawy duchowe dla tej korporacji są jak widać przede wszystkim szyldem pozwalającym budować na dziwacznych, religijnych podstawach królestwo materialne, ziemskie.
    I dobitnie świadczą o takim podejściu do religijności funkcjonariusze Watykanu rozsiani po całym świecie budując sobie pałace, gromadząc skarby, budując plebanie, tyle że nie dla wiernych, ale dla samych siebie.

    Z drugiej strony mamy prawdziwy Kościół Pana Chrystusa oparty tylko i wyłącznie na Bożym Słowie. I oczywiście jest to zgromadzenie ludzi niedoskonałych, ale świadomie dążących do życia z Bogiem na zasadach określonych przez Boga w Bożym Słowie.
    I ci ludzie także zawodzą, także sie potykają, popełniają błędy, ale jest to na zasadzie jednostkowych przypadków, a nie instytucjonalnych odstępstw.
  • @Antymedyczny 17:42:33
    czy ludzie nie zawiedli kościoła/ czy nie zawiedli siebie samych i nawzajem?

    .............................

    Wspaniałe pytanie!
    Ja przykładowo zawiodłem na wielu frontach.
    Tylko, że potrafię się do tego przyznać, a nie iść w zaparte jak większość ludzi.
    Czy ksiądz potrafi się do tego przyznać????
    Ksiądz powinien być ksiądz, czyli mówić PRAWDĘ.
    Jeśli nawet ta prawda nie zgadza się z odgórnymi wytycznymi centrali KRK.
    Tak właśnie postępował Jezus. Ukrzyżowany został przez KAPŁANÓW. Postawił świat "ówczesnego KRK" na głowie. Kapłani nie mogli już dłużej znieść jego krytyki i uwidaczniania
    zakłamania.
    Większość życia Jezusa to ciągłe prostowanie fałszywego nauczania Saduceuszów i Faryzeuszów.
    Właśnie o to chodzi, że coś musi upaść, żeby na tych zgliszczach zakiełkowało nowe.
  • @nikander 15:13:42
    Dzieci nie pytano, czy chcą się ochrzcić - chrzczono!
    Wielu bito w domach i szkole (ksiądz na religii), za to, że nie byli w kościele!

    Kto tu zawinił?
  • @BrunonK, @von Finov, @Antymedyczny
    Mądrze prawicie, bracia.

    Od siebie dodam, dwie rzeczy:
    1. Podział na sprawy duchowe i sprawy ziemskie/materialne jest bardzo złudny, zgubny i sztuczny - bo taki podział tak naprawdę nie istnieje.
    Wszystko co robimy tu, na ziemi, w życiu doczesnym, to jak prowadzimy sprawy ziemskie, materialne - WYNIKA z naszego życia duchowego, wpływa na nie, i ma ogromne znaczenie dla naszej duchowości.

    Odpowiadamy za każdy swój uczynek - bo to z nich będziemy rozliczeni - a nie z tego co mamy na ustach i w głowie.

    2. Kościół w Polsce to potężna, zorganizowana struktura - i gdyby tylko "chciał" to mógłby odegrać kluczową, pozytywną rolę dla naszego Narodu - ale dopóki daje sobie kneblować usta hasłami o "politycznej poprawności" - to jest dla Narodu prawie bezużyteczny w sensie poliycznego, realnego wpływu na zmiany społeczne.

    Trwa wojna - jesteśmy otoczeni przez wilki - a nasi "duszpasterze" pochowali się za wygodnym parawanem "politycznej poprawności" i "rozdziału kościoła od państwa".... póki co jesteśmy więc zdani na siebie...
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:36:42
    "Nie wszystko jest złe w Kościele.
    Może chora jest głowa, ale inne członki mogą wiele jeszcze zrobić."

    W ogóle b. źle "chora jest głowa", ale jeszcze gorzej jeśli członki duchownych, mogą wiele jeszcze złego zrobić !!!.
  • @Wieszczu 15:45:00
    Brawo! Podzielam w 100% Twą wypowiedź!
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:55:38
    To tragicznie, ale i to widać!
  • Czy Kościół zawiódł?
    Nie wiem jakie oczekiwania od Kościoła ma autor. Ale jeśli autor był w okresie o którym pisze, uważnym obserwatorem życia w Polsce, to zapewne słyszał o kilku pielgrzymkach Papieża Jana Pawła II. Bodaj jedna z nich poświęcona zdecydowanie przypomnieniu Dekalogu, w którym przestrzegał Polaków przed zachłysnięciem się wolnością bez odpowiedzialności. Postawienia na bogacenie się bez zasad, itp.

    W tym kontekście nie rozumiem zarzutu autora. Jeśli ktokolwiek zawiódł, to zawiedli słuchacze papieża - a więc Polacy.

    I Polacy odczuwają mocno brzemię swojej bezmyślności.. . Proroków na miarę bł. Jana Pawła II już nie będzie a telewizją i propagandą naród nie wyżyje.. .

    Naród wybierał przywódców bez zasad - naród musi połknąć tę żabę.. .
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:09:18
    Krzysztofie! Bądź dikładny i nie wybieraj przekręcając! To b. nieładnie!!!

    Ja kilka lat studiowałem HISTORIĘ RELIGII i KRK ! Podejrzewam, że znam ją lepiej od Ciebie !!!
  • @RJCHK 15:36:27
    Co tu komentować?
    Konwertyci są zawsze i wszędzie. Ludzie lubią zmiany, lubią eksperymentować albo szukać najlepszej drogi. Nie jestem sędzią sumień Muzułmanów ani Chrześcijan. Inshallah!!! Jak Allah da!
    Co do drugiej kwestii, pedofilia jest tylko wśród plemion afgańskich, oni już taką mieli kulturę przed przyjęciem Islamu. W Koranie stoi, że nie wolno krzywdzić dzieci, kobiet, starców, chorych i ułomnych. Muhammad jasno to powiedział. A to co się dzieje w życiu codziennym to nic innego jak tylko naleciałości kulturowe konkretnych plemion przed przyjęciem Islamu.
  • @Antymedyczny 17:42:33
    Chyba trochę nie tak; Kościół zawiódł oczekiwania Polaków, którzy sądzili, że będzie przewodnikiem w dążeniu do urzeczywistnienia budowy Polski marzeń ( tu cechy cechy) po 89 roku.

    Czy zawiedliśmy się na sobie, jako wspólnocie wiernych?
    Tu są wątpliwości.

    Ale teraz należy sobie zadawać pytanie - jaką Wspólnotą Wiernych chcemy być? Czy na dotychczasowych zasadach?
    Cóż Polacy są ufni i spolegliwi, ale jak ktoś raz straci zaufanie to małe szanse na jego odzyskanie.
    Dlatego trzeba na nowo określić relacje.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:07:27
    Nas nikt nie rozliczy, śmierc zamknie nasz życia rozdział, zapomną nas z czasem krewni znajomi, tylko czasem będą nasze czyny i twory (jeśli ich dokonamy) wspomniane!
    CASUS: Oetzis...
  • @von Finov 18:03:48
    Czyli krytykuje Pan KRK.
    Może słusznie.Tylko... proszę powiedzieć, jaki inny Kościół wsparł nas w przebudowie Polski po 89 roku?

    Protestantyzm? Prawosławie? Buddyzm? Islam?

    Proszę teraz o podobny opis względem tych innych kościołów.
  • @al Assad 14:26:29
    Dodam, że aż nadto dużo bajek! A wszędzie zaczęły się religie od chęci zdobycia władzy nad innymi, przyjemności i dóbr jak najszerzej pojętych !!!
  • @poldek34 19:59:20
    Pańskie podejście jest podłe.
    Owszem, JPII mówił o tym. Tyle, że rolą Kościoła jest nie nakazywać a uczyć i pomagać.
    A tu Pan chce rozliczać.

    Podłe jest podejście. Naród zaufał, że będzie prowadzony przez Pasterzy, oni (w większości) olali Naród i zajęli się dobrami materialnymi wydając tenże Naród na atak wściekłych wilków, a teraz tenże Kościół mówi: "no, mówiliśmy, że macie się bronić. A skoro nie posłuchaliście, to wasza wina. Znaczy - należało się wam".

    Przy takim podejściu ludzi Kościoła (hierarchicznego) należy zastosować metodę KDB (kopa w d... i za bramę).
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:24:43
    Krzysztofie! Ja już pisałem jestem ateistą, ale Ty wierzący pokaż, że Twój język może się obejść bez popisów ŁŁ i carcajou tzn.: d.... Staraj się pokazywać swoją wyższość, a nie równać w dół!
    Pozdrawiam!
  • @al Assad 20:08:19
    Co z drugim linkiem ?.
    Oszczędzę panu klikania...

    "Coraz częściej można usłyszeć o przechodzeniu młodych Francuzów na islam, brakuje zaś informacji o istniejącym od kilku lat fenomenie porzucania islamu i wybierania chrześcijaństwa. Zjawisko to potęguje się wraz z coraz łatwiejszym dostępem do internetu i informacji o Św. Ewangelii.
    W opinii Mohammeda Christopha Bileka, fundatora stowarzyszenia Matki Boskiej Kabylie we Francji, którego celem jest pomoc w ewangelizacji wyznawców Allaha, wszyscy muzułmanie są ofiarami islamu, dlatego, że są oszukiwani przez Koran, przy jednoczesnym uniemożliwianiu im weryfikacji zawartych w nim informacji.
    Od VII wieku islam rozwinął trzy fałszywe oskarżenia antychrześcijańskie, które muszą zaakceptować muzułmanie pod groźbą potraktowania ich jako apostatów. Pierwszym kłamstwem jest twierdzenie, że Jezus nie poniósł śmierci na krzyżu. Drugim, fałszywa wizja Trójcy Świętej. Koran potwierdza, że stanowi ją Allah, Jezus i Maryja (sura 5, werset 116). Trzecim jest teza, że Jezus, nazywany w Koranie Issa, zapowiedział przyjście Mahometa o imieniu Ahmed, o czym nie ma nawet wzmianki w Św. Ewangelii.
    Muzułmanie przez wieki nie mieli możliwości weryfikacji tych informacji, bo czytanie Św. Ewangelii było zakazane, a doktryna islamska przekonywała, że istnieje tylko jedna Św. Ewangelia zawarta w Koranie, a cztery Św. Ewangelie Nowego Testamentu zostały wymyślone i sfałszowane przez chrześcijan. Obecnie, wraz z rozwojem nowoczesnych środków komunikowania się, trudno jest przeszkodzić ludziom w docieraniu do prawdy. W krajach muzułmańskich Św. Ewangelia dostępna jest w Internecie. Św. Biblię nagraną na DVD, przetłumaczoną na języki lokalne, rozdają darmowo i potajemnie misjonarze. To sprawia, że coraz więcej muzułmanów przechodzi na chrześcijaństwo.
    Zdaniem Mohammeda Bileka, Chrystusa wybrało już 1 mln muzułmanów w Egipcie, 120 tys. w Arabii Saudyjskiej, 300 tys. w Iranie, tyle samo w Indonezji i 70 tys. w Algierii. Przechodzenie na chrześcijaństwo odbywa się mimo częstych represji i prześladowań. W ostatnich latach, w Maroku, autochtoni, którzy przyjęli chrzest zostali postawieni przed sądem, a misjonarzy wydalono z terytorium kraju.
    W wielu krajach nowi chrześcijanie muszą ukrywać swoją wiarę, bo prawo islamskie karze apostatów śmiercią.
    W Europie, najwięcej nawróceń na chrześcijaństwo jest we Francji. Na drugim miejscu plasuje się Wielka Brytania. Fenomen ten rozwija się z coraz większą siłą od lat 80 – tych XX wieku. Każdego roku 10 proc. z chrzczonych na Wielkanoc 3 tys. katechumenów stanowią byli muzułmanie. Oznacza to 300 nawróceń rocznie."

    Już czas, aby się pan nawrócił na Jedyną ,Prawdziwą, Świętą Wiarę
    Katolicką i podjął modlitwę ekspiacyjną za swoje przejście na islam...

    Sancte Michael Archangele,
    defende nos in praelio,
    contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
    Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
    Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
    malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
    divina virtute, in infernum detrude. Amen.
  • @RJCHK 20:54:41
    już wyjaśniłem nieco wcześniej. :-)
    Dla ułatwienia:
    Konwertyci są zawsze i wszędzie. Ludzie lubią zmiany, lubią eksperymentować albo szukać najlepszej drogi. Nie jestem sędzią sumień Muzułmanów ani Chrześcijan. Inshallah!!! Jak Allah da!
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:24:43
    Czy odniesienie się do Pańskiego komentarza jest rozliczaniem kogokolwiek? Zarzuca Pan Kościołowi, że nie przewodzi ludziom po 1989 roku - napisałem panu konkretnie, jak przewodzi i dokładnie kto.

    Pan pisze, że to podłość, do napisałem.

    Czy posiadanie innego niż Pański poglądu na temat poruszany przez Pana jest podłością?

    Bardzo "wyszukany' styl dyskusji Pan preferuje.. .

    Po owocach poznaje się drzewo a naród po dokonywanych wyborach.. . Mimo tak wielkiego proroka danemu nam w tym właśnie okresie ów naród - do którego się zaliczam - niestety ale nie "zaskoczył" na jego naukę.

    A przecież po wykładach przychodzi sesja i egzaminy. Papież Jan Paweł II towarzyszył Polsce przez szmat czasu jako Jego słuchacz i sympatyk.

    Po jego śmierci przyszedł okres egzaminów - jak dla studenta sesja - czy Polacy zdali egzamin z przyswajania sobie Dekalogu i innych Jego nauk, dotyczących solidarności niemożliwej bez miłości, itd.. ?

    Ja mam wątpliwości. Jeśli ma Pan inne zdanie, proszę je uzasadnić zamiast obrzucania mnie "podłością".

    Pozdrawiam.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:16:16
    Modernizm i Sobór II zatruł i namieszał w głowie Panu, podobnie jak większości hierarchom Kościoła, głowę i duszę.
  • ''Czy Kościół zawiódł?''
    Absolutnie nie.
    Jako zapowiadany babilon (nierzadnica wielka) spelnil i spelnia swe zadanie zwodzi ludzi i upadnie, ale najpierw plagi...!!!

    Kazde proroctwo Boga sie spelnia doklanie. Szczesliwi ci, ktorzy Bogu, a nie nierzadnicy sluza.
  • @drhumor 20:39:22
    D... to ważna część ciała;jest pan w stanie funkcjonować bez d...?
    A na czym Pan siedzi?
  • @poldek34 21:07:48
    Sprawa Akcji Katolickiej.

    JPII prosił o odtworzenie tej organizacji.

    Kościół w Polsce przychylił się do tego.
    I tu wtręt. Akcja Katolicka to organizacja silna zwłaszcza w Wielkopolsce jeszcze przed I WŚ. (Być może jeszcze była pod inną nazwą). Ale na bazie tych stowarzyszeń katolickich zadziałało jedyne udane powstanie .
    To była organizacja katolicka ale działająca odrębnie od Kościoła, acz przy bliskiej współpracy.
    Fakt - Kościół wtedy miał nieco inny charakter.

    I odtworzenie AK, gdzie jako zasada, że zarówno skład zarządu parafialnego, jak i wszelkie poczynania muszą mieć akceptację proboszcza.
    Opiekę nad AK sprawował biskup Jarecki (znany ostatnio z innych występów), który jako działalność formacyjną zalecał co i rusz jakieś nowenny.
    A w którymś momencie użył AK przeciwko Radiu Maryja (to doprowadziło do zniechęcenia). Mało tego - przy jego świadomości AK diecezji warszawskiej wsparła listę nr 5 na której znajdowali się kandydaci do parlamentu UE pochodzący z Unii Wolności.

    Po czym ktoś inny przejął pieczę nad AK.

    Rozumiem, że to może być ilustracją dla pańskiej tezy o braku dojrzałości polskiego społeczeństwa, które nie dostosowało sie do wskazań JPII.

    Ja mogę tylko stwierdzić, że z pańskiej strony jest to albo podłość, albo niewiedza wsparta na głupocie.

    Teraz przychodzi czas rozliczania: "włodarzu zdaj włodarstwo twoje".
    I ja widzę pewne kroki Episkopatu ku wyjścia z klinczu. Natomiast takie stanowisko, jak pańskie, pogrąża Kościół.
  • @eMGieKa 21:07:59
    Obecna doktryna Kościoła została ustanowiona na Soborze Trydenckim (tak zapamiętałem). Sobór Watykański II jest krokiem ku odejściu od tamtych ustaleń i dostosowaniem do nowych okoliczności.

    Który z Soborów jest nadrzędny?
    proszę o wyjaśnienie.
  • @bar-bara 21:09:32
    Jak to dobrze, że te plagi to najpierw na tych spoza KRK. To sobie najpierw popatrzę na łomot, jaki Pani dostanie.
    A później? A co ma być, to będzie.
    ;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:44:10
    Nie doczytales w Biblii!
    Plagi sa na tych, ktorzy nierzadnicy sluza.

    Ja wcale sie nie ciesze i nie czekam, by te plagi spadajace na nich ujrzec, a ty czekasz?

    Roznimy sie bardzo.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:39:17
    Zupełnie inaczej pojmuję zaangażowanie w Kościele niż Pan.

