Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
617 postów 10158 komentarzy

Od rodziny do cywilizacji

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Apartyjność Cywilizacji Polskiej. Konfederacja.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Powstaje Ruch Społeczny na bazie idei żywych na NE.

 Interesujące zjawisko. Mnie szczególnie, a to z racji, że od ponad dwu lat powtarzam i sugeruję, iż zmiany, jeśli mają nastąpić, wymagają wsparcie ze strony ruchu społecznego o wyraźnym zabarwieniu ideowym.

W tej notce chcę wskazać różnice między partią, a konfederacją – tak, jak je rozumiem.

 

Przyjmując jakieś stadium rozwojowe cywilizacji, czy jego formy realizacyjnej – państwa, zawsze będą istniały okoliczności wymagające dostosowań . Czyli powstają koncepcje zmian.

Aby je zrealizować konieczne jest uzyskanie wpływu na społeczeństwo – uświadomienie potrzeby i wskazanie efektu zarówno po wprowadzeniu, jak i przy zaniechaniu. Tworzone są zatem grupy zwolenników danej koncepcji, nadawana forma organizacyjna stosowna okolicznościom itd.

 

Można powiedzieć, że jest to skonfederowanie dla uzyskania określonego celu.

I w zasadzie, powstawanie partii ma bardzo podobne początki organizacyjne. Różnica polega na tym, że konfederacja grupuje wszystkich ludzi akceptujących cel, a partia stawia wymagania tyczące akceptacji nie tylko celu, ale i struktury organizacyjnej.

 

Efektem jest to, że konfederacja zanika wraz z osiągnięciem celu (lub zaniechaniem jego realizacji). Partia z kolei po uzyskaniu celu utrzymuje swą organizację i wytycza kolejne cele. Z tej racji koniecznym jest uzyskanie akceptacji członków. To z kolei powoduje uwzględnienie ich racji i interesów. Partia może realizować ideę tylko zgodną z interesem członków, gdzie istotny wpływ ma struktura organizacyjna.

 

Proces ten chyba jest łatwo dostrzegalny na naszej scenie politycznej, ale wyraźny także w innych państwach, zwłaszcza o podobnej strukturze.

 

Cywilizacja Polska z przyczyn zasadniczych odrzuca partyjność,  która tworząc strukturę organizacyjną może z czasem zdegenerować system; ten nie jest dostosowany do przeciwdziałania zorganizowanym siłom wewnętrznej opozycji.

Realizacja zmian może być przygotowywana i przeprowadzana przez konfederacje, których struktury winny być rozwiązane po zakończeniu działań celowych.

 

PS. Najbardziej spektakularnym przypadkiem degeneracji systemu partyjnością jest Kościół Katolicki.

W przedstawionym trybie narracji, Kościół zachowywał strukturę odpowiadającą tworzeniu Cywilizacji Łacińskiej do czasu Reformacji i wojen religijnych. Dla przeciwstawienia się temu powołano konfederację państw katolickich dla której wypracowano założenia ideowej wspólnoty.

Niestety, po zakończeniu okresu swarów struktura organizacyjna nie została rozwiązana – powstała organizacja o znamionach partii politycznej. Rozpoczęła się budowa odrębnej spójności cywilizacyjnej (określiłem ją jako  Cywilizacja Katolicka), gdzie w coraz większym zakresie uwydatniały się wpływy struktur organizacyjnych i ich kośćca – kleru. Ten efekt jest zauważalny.

 

Temat wydaje się być innowacyjny w ujęciu. Wymaga głębszych rozważań. I zapewne na wstępie zostanę odsądzony  „od czci i wiary”. Może to moja rola?

KOMENTARZE

  • @t-rex 22:58:26
    M.in. sprawa Konfederacji Blogerów miała wpływ na powstanie notki.
    Ostatnia fraza - to wskazanie, dlaczego nie można tworzyć partii, czy konfederacji w oparciu o rodzaj partii jaki de facto tworzy KRK.
    Ruch katolicki może być tylko katolicki. Wciskanie się do innych organizacji - to swoista dywersja.
  • Czy Opara jest nowym Bolkiem?
    A mi tam ten ruch wydaje się bardzo podejrzany. To co pisze p. Opara i inni blogowicze na NE to jakiś bełkot. Jakieś Ery Prawdy, Cywilizacja Polska, wielkie odrealnione projekty geopolityczne itd. Co to ma być? To brzmi jak jakiś onanizm intelektualny, nie ma w tym pokory jaka powinna cechować endeka, wiedzącego że droga do odbudowy kraju prowadzi przez mozolną prace w terenie.