    To nie Biskupi są od tego aby wymyślać wiernym sposób zaangazowania się w działalnosć Kościola, ale to członkowie wspólnot parafialnych podejmują różnorakie działania wynikające z wyzwań jakie przed nimi stoją.

    Stąd np. przy wielu parafiach działają różne stowarzyszenia, grupy formacyjne dla młodziezy, małżeństw, osób pragnących pogłębienia swojej religijności. Piszę o swojej parafii 15 tysięcznej.

    Świeccy wspierają księży w przygotowanie do sakramentu Bierzmowania, jest kilkunastu szafarzy Komunii Świętej. Są przerózne grupy: Marianki, Ministranci, Oaza, kluby Biblijne, itp.
    Akcji Katolickiej nie ma.

    Czy na małym poletku mojej parafii Duszpasterze przestali być przewodnikami? Bynajmniej: są do dyspozycji parafian, głoszą kazania, spowiadają, udzielają sakramentów.

    Czy ja potrzebuję jeszcze jakiegoś ekstra prowadzenia albo moi znajomi parafianie? Nie słyszę takich głosów.

    Osobiście jestem związany ze strukturami Kościoła na co najmniej dwu płaszczyznach. W jednej z dziedzin współpracuję z Komisją Episkopatu Polski d.s. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów a także prowadzę inicjatywę związaną z odnową życia liturgicznego w jednym z największych miast w Polsce od trzech lat. Współpracuję z trzema zakonami w Polsce przy organizacji dużych projektów duszpasterskich kierowanych do młodzieży.

    Ja jestem praktykiem. I proszę nie insynuować mi jakiś tam podłości, bo pomyślę, że ma Pan jakiś problem ze sobą - skoro tak, reaguje Pan na głos inny niż Pana na temat Kościoła.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:20:51
    "D... to ważna część ciała;jest pan w stanie funkcjonować bez d...?
    A na czym Pan siedzi?"
    To Pana przekresla jako mego interlokutora! Moje kondolencje!
  • @bar-bara 22:14:45
    Zaraz zaraz. Nierządnicą być nie mogę. A Pani tak.
    No, z natury rzeczy.
    Nie twierdzę, że Pani jest, ale sama Pani rozumie - taki anioł od plag może się pomylić. W końcu tylko Pan Bóg jest nieomylny.
    ;-)))
  • @poldek34 22:27:04
    Notka nie jest o pracy formacyjnej względem osoby. Cały czas podkreślam, że ta rola jest właściwa i dobrze wypełniana na poziomie wspólnot parafialnych.

    natomiast mówiąc o zawodzie jaki spotkał Polaków ze strony Kościoła - mówię o kierowaniu w odniesieniu do tworzenia zasad współżycia społecznego.
    Na tym polu Kościół zawiódł.
    Tego nie ma co bronić - z faktami trzeba się liczyć.
    A Pan, jak widzę, nie jest w stanie odróżnić tych zależności i próbuje narzucać swój punkt widzenia jako obowiązujący i wynikający z doktryny wiary.

    "reaguje Pan na głos inny niż Pana na temat Kościoła."

    na jakiej podstawie twierdzi Pan (w tym zdaniu) że wie jaki jest głos Pana na temat Kościoła? Czy az tak przepełniony jest Pan pychą, aby coś takiego stwierdzić?
  • @drhumor 23:07:27
    Marudzi Pan. W pana notkach spotykałem sporo wulgaryzmów. Więc niech pan nie udaje takiego wielkiego purystę językowego. Nie wypada.
  • @Krzysztof J. Wojtas 23:20:26
    Nierzadnica to wiara falszywa, a nie osoba!!!

    Poznaj Biblie, bo na razie nie znasz.

    Krzysiu chcesz byc przywodca ludzi???

    Ty marny czlowiek z innymi marnymi...?

    Zapierasz sie tym Zbawiciela!

    Czy aby na pewno chcesz byc anychrystem?
  • @Krzysztof J. Wojtas 23:32:38
    Słaby Pan jest. Zachował sie Pan jak chłoptaś insynuując to mnie!
    Jeśli ja użyłem coś wulgarnego, to tylko kogoś cytując, a nie abym ja się ty popisywalł. Ja tego nienawidzę i nie używam!
    Od początku krytykowałem carcajou i złosiłem to i ŁŁ i RO, ale zauważyłem, że tu są nawet panie, które popisują się wulgaryzmem.
    Niech Pan dyskutuje rzeczowo i nauczy się w razie czego powiedzieć " przepraszam, ma p. rację". Tak Pan się czegoś nauczy i wygra, bez tego Pan straci.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:15:39
    ==jaki inny Kościół wsparł nas w przebudowie Polski po 89 roku?==

    Rolą Kościoła, tego prawdziwego, to jest ludzi żyjących w bezpośredniej relacji z Bogiem nie jest działalność polityczna, partyjna, ekonomiczna, ale po pierwsze;
    - życie zgodne z ogólnymi zasadami Bożego Słowa, a więc uczciwe, rzetelne, bez dewiacji, zboczeń, przestępstw, nałogów, chamstwa, huligaństwa, złodziejstwa...
    - dążenie do trwałej, bezpośredniej relacji z Bogiem, do zdolności odbierania Jego bezpośredniego prowadzenia,
    - w efekcie u dojrzałego chrześcijanina powinna występować zdolność do funkcjonowania:
    a) zgodnego z talentami, które otrzymuje każdy człowiek. Tylko że może je wszystkie uruchomić, odkryć dopiero wtedy, gdy żyje z Bogiem.
    b) odebranie od Boga swego powołania, aby znależć się w miejscu i zajmować się sprawami do których Bóg chce nas uruchomić.

    Możemy porównać teraz działalność rzetelnych, prawych, żyjących zgodnie z Biblią chrześcijan do często zdziczałych, zapijaczonych (18 litrów czystego spirytusu na głowę rocznie - przeważnie głowę Rzymskiego-katolika) zaćpanych, łajdaczących się, kłamiących, przeklinających, chciwych, złodziei, huliganów demolujących bezmyślnie infrastrukturę...

    Wystarczy, aby każdy Rzymski-katolik żył chociaż w zgodzie z dekalogiem. Ale na to nie stać nawet księży i innych sukienkowych.

    Trudno mi mówić o całym polskim Kościele - jako Chrystusowcach biblijnych. Ja nie piłem, nie kradłem, nie łajdaczyłem się, przez lata zajmują się na koszt własny Rzymskimi-katolikami pijakami, kryminalistami.
    Bywały przypadki, że mówili mi iż uratowałem im życie. Inni odeszli od nałogów (bywało w sposób nadnaturalny po jednym dniu znajomości ze mną, a więc nie po wielomiesięcznej terapii - Bóg zadziałał), od życia przestępczego. Niedawno jeden mi się zwierzał, że gdyby nie ja, to już miał plany ustawić się na całe życie, albo za głowę dorobiłby się dożywocia.
    Nie chce mi się bawić w samochwałę, gdyż wiem, że cokolwiek robię, to jest to dzięki łasce Boga, a nie moje zasługi.
    Tyle że jest to przykład konkretny, gdyż z mojego życia - jako człowieka stanowiącego cząstkę Kościoła.
    Znam wielu podobnie działających do mnie. Znam brata ze Śląska, byłego ratownika górniczego, po którego do domu przyjeżdża w nocy policja, gdy nie potrafią sobie poradzić z niektórymi patologicznymi rodzinami. Biorą go do radiowozu i jadą na interwencję.


    Nie chce mi się pisać książki...
  • @bar-bara 00:03:05
    "Czy aby na pewno chcesz byc anychrystem?"

    E tam, zaraz antychrystem; na razie jestem antyfeministą.
  • @drhumor 00:30:14
    Pana błąd polega na tym, że insynuuje mi walke o coś.
    W Pana rozumieniu ma sie wygrywać - czyli osiągać jakieś korzyści i wpływy.

    Tak nie jest. Prezentuję pewną opcję rozwojową i to tacy jak Pan - mogą ją zaakceptować i realizować, albo odrzucić.

    Więc niech Pan korzysta z moich uwag w zakresie swojego rozumienia. Bez ograniczeń.

    Natomiast próba wpływu na mnie - chyba Pan zdaje sobie sprawę, że to nie ta klasa.
    Uczeń podstawówki nie poucza studenta.
  • @von Finov 02:03:01
    Widzi Pan.
    Ma Pan problem z którym sobie nie radzi.
    Bo doceniam szczerość zaangażowania - tę szczerość czuję Uu Pana. Tyle, że niewiele z tego wynika, bo koncentruje sie Pan na krytyce KRK poprzez ludzi jego hierarchii.
    I tu, w poszczególnych przypadkach, ma Pan rację.
    Tyle, że nie wolno dokonywać uogólnienia, a Pan to robi. To nie jest dobra droga.

    Myślę, że to, co napisał Pan jako określenie roli Kościoła - też jest błędne, gdyż te wskazania winny dotyczyć organizacji życia społecznego gdzie to będzie możliwe.

    Taki jest zamysł idei Cywilizacji Polskiej.

    Natomiast odnośnie KRK (Kościoła ogólnie); wskazuję, że pewne symptomy mówią o zmianie roli KRK w tym kierunku. Czyli zajęcie się formacją osoby tak, aby we wspólnym działaniu kierunek został utrzymany.
    Tak oceniam stanowisko Episkopatu w sprawie Intronizacji i stosunków z Rosją.

    Reszta zależy od nas - czyli ludzi tu żyjących.

    Zaś co do zarzutów o : "Możemy porównać teraz działalność rzetelnych, prawych, żyjących zgodnie z Biblią chrześcijan do często zdziczałych, zapijaczonych (18 litrów czystego spirytusu na głowę rocznie - przeważnie głowę Rzymskiego-katolika) zaćpanych, łajdaczących się, kłamiących, przeklinających, chciwych, złodziei, huliganów demolujących bezmyślnie infrastrukturę..."

    to mogę powiedzieć, że znaczną część cech wskazanych posiadam - poza jedną - nigdy nie ćpałem. Resztę, w większym, lub mniejszym stopniu mam zaliczoną.
    Teraz, jak ktoś tak ostro krytykuje, to zaraz się zastanawiam nad jego stopniem hipokryzji. Albo braku ludzkich uczuć.
    No bo jak? Nie łajdaczyć się? A skąd dzieci?
    Nie kraść? A kto bierze opłaty nienależne. Często umawiamy się na pracę, której się nie wykonuje. A kasę bierze. Toż to kradzież...
    Nie kłamać?
    Nie napić się? Jak czytam takie uwagi - bez napicia się - nie dałbym rady.

    Kończąc. Proszę przestać moralizować w duchu purytańskim a pomyśleć o Dobrej Nowinie; że nawet takich, jak jesteśmy, Bóg miłuje.
    Po to dał nam życie, abyśmy mogli wzrastać duchowo.
    Więc nie potępiajmy tych na niższym etapie rozwoju, a pomyślmy jak stworzyć warunki do lepszej realizacji Boskich zamierzeń.
    Przybliżać Królestwo Boże.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:33:33
    cyt:"Tyle, że nie wolno dokonywać uogólnienia, a Pan to robi. To nie jest dobra droga."

    Dokładnie o to chodzi.
    Szatan tylko na to czeka, żebyśmy uogólniali. Wtedy dostaje się również dobrym ludziom o szczerych intencjach.
    Jednak nie powinniśmy się powstrzymywać od pisania o sprawach takimi jakie są, bez lukrowania.
    Zarząd instytucji KRK jest patologią, gdyż przeczy a nawet wprost bluźni słowom Boga i można tego dowieść wprost w dziecinnie prosty sposób. Osoby które tego nie dostrzegają są fanatykami religijnymi, podobnie niebezpiecznymi dla społeczeństwa jak fanatycy lewaccy czy narodowi.
    Najbardziej wartościowi są Ci ludzie, którzy potrafią ze sobą w spokoju rozmawiać i dochodzić wspólnie do prawdy, czyli do nauczania Jezusa.
    Kiedyś ktoś przyrównywał swoją pracę w korporacji do pracy swojego rodzonego brata księdza. Nie ma żadnych różnic. On robił swoje, a jego brat swoje. Każdy z nich zarabiał na życie w inny sposób. Każdy brał wypłatę co miesiąc itd. Jeden i drugi dostrzegał fałsz instytucji w której przyszło mu pracować. W pewnym momencie jeden nie mógł znieść tej obłudy i się zwolnił. Ksiądz jednak dalej pracuje w KRK, mimo tego, że dobrze rozumie jej wypaczenia. Kto miał lub ma w rodzinie księdza ten wie, że najczęściej są to normalni ludzie, tacy jak wszyscy inni. Prawdą jest że bardzo często garną się do KRK homoseksualiści. Mieliśmy takiego w klasie i poszedł na księdza. Sprawy są bardzo złożone.
    Powinniśmy krytykować wszystkie posunięcia instytucji KRK które jawnie przeczą nauce płynącej z Bożych ust.
    Bóg przykładowo mówi: "Nikogo nie nazywajcie ojcem świętym!",,,,,,wtedy dziecko powinno zrozumieć, że nazwanie zwierzchnika KRK ojcem świętym jest wymysłem szatana, bo szatan małpuje prawie wszystkie Boże wytyczne
  • @Wieszczu 09:18:27
    List Episkopatu w sprawie Intronizacji jest bardzo cenny. Wskazuje, że to my sami winniśmy mieć Chrystusa w swym sercu - tam ma królować. jeśli tak będzie - to możemy, jako społeczeństwo, wybrać Go jako wzorzec - patrona rozwiązań społecznych.
    Tak, aby to było oczywiste dla wszystkich - i wierzących i niewierzących.

    To, co Pan proponuje - to właśnie taka droga.
    Idea Cywilizacji Polskiej wskazuje na głębsze umotywowanie, bazę fundamentów i drogę realizacji.
    Ale nie jest moją rolą to wdrażać. Nie mam po temu żadnych uprawnień.

    Na koniec. Relacja społeczeństwo - KRK , to nie zasadniczy element życia społecznego. KRK nie stworzył Narodu Polskiego (choć ma spore wpływy - raczej negatywne). To my sami, jako naród - mamy wybrać drogę rozwojową.
    KRK jest instytucją, która może wspomóc prace formacyjne postawy obywatelskiej.
    W tym kontekście należy prowadzić przemyślenia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:05:25
    Bardzo cenne podsumowanie
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:33:33
    Zaskakująco spokojny i rzeczowy wpis. Taki mało Rzymsko-katolicki.


    ==Więc nie potępiajmy tych na niższym etapie rozwoju, a pomyślmy jak stworzyć warunki do lepszej realizacji Boskich zamierzeń.==

    Jak stworzyć warunki...?
    Odpowiedź jest prosta i zawarta w Ewangelii. "Idźcie na cały świat, głosząc ewangelię wszelkiemu stworzeniu..."
    I oczywiście oprócz "samego gadania" dobrze jest świadczyć swoim życiem o osobistym funkcjonowaniu zgodnym z tym, co się samemu mówi, uświęceniem, miłosierdziem... Jeszcze lepiej, gdy posługiwanie danego Chrystusowca jest w mocy Ducha Świętego, gdy Bóg w życiu takiego człowieka działa w sposób nadnaturalny poprzez znaki i cuda opisane w Bożym Słowie.

    Na początek polecam wszystkim Rzymskim-katolikom aby odważyli się wejść na nabożeństwo do jakiegoś ewangelicznego kościoła, zboru, np. do Baptystów, Zielonoświątkowców, Ewangelicznych Chrześcijan, jakiegoś Kościoła Chrystusowego, Chrześcijańskiego, Wolnych Chrześcijan, Chrześcijan Wiary Ewangelicznej, ...

    Nic nie stoi na przeszkodzie, aby odwiedzić kilka takich różnych kościołów. Zdarza się, że także poszukujący księża zaglądają do takich zborów. Przecież to, że w wielu Rzymsko-katolickich parafiach podczas mszy śpiewa się fajne, "nowoczesne" pieśni, refreny, to między innymi pokłosie tego, że księża zaglądali do kościołów, zborów chrześcijańskich i zorientowali się, że fajna muzyka i pieśni przyciągają młodzież. I zaczęli - pozytywnie, papugować chrześcijan biblijnych. Niektórzy traktują to nie tyle jako przyciąganie do Boga, co jako rodzaj sposobu na nie odpływanie młodzieży z katolicyzmu watykańskiego. Taki rodzaj kontreformacji; treść ta sama, odstępcza, ale atrakcyjniejsza forma części mszy.

    I to są biblijne, prawdziwe warunki realizacji.

    Drogi Krzysztofie! Czy byłeś kiedyś w jakimś zborze chrześcijańskim, czy tylko ograniczasz się do odwiedzania posterunków Watykanu?
  • @von Finov 11:10:48
    ''Drogi Krzysztof''ma inny problem, on Biblie odrzuca.
    A kosciol jest mu potrzebny do realizacji politycznych celow, do budowania cesarstwa polskiego.
    Na ta przypadlosc cierpia wlasciwie wszyscy polscy katolicy.
    Oni ojczyzne chca na ziemi, nie chca Ojczyzny w niebie.
    Dlatego na papieza ojciec swiety mowia.
  • @von Finov 11:10:48
    Kiedyś pisałem; będąc w Norwegii chadzałem do zborów różnych odłamów. Mam też i tam i tu przyjaciół różnych wyznań.
    Tam w Norwegii, pisałem o tym, nie znając języka czuje się nastrój.
    Otóż wszystko tam było poukładana, dopasowane.
    Brak mi tam było tylko jednego elementu:
    wiary.

    Natomiast tutaj - nie podoba mi się pańska wypowiedź. Jest antychrześcijańska.
    Nawet nie w sensie antykatolicka (bo to oczywiste), ale antychrześcijańska.

    Bo dalej nastawiony jest Pan na konfrontację.
    jak pisałem - nie tędy droga do Chrystusa.
  • @bar-bara 11:16:56
    Jest Pani "puchem marnym" i to pierze wyłazi na każdym kroku.

    Proszę mi dać jedno potwierdzenie z niezależnego źródła, że Biblia jest "boskim przekazem", a nie wymysłem, skądindąd genialnych, kapłanów żydowskich.
    Tylko proszę nie pisać, że dowodem na prawdziwość Biblii jest to, że w Biblii napisano...itd, itp.

    A drugie: obowiązkiem chrześcijanina jest przybliżać królestwo Boże - także tu, na ziemi.

    Dalej - nie cesarstwo, a Imperium Ducha Polskiego, gdzie nie siła a przekonania będą spoiwem organizacji życia społecznego.
    I w tym dziele KRK jest największą przeszkodą.

    Piszę to, ale Pani i tak tego nie zrozumie.
    Więc tylko tak - sobie, a muzom.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:02:38
    Nic nie rozumiesz..., stworzeniu.
    A nie rozumiesz, bo ulegles czlowiekowi, jego naukom, czyli 666 (liczba czlowieka), stad od czlowieka potwierdzenia Boga sie domagasz.

    ''Proszę mi dać jedno potwierdzenie z niezależnego źródła, że Biblia jest "boskim przekazem"...''

    A czy ja Bogiem jestem?
    Bog to potwierdza, a nie czlowiek.

    "A drugie: obowiązkiem chrześcijanina jest przybliżać królestwo Boże - także tu, na ziemi.''

    Nie jestem chrzesciajnka, muzulmanka..., wiec nie znam waszych 'obowiazkow'.

    Jestem Chrystusowa i moim obowiazkiem jest glosic Ewangelie o Jezusie CHRYSTUSIE!


    ''Dalej - nie cesarstwo, a Imperium Ducha Polskiego, gdzie nie siła a przekonania będą spoiwem organizacji życia społecznego.''


    Ja ducha polskiego nie potrzebuje, potrzebuje natomiast Ducha Swietego!


    A tak na marginesie, nie widzisz, ze masz te same oczkiwania co judejczycy mieli, oczekiwali od Zbawiciela, ze uwolni ich od Rzymian, ze stworzy im krolestwo, ich imeprium...

    Wy katolicy chcecie dokladnie tego samego, dlatego tyle wrzasku o wasza intronizacje Jezusa Chrystusa...

    Krk jest zjudaizowany, katolicy popelniaja TE SAME bledy co judejczycy.

    Czy wiesz jak skonczyly sie mrzonki tamtych?
    Czy wiesz o zburzeniu Jerozolimy?
    Podobnie skoncza sie wasze mrzonki.

    Z historii nalezy sie uczyc i nie powtrazc bledy tych, ktorzy przed nami zyli.
  • @bar-bara 12:24:18
    A pisałem już - mam dla Pani zajęcie - przy garach.
    To do roboty - czas świeęa przygotować, a nie dyrdymały pisać.

    I... najlepsze życzenia, aby w końcu Pa zaczęła coś rozumieć.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:56:00
    Drogi Krzysztofie!

    Żyję w kraju, gdzie funkcjonariusze będący przedstawicielami interesów Watykanu uzurpują sobie prawo do rządu nad duszami Polaków. Przy czym - co tragiczne, programowo lekceważą Boże Słowo i Jezusa Chrystusa. Efekt jest taki, że omotani Polacy żyją najpierw w fałszywym przekonaniu, że wszystko co nie rzymsko-katolickie, to zło. I przez to tkwią w programowym odstępstwie od Boga.
    A po drugie; pewna część myślących Polaków gdy uświadamia sobie całe zło, fałsz, obłudę, niemoralność funkcjonariuszy Watykanu - popada w niewiarę, w ateizm... identyfikując Kościół Rzymsko-katolicki jako chrześcijaństwo. I w ten sposób wyciągają fałszywy wniosek, że skoro ten kościół i jego funkcjonariusze to takie bagno, to ten Bóg też musi być nieprawdziwy. To chrześcijaństwo jest złe.
    Tyle że nie zdają sobie sprawy, że to nie chrześcijaństwo, to nie Chrystusowość, to nie Bóg są złe, nieprawdziwe, ale odstępcza od Bożego Słowa organizacja religijna z centralą w Watykanie nie jest chrześcijaństwem, nie jest Chrystusowością, a co najwyżej jest to mieszanina fałszywej religii i cząstki prawd Biblii. Sam kult maryjny mówi, że np. Karol z Wojtyłów deklarując się jako totus tuus Mariam jest nie tyle Chrystusowcem, chrześcijaninem, co Maryjnistą.
    Bo przecież chrześcijanin - Chrystusowiec to należący do Chrystusa, to zwolennik Chrystusa, a należący cały do kogoś innego niż Chrystus nie jest chrześcijaninem, tylko np. Stalinistą, Bonapartystą, ...Maryjnistą.

    Chrystus przedstawiał Prawdy Boga, ale równocześnie demaskował różne odstępstwa i odstępców.
    Chrześcijanin to także demaskujący odstępstwa, odstępców, ale jednocześnie nauczający prawd Bożego Słowa.
    Aby duża część Polaków zaczęła samodzielnie myśleć, potrzebują uświadomić sobie, że tkwią w fałszu i zwiedzeniu. Jednocześnie potrzebują poznać Słowo i zacząć je respektować.

    Na czym polega moje sprzeczne z Chrystusowym zwiastowanie? Bo mojego postępowania - nie znając mnie osobiście, trudno ocenić.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:49:00
    Swieta? Ja swiat katolickich nie obchodze.

    Do garow pogon waszego demona - maryje!
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:49:00
    Panie Krzysztofie.
    Za całym szacunkiem, ale trochę Pan zaczyna uprawiać takie masło maślane.
    Czy poddaje Pan w wątpliwość Słowo Boże spisane w Biblii???
    Przecież jest to bez sensu gdyż tym sposobem wszelkie rozmowy katolików przypominają rozmawianie o mających się pojawić owocach z drzew bez korzeni.
    Biblii, a zwłaszcza Ewangelii Chrystusa nie można poddawać NIGDY w wątpliwość, gdyż na Biblii opiera się KRK (tutaj istnieją poważne wątpliwości).
    Na czym ma się opierać KRK jak nie na słowie Bożym???
    Każdy katolik automatycznie się kompromituje gdy poddaje w wątpliwość słowa zawarte w Biblii. Niestety jest to nagminne, więc należy głęboko analizować takie wypowiedzi jak bar-bary, zamiast syczeć na siebie.
  • @von Finov 12:52:03
    Cyt:pewna część myślących Polaków gdy uświadamia sobie całe zło, fałsz, obłudę, niemoralność funkcjonariuszy Watykanu - popada w niewiarę, w ateizm
    =====
    Bardzo ważne !!!!
    Właśnie o to chodzi
    Rozmawiałem przykładowo z Nergalem, który okazał się przemiłym , trochę zagubionym człowiekiem.
    Moim zdaniem na swoich koncertach powinien powyrywać większość kartek z ksiąg zawartych w pismach spłodzonych w Watykanie, zamiast rwać Biblię.
    Zastanawiające, że nie było chyba jeszcze artysty który spalił by publicznie katechizm KRK. Jest jakaś blokada i domyślam się skąd ona pochodzi.
  • @von Finov 12:52:03
    totus tuus Mariam
    =======

    Właśnie
    Ja bardzo szanuję nauki JP2
    Zdecydowana większość z nich niesie słowa Chrystusa.
    W jaki sposób pogodzić tak wspaniałe nauki z hasłem "Cały Twój Isztar" tego nie mogę zrozumieć i nie wiem czy kiedykolwiek zrozumiem
    Bar-bara ma całkowitą rację, że powinniśmy zawsze skłaniać się do Biblii, bo inaczej się pogubimy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 23:30:39
    No widzi Pan. Inaczej pojmujemy działalność Kościoła.

    "natomiast mówiąc o zawodzie jaki spotkał Polaków ze strony Kościoła - mówię o kierowaniu w odniesieniu do tworzenia zasad współżycia społecznego.
    Na tym polu Kościół zawiódł."

    Wszystko zależy od tego, jakie ktoś ma oczekiwania. Owszem, chciałoby się mieć drugiego Kard. Wyszyńskiego na te czasy.

    Ale nie będzie ani Wyszyńskiego ani Wojtyły. Czas wydorośleć i zaangażować się w sprawy społeczno-polityczne: biorąc sprawy we własne ręce. Właśnie przez świeckich.

    Ma to tę zaletę, że ludzi mają poczucie, że wpływają rzeczywiście na swoje losy i dziejie - nie zaś ich los jest "określany" ponad ich głowami.

    Dlatego jestem przekonany, że sprawy społeczne i polityczne należą do świeckich a nie duchownych.. .

    Pozdrawiam.

    Ja osobiście nie chciałbym aby Kościół angażował się zbytnio w sprawy społecznopolityczne. Niech to robią dobrze uformowani wierni.. .
  • @poldek34 14:26:59
    Ja osobiście nie chciałbym aby Kościół angażował się zbytnio w sprawy społecznopolityczne. Niech to robią dobrze uformowani wierni.. .
    ==========

    i słusznie!!!!

    "Ostateczne zwyrodnienie chrześcijaństwa i jego moralny upadek miało miejsce z chwilą uczynienia z niej religii państwowej; w tym momencie chrześcijaństwo usankcjonowało mordowanie, grabienie, wojny, morderstwa, rozpustę."
    Lew Tołstoj
  • @Żegnam NowyEkran 14:58:45
    ''Fakty są takie: ta hierarchiczna, według niektórych z Was archaiczna, kłamliwa i pełna obleśnych księży i biskupów instytucja przetrwała rewolucje, wojny, pogromy, propagandę i PRZYKRO MI TO PISAĆ! przetrwa i Was. Biedaczki''

    Niestety, ale Bog juz wydal na ta nierzadnice wyrok, babilon RUNIE!
  • @Żegnam NowyEkran 15:16:14
    Mnie nie obchodzi co Neron, Hitler, Che..., mowili, mnie nie obchodzi co papiez mowi, mnie nie obchodzi co ludzie mowia, bo plota glupoty!


    Bog natomiast jaka zapowiada, ZAWSZE spelnia sie!
    Zapowiedzial, ze babilon RUNIE i babilon RUNIE!

    Teraz jest czas wychodzenia z babilonu, jak juz wszyscy milujacy Prawde wyjda, babilon RUNIE!

    Ale jesli nie wierzysz Bogu, to przygotuj sie na kolejne plagi!
    Za co plagi?
    Za bluznierstwa, ktorych babilon uczy!
  • @Żegnam NowyEkran 15:33:01
    A ja ci polecam poznanie Biblii, ale najpierw pomodl sie do Niego, popros Go, by Obdarzyl cie zrozumieniem.
  • @Żegnam NowyEkran 15:44:04
    No, jezeli w wiara w Boga oznacza w twoim dialekcie 'stuknieta' to jestem, bo wierze w Boga.

    Natomiast w moim dialekcie wiara w babilon jest objawem opetania, napisano, ze Bog zesle ostry obled i w klamstwo beda wierzyc ci, ktorzy milosc Prawdy odrzucili.
  • @al Assad 21:06:57
    Widzę ,że odpowiada pan wybiórczo...
    Proszę oto tekst :
    "W opinii Mohammeda Christopha Bileka, fundatora stowarzyszenia Matki Boskiej Kabylie we Francji, którego celem jest pomoc w ewangelizacji wyznawców Allaha, wszyscy muzułmanie są ofiarami islamu, dlatego, że są oszukiwani przez Koran, przy jednoczesnym uniemożliwianiu im weryfikacji zawartych w nim informacji.
    Od VII wieku islam rozwinął trzy fałszywe oskarżenia antychrześcijańskie, które muszą zaakceptować muzułmanie pod groźbą potraktowania ich jako apostatów. Pierwszym kłamstwem jest twierdzenie, że Jezus nie poniósł śmierci na krzyżu. Drugim, fałszywa wizja Trójcy Świętej. Koran potwierdza, że stanowi ją Allah, Jezus i Maryja (sura 5, werset 116). Trzecim jest teza, że Jezus, nazywany w Koranie Issa, zapowiedział przyjście Mahometa o imieniu Ahmed, o czym nie ma nawet wzmianki w Św. Ewangelii.
    Muzułmanie przez wieki nie mieli możliwości weryfikacji tych informacji, bo czytanie Św. Ewangelii było zakazane, a doktryna islamska przekonywała, że istnieje tylko jedna Św. Ewangelia zawarta w Koranie, a cztery Św. Ewangelie Nowego Testamentu zostały wymyślone i sfałszowane przez chrześcijan. Obecnie, wraz z rozwojem nowoczesnych środków komunikowania się, trudno jest przeszkodzić ludziom w docieraniu do prawdy. W krajach muzułmańskich Św. Ewangelia dostępna jest w Internecie. Św. Biblię nagraną na DVD, przetłumaczoną na języki lokalne, rozdają darmowo i potajemnie misjonarze. To sprawia, że coraz więcej muzułmanów przechodzi na chrześcijaństwo.
    (...)Przechodzenie na chrześcijaństwo odbywa się mimo częstych represji i prześladowań. W ostatnich latach, w Maroku, autochtoni, którzy przyjęli chrzest zostali postawieni przed sądem, a misjonarzy wydalono z terytorium kraju.
    W wielu krajach nowi chrześcijanie muszą ukrywać swoją wiarę, bo prawo islamskie karze apostatów śmiercią.(...) "
  • @Żegnam NowyEkran 15:55:14
    To czym jest twoje zycie skoro ty w babilon wierzysz?

    Jesli ludzie umieraja z braku milosci, to przeciez jest dowod na to, ze odrzucili Boga.
    Bog jest miloscia.
    Gdyby te osoby nie odrzucily Boga nie umieralyby z braku milosci.

    W kolo mnie nie ma osob, ktore umieraja z braku milosci.
  • @Żegnam NowyEkran 16:14:26
    Bog jest Miloscia i nie trzeba zadnych szkol, aby Go poznac, On darmo daje nam wszystko, trzeba Go tylko poznac, zwrocic sie do Niego!

    Chcesz konkurowac z Bogiem? NIE polecam.

    Nie obdarzysz nikogo taka miloscia, jaka On obdarza.

    Powiem ci cos, sa zakonnice, opiekuja sie ludzmi i to jest dobre, ALE to jak opieka nad tym, ktory na stracenie idzie, bo one do Boga tego czlowieka nie kieruja, opowiadaja one nauki babilonu, nauki apollyona, ktore prowadza na apollumi-zatracenie!

    O tym Zbawiciel mowil do owczesnych przywodcow religijnych, ze obchodza ziemie, by zdobyc jednego wyznawce, a jak juz go zdobeda czynia z niego dwakroc gorszego.

    Mowil takze, ze sami nie wchodza do Krolestwa niebieskiego i innym niepozwalaja, bo zwodza ich!

    Nic sie nie zmienilo od czasow opisanych w Biblii, ten sam babilon glosi klamstwa i zwodzi ludzi.
  • @Wieszczu 14:11:19
    Błąd teologiczny.
    Dla chrześcijanina nie Biblia, a Ewangelia jest podstawą.
    Wg Ewangelii winna być odczytywana Biblia.
    (Pomijam tu różne uzurpacje typu, czy obowiązujący jest tekst Wulgaty, czy Septuaginty itp, zwłaszcza, że nawet żydzi (Uniwersytet Hebrajski) wskazują, że w Biblii wprowadzono sporo zmian w I w. po Chrystusie i zapewne dlatego brak jest starszych egzemplarzy).

    To, że obecnie manipuluje się tymi faktami i każe wierzyć w Biblię zawierającą i Stary i Nowy Testament - to już jest hucpa.
    Tak nie było na początku.
    Jest to ewidentna próba zjudaizowania KRK.

    Czy to jednak ma istotny wpływ na formację osoby w duchu nauczania Chrystusa?
    Wg mnie - na razie niewielki, ale zaczyna być zauważalny. Temu trzeba więc się przeciwstawiać.
    Stąd m.in. mój atak na hierarchiczność, gdyż sprzyja to manipulacjom.

    jeśli moje stanowisko jest sprzeczne z doktryną - to albo trzeba zmienić doktrynę - to może zrobić Sobór, albo powinienem odejść od Kościoła.
    Taki jest mój przekaz.
    Na razie nie widzę potrzeby podejmowania decyzji.
  • @Żegnam NowyEkran 16:22:59
    Czy spelniasz Pierwsze, Najwazniejsze Przykazanie?

    Bardzo w to watpie, bo powiedziales wiele rzeczy przeczace, ze Boga wogoe znasz, a skoro nie znasz to jak mozesz to Najwazniejsze Przykazanie spelniac?
  • @poldek34 14:26:59
    No właśnie: czas wydorośleć.