    Już teraz środowisko NE dostało miejsce w tygodniku. Sądzę, że wkrótce dostaną czas w TV. Służby wyciągnęły pierwotnie Giertycha, ale uznali, że to zły pomysł, to kombinują jak zrobić coś innego, by skanalizować rodzące się zręby nowej endecji. Potrzebna jest szersza reklama środowisku NE, by przekonać, że to ono jest emisariuszem właściwej idei narodowej i organizatorem właściwego narodowego ruchu społecznego.

    Jestem działaczem MW i cieszy mnie, że zarząd odciął się od tej inicjatywy. Jeśli jest to działanie służb (nie mam pewności, ale wszystko co tu się dzieje jest podejrzane) to akcja ta będzie kolejnym po Giertychu ich blamażem. Ludzie mają dosyć prawicowych wieszczy (zwykle intelektualnych onanistów) i nie będą ich słuchać.
  • ''Temat wydaje się być innowacyjny w ujęciu.''
    Tworzenie innowacji jest bardzo proste. Jak urwać nogę krzesłu, już to jest innowacja.

    Budowanie struktury prawdy to trudne zajęcie, wymagające dyscypliny i zaangażowania wszystkich władz, bo uporządkowane względem celu i każdorazowo sprawdzone doświadczeniem. To dzieło pokoleń.
    Nie można powiedzieć, że prawda jest inno-wacją, bo ona jest odwieczna , a każda innowacja przeprowadzona na strukturze prawdy jest błędem, co pokazał Luter i filozofowie, którzy przyjęli za podstawę jego innowacje.. My możemy tylko odkrywać prawdę kontynuując dzieło przodków i w zgodzie z nią formować nasze sumienia i tworzyć nasze dzieła.
  • @poswab 23:31:31
    Masz rację. Też tak to widzę.

    [a uważajcie na tego Tumanowicza. Czy to nie ten od ojca w mundurze?]
  • Szanowny Panie.
    stwierdzenia "Powstaje Ruch Społeczny na bazie idei żywych na NE.", to bardzo grube nadużycie jak rozumiem ma Pan na myśli "genialny", pomysł Pana Opary od którego się wszyscy odcinają? Co do zasad i apartyjności CP, to niestety zastanawiam się czy Pan jest w stanie się wznieść ponad, zdaje mi się, że wbrew tezą Pana Cywilizacji, usilnie narzuca Pan swoje zdanie i nawet mnie nędznikowi nie chce wytłumaczyć. Więc za przeproszeniem z czym do ludzi?
  • @poswab 23:31:31
    Wypowiadałem się już na temat ND; naród może być nośnikiem wartości, ale ich nie kreuje.

    Polska i polskość jest nośnikiem wartości w zarysie zgodnym z nauczaniem Chrystusa - to przede wszystkim kierowanie się miłością bliźniego (w szerokim rozumieniu) w relacjach społecznych.
    Ruch narodowy w skrajnych przypadkach może utożsamiać naród z wartościami.Wtedy zaczyna się rozwijać szowinizm.
    To w skrócie.
    W naszym przypadku - jedynie powstanie szerokiego ruchu i to o zdecentralizowanych strukturach, ale wspólnych ideowo, może stać się zarzewiem zmian.
    W tym sensie - dobrze, że tworzone są oddzielne organizacje.
    Dobrze, że nie partie o hierarchicznej strukturze.
    Każda taka struktura zostanie natychmiast spenetrowana przez służby i w najlepszym przypadku (patrz Giertych) wciągnięta do układu.
    Reszta, bez przywództwa pójdzie w rozsypkę.

    Największym problemem mentalnym jest tu pokora konieczna w zrozumieniu, że należy służyć idei, a nie eksponować własne zdolności przywódcze.
  • @circonstance 23:51:52
    Oj kobieto, puchu marny.
    Pani działanie jest na pozór żarliwym chrześcijaństwem, a w skutkach szerzeniem satanizmu.

    "Po skutkach poznacie ich" - tak Pani lansowała ks. Guza, a tu co i rusz pojawiają się stwierdzenia, że on tylko ośmiesza ideę. Ale są inni ze szkoły o. Krąpca, którzy dostrzegają różnice. Może oni dojdą z czasem do konkluzji zawartych w CP.
  • @lju 05:03:29
    Proszę przeczytać uwagę do poswaba.