    Myślę, że jest to przykazanie kierowane do nas wszystkich. W tym duchu (to napisałem) rozumiem stanowisko Episkopatu odnośnie relacji z Rosją i stosunku do Intronizacji.

    Jest jednak podstawowa przeszkoda: hierarchiczność.
    W takim systemie zawsze może pojawić się hierarcha, który stwierdzi - koniec z błaznowaniem, teraz na kolana i do modlitwy. I do roboty.

    A wierni muszą słuchać swego zwierzchnika.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:29:08
    Odezwal sie bozek decydujacy co nalezy czytac.

    Zbawiciel powiedzial o czym sa Pisma, a kanon, ktory dzis mamy ustanowil Bog.

    Na prawde, po co sie w antychrysta zabawiasz?
  • @Żegnam NowyEkran 16:14:26
    Zadziwiający komentarz - nawet jak na katolickiego fundamentalistę.

    Bo można opisany przykład inaczej zinterpretować.
    Przede wszystkim - rozważyć, czy ta zdrada ma jakiś rzeczywisty wpływ na współżycie. Jeśli przypadkowa - to rozważyć - taka rodzina ma wspólne dzieci,jakiś stan posiadania, związki towarzyskie i rodzinne.
    I to wszystko odrzucić z racji jednej chwili słabości?
    A wybaczanie?

    Taki jest pański katolicyzm? Oj, hipokryto, hipokryto...

    A inaczej. Jeśli stwierdziliśmy, że to błąd, który nie ma zasadniczego znaczenia - to jednak ślad pozostaje. Zaczynamy bardziej przyglądać się drugiej osobie. Nawet kontrolować; czyli nie obdarzamy ją pełnym zaufaniem.

    I taki jest obecnie stosunek do KRK. Coraz więcej widać różnic, ale to nie znaczy, że już jesteśmy gotowi zerwać związek.
    Patrzymy na postępowanie drugiej strony. Czy nie jest to świadoma działalność, a nasze cele życiowe rozbieżne?
    Bo może ta druga strona chce naprawić błąd.

    Ja dostrzegam w działaniach Episkopatu pewną refleksję.
    Czy jednak nastąpi odzyskanie zaufania?
    Na pewno nie w takim stopniu, jak było to możliwe po roku 89.
    Raz utracone zaufanie skutkuje zanikiem wpływów KRK. Kościół przestał być rządcą dusz.

    Tyle, że jak na razie, nie ma niczego lepszego. Trzeba więc żyć dalej, ale już "patrząc sobie na ręce".

    I taki jest wydźwięk tej notki.
  • @bar-bara 16:39:41
    Rozmowa z Panią - to "jak z d... w nocy" - Pani ciągle o jednym.

    To już bym wolał bara - bara niż bar - bara.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:54:24
    Widze, ze jezykiem kiczowatej liturgii katoliczki circ przemawiasz.
    No coz, to czyni z was artystow katolickich, a wasze dziela to obrazki maryji.
    Taki na przyklad kicz, ktory ma Polonia to musi dzielo circ, bo to kicz nad kiczem! No dobrze, ze to kicz, bo caly ten kult maryjny to kicz, antybiblijny kicz!
  • @BrunonK 18:14:58
    ///Wspaniałe pytanie!
    Ja przykładowo zawiodłem na wielu frontach.
    Tylko, że potrafię się do tego przyznać, a nie iść w zaparte jak większość ludzi.
    Czy ksiądz potrafi się do tego przyznać????///

    Ale to właśnie widać wszędzie. Wszędzie ludzie nawzajem się zawodzą. Są obojętni,. nawet w obliczu Boga są wciąż tylko skoncentrowani na sobie. Ale mają prawo. Po prostu dalej nie wchodzą. Każdy ma wybór. Ale jeśli jesteśmy wszyscy skoncentrowani na sobie tylko to jak można mówić o współnocie? W takim sensie że oczekujemy że inni coś zrobią za nas... a ci inni oczekuja tego samego... no i co z tego wychodzi? To co wychodzi.
  • @Freedom 19:49:02
    ///
    1. Podział na sprawy duchowe i sprawy ziemskie/materialne jest bardzo złudny, zgubny i sztuczny - bo taki podział tak naprawdę nie istnieje.
    Wszystko co robimy tu, na ziemi, w życiu doczesnym, to jak prowadzimy sprawy ziemskie, materialne - WYNIKA z naszego życia duchowego, wpływa na nie, i ma ogromne znaczenie dla naszej duchowości.///

    Dobrze gadasz. Podział nie istnieje, istnieje ciągłość i własciwy porządek. O to chodzi. O porządek.

    ////Odpowiadamy za każdy swój uczynek - bo to z nich będziemy rozliczeni - a nie z tego co mamy na ustach i w głowie.///

    Tak, ale to co masz w głowie i na ustach też się liczy i to bardzo. Bo usta mówią z serca a serce jest sterem życia. Jeśli więc twoje usta bluźnią to tracisz właściwy kierunek. A co jest tym kierunkiem ? Czystość i sprawiedliwość. To się może wydawać nie do pomyślenia ale tak jest. Dlatego to co małe, to co duchowe ma potężną moc - POTEŻNĄ!

    ///
    2. Kościół w Polsce to potężna, zorganizowana struktura - i gdyby tylko "chciał" to mógłby odegrać kluczową, pozytywną rolę dla naszego Narodu - ale dopóki daje sobie kneblować usta hasłami o "politycznej poprawności" - to jest dla Narodu prawie bezużyteczny w sensie poliycznego, realnego wpływu na zmiany społeczne.
    ////

    Problem jest trochę inny. Kościół nie chce być niepoprawnym i nie o to chodzi aby konkurował z polityką. Jeśli konkuruje to sam siebie stawia w jednym rzędzie. A kościoł nie jest od tego. Kościół ma trwać na wiecznym fundamencie i być ponad wszystkiem. Ale za tym musi stać nauka, twarda nauka. Inaczej możemy bez końca tak gadać o kościele. ///


    ///Trwa wojna - jesteśmy otoczeni przez wilki - a nasi "duszpasterze" pochowali się za wygodnym parawanem "politycznej poprawności" i "rozdziału kościoła od państwa".... póki co jesteśmy więc zdani na siebie...
    ///

    Nie tylko. Nasi duszpasterze razem z wilkami albo konkurują z wilkami i owieczki do golenia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:12:36
    ///Chyba trochę nie tak; Kościół zawiódł oczekiwania Polaków, którzy sądzili, że będzie przewodnikiem w dążeniu do urzeczywistnienia budowy Polski marzeń ( tu cechy cechy) po 89 roku.
    ////

    Sądzili? Kościół jest częścią społeczeństwa i ludzie kościoła należą do niego, sami sobie muszą być przewodnikami. Ludzie kościoła biorą się skąd? Spadają z nieba? No w sumie tak, rzeczywiście spadają. Dlaczego więc nie prowadzą jak należy?

    A czy wszyscy chcą ich słuchać? Nie wszyscy.



    ///Dlatego trzeba na nowo określić relacje.////

    Jest Pan w błędzie. Relacja kościół-społeczeństwo jest albo jej nie ma. Nie ma żadnego kompromisu jakby Pan to chciał widzieć.
  • @RzŻegnam NowyEkran 19:51:50
    Biedny Pożegnaczu.
    Widać, że mocno dotknęło pana zaprezentowane stanowisko. Nie podaje Pan żadnych argumentów przeciwnych postawionej tezie. Tylko słowa i zarzuty, że podjęty został temat.
    No i widzę, że ma Pan jakieś problemy damsko - męskie, bo tylko o tym potrafi pisać.
    Nawet nie jest Pan w stanie naszkicować roli Kościoła (religii) w społeczeństwie.
    W sumie - kiepski poziom argumentacji - na poziomie bar-bary.

    PS. Jeśli chce Pan czegoś nowego dowiedzieć się o Miłości to proszę przeczytać Traktat o Miłości - jest w Cywilizacji Polskiej.
    Bo mam wątpliwości, czy w ogóle rozumie Pan to słowo.
  • @Antymedyczny 19:54:01
    Chyba się Pan zagubił; jednym z pierwszych twierdzeń (kontrowersyjnych) było:

    "Cywilizacja kreuje religię. Nigdy odwrotnie"

    Zatem pańska uwaga jest bez sensu; chyba mamy odmienne poglądy na to, czym jest religia w społeczeństwie.
    Obawiam się, że musi Pan dojrzeć do zrozumienia tej kwestii.
  • @RzŻegnam NowyEkran 20:20:51
    Chyba Pan jest prostakiem, który miłość rozumie w kategoriach seksu jedynie.
    No ma Pan problemy.
    To widać, słychać i czuć.

    Jeśli chce Pan poważnie - to proszę przeczytać wzmiankowany materiał.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:11:57
    ///Chyba się Pan zagubił; jednym z pierwszych twierdzeń (kontrowersyjnych) było:

    "Cywilizacja kreuje religię. Nigdy odwrotnie"

    Zatem pańska uwaga jest bez sensu; chyba mamy odmienne poglądy na to, czym jest religia w społeczeństwie.
    Obawiam się, że musi Pan dojrzeć do zrozumienia tej kwestii.////

    Jeśli religia odpowiada prawdzie to nie może jej kreować Cywilizacja. Odwrotnie to RELIGIA kreuje CYWILIZACJĘ.

    To pan nie rozumie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:35:03
    ""Jest jednak podstawowa przeszkoda: hierarchiczność.
    W takim systemie zawsze może pojawić się hierarcha, który stwierdzi - koniec z błaznowaniem, teraz na kolana i do modlitwy. I do roboty.

    A wierni muszą słuchać swego zwierzchnika."


    A wierzy Pan, że ktokolwiek weźmie takiego hierarchę na serio.. ? :-)))
  • @poldek34 21:44:29
    Mam wrażenie, że Pan ma takie podejście.

    PS. Spotykałem się z takimi i podobnymi przypadkami.
  • @Antymedyczny 21:15:14
    Widzę, że pańska nieświadomość jest głębsza niż sądziłem.

    kto Panu wbił do głowy, że religia jest prawdą obiektywną?
    Która religia?
    Bo jest ich tyle, że trudno o jednoznaczność.
    Politeizm? Monizm? Ateizm (to przecież też religia)?
    Więc która z nich odpowiada prawdzie?Protestantyzm, czy prawosławie, islam, czy buddyzm?
    proszę to wyjaśnić.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:03:31
    Może rzeczywiście należałoby uściślić: zawiódł Kościół hierarchiczny"

    >>> dokładnie tak.
  • Modlitwa za Sw. Koscioł i kapłanów!
    Trzeba się za kapłanów modlić!
  • @RzŻegnam NowyEkran 23:16:46
    Jakieś uzasadnienie?

    Bo na razie to wersja:

    "mamo chwalą nas
    a kto
    wy nas, my was"
  • @archeo 06:17:55
    Owszem - to nie zaszkodzi.
    Ale oprócz tego określić jakie mamy wymagania wobec Kościoła. Bo to nie może być tak, że hierarchia robi co chce (a nie mamy żadnego wpływu na pełnione funkcje) i straszy wiernych karą wieczną w przypadku nieposłuszeństwa i odstępstw.
    Oczywiście nieposłuszeństwo jest najciężej karane.

    Mnie się wydaje, że Kościół przede wszystkim powinien głosić Dobrą Nowinę.
    Kary zaś - będą za odstępstwo od tego.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:19:54
    //tak, że hierarchia robi co chce (a nie mamy żadnego wpływu na pełnione funkcje) i straszy wiernych karą wieczną w przypadku nieposłuszeństwa i odstępstw.//

    Przepraszam, ale kiedy ostatnio był Pan w kościele?
    Może warto zajrzeć na niedzielną mszę, że nie wspomnę o spowiedzi...
    Bo wygląda na to, że o kościele dowiaduje się Pan czytając jakieś stare numery Trybuny Ludu, podczas rozpalania w piecu...
  • @Asadow 09:27:07
    Bywam co tydzień, a przy okazji pogrzebów niektórych co bardziej zagorzałych "katolików" - bo to zwykle im przyspiesza zejście, to i zdarza się w tygodniu...

    PS. Pańska uwaga akurat dokładnie wpisuje się w schemat - jak nie ma argumentów, to takiego brakiem wiary i moralności nastraszyć i okrzyknąć schizmatykiem.
    Ten typ fundamentalizmu prowadzi do upadku Kościoła i jest sprzeczny z Ewangelią.
    To schizma względem nauczania Chrystusa.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:45:45
    Ależ ja Pana niczym nie straszę, tylko pytam, ponieważ pisze Pan o jakimś straszeniu karą wieczną za nieposłuszeństwo hierarchii kościelnej, co dla kogoś, kto uczestniczył choćby przez rok w lekcjach religii i był na kilku - ew. nastu mszach w życiu - brzmi, jak kiepska fantastyka.

    Może więc, zamiast zrzucać mi brak argumentów, sam udokumentuje Pan te twierdzenia:
    //... hierarchia robi co chce (a nie mamy żadnego wpływu na pełnione funkcje) i straszy wiernych karą wieczną w przypadku nieposłuszeństwa i odstępstw. Oczywiście nieposłuszeństwo jest najciężej karane.//
  • @Asadow 12:46:06
    Zastanawiam się, czy mam do czynienia z osoba poważną, bo...

    - czy wierni mają wpływ na obsadę stanowisk kościelnych? nawet wikariuszy mianuje kuria. A biskupów?
    - straszenie karą - cały czas emanuje sie karą wieczną, czyli piekłem. Pomijam fakt, czy piekło istnieje, czy nie, ale sam motyw kary w tej postaci jest istotny.
    - nieposłuszeństwo. No, a za co ks. Natanek został suspendowany? Przecież nie za odstępstwo (bo tego mu nie wykazano), a za nieposłuszeństwo wobec biskupa miejsca.

    Zatem. jak mamy rozmawiać na takim poziomie fałszowania stanu faktycznego?
    Już nie chce mi się mówić, że to poboczny temat treści notki - miałem nadzieję na dyskusję o roli Kościoła.
    A tu w koło to samo i to z tak wielkim zakłamaniem.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:12:39
    //- czy wierni mają wpływ na obsadę stanowisk kościelnych? nawet wikariuszy mianuje kuria. A biskupów?//
    A skąd biorą się księża i biskupi? Pączkują?

    //- straszenie karą - cały czas emanuje sie karą wieczną, czyli piekłem. //
    to nieprawda, ale - załóżmy, że tak jest

    //- nieposłuszeństwo. No, a za co ks. Natanek został suspendowany? Przecież nie za odstępstwo (bo tego mu nie wykazano), a za nieposłuszeństwo wobec biskupa miejsca.//

    Jak Pan u diabła przeskoczył od powyższych (nieprawdziwych zresztą) założeń do:
    //straszy wiernych karą wieczną w przypadku nieposłuszeństwa i odstępstw//

    Czy suspendowanie jest równoznaczne z "karą wieczną"?

    Ech... :-(
    chyba rzeczywiście szkoda czasu na dyskusję...
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:54:13
    ''''Widzę, że pańska nieświadomość jest głębsza niż sądziłem.
    ...
    proszę to wyjaśnić.''''

    A po co panu religia i do czego potrzebna?

    Widzi pan jest tylko jedna prawdziwa Religia i wszystkie religie na tym się opierają.
  • @Antymedyczny 17:36:00
    A Panu?
  • @Asadow 15:35:08
    Rzeczyiście; dyskusja, gdy mamy do czegoś dążyć na jakiejś wspólnej bazie.
    Tu takiej brak.
    Zatem - szkoda czasu.
  • @RzŻygnam NowyEkran 01:44:11
    W sumie - trochę bardziej rzeczowa uwaga, ale nie przekraczająca poziomu średniointeligentnego fundamentalisty katolickiego.
    Dlaczego?
    Gdyż dotyczy kwestii, których podstaw Pan nie porusza, a może nawet ich nie rozumie.
    W notce (a może w którymś z pierwszych komentarzy) stawiam kwestię, czy te "narodowe" oczekiwania względem Kościoła są właściwie kierowane.
    Tu Pan podnosi tę kwestię. I z takim ujęciem można się zgodzić.

    Tyle, że dalej pozostaje niewyjaśniona rola KRK w społeczeństwie (a ogólniej - religii).
    Notka o tym traktuje. Można ją odnieść do zbitki słownej : Polak-katolik, jako utożsamienia. Także może już nie powszechnego, ale znaczącego przekonania, że Polska może być tylko katolicka.

    To właśnie ludzi o takim myśleniu Kościół zawiódł, bo oni w to głęboko wierzyli.
    Pana uwaga potwierdza stawianą przeze mnie tezę, że zadania Kościoła są inne i odrębne narodowym interesom (nie tylko polskim).

    Kończąc - liczyłem, że z tego podejścia można będzie prowadzić dyskusję o nowym ułożeniu stosunków między Kościołem a społeczeństwem tak, aby Kościół mógł wypełniać swoją misję, a naród realizować swoje cele. W symbiozie.

    Tu powstaje pytanie o misję Kościoła, ale to jest szersze zagadnienie. Na pewno nie da się tego przeprowadzić tutaj.