    Co do Opary i Ruchu ; jestem za. To jedna z dróg rozwoju środowiska.
    Jednak w Pana uwadze brak jest jednego - tego, że ruch musi opierać się na idei. Idei, która w swych fundamentach musi być wspólna wszystkim nurtom i jednoznacznie rozumiana.
    Trzeba zacząć od zdefiniowania tych zasadniczych pojęć. Bo teraz bardzo często pod słowa podkłada się różne znaczenie. Fałszywe, lub fałszujące.
    To jest podstawą tworzenia Ruchu Narodowego.
    Opara i Nowy Ekran - mają wielkie możliwości w tym kierunku. I jeśli wykonają te pracę - nie mam nic przeciwko zajęciu przez nich miejsca w strukturze społecznej zgodnego z potrzebami.

    Z kolei - o strukturze nowego systemu - należy rozmawiać.

    Cywilizacja Polska jest propozycją na bazie której można to robić.
    I im bardziej zagłębiam się w temat - tym bardziej widzę, że jest jedyną (aby sparafrazować pewnego Kubusia).
  • @parasolnikov 07:14:53
    Drogi Panie.
    jeśli nie chce Pan zrozumieć, to nikt i nic nie jest Panu w stanie czegokolwiek wytłumaczyć.

    Przewodnią myślą idei Cywilizacji Polskiej jest to, że każdy, kto się z nią zapoznał - albo ją akceptuje, albo odrzuca.

    jeśli akceptuje i rozumie - w myśl zasad - samodzielnie decyduje. Wtedy przynależy do elity CP.

    Jeśli odrzuca - - nie mamy o czym rozmawiać. Taka osoba należy do odrębnego Porządku.

    PS. Jeśli nie czytał Pan książki - mogę podesłać PDF (albo wersję pisaną - to 20 PLN + koszt wysyłki).

    PSII. Ruch powstający na NE może być jedną z inicjatyw powstawania Ruchu Narodowego. W żadnym wypadku nie powinien to być jedyny kierunek działania.
  • @lju 05:03:29
    Oddolny to był RzBiK - i w dodatku władze wyłoniono demokratycznie, ale mało komu się chciało budować. Będzie więc klasyczny samozwaniec i sitwa, która to zaakceptuje (przerysowuję, ale niewiele).
  • @Prezydent RzBiK 09:35:02
    Daruj sobie już te nawiązania do RzBiK'a; to przeszłość. Sprawę spiepszyłeś swoim uporem.
    To se ne vrati.

    Co do inicjatywy Opary; popieram, a zarzuty o wodzowstwo i sitwę - są przedwczesne. Na razie nie wiadomo jak się ta sprawa rozwinie.
    Natomiast, aby zacząć - ktoś musi zainicjować. Krytyka na tym etapie to już warcholstwo.
    tak samo, jak warcholstwem jest stawianie nadmiernych żądań i oczekiwań w stosunku do możliwości realizacyjnych.

    A ja miałem nadzieję, że pomysł RzBiK - to stadium rozważań o strukturze do jakiej należy dążyć.
    Wyszło, jak wyszło.

    PS. Zarzucasz Oparze to, co sam zrobiłeś; jak widać - każdy sądzi wg siebie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:24:38
    Nie wywiniesz się od hierarchii. W partii czy w państwie. Nie uciekniesz od liderów i ich ciągot do dominacji, także tej złej. Nie uciekniesz od natury ludzkiej. W KRK ciągoty stopuje czapa z Watykanu przez struktury pośrednie - dlatego proboszcz choć panisko nie podskoczy, a chyba o to ci właśnie chodzi, by nie podskakiwał za bardzo.
  • @Prezydent RzBiK 09:48:43
    Rzeczpospolita upadła nie pod naciskiem wrogów a z przyczyny upadku idei.
    To, co piszesz jest uzasadnieniem zdrady idei.
    Potrzeba nowego ducha.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:45:50
    Spokojnie, wcale nie krytykuję Opary. Po prostu piszę, jak to wygląda. Słusznie też napisałeś, że RzBiK to stadium rozważań, ale nie tylko odnośnie celu, ale też sposobu budowania.

    Nie zrobiłem jak Opara, wypraszam sobie porównanie. RzBiK był oddolny mimo że byli Ojcowie Założyciele i pre Konstytucja służąca (jedynie) wyłonieniu władz, którymi nie musieli być z definicji OZ. Tu będzie inaczej i mówiąc szczerze, choć to nieco bolesne, wygląda na to, że tak właśnie powinno być, bo taka jest natura budowania.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:55:19
    Nie, upadła od wrogów. Trójki działających zgodnie bandytów. O tym, że idea Rzeczpospolitej była żywotna świadczą powstania na terenach całej Rzeczpospolitej.
  • Co komu należy się od współobywateli
    z pominięciem wolnego rynku.

    Tak stawiany jest warunek propolskiej aktywności przez wszystkich otwierających usta na temat zmian.

    Kiedy człowiek jest głodny - idzie na pole zbierać żywność. Lub ją upolować.
    Kiedy człowiekowi jest zimno - sporządza sobie ciepłą odzież.
    Itd...
    Takie działanie wystarczy, aby przetrwać.

    Można chcieć - nie tylko przetrwać, ale jeszcze się "rozerwać" - mieć więcej, niż na przetrwanie. Taki stan - to rozwój. Jeśli ten stan rozszerzy się na wielu - będzie to rozwój społeczny.

    Jak do tego dochodzi?
    Robimy coś więcej - niż wymaga przetrwanie.
    Wymieniamy to na coś, co inni zrobili ponad swoje przetrwanie.

    Można to robić dobrowolnie, choć znacznie częściej robimy to - jako haracz za "ochronę". Jesteśmy do tego zmuszani.
    W zależności od proporcji dobrowolności i przymusu (na haracz) - oceniamy swe życie, jako bardziej, lub mniej - udane. Jeśli haracz "na ochronę" - jest uciążliwy - oceniamy taką "ochronę" jako państwo niesprawiedliwe.

    Buntujemy się przeciwko tej niesprawiedliwości i chcemy zoptymalizować swoją pracę "na ochronę".

    Możliwe są dwie zasadnicze drogi. Porozumieć się z "ochroniarzem" - lub - zostać "ochroniarzem" likwidując panującego.

    Jest jeszcze "trzecia droga" - uświadomić sobie (i innym), że istotne zagrożenie wzajemne - jest mitem - podsycanym przez "ochroniarzy".

    Wobec wynaturzeń ochroniarskich rozrastających się ponad przyzwoitość, zdrowy rozsądek, a wreszcie - ponad opłacalność pracy na ochronę - rezygnujemy z "rozrywki" i ochrony.

    Ale gdybyśmy część wysiłku (bezinteresownie - bez wynagrodzenia) skierowali na uświadomienie destruktywności "mitu ochrony" - nieświadomym tego - nasze "nakłady na ochronę" - zmalałyby do marginesu wysiłku.

    Musielibyśmy jednocześnie zrezygnować z udziału w zyskach ochroniarzy..

    Jeśli nas na to stać - edukujmy ekonomicznie i prawnie społęczeństwo. Aż powstanie "Świadoma społeczna sieć".
    Jeśli nie - nie zawracajmy głowy niczym i nikomu.

    Nie udawajmy, że likwidujemy zbyteczną ochronę - jeśli chcemy z tej likwidacji czerpać zyski, czy choćby "pokrywać nasze koszty" w tej działaności.
    Niech to będzie dla nas wartością "rozrywkową". DOBROWOLNĄ NADWYŻKĄ WYSIŁKU - ponad konieczność naszego przetrwania.
    A nie - ŹRÓDŁEM naszego przetrwania.

    A gdyby już - to wystawmy tę nadwyżkę - na "WOLNY RYNEK".
    BEZ RZĄDOWYCH DIET I GAŻ...
    Zarobimy tyle - ile współobywatele - nam DOBROWOLNIE zapłacą.

    Tak jak szewcowi za buty dla klienta nie płaci rząd - TAK NIE POWINIEN PŁACIĆ MINISTROWI, CZY PROFESOROWI.
    Sknocił ustawę - idzie z torbami...
  • @Prezydent RzBiK 09:35:02
    Demokratycznie?!?!?!?!?
    Z podwójnym, potrójnym i poczwórnym głosem "za zasługi"?

    Nawet ten, który to wymyślił tylko udaje, że to rozumie...
  • @Prezydent RzBiK 10:01:02
    heh, głupie gadki, Pan też będzie, się tłumaczył że nieudało mu się "przez tych fstrętnych agentów" a nie dlaetego, że jest gamoniem przepraszam bardzo. Nikt nie upada z winy wroga? Bo nie wróg nas pokonuje tylko My przegrywamy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:47:08
    Wie Pan problem jest z tym, że staram się zrozumieć a nawet inaczej "czułem" tą idee zanim o niej u Pana przeczytałem. Ale ja zmierzam do tego, że Pan nie wdaje się w dyskusje z ludźmi którzy choć trochę się niezgadzają lub mają wąpliwości miast cierpliwie tłumaczyć, mnie to bardzo interesuje poprosze o pdf'a ( parasol255@o2.pl ), zadaje Panu pytania a Pan nawet czasem jest złośliwy :) Jak w takim razie można "sprzedać" tę idee komukolwiek? Jak zadaje Panu nawet prowokujące pytania to po to rzeby sprawa stała jaśniejsza.