    PS.
    Dzięki za insynuacje odnośnie roli jaką chcę pełnić.Już mi proponowano a to hrabiego, a to prezydenta, a to i króla nawet, ale insynuacja o dążeniu do "papieża" trafiła mi się po raz pierwszy. Dopisuję do kolekcji.
  • @RzŻygnam NowyEkran 13:36:39
    Jakiez obrzydliwe brednie glosisz!
    Kosciol zbawicielem?
    To nauka 666!
    :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:36:41
    ///A Panu?///

    Do szukania Boga, do odnalezienia siebie, do osiągnięcia stanu pełni, do poznania Prawdy i jeszcze dla życia wiecznego, dla zbawienia od wszelkiego zła.

    a Panu?
  • @RzŻygnam NowyEkran 16:07:58
    ''Dlatego ja Ci powiem Zamilknij KOBIETO''

    Widze, ze zjawe maryje zobaczyles i do niej mowisz.
    Wiesz ta maryja na zawsze dziewica to demon. Ten demon sie katolikom ukazuje, bo Biblii nie znaja i poznac nie chca.
  • @RzŻygnam NowyEkran 17:59:47
    Aaaa, teraz rozumiem, ty z tych milujacych inaczej i w zalotach do Marka (?) ci przeszkadzam. Zostawie was samych.
  • @RzŻygnam NowyEkran 13:52:34
    Gdyby Pan uważnie przeczytał notkę to tam jest dokładnie takie ujęcie problemu jak to Pan przedstawił odnośnie zadań Kościoła.

    problemem jest to, że to KRK przejął tę rolę społeczną w obowiązującej doktrynie. I to jest niespójne.

    Wskazałem na działania Episkopatu, które, moim zdaniem, wskazuję na powolne przejście do roli Kościoła jak to Pan przedstawił, a co ja też od dawna głoszę.
    Myślę, że mimo pańskiego podejścia, jest dużo wspólnego rozumienia tej problematyki. Tyle, że u Pana brak jest myśli przewodniej .
    U mnie - stawiam sprawę jasno - propaguję ideę Cywilizacji Polskiej.
    To inny zakres oddziaływania niż cele KRK, gdyż tyczą doktryny społecznej możliwej do zrealizowania w Polsce, a która może stać się przykładem dla innych.

    Bez złośliwości - myślę, że byłoby dla Pana korzystne zapoznanie się z tą ideą. Książka jest dostępna tylko u mnie - mogę wysłać za zaliczeniem, ale nie traktuję tego komercyjnie. jeśli poda Pan swój adres mailowy - prześlę w PDF wersję, która została wydrukowana.
    Są dwie reakcje na książkę - odrzucenie i czytanie bez przerywania. Nawet zostawiając ważne prace. Recenzją może być stwierdzenie: " Teraz rozumiem, dlaczego św. Tomasz z Akwinu stwierdził, że jego prace to "siano"".

    I jeszcze uwaga odnośnie Teologii Wyzwolenia; ona zaowocowała przebudową gospodarki w Brazylii i krajach tamtego regionu. Wyzwoleniem się z pod dominacji USA. Błyskawicznym rozwojem (mało u nas na ten temat się pisze - bo to niewygodne). Powstało opracowanie "Demokracja ekonomiczna" Ladislao Dowbora. Proszę więc nie przeceniać swych przekonań.
    Oczywiście, Teologia Wyzwolenia była impulsem początkującym - nie nastąpiło zerwanie z katolicyzmem, ale może właśnie katolicyzm "pobrał" z TW.
    Cywilizacja Polska ma podobne założenia - też może być impulsem dla zmian w KRK.
  • @Antymedyczny 17:15:17
    I bardzo dobrze; wszystko to jest zakresem indywidualnych doświadczeń.
    Natomiast tu rozważana jest rola społeczna religii.
    I jest pytaniem, czy Kościół winien mieć oddziaływanie nie tylko formacyjne, ale i społeczne.
  • @RzŻygnam NowyEkran 23:16:46
    1. Papież Aleksander VI (1492-1503)
    2. Papież Stefan VII (896-897)
    3. Papież Benedykt IX (1032-1048)
    4. Papież Jan XII (955-964)
    5. Papież Paweł III (1534-1549)
    6. Papież Juliusz III (1550-1555)
    a ci hierarchowie są tego najlepszym przykładem ?
    może podać ich "zasługi"
    pozwolę sobie opublikować je po kolei
  • @popierdolec 18:30:30
    to jedziemy
    6
    Tło historyczne: Juliusz III zaliczał się do wąskiej grupy papieży, którzy w XVI wieku zostali wybrani drogą oficjalnego głosowania; większość zdobyła ten tytuł drogą intryg czy nawet morderstw. W tamtych czasach osoba papieża była dla najbogatszych i najpotężniejszych rodzin we Włoszech tym, czym bycie prezydentem Stanów Zjednoczonych jest dla Bushów czy Clintonów. W porównaniu do tych rodzin, Juliusz III był wśród kardynałów jak bohater wojenny.

    Dziesiątki lat temu, zanim Juliusz III został papieżem, głupi i tchórzliwy papież Klemens VII oddał go jako zakładnika cesarzowi Karolowi V, kiedy ten drugi złupił Rzym. Juliusz normalnie by zginął, gdyby nie kardynał Pompeo Colonna, wróg Klemensa VII i niesforny komando kardynał, który wyrwał zakładników, w tym Juliusza III, z rąk cesarza. To była pierwsza w historii misja sił specjalnych. Pomimo tak dramatycznej przeszłości Juliusz III stał się jednym z najwstrętniejszych papieży, jaki znalazł się na tronie św. Piotra.

    Czemu jest okropny: Gdy już został papieżem, Juliusz III przeznaczył zawartość kufrów papieskich na renowację swojej posiadłości w Rzymie – Villa Giula, która stała się jego stałą rezydencją. Pieniędzy na ten cel nie szczędził, wynajmując do dzieła nawet samego Michelangelo. Jak łatwo się domyślić, Juliusz III nie był zbytnio przejęty swoimi obowiązkami jako papieża. Biorąc pod uwagę jego poprzednika, Klemensa VII, pomyśleć by można, że tak byłoby dla wszystkich lepiej; niestety, Juliusz III miał dość niefortunne pomysły na spędzanie swojego wolnego czasu.

    Poza hurtowym ograbieniem skarbca Kościoła Katolickiego, żeby sobie domek wystroić, Juliusz III znany był także ze swojego zainteresowania młodszymi od siebie mężczyznami. Gorzej, lubił uprawiać seks z dziećmi. Jeszcze gorzej, słynął z uprawiania seksu z dziećmi.

    Jego rezydencja udekorowana była posągami i freskami, na których widać było jak dzieci uprawiają ze sobą seks. Juliuszowi III nie tyle wymsknęło się, że molestował dzieci – on się z tym obnosił. Udekorował swój dom, żeby móc się z tym obnosić. Jego Martin Bashir nie musiał pytać o to, czy spał z jakimś małym białym inwalidą; Michelangelo wyciosał dla Juliusza III pomniki przedstawiające gwałt oralny. Juliusz III, innymi słowy, otaczał się dziecięcą pornografią.

    Kontrowersyjny poeta i uczony Giovanni Della Casa napisał wiersz o Juliuszu III w którym to autor bronił praktyki odbywania stosunków analnych z młodymi chłopcami. Wiersz znany był w całych Włoszech, a w szczególności znał go Juliusz III. To tak, jakby ktoś dzisiaj skomponował utwór, który trafiłby na szczyt listy przebojów, i w którym ktoś nazwałby cię pedofilem. (Niby poemat sławny, a z drugiej strony nie do końca wiadomo czy Giovanni w ogóle go napisał. Nie mogłem go nawet znaleźć – przyp. tłum.)

    Już samo to zapewniłoby Juliuszowi miejsce na tej liście, ale jego arcydziełem chujowego papieżowania było połączenie interesów z przyjemnością. Choć i tak miał tendencję do mianowania napalonych nieletnich ogierów na kardynałów, przebił sam siebie kiedy zaadoptował żebraka. Dzieciak wychowany został na taką wulgarną homoseksualną dziwkę, która grzała dupę w Rzymie i otrzymała tytuł kardynała-bratanka. Nazwa jak najbardziej budziła obrzydzenie, ale była to jednak wyjątkowo prestiżowe i wpływowe stanowisko w kościele. Po tym, jak Juliusza III i jego chłopak zawojowali Rzym, przez całą Europę przewijała się antypatia wobec papiestwa, która trwała ponad sto lat.
  • @RzŻygnam NowyEkran 18:50:47
    ci lepsi zniszczyli wiarę naszych przodków SŁOWIAN nie dając w zamian nic o tym fakcie nie muszę nikogo uświadamiać
    dla przeciwwagi jeśli chodzi o świętych chciałbym powołać się na świętą inkwizycję
  • @popierdolec 18:30:30
    Tło historyczne: Pontyfikat papieża Pawła III, poprzednika Juliusza III, przypadł na dość burzliwe dla Kościoła Katolickiego czasy w trakcie których Paweł III zmuszony był podjąć kilka trudnych decyzji. Jego edykty przeciwko niewolnictwu w krajach Nowego świata były źródłem wielkiego sporu. W dodatku walczył też z głęboką korupcją w Kościele, formacją kościoła anglikańskiego, a także agitowaniem Marcina Lutra. Z protestantyzmem walczył bezwzględnie i zasłynął ze skazywania ludzi na duszenie, a potem spalenie.

    Czemu jest okropny: Papież Paweł III nie tylko był złym papieżem – on w ogóle był zły. Nie miał oporów przed mordowaniem krewnych; otruł matkę i siostrzenicę, żeby odziedziczyć rodzinną fortunę. Jednak po katastrofalnym pontyfikacie Klemensa VII, tylko tego typu osoba mogła wybić się ponad konkurencję. Najsłynniejsza anegdotka o bezwzględności Pawła III dotyczyła teologicznej dysputy pomiędzy dwoma kardynałami a polskim biskupem. Gdy dysputa zaczęła się przeciągać, Paweł III kazał ich zarąbać mieczami.

    Paweł III był także osobą wyjątkowo podatną na korupcję, choć głosił, że był, podobno, przeciwko korupcji. Każde kościelne stanowisko było na sprzedaż; znany też był z tego, jak pod jego opiekę przeszło ponad 45 000 Rzymskich prostytutek i brał procent od ich zarobków. Oczęta was nie mylą: Paweł III – pierwszy w historii papież-alfons. Najbardziej znaną kochanką Pawła III była pewna atrakcyjna młoda pani: Costanza Farnese.

    Jego córka.
  • @RzŻygnam NowyEkran 19:23:20
    I nie zapominaj o ''swietych '' bekartach watykanskich, to tez owoce krzewienia ''milosci''...
    No, ale ty do szkoly ''ich milosci'' chodzisz to pewnie juz potrafisz taka milosc uprawiac.

    Tylko slepiec nie wie czym takim cuchnie katolicyzm.
  • @popierdolec 18:30:30
    Tło historyczne: Jeśli wiek szesnasty był renesansem chujowych papieży, wiek dziesiąty to prawdziwe wieki ciemne papiestwa. Papieże z tamtego okresu byli jak Czyngis-chan, tyle że z ładniejszym nakryciem głowy. Papież Jan XII objął tron św. Piotra mając zaledwie 18 lat; wydawać by się mogło, że to trochę za wcześnie, ale w X wieku ludzie żyli średnio do 25 roku życia, więc nie może to być wymówką na okropne panowanie jakie miało wkrótce nastąpić.

    Czemu jest okropny: Papież Jan XII znany był ze swego niepohamowanego popędu seksualnego. Uprawiał seks z kobietami i mężczyznami w papieskim pałacu; kiedy goście odmawiali jego zalotom, specjalnie się tym nie przejmował i zwyczajnie ich gwałcił. Podobnie dbał też o swe dwie młodsze siostry. Często urządzał wielkie orgie, a szczególną przyjemność sprawiało mu bezczeszczenie swoimi grzesznymi czynami miejsc świętych, chociażby grobowców św. Piotra i św. Pawła.

    Lista zbrodni, o których popełnienie Jan XII został oskarżony, zawarta została w Patrologia Latina; zakładam, że jest to starożytny tekst opisujący najgorszych papieży jakich nieprzyjemność gościć miała matula Ziemia. Zbyt wiele jest tych zbrodni, by je tu wszystkie wymienić, ale przytoczę co ciekawsze:

    - Mianowanie 10-latka na biskupa;

    - Uprawianie seksu z siostrzenicą (jego siostry najwyraźniej się nie liczyły);

    - Zamienienie pałacu świętego w burdel;

    - Wykastrowanie, a potem zamordowanie kardynała;

    - Związanie, a potem zamordowanie swojego spowiednika;

    - Wznoszenie toastu za diabła i przywoływanie pogańskich bóstw w czasie gier w kości;

    - Odmowa uczynienia znaku krzyża, a chyba od tego właśnie jest papież.

    Intrygi polityczne nie były obce Janowi XII. Nadał Ottonowi I Wielkiemu tytuł cesarza rzymskiego, aby uchronić się przed swoimi politycznymi wrogami, ale Otton I rósł w siłę bardziej niżby się to podobało Janowi XII. Doszło do tego, że zaczął konspirować przeciwko swojemu sojusznikowi; w końcu jednak Otton I powrócił do Rzymu i usunął Jana XII z pozycji papieża, w zamian ustanawiając własną marionetkę.

    Jan XII udał się na emigrację, gdzie też zebrał armię składającą się z sojuszników i najemników, wrócił do Rzymu, przegonił papieża i odebrał swój tytuł. W odwecie Otton I zgromadził swoją armię, żeby raz na zawsze pozbyć się Jana XII; jednak kiedy Otton I pojawił się w Rzymie, papież Jan XII już nie żył. Krążą pogłoski, że został zabity przez zazdrosnego męża, który przyłapał Jana XII w łóżku ze swoją zoną. Przy okazji, jego syn został papieżem Janem XIII i umarł dokładnie w ten sam sposób.

    Papież Jan XII był niezłym skurwysynem, nie ma co. Jeśli nie jest najokropniejszym papieżem wszechczasów, to na pewno rywalizować może o miano najbardziej złego.
  • @popierdolec 18:30:30
    Tło historyczne: Niektóre źródła podają, że Benedykt IX, urodzony we wpływowej rodzinie, jest najmłodszą osobą w całej historii Kościoła Katolickiego jaka zasiadła na tronie papieskim. Chociaż według oficjalnych danych miał wtedy 18 lat, podobnie jak Jan XII, ówcześni sugerują, że mógł mieć nawet 11 czy 12 lat. Pomyśleć by można, że w tym wieku nie mógł być gotów objąć urzędu papieża, ale patrząc na poprzednią trójkę papieży, sądzę, że pasował jak ulał.

    Czemu jest okropny: Benedykt IX należy do wąskiego grona papieży o którym krytycy napisali pełno kąśliwych rzeczy..

    Św. Piotr Damian oskarżył go o „żerowanie na nieśmiertelności” opisując go „demonem z czeluści piekielnych w przebraniu księdza”. Biskup Benno oskarżył go o „wiele okropnych cudzołóstw i morderstw”, a papież Wiktor III myślał, że on był „tak zły, tak okropny, tak odpychający”, że trząsł się na samą myśl o pontyfikacie papieża Benedykta IX.

    Co więc takiego okropnego zrobił? Podobnie jak Jan XII, uprawiał seks i gwałcił mężczyzn, kobiety, chłopców i dziewczynki. Jednak nasz stary dobry Benedykt IX posunął się w tym o krok dalej od Jana XII i obdarzył swoją papieską łaską zwierzęta. Ponadto wbijał nóż w plecy (dosłownie) i zwykł najpierw torturować/topić/palić/chłostać na śmierć, a dopiero potem zadawać pytania.

    Pontyfikat Benedykta IX nie należał do spokojnych, a tym bardziej prostych. Sprawdźmy czy się nie pogubicie:

    Benedykt IX został usunięty z pozycji papieża; odzyskał tron dzięki pomocy Konrada I; znów został usunięty; wrócił z armią by znów tron odzyskać; sprzedał papiestwo swojemu ojcu chrzestnemu za niemałe pieniądze; żałował sprzedania papiestwa i wrócił z kolejną armią; odnalazł zdetronizowanego przez siebie poprzednika i swojego ojca chrzestnego, którzy twierdzili, że obaj są papieżami; udał się do sądu papieskiego, a potem się nie stawił; papiestwo nadane zostało innej, czwartej osobie; wrócił z jeszcze jedną armią i podbił pałac papieski; znów został wypędzony przez jeszcze innego papieża; odmówił wzięcia udziału w rozprawie i został ekskomunikowany; i tym razem nareszcie przeszedł na emeryturę, znikając w odmętach historii.

    Uff.
  • @popierdolec 18:30:30
    Tło historyczne: Czasami nazywany Stefanem VI ze względu na zamieszanie dotyczące prawdziwości innych Stefanów, Stefan VII został papieżem w okresie wyjątkowo burzliwym w historii Kościoła. W tamtych czasach papież zwykle utrzymywał swoją posadę przez rok, góra dwa, a intryg wśród ówczesnych, wpływowych rzymskich rodzin było co nie miara. Stefan VII przejął urząd po Bonifacym VI zaledwie 16 dni po niefortunnym pontyfikacie swojego poprzednika. Niektórzy twierdzą, ze niekochanego Bonifacego VI dopadł artretyzm; inni, że został zabity by ustąpić miejsca Stefanowi VII. Niezależnie od tego jak skończył Bonifacy VI, Stefan VII miał pontyfikat pełen wybojów.

    Czemu jest okropny: Stefan VII może nie jest tak zły czy okropny jak nakazuje tradycja, a tym bardziej inni papieże na tej liście, ale odpowiedzialny jest za jeden z najdziwniejszych i najsłynniejszych incydentów w historii papiestwa.

    Jeszcze przed króciutkim pontyfikatem Bonifacego VI, na tronie św. Piotra zasiadał kontrowersyjny papież Formozus. Formozus nie dość, że nie przyjaźnił się z papieżem Janem VIII, w trakcie panowania tego papieża Formozus był na tyle upierdliwym kardynałem, że w końcu wkurwił Jana VIII i został ekskomunikowany. Mimo to, po śmierci Jana VIII, Formozus został przywrócony do łask. Potem było jeszcze dwóch innych papieży, aż w końcu Formozus został papieżem i natychmiast uwikłany został w potyczki, w przenośni i dosłownie, pomiędzy wojującymi frakcjami politycznymi wewnątrz Kościoła. Po pięciu latach swarliwego pontyfikatu, papież Formozus zmarł i pochowano go w Rzymie.

    Kilka tygodni później papieżem został Stefan VII. On i wspierające go osoby naprawdę mieli na pieńku z Formozusem, toteż Stefan VII postanowił, że werdykt Jana VIII powinien zostać przywrócony. Zamiast jednak zwyczajnie znów ekskomunikować zmarłego papieża, Stefan VII zrobił coś, co później znane będzie jako „Trupi Synod”. Synod, w uproszczeniu, to kościelny sąd, a trup to trup. Widzicie do czego zmierzam?

    Stefan VII wykopał Formozusa, zaciągnął jego trupa na papieski tron, i dążył do postawienia go przed sądem za jego zbrodnie. Stefan VII był oskarżycielem, a Formozus, z pomocą kryjącego się za tronem nastoletniego diakona, bronił się.

    Stefan VII krzyczał i czytał zarzucane mu czyny, stąpając wokół tronu i próbując przypodobać się widowni. Kiedy przestawał krzyczeć, nastoletni diakon imitował zza tronu głos Formozusa, zaprzeczając zarzutom. Formozusowi kiepsko to wychodziło, co jest dowodem na prawdziwość starego porzekadła, że po śmierci się nie obronisz.

    Formozus uznany został za winnego i Stefan VII nakazał odciąć mu palce, pozbawić go szaty liturgicznej, ubrać w łachy i pochować go jak żebraka. Stefan VII wkrótce postanowił, że nie było to dostatecznie adekwatną karą i kazał ponownie wykopać trupa, obwiązać go kamieniami i wrzucić go do Tybru. Trupa odratował mnich.

    Mieszkańcy Rzymu uznali Stefana VII za totalnego świra, w wyniku czego przez następne kilka miesięcy trwały zamieszki. Stefan VII pozbawiony został swojej szaty liturgicznej, po czym go uwięziono i uduszono. Co niesamowite, potrzeba było aż trzech synodów (tym razem bez obecności trupa), żeby odkręcić wyrok na Formozusie. Po dziś dzień żaden z papieży nie tytułuje się tym imieniem.
  • @popierdolec 18:30:30
    ło historyczne: Gdyby chciwość była cnotą, Aleksander VI byłby wzorem papieża. Dosłownie kupił sobie tytuł papieża, fundowany z pieniędzy Francji i Genui, a także przez własną kupiecką rodzinę.

    Czemu jest okropny: Aleksander VI był dla papiestwa niczym Haliburton i Dick Cheney, dobierając się do tronu św. Piotra po usłanej swoimi pieniędzmi drodze, a potem sprzedawał papiestwo kawałek po kawałku zwaśnionym państwom Europy. Wplątał Kościół w intrygi polityczne Francji i Włoch; gromadził bogactwa, a także kobiety; i umacniał pozycję swojej rodziny.

    Jednym z jego najsłynniejszych numerów było wykorzystanie swojej atrakcyjnej córki Lukrecji, z którą zresztą podobno miał romans, jako przynętę na bogatych kupców. Kiedy jakiś bogaty kupiec odwiedził Rzym, Aleksander VI przedstawiał go swojej córce; ona potem musiała uwieść tego kupca, który, za drobną opłatą zainkasowaną przez kochanego ojca, wydawał ją za mąż. Na nieszczęście dla kupca, Aleksander VI, jako papież, mógł decydować kto był małżeństwem a kto nie. Gdy tylko do Rzymu zawitał bogatszy kupiec, małżeństwo Lukrecji było zrywane, a ona sama ponownie wystawiana była na licytację.

    Aleksander VI był także szalenie niepopularny wśród oddanych katolików ponieważ w ogóle nie przejawiał najmniejszych oznak religijności. Był w 100% świeckim papieżem, ignorującym wszystkie prawidła i tradycje kościoła. Ożenił się i spłodził dzieci. Spłodził jeszcze więcej dzieci z obcymi kobietami.

    Ponadto urządzał ekstrawaganckie imprezy, które często zamieniały się w orgie. Imprezy te były tak wyuzdane, że jedna z nich, znana jako Bankiet Kasztanów, stała się częścią spisanej historii papiestwa. Na taką imprezę 50 prostytutek przynosiło kosze pełne kasztanów i wysypywały je na podłogę. Następnie ubrania kobiet były licytowane, a kiedy już były nagie, chodziły po podłodze na czworaka zbierając kasztany. Wtedy też duchowieństwo, w tym i papież, uprawiali seks z prostytutkami; dla najlepszych przewidziane były nagrody.

    Według historyka Williama Manchestera: „Służący liczyli ile który mężczyzna miał orgazmów, gdyż papież podziwiał płodność, a siłę męską oceniał na podstawie zdolności do ejakulacji.”

    Kiedy polityczne knowania Aleksandra VI wpędziły go w kłopoty finansowe, zainicjował brutalny pogrom bogaczy, konfiskując ich majątki pod przykrywką ścigania przestępców. Jeśli jakiś bogacz wyraził swój sprzeciw – skazywano go na śmierć. W wyniku pogromów Aleksander zmuszony był uczestniczyć w serii niefortunnych konfliktów wojennych. Płatni zabójcy, wynajęci przez wrogów Aleksandra, wiele razy próbowali go zabić. W 1503 roku wreszcie im się to udało: podali mu talerz z zatrutym jedzeniem.

    John Burchard, chodzący dziennik pokładowy papiestwa, opisał straszną śmierć Aleksandra VI.

    „Brzuch Aleksandra VI napęczniał i zaczął obracać się w ciecz, podczas gdy jego twarz przybrała kolor wina, a skóra zaczynała mu schodzić płatami. W końcu jego brzuch i jelita mocno wykrwawiły.”

    Aleksander VI zmarł wkrótce po spożyciu. Jego ostatnie słowa: „Chwila moment.”
  • @RzŻygnam NowyEkran 19:23:20
    a czy wiesz że na końcu prezerwatywy jest kod kreskowy ?
    ano właśnie
  • @RzŻygnam NowyEkran 19:48:23
    no i mamy objawienie
    nowego katolickiego psychologa tylko nie wiem czy zapłacić za poradę jakoś nie czuję poprawy
  • @RzŻygnam NowyEkran 20:00:37
    może kolego nie trzeba podawać źródeł faktów ponieważ są one prawdą samą w sobie
  • @RzŻygnam NowyEkran 20:09:24
    i znowu nic nie rozumiesz kolego
    tam być nie mogłem tak jak niemożna zapłacić kartą w biedronce
    po drugie fakty to
    "W sensie filozoficznym fakt jest to zaistniały stan rzeczy. Fakty to elementy składowe świata rzeczywistego"
    natomiast twój subiektywizm nie obliguje ciebie do obiektywnych osądów mej skromnej osoby
  • @RzŻygnam NowyEkran 19:13:56
    to jaki masz wynik mój krzewicielu wiary ?
  • @RzŻygnam NowyEkran 19:16:46
    masz na myśli mówiąc " Zapomniałem dodać, że były też klasztory cysterskie, benedyktyńskie które krzewiły przemysł i kulturę"
    to co znamy z umberto eco i jego Imienia Róży
  • @popierdolec 21:14:44
    Najpierw katolicyzm wprowadzil wieki ciemne, a potem wprowadzil swe szkoly i po swojemy szkolil!

    Watykanizm to zaraza szatanska i koniec ich nieunikniony!

    Sciemniaja, pedofilstwo uprawiaja...

    A ten tu 'milujacy inaczej' RzŻygnam NowyEkran mysli, ze dziciaki ma przed soba i moze klamac!

    RzŻygnam NowyEkran, klam ile wlezie, ale nie oczekuj, ze uwierzymy.
  • @RzŻygnam NowyEkran 23:59:38
    Twoja pogarda do mnie (stworzenia Boga) swiadczy zes satanista!

    Tego sie uczyles przez 4 lata w szkole 'milosci' po szatansku.
    Ucz sie dalej, a bedziesz zabijal ludzi.

    Ja ludzi NIE nienawidze, nienawidze natomiast KLAMSTWA ...

    Serwowales mi jakies obskurne, oblesne opowiesci o pornograficznym podlozu.

    Ja sie nie dziwie, bo watykanowi-WIELKIEJ NIERZADNICY sluzysz i pornografia jest jej rzecza!

    Nie wiesz co to milosc, ale wiesz co to porno, bos dzieckiem watykansitow!
  • @RzŻygnam NowyEkran 01:34:10
    Widzę, że trochę inaczej zaczyna odbierać moje notki, ale dalej "boi się"
    idei Cywilizacji Polskiej.
    Nikogo do niej nie przekonuję a jedynie prezentuje i zachęcam do zapoznania się.
    To nie jest idea nastawiona na konfrontację i walkę z kimś, czy o coś. To idea harmonijnego współżycia - taka, o jakiej nauczał Chrystus.

    Mam kolegę, bo przyjaciela - to chyba za dużo byłoby powiedziane. Witolda Michałowskiego. Długo na swój widok obdarzaliśmy się zaszczytnym określeniem "ty palancie". Witek jest nie tylko ciekawą osobowością, ale ma i różne powiązania. Pokazywał mi papiery rodowe z początku XIX w., gdzie doszukać się można wspólnych korzeni z rodziną Piłsudskich.
    Sam występował wielokrotnie w programach Radia Maryja, ale jest też konwertytą na islam. Dawniej, w latach 60-tych zakładał Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli na PW (zawsze mu okazjonalnie przy tym wspominam, że ci wolnomyśliciele, to od powolnego myślenia - dopiero teraz zaczął myśleć normalnie).

    Otóż przesłałem w PDF książkę - przeczytał i długo nie mógł się pozbierać. Najdłużej i najbardziej nie mógł się zgodzić z proponowaną ideą Intronizacji Chrystusa.
    Jednak na koniec stwierdził - to jedyna szansa na zmiany w Polsce.

    Może więc jednak Pan zastanowi sie nad tym, dlaczego idea CP odrzucana jest przez durniów i swołocze, a akceptowana przez ludzi myślących.

    Pozdrawiam.
    I też przekazuję najlepsze życzenia z okazji Narodzin Bożego Dzieciątka. Oby był to symbol pozytywnych zmian - tak jak to jest odbierane w polskiej tradycji.
  • @RzŻygnam NowyEkran 01:41:49
    I jeszcze uwaga.
    Mało sympatyczna polemika z popierdolcem. nawet zastanawiałem się, czy nie interweniować, choć nie mam tego w zwyczaju.

    I tu proszę zauważyć, że w jakimś stopniu to Pan, poprzez przyjęcie określonego nicka stworzył atmosferę umożliwiającą taką wymianę ciosów.
    Myślę, że czas zdać sobie sprawę, że z tym systemem można wygrać tylko poprzez jawność - zarówno głoszonych poglądów, jak i tożsamości osób je głoszących.
    Czy po to zapala się lampę, aby ją schować pod korcem?
  • @RzŻygnam NowyEkran 13:24:35
    Generalnie - "mija" Pan temat.
    Bo jak się ma, że Polska była "obok" Kościoła a zbitką słowna : "Polak - katolik".
    I wiele innych.
    Jeśli już zarzucać manipulacje - to Panu z takich to powodów.

    Póki nie będzie woli wyjaśnienia tych wszystkich niuansów - nie da się niczego sensownego zdziałać.

    Bo bycie "obok" - to też wzajemna kontrola i możliwość zmiany partnera, jeśli nie spełnia oczekiwań.
    A Pan chce "bycia obok", ale na stał.
    Niech Pan wreszcie spojrzy w lustro;-)))

    PS. Czyta Pan nieuważnie i robi błędy; nie o swoich koligacjach wspominałem i nie po to aby się takowymi pysznić.
  • @omnia 13:51:39
    Znajomo, widocznie to ta sama 'szkola milosci'.
  • @RzŻygnam NowyEkran 17:04:16
    pan proszę pana na jakiś kompleks cierpi może psycholog pomoże zbyt dużo myśli i brak osób z którymi można je podzielić ale to leczalne święto twego boga nadchodzi odpuść sobie ten jad i przygotuj się na jego przyjście bo chyba tak to nazyzywacie
  • Czy kościół zawiódł?
    jako odpowiedź na to pytanie przytoczę wypowiedź kapłana boga chrześcijan

    "Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić z książki dla harcerzy "Czuj duch" księdza Kazimierza Lutosławskiego napisanej krótko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

    wymskłomusię hę...?
  • @RzŻygnam NowyEkran 18:27:25
    raczej kleksa zrobiłeś proszę pana
  • @RzŻygnam NowyEkran 18:27:25
    rosjanie kiedy braknie im w rozmowie na jakichkolwiek temat argumentów zawsze twierdzą iż to oni i tak wygrali II Wojnę Światową nie żebym doszukiwał się analogi
  • @popierdolec 18:37:48
    Szanowny panie
    Chcę Panu zwrócić uwagę, że o kwestiach przez Pana poruszanych (choć nie w takim zakresie) wielokrotnie pisałem
    Pana popisy nie wnoszą niczego ponad to.
    A przypominam, że celem tej notki nie jest "dowalanie" Kościołowi, ale znalezienie miejsca dla Kościoła w społeczeństwie takiego, aby budować relacje oparte, w dużym skrócie, na miłości bliźniego.

    Zatem bardzo proszę o wypowiedzi w temacie.
    Byłoby mi miło, gdyby zechciał się Pan dostosować. Mam nadzieję, że przy Pana wiedzy - jest możliwe przygotowanie merytorycznych uwag.
    Pozdrawiam.
  • @RzŻygnam NowyEkran 18:27:25
    Twe slowa sa z katolickiej liturgii.
    Tej cirk-owej liturgii, gdzie bozek Guz (i inni bozkowie, podlelii bogini matce) ma wiele do nakupczenia.
    Guza sluchalam, co za wielki klamca z niego!!!

    KrK to instytucja klamstwa najgorszego!
    Sa inne klamliwe, ale watykanisci w klamstwie wyprzedzili wszystkich!

    Prawde w klamstwo zmienili, do obrazow sie modla i mowia, tak ty tez rob!!!

    Katolicy ludzi wielbia, jpii wielbia, bo przed balwanami klekal!!!

    Babilon wasz RUNIE, bo tak Powiedzial BOG!
  • "Czy Kościół zawiódł?"
    Powinno byc: Czy Kościół zwiódł?

    Opowiedz: TAK.
  • @popierdolec 18:22:13
    > "Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić z książki dla harcerzy "Czuj duch" księdza Kazimierza Lutosławskiego napisanej krótko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

    wymskłomusię hę...?