    "Przewodnią myślą idei Cywilizacji Polskiej jest to, że każdy, kto się z nią zapoznał - albo ją akceptuje, albo odrzuca."

    Trochę się gubie bo czasem Pan mówi "idea" a czasem "Cywilizacja", ludzie będący częścią Cywilizacji za Konecznym czasem nawet sobie nie zdają sprawy, że w takowej żyją więc to dziwne takie,
    A jeśli ma dotyczyć samej nazwę to "idei szlacheckości", to stawia Pan sprawę na ostrzu noża "Cywilizacja Polska" to jest coś co mi się bardzo podoba, ale wydaję mi się, że jest Pan na początku drogi wykonał Pan ogrom pracy ale myśle że wiele jeszcze przed nami, jeżeli już na samym początku stawia Pan takie brzegowe warunki "kto nie jest z nami jest przeciwko nam" to słabo to widzę w przyszłości.

    co do ruchu i NE, młody jestem ale już czuje że to ekspozytura jakiejś razwietki, chociaż narazie w formie pożytecznych idiotów(czyli jeszcze sami nie wiedzą, że już się sprzedali), ale właśnie jesteśmy świadkami początku końca NE to bardzo smutne.
  • @parasolnikov 10:24:16
    Nie tłumaczyłem się tak.

    Jak cię napadnie 3 zbirów w ciemnej uliczce to mnie poinformuj o tym "jak był" i czy to twoja wina.
  • @Prezydent RzBiK 10:40:08
    Ja jestem siła jak mnie ktoś napadnie to zawsze moja wina, bo normalnie się nie da!
  • @All
    Kościół, to nie partia. Struktury kościelne nie są strukturami partyjnymi. Koniec, kropka.

    Do Pana Wojtasa mam tylko jedno pytanie, czy on się czuje członkiem Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów i Komentatorów, czy też nie? Bo nie jest to dla mnie w tej chwili jasne.

    Zupełnie ubocznie wyjaśniam, że Konfederacja nigdy nie zamierzała lansować teorii pod nazwą Cywilizacja Polska, autorstwa pana Wojtasa, jako skierowanej przeciwko KK. Z drugiej strony, pan Krzysztof Wojtas miał duży wkład m.in. w powstawanie Konfederacji i byłoby sytuacją niemiłą, gdyby się z niej wycofał.
  • @t-rex 22:58:26
    Nie wiem o co Ci chodzi, ale Twoja ocena moich zamierzeń i działań jest po prostu absurdalna.

    Nie twórz jakiejś urojonej rzeczywistości.
  • @BTadeusz 10:20:17
    Mniej więcej - to jest właściwa droga.

    Dodać jeszcze należy, że potrzeba rozważań (przygotowawczych) kształtu tego 'nowego"..
  • @parasolnikov 10:36:01
    Nie ma opcji, aby wszystko wszystkim tłumaczyć. Złośliwość wynika z tego, że znakomita część uwag krytycznych pochodzi od przeciwników, którzy metodą na"na zamulenie" starają się wszystko zdewaluować.
    To metoda ciągłych "prostych" pytań i żądania coraz bardziej absurdalnych wyjaśnień. Do zamęczenia.

    Idea cywilizacyjna - to pomysł zorganizowania współżycia na bazie określonych wartości.
    Cywilizacja - to powiązane rozwiązania organizacyjne tyczące wszystkich aspektów życia społecznego.
    Imperium - to teren (przestrzenny, lub mentalny), gdzie cywilizacja znajduje stadium realizacyjne (jest wdrażana).
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:33:40
    No wie Pan ja jestem chłop z jajami, nawet jak się czepiam to nie o mnie chodzi ale naszym Panią mógłby Pan trochę odpuścić :)
  • @Rebeliantka 11:06:12
    Dyskusja z katolikiem : jest tak, tak i tak.
    Koniec kropka.

    Brałem udział w próbach tworzenia Konfederacji, ale zaniechałem działań na tym polu - to ślepa uliczka.

    Katolicyzm ma swoje struktury - nie ma najmniejszej potrzeby, aby tworzyć Konfederację dla wprowadzania katolicyzmu.
    Bo taki sens i cel może mieć powołanie