    Nie. Najpierw jest Bóg, potem czlowiek, potem wiara człowieka i łaska Boża, wspólnota. Potem wspólnota ludzi, dzieci Bożych w Chrystusie i dzięki Chrystusowi. To jest Kościół. Teraz zaś, zamiast bezrefleksyjnie powielać bezmyślne zarzuty, jakoby przez to, co powiedział ów kapłan, należy rozumieć jakiś dyktat Kościoła jako oprawczej instytucji pełnej rozpasanych hierarchów rządnych krwi, władzy i pieniądza (choć i tacy się zdarzali i bywają), więc mającej na celu podbijanie państw - ojczyzn, proszę wczytać się w to, co Kościół mówi (między innymi) o tych słowach, o tym jak je należy rozumieć prawidłowo, a więc zgodnie z intencją Kościoła, nie zas z własna bezmyślną, pogańską interpretacją. Panu Wojtasowi też się przyda, może przejrzy. Czego każdemu życzę :)


    KKK 181 Wiara jest aktem eklezjalnym. Wiara Kościoła poprzedza, rodzi, prowadzi i karmi naszą wiarę. Kościół jest Matką wszystkich wierzących. "Nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę" (Św. Cyprian, De catholicae unitate Ecclesiae: PL 4, 503 A).
    KKK 166 Wiara jest aktem osobowym, wolną odpowiedzią człowieka na inicjatywę Boga, który się objawia. Wiara nie jest jednak aktem wyizolowanym. Nikt nie może wierzyć sam, tak jak nikt nie może żyć sam. Nikt nie dał wiary samemu sobie, tak jak nikt nie dał sam sobie życia. Wierzący otrzymał wiarę od innych, dlatego powinien ją przekazywać innym. Nasza miłość do Jezusa i ludzi skłania nas do mówienia innym o naszej wierze. Każdy wierzący jest jakby ogniwem w wielkim łańcuchu wierzących. Nie mogę wierzyć, jeśli nie będzie mnie prowadziła wiara innych, a przez moją wiarę przyczyniam się do prowadzenia wiary innych.
    KKK 167 "Wierzę" (Symbol Apostolski. – to wiara Kościoła wyznawana osobiście przez każdego wierzącego, przede wszystkim w chwili chrztu. "Wierzymy" (Symbol Nicejsko-Konstantynopolitański (w oryginale greckim) – to wiara Kościoła wyznawana przez biskupów zgromadzonych na soborze lub, bardziej ogólnie, przez zgromadzenie liturgiczne wierzących. "Wierzę" – mówi także Kościół, nasza Matka, który przez swoją wiarę odpowiada Bogu i który uczy nas mówić: "Wierzę", "Wierzymy".
    KKK 168 Kościół jest zatem tym, który wierzy pierwszy, i w ten sposób prowadzi, karmi i podtrzymuje naszą wiarę. To Kościół wyznaje wszędzie Pana (Te per orbem terrarum sancta confitetur Ecclesia – "Ciebie po wszystkiej ziemi wyznaje Kościół święty", śpiewamy w Te Deum), a z nim i w nim także my dochodzimy do wyznania: "Wierzę", "Wierzymy". To właśnie dzięki Kościołowi przez chrzest otrzymujemy wiarę i nowe życie w Chrystusie. W Obrzędzie chrztu dorosłych szafarz chrztu pyta katechumena: "O co prosisz Kościół Boży?" Odpowiedź: "O wiarę!" "Co ci daje wiara?" – "Życie wieczne!"
    KKK 169 Zbawienie pochodzi od samego Boga; ponieważ jednak życie wiary otrzymujemy za pośrednictwem Kościoła, on jest naszą Matką: "Wierzymy w Kościół jako Matkę naszych nowych narodzin, a nie w Kościół jako sprawcę naszego zbawienia" (Faustus z Riez, De Spiritu Suncto, 1, 2: CSEL 21, 104). Ponieważ Kościół jest naszą Matką, jest także nauczycielem naszej wiary.
    KKK 182 "Wierzymy we wszystko, co jest zawarte w słowie Bożym, spisanym lub przekazanym, i co Kościół podaje do wierzenia jako objawione przez Boga" (Paweł VI, Wyznanie wiary Ludu Bożego, 20).

    Wiara łaską


    KKK 179 Wiara jest nadprzyrodzonym darem Bożym. Aby wierzyć, człowiek potrzebuje wewnętrznych pomocy Ducha Świętego.

    KKK 153 Gdy św. Piotr wyznaje, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga żywego, Jezus mówi do niego, że nie objawiły mu tego "ciało i krew, lecz Ojciec... który jest w niebie" (Mt 16, 17) (Por. Mt 11, 27). Wiara jest darem Bożym, cnotą nadprzyrodzoną wlaną przez Niego. "By móc okazać taką wiarę, trzeba mieć łaskę Bożą uprzedzającą i wspomagającą oraz pomoce wewnętrzne Ducha Świętego, który by poruszał serca i do Boga zwracał, otwierał oczy rozumu i udzielał wszystkim słodyczy w uznawaniu i dawaniu wiary prawdzie" (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 5).
    Wiara Maryi
    KKK 148 Dziewica Maryja urzeczywistnia w sposób najdoskonalszy posłuszeństwo wiary. W wierze przyjmuje Ona zapowiedź i obietnicę przyniesioną przez anioła Gabriela, wierząc, że "dla Boga... nie ma nic niemożliwego" (Łk 1, 37)9Por. Rdz 18, 14). i dając swoje przyzwolenie: "Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!" (Łk 1, 38). Elżbieta pozdrawia Ją: "Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana" (Łk 1, 45). Z powodu tej wiary wszystkie pokolenia będą Ją nazywały błogosławioną (Por. Łk 1, 48).
    KKK 149 Przez całe Jej życie, aż do ostatniej próby (Por. Łk 2, 35). gdy Jezus, Jej Syn, umierał na krzyżu, nie zachwiała się wiara Maryi. Maryja nie przestała wierzyć "w wypełnienie się" słowa Bożego. Dlatego Kościół czci w Maryi najczystsze wypełnienie wiary.

    Wiara początkiem życia wiecznego

    KKK 184 "Wiara jest przedsmakiem poznania, które uczyni nas szczęśliwymi w przyszłym życiu" (Św. Tomasz z Akwinu, Compendium theologiae, I, 2).
    KKK 163 Wiara pozwala nam już w sposób uprzedzający doznawać radości i światła wizji uszczęśliwiającej, będącej celem naszej ziemskiej wędrówki. Zobaczymy wtedy Boga "twarzą w twarz" (1 Kor 13, 12), "takim, jakim jest" (1 J 3, 2). Wiara jest więc już początkiem życia wiecznego:
    W chwili gdy kontemplujemy dobra zapowiadane przez wiarę, jakby odbite w zwierciadle, to jakbyśmy już posiadali te cudowne rzeczywistości, którymi, jak zapewnia nas nasza wiara, kiedyś będziemy się radowali (Św. Bazyli Wielki, Liber de Spiritu Sancto, 15, 36: PG 32, 132; por. św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 4, 1).
    KKK 164 Teraz jednak "według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy" (2 Kor 5, 7) i poznajemy Boga "jakby w zwierciadle, niejasno... po części" (1 Kor 13,12). Wiara, która jest pełna światła dzięki Temu, w którego wierzymy, często jest przeżywana w ciemności. Może być wystawiona na próbę. Świat, w którym żyjemy, bardzo często wydaje się daleki od tego, o czym zapewnia nas wiara. Doświadczenia zła, cierpienia, niesprawiedliwości i śmierci wydają się zaprzeczać Dobrej Nowinie; mogą one zachwiać wiarą i stać się dla niej pokusą.
    http://www.teologia.pl/m_k/kkk1w04.htm
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:47:11
    >znalezienie miejsca dla Kościoła w społeczeństwie takiego, aby budować relacje oparte, w dużym skrócie, na miłości bliźniego.

    Idea miłości bliźniego wynika z doświadczenia i nauki Kościoła. Może być adaptowana do każdej społeczności. Tę możliwość, jako nakaz, dał Swemu Kościołowi Jego Twórca - Bóg, Jezus Chrystus. Kościól realizauje ją poprzez swój Urząd Apostolski - od czasu Chrystusa po najnowsze, przez wszystkie czasy więc, kraje, dzieje i społeczności. Społeczeństwo zaś jest kwestią umowy, naród - nie. Jeśli społeczeństwo chce wydobyć się z kibuca niewoli miłości własne a ułomenj zatem, na to, by być narodem, niechaj słucha nauki bożej udzielanej przezeń wszystkim narodom przez wszystkie czasy aż po krańce ziemi za pośrednictwem Bożej Oblubienicy - Kościoła Świętego.
  • @DelfInn 19:22:22
    "Idea miłości bliźniego wynika z doświadczenia i nauki Kościoła."

    Mam wątpliwości odnośnie tego stwierdzenia; miłość bliźniego nie wynika z doświadczenia i nauki Kościoła.
    Jest zadaniem danym Kościołowi - tu zgoda - przez Chrystusa. ale nie do realizacji, gdyż pojęcie "bliźniego" nie zostało jednoznacznie zdefiniowane. W Ewangelii jest to określone relatywnie - porównawczo w odniesieniu do okoliczności.
    Pana apodyktyczne stwierdzenie tyczące narodu i społeczeństwa - też jest wątpliwe.

    Sugeruję zapoznać się z rozważaniami na temat "bliźniego" jakie są w Cywilizacji Polskiej. Tu traktuje Pan tę kwestię ułomnie.

    Nadto. Pana kategoryczne stwierdzenia w duchu pouczania, a nie nauczania, nie mają żadnej wartości dla osoby spoza Kościoła. Czy takimi twierdzeniami może Pan kogoś przyciągnąć do wspólnoty?
    Bardzo wątpię.
    W Pana wydaniu Kościół przestaje być apostolski. Staje się instytucją hierarchiczną życia publicznego ze strachem, jako czynnikiem łączącym.

    Czy naprawdę sądzi Pan, że może zaistnieć miłość z nakazu?
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:49:03
    Po pierwsze, jeśli zacznę pisac apodyktycznie, a nie zacząłem, nie będzie Pan mieć co do tego *żadnych* wątpliwości. Póki co, piszę refleksyjno-edukacyjnie, być może także ewangelizacyjnie, na pewno jednak spokojnie.

    Po drugie, proszę opisać Panskie wątpliwości odnośnie źródeł wynikania miłości bliźniego. Z moich informacji wynika następująca kolejność. W ST obowiązywała reguła miłości miarą prawa, jego realizacji. Przyszedł Chrystus i powiedział: E, nie. To nie klapuje, kochani. Bóg zachęca Was (wszystkich) do miłości większej. Ooo! Bluźni! Wrzasnęli faryzeusze, bo nie rozumieli - zupełnie jak nie rozumie Pan i Panu podobni, którzy w sercu najpierw mają własne pomysły a Boga to gdzieś tam obok, na podwófrku, w budzie i na łańcuchu, michą raz w tygodniu - przepisowo. Żadnej myśli własnej bowiem nie uzgadniają z Bogiem, z Jego Wolą. Uważają, że Bóg myśli tak, jak myślą oni właśnie. Jest to pycha. Tak to identyfikuje Kościół. I mówi, że to nie jest droga do Boga, że należy z niej zejść, gdyż de facto są to manowce duchowości (każdy prowadzi jakąś duchowość, nawet jeśli Urban powie inaczej, to jest to Urban Legend). Dlatego prosze Pana, i każdego kto siedzi w tych chaszczach, aby się na chwilkę sam w sobie zatrzymał i spokojnie dopuścił do siebie myśl *z wewnątrz*, tę tak bardzo zagłuszaną własnym egoizmem, własnym lękiem, własną bezradnością, która jest Bożą prośbą o Jego wysłuchanie. Tutaj bowiem rodzi się miłość. Tej miłości przyszedł nauczyć nas Chrystus. Jeśli stosujesz prawo - podelgasz prawu, jesli jednak miłujesz - podlegasz osądowi miłości i miarą miłości wyznaczasz tak swoje życie, jak i tych których spotykasz. Każdego kogo spotykasz. Każdy bowiem, skoro jesteś miłością, jest Twoim bliźnim. Jest o tym w ewnagleiach. I w tym fragmencie KKK, który cytowałem. Prosze go spokojnie *rozważyć* w samym sobie i rozsamkować w nim duszę swoją, aby ujrzeć jak bardzo wolna by mogła być, gdyby tylko była każdym swym tchnieniem wsłuchana w Boże Słowo. Do czego zaczęcam :)
  • @DelfInn 19:11:40
    Wszystko co wiesz pochodzi z katechizmu-talmudu katolickiego!!!

    BIBLII wogole NIE znasz, Przykazani Boga NIE znasz!!!

    POZNAJ wiec Biblie!!!

    Inaczej jak cyrk-owa bedziesz!

    Robisz takie same kupy jak ona, ty je inaczej nazywasz!
  • Dyskusyjna szkoła barbarii
    bar-bara:
    >BIBLII wogole NIE Przykazani Boga NIE!!!
    >
    > POZNAJ kupy !!!!!!!!!!!!!

    Hm. No kłopot...
  • @DelfInn 20:10:21
    " Jeśli stosujesz prawo - podelgasz prawu, jesli jednak miłujesz - podlegasz osądowi miłości i miarą miłości wyznaczasz tak swoje życie, jak i tych których spotykasz."

    Czy nie widzi Pan, że tu jest sprzeczność w Pana rozumowaniu?
    Albo prawo, albo miłość. A przecież cały czas ma miejsce nawoływanie o stosowanie zasad Dekalogu jako Prawa.
    ST był oparty na Prawie i na bazie Prawa istnieje judaizm. To dlaczego KRK też opiera swoje nauczanie o Prawo, a nie o miłość?
    Przecież, a sam to Pan zauważa, Chrystus nawołuje do kierowania się Miłością, która jest czymś większym od Prawa.

    Jeśli u Pana będę widział kierowanie się (a przynajmniej dążenie) miłością - znajdziemy wspólny język.
    jeśli przewaga myślenia wg Prawa - to różne opcje.
    I jeszcze. Hierarchiczność przynależy do systemu Prawa. Zatem uznanie hierarchiczności za ceche Kościoła - automatycznie określa przynależność systemową instytucji.
    Albo - albo.

    Jest o tym sporo w Cywilizacji Polskiej - a Pan chce z pozycji ucznia przekonywać absolwenta.
  • @Delucyjna nauka delfinnow
    nie znasz koles Biblii i dlatego palasz miloscia do matki-macierzy !!!

    Ja znam zapisane Slowo Boga - Biblie!!!

    Co cytowales???

    katechizm, a NIE BIBLIE!!!

    Obraziles sie na circ-cyrkowa, ale sam pisales o Panu Jezusie i Marii ochydne zakonne zarty!!!

    Zakichany hipokryto, zakonniku katolicki nie udawaj lepszego od circ!!!!

    Circ jest jaka jest, boscie ja katoliccy poczwarcy stworzyli.

    Czy circ moglaby tak bluznic, gdybyscie WY Biblie glosili?

    Nie bronie tego co robi circ!!!

    Ale circ, polonia... sa raczej waszymi ofiarami, bo to NIE one wymyslily nauki KrK i nie one je w KrK glosza, to ty DelfInnie sukienkowy!!!!
  • @bar-bara 22:03:08
    LOL
  • -----RZYMSKO / KATOLICKI -- my Polacy dla watykańczyków -POGANIE
    -- kościół katolicki JEST ZŁEM !!! odebrał człowiekowi -wrodzony instynkt poczucia -DOBRA / ZŁA -zburzył boski porządek rzeczy -odebrał człowiekowi boskość -NA WZÓR i PODOBIEŃSTWO !! -------kościół katolicki jest KRWIOŻERCZY karmiący się LUDZKIM !! NIESZCZĘŚCIEM -- jego czas DOBIEGŁ KOŃCA !!! i niech popioły zapomnienia pokryją SZATANA WATYKAŃSKIEGO --po WSZE CZASY ------------Panie Wojtas ---jest Pan !! największym ! moim rozczarowaniem
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:58:29
    >a Pan chce z pozycji ucznia przekonywać absolwenta.

    To Pańskie oświadczenie jednoznacznie wskazuje źródło Pańskiej wcześniejszej uwagi o apodyktyczności wypowiedzi i komu ona faktycznie przynależy.

    Proszę Pana,

    "Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon (Prawo) albo proroków; nie przyszedłem rozwiązać, lecz wypełnić. Bo zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu (Prawa), aż wszystko to się stanie” (Mt 5, 17-18).

    I teraz, albo przyjmujemy, że Chrystus *całkowicie* wypełnił Prawo, albo nie. W drugim przypadku możemy dywagować w chaszczach dalej, w pierwszym zaś, czytamy dalej (bo wciąż w tej dysksuji, ani też w żadnej dysksuji, nie wypuszczamy z serca słów Pisma Świętego a wszystko uzgadniamy z nimi wedle tego, jak kieruje nami Duch Święty i mądrość).

    "Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne - streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego! Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa" (Rz 13, 8-10).

    A teraz pytamy: kto wypełnił prawo? Pan? Nie. Ja? Nie. Może bar-bara? Nie. Wypełnił je Jezus Chrystus. Co to znaczy jednak? To znaczy, że tak doskonale podporządkował się Prawu, że przyjał także to, co było owego prawa egzekucją za jego nieprzesteganie. Przyjął karę za jego niewypełanianie. Za czyje? Za Pańskie, za moje, za bar-bary. Spełnił *wszystkie* żądania Prawa, wszystkie warunki Przymierza. Przypieczętował to własną krwią. "Lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Pan Syna swego, który narodził się z niewiasty i podlegał zakonowi, aby wykupił tych, którzy byli pod zakonem, abyśmy usynowienia dostąpili" ( Gal. 4, 4-5). Usynowienia. Oznacza to, że Chrystus stał się przedstawicielem *całego rodzaju ludzkiego*! Ci, którzy przyjmują Chrystusa, Jego Naukę i tworzą Jego Kościół w Nim właśnie i dzięki Niemu wypełnili całe Prawo, całe przymierze.

    Z A P R A S Z A M Y do ludzkości!
  • @DelfInn 23:14:21
    ''Z A P R A S Z A M Y do ludzkości!''

    NIE blaznij sie!

    Ludzkosci NIE stworzyliscie sukienkowi!!!
    Katolikow, ktorzy Biblii sie boja jak ognia uksztaltowaliscie!!!

    A cirkowa jest waszym perfekt produktem.
  • @bar-bara 23:39:28
    LOL

    BTW, miałaś nie komentować na k.katolicki. A komentujesz. Co jest więc warte Twoje słowo - każde słowo? Nic. *plonk*
  • @DelfInn 23:54:42
    "BTW, miałaś nie komentować na k.katolicki. A komentujesz. Co jest więc warte Twoje słowo - każde słowo? "

    Czys zwariowal?
    Ja NIE obiecywalam, ze NIE bede pisac na katolickiej!!!

    Tys tak przesiakl klamstwem, ze szkoda mi ciebie.
    Ale jak zwrocisz sie do Zbawiciela On cie przyjmie, tylko porzuc babilon!!!
  • @bar-bara 01:08:45
    Tak? Może mi się zatem zdawało. Widocznie Cię przeceniłem.
  • @ninanonimowa 22:30:54
    Kościół Katolicki nie jest złem - zło tkwi bowiem w nas, jeśli źle wybieramy, a wynika z naszego stosunku do rzeczywistości.

    Jak mógłbym nazwać Kościół złem, gdy twierdzę, że zło jako takie nie istnieje jako samodzielny byt (podobnie dobro)?
    Że to są pojęcia relacyjne, a wynikające z naszego stosunku do szeroko rozumianego pojęcia bliźniego?

    Na pewno ma Pani rację odnośnie prób traktowania Polaków jako pogan przez ludzi KRK (napiszę pewne wyjaśnienie - w odniesieniu do Wieczerzy Wigilijnej, która jest czymś dużo większym niż tylko obchodzeniem pamięci narodzin Bożego Dzieciątka - dobrą notkę na ten temat napisała eska na S24).

    A tu do Pani: proszę przestać kierować się nienawiścią - to niczego nie buduje.Porozmawiajmy jak budować przyszłość w duchu Miłości, przy wykorzystaniu tego, co jest, bez burzenia.
    Bo do budowania są potrzebne i rzeczy stare i nowe.
  • @RzŻygnam NowyEkran 22:34:00
    Już pierwsze zdanie komentarza jest fałszem:
    jak można twierdzić, że prawo może być podporządkowane miłości?

    Miłość nie uznaje ze swej istoty podporządkowania. Błądzi Pan stosując złe określenie, czyli błąd pojawia się na poziomie semantycznym.

    Rozróżnianie i wyjaśnianie Porządku Zgodności i Niezgodności trzeba zacząć od ustalenia znaczenia określeń. Inaczej powstają błędy nie pozwalające na zrozumienie.
    To tego samego typu sprawa jak pod niedawną notką Feedoma; zarzuciłem mu błąd wynikający z przyjęcia za cel zwiększanie bogactwa.
    Tymczasem w Cywilizacji Polskiej - nie ma dążenia do bogactwa, a do DOBREGO BYTU. (Podnieś rękę, Boże dziecię...). I tu widać polskie podejście do problemu, a różne judaizmy, które są nam narzucane - niestety także przez KRK.

    Fałszuje też Pan twierdzenie, że Chrystus głosił New Ordine (to mi Pan wmawia). Kazanie na Górze - to nie wypełnienie Prawa Dekalogu, a wskazanie, że Miłość jest czymś dużo większym i bardziej wymagającym. Prawo ST może być tylko elementem pomocniczym na drodze do rozumienia zasad Miłości. Podobnie - w przypadku młodzieńca, który pytał o drogę zbawienia.

    Są słowa Ewangelii mówiące, że nie po to przyszedł Chrystus, aby stanowić Prawo, ale aby je wypełniać.
    I tu są kwestie semantyczne. Prawo jest nakazem. Miłość jest wskazaniem i nauczaniem, ale nie pouczaniem.
    Bo Chrystus nauczał, a nie pouczał.

    I jeśli już na tym poziomie; wielokrotnie zwracałem uwagę, że pojęcia Porządku Niezgodności nie przystają do opisów Porządku Zgodności - często oznaczają odmienne sytuacje. Dopiero trzeba to poustalać.

    A Pan włazi "z butami" w tak delikatne kwestie.
    Jak widzę, stać Pana na głębsze rozważania. Chętnie podyskutuję - także bezpośrednio, bo bez wyjaśnienia różnic nie da się budować nowego. Ale nie ma sensu robić tego fragmentarycznie, często wyrywkowo. W Cywilizacji Polskiej rozważam te kwestie na kilkudziesięciu stronach, a jest to tematyka zawarta u innych na tysiącach stron. Zatem jest to zwięzłe.
    Ale tego nie da się jeszcze bardziej skrócić.
    Chociaż...
    najkrótsze są Dwa Przykazania Miłości.
  • @DelfInn 23:14:21
    Widzi Pan błąd interpretacyjny pojawia się w pierwszym cytacie, gdy zakon utożsamia się z Prawem.

    jeśli przyjmiemy Ewangelię za podstawę - to nawet ten zapis jest wspomnieniem słów Chrystusa i jest nam przekazany przez potomnych, jako ślad w pamięci.
    Ewangelii jest 4 dlatego, aby wskazać, że nie słowo zapisu jest ważne, a ich treść, która nie jest wzajemnie sprzeczna.
    Gdyby była jedna Ewangelia - szybko "uświęcono" by literę, a nie ducha.

    Dalsze cytaty są już dywagacjami osób blisko związanych z Chrystusem, ich rozumieniem Jego nauki.

    Kiedyś pisałem o św. Pawle, że doznał przemiany pod wpływem "dotknięcia Boga" (tak to można określić).
    I jeśli zmienił się jego stosunek do otoczenia, to nie znaczy, że zmieniony został jego zakres pojęciowy - wiedza, słownictwo, skojarzenia.
    Jeśli więc rozważać jego porównania Miłości do wypełniania Prawa - stąd mogły powstać takie, a nie inne zestawienia określeń.

    Siląc się na opracowanie Cywilizacji Polskiej brałem pod uwagę i takie możliwości - bo jest to próba poprowadzenia rozumowania w oparciu o naukę Chrystusa, ale też i o wcześniejsze ustalenia, bo wspominany "zakon" jest wcześniejszy.

    Obecnie zbliża się czas przełomu i wspólnie powinniśmy rozważać wszystkie aspekty tyczące zmian. Ale nie w oparciu o interpretacje interpretatorów, a poprzez zastanowienie się nad początkami.

    Kościół zbyt wiele zmienił (zwłaszcza ostatnio), aby można było bezwarunkowo oprzeć się na tych wskazaniach. Hierarchiczność zaś jest cechą, która ułatwia modyfikacje. I o tym warto pamiętać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:47:11
    Proszę pana
    " znalezienie miejsca dla Kościoła w społeczeństwie takiego, aby budować relacje oparte, w dużym skrócie, na miłości bliźniego."
    tak się składa ,że mamy trochę inne zapatrywania potrzebę istnienia chrześcijaństwa w tym kraju powiem krótko ja go tu nie chcę tak jak zresztą żadnej innej nierodzimej religii , a zwłaszcza monoteistycznej.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:53:15
    Stosując Pański sposób rozeznawania rzeczywistości i metodykę kształtowania relacji m.ludzkich, mógłbym powiedzieć żonie, która dopomina się codziennie bym jej codziennie mówił, że ją kocham, że przecież już jej raz powiedziałem, więc skoro ma ślad w pamięci niechaj mi głowy nie zawraca. Jaką naukę Chrystusa? Ona jest jedna przecież. Kochać. Codziennie. I codziennie o tym i mówić i świadczyć. Hm. No i nie, Kościół nie zmienił nic. W każdym razie ja nie widzę.

    Życzę Panu, Pańskiej Rodzinie, przyjaciołom i znajomym prawdziwie Bożego narodzenia.

    Pozdrawiam

    DelfInn
  • @RzŻygnam NowyEkran 13:55:35
    No, ciekawe, ciekawe...
    Pan wie, co Jezus miał na myśli i jak rozumiał prawo i, że to prawo to Dekalog i pisma prorockie. Ona mają być podstawą Miłości.

    To jest właśnie błąd św. Tomasza.
    Bo nie prawo jest podstawą Miłości, a Miłość podstawą wszelkich relacji (nie piszę prawa, bo chyba Pan nie rozróżnia niuansów znaczeniowych).

    Co do "wybraństwa" - tu znowu myśli an w kategoriach judaizmu, a nie nauki Chrystusa. Ciężko Pan za to zapłaci, bo "jak posolić sól, jeśli straciła swój smak"?

    Odnoszę wrażenie, że klepie Pan formułki bez głębszego zastanowienia nad ich treścią. A przecież na koniec nie za formułki będzie Pan rozliczony. Łatwo tą drogą mamić 'maluczkich", ale z odpowiedzialności się Pan nie wymiga.

    PS. Te pisma prorockie to z przed 78 roku, czy po?
    Bo, widzi Pan w 78 roku sporo pozmieniano w Biblii i pismach prorockich. I zniszczono wszystkie wcześniejsze egzemplarze.
    (Zna Pan jakiś tekst, lub fragment sprzed czasu życia Chrystusa - warto zwrócić się z tym pytaniem do ks. prof. Chrostowskiego)?
  • @RzŻygnam NowyEkran 15:06:29
    Nikogo nie namawiam do swoich tez; raczej namawiam do czytania z głębszym rozumieniem Ewangelii. Jeśli stać kogoś na samodzielne porównania.

    Nie podobają mi się pańskie insynuacje odnośnie Cywilizacji Polskiej; są dokładnie w typie i na poziomie Gazety Wyborczej.
  • @DelfInn 14:55:54
    Nauka Chrystusa jest jedna.
    Zgoda.
    I na niej trzeba się opierać, a nie na interpretatorach. Zwłaszcza obecnie.
    Też pozdrawiam i życzę radości z okazji przybliżania Królestwa Bożego, czego zwiastunem są Boże Narodziny.

    PS. Niech Pan przeczyta o zwyczajach wigilijnych.
  • @RzŻygnam NowyEkran 15:06:29
    Drogi Panie przytoczył pan 3 książki , ale czy choć jedną z nich przeczytał?
    wydaje mi się że nie a zachowuje się Pan ja dziecko które gdy mu dać coś do jedzenia mówi że nie zje bo nie nie lubi a jak go zapytać czy jadło to stwierdza że nie
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:17:26
    Zgadzam się z tym, że prawidłowe, zgodne z Bożym zamysłem, który jest tajemnicą... jest tajemnicą zawsze... rozeznanie nauki Chrystusa jest wówczas, gdy, zgodnie z Pismem, ma zapewnioną asystencję D. Św., czyli sukcesję apostolską, którą, zgodnie z wolą Chrystusa, stanowi Kościół Boży, którego początek dziejów, juz po ustanowieniu, odnajdujemy na kartach piątej ewangelii. Zgoda. Nie należy zatem ani opierać jej rozumienia, ani stosowania na lutrzykach, heretykach, barbariach, ani innych, wszelakiej maści nowinkarzach. Nigdy.

    Bóg zapłać za serdeczne życzenia. Dołożę wszelkich starań, aby im sprostać.
  • @RzŻygnam NowyEkran 15:38:06
    Widzi Pan - bardzo się Pan myli.
    Bo np. od sierpnia do chwili obecnej przebudowuję dom.
    Wyciąłem dziurę w ścianie na drzwi, zrobiłem podciąg. Otynkowałem i wstawiłem drzwi.
    To samo z oknem. W garażu, bo to w tę część idzie przebudowa, przekułem beton, wykopałem ró pod fundament i zalałem go na nowo .
    Wymurowałem ściany.
    Zrobiłem instalacje elektryczną, wodną i kanalizacyjną - gaz zrobił "uprawniony".
    Zrobiłem ślepą podłogę, bo była różnica wysokości.
    Instalacje wpuściłem w ściany. Wewnątrz domu zrobiłem aneks kuchenny z instalacjami; całość z glazurą.
    Tę część dobudowaną - łazienkę - też obłożyłem glazurą, + podłoga płytkami gressowymi.
    Właśnie w przerwach kończę część domową - listwy przypodłogowe, próg, docinanie drzwi.

    Żona robi swoje, ja swoje.
    Chodzi o to, aby przynajmniej ta część domu nadawała się do użytkowania na święta.
    Może Pan przyjechać i zobaczyć.


    Co do reszty. Patrząc na reakcje ludzi - idea CP błyskawicznie zagnieżdża się w umysłach. Biorąc pod uwagę to, co obserwuję i oczekiwania społeczne odnośnie zmian. Także te poczynania Episkopatu o których pisałem, stanowiska polityków (choćby Orbana, ale i Putina (bo to on "wysłał " Cyryla), to może jeszcze za mojego życia zacznie się budowa Imperium Ducha Polskiego - powstanie Cywilizacja Słowiańska.
    Widzę też to w kategoriach ogólnych tzn. mam wrażenie, że Opatrzność tworzy warunki do powstania takiej odrębności .
    Polska powinna w tym dziele uczestniczyć a polskość jest tą cechą, która w ty będzie niezwykle pomocna.

    PS. Do żadnych władz i stanowisk nie dążę. Wystarczy mi patrzeć na świat i radować się z tego co myślę, że niedługo będzie.
  • @RzŻygnam NowyEkran 15:57:14
    nie proszę Pana , tą pierwszą przeczytałem , a jeśli chodzi o nick pomyłka ale może Pan zgadywać
  • @RzŻygnam NowyEkran 15:57:14
    tych 3 autorów to niby przypadek czy też osławiona ukryta opcja niemiecka ? liczę na dość wylewną próbę opisania tego przypadku przez profesjonalnego filozofa
  • @RzŻygnam NowyEkran 18:53:20
    Niech Pana motanie zaowocuje wzrostem empatii. nawet wbrew Pana woli , ale w duchu Narodzenia się Nowego. Oby to Nowe, którego symbolem jest Boże Dzieciątko, zagościło w sercach.
    nawet ludzi pokrętnych.

    Pozdrawiam świątecznie.
  • @omnia 08:59:14
    Jak brak argumentów to stosuje się różne metody;-)))

    Tu. Celem tej uwagi było raczej wskazanie (chyba nieudane do końca), że nawet te różne pokrętne poczynania mogą być prowadzone ręką Opatrzności i prowadzić do dobrego efektu końcowego.

    Dlatego nigdy nie należy przykładać "miary ostatecznej" do ludzi i przypisywać im zła. Bo, jak pisałem, zło jako byt, nie istnieje. Jest sytuacyjne i intencyjne.

    Dziś, w dniu wigilijnym warto sobie to uświadomić i "odpuścić" nadmiar emocji w ocenach .
    Bo taki jest wydźwięk tego dnia - refleksji i nadzeii na lepsze jutro.
    Ale zacząć trzeba od siebie.

    Jeśli spojrzy Pani na polską historię - to zawsze pojawiają się uwagi, że przecież mogliśmy kiedyś tam wytępić przeciwników do szczętu. Ale to jest ta polska refleksja. I cecha polskiej wielkości - bo nie nienawidzimy do końca. Zawsze pozostawiamy możliwość ugody.

    Pozdrawiam z wigilijną refleksją.
  • @RzŻygnam NowyEkran 01:43:16
    Znowu gra Pan prostaka. I to tak przy świętach Bożego Narodzenia. Wstyd.

    Czy ja gdziekolwiek napisałem, że nie należy się bronić? Albo, że nadstawiać "drugi policzek" (to traktuję retorycznie)?
    Znaczy - jestem za, pod warunkiem, że to Pan będzie nadstawiającym (może być policzek, a może być i"część kopana").
    Chodzi tylko o to, aby reakcja nie przekraczała potrzeby. A wynikiem "miłości bliźniego" jest ograniczenie form odwetu.
  • @RzŻygnam NowyEkran 09:25:18
    Czy ból to jest zło?
    Przecież ból jest sygnałem nieprawidłowości zaistniałych w organizmie. Jest zatem dobrem, bo pozwala na usunięcie nieprawidłowości.

    Ból jest złem wtedy, gdy jest zadawany zewnętrznie i nie niesie żadnej informacji o organizmie, a o zamierzaniach tego czynnika zewnętrznego.

    Dlatego Pan próby manipulacji są i chore i prostackie - a przede wszystkim nie dorósł Pan do zrozumienia. Trudno. Tacy ludzie też mają prawo do życia i doskonalenia się, choć to długa droga.

    Widzi Pan. Cechy, które Pan prezentuje, to typowy judaizm. Łapanie za słowa, mylne interpretacje, dopytywanie o doprecyzowanie; wszystko po to, aby wykazać jakąś niedoskonałość, którą można skrytykować.
    Przecież to Pan najpierw zaczął z prostackimi zarzutami, a jak już nie miał do czego się przyczepić to wskoczył "na żonę, że ona pracuje, a ja po blogach biegam".

    Teraz podobnie.
    W sumie - udaje Pan katolika, a faktycznie jest chyba (przynajmniej mentalnie) należącym do "salonu".

    PS. Dość tego pisania. Proszę komentować, jak będzie Pan miał coś do napisania. Dyrdymały w swoim środowisku.
  • @RzŻygnam NowyEkran 22:33:19
    Czy można ufać kłamcy?

    A Pan stwierdza najpierw, że nie zna mojej książki, a teraz dodaje, że zna, tylko chciał się dowiedzieć o cenę.

    Tej samej wartości są pana wywody.

    W sumie: może jest Pan katolikiem, ale na pewno już nie kultywuje Pan nauki Chrystusa.
  • @RzŻygnam NowyEkran 22:33:19
    No i został pan "ekskomunikowany". :-(

    Ja wiedziałem, że tak będzie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY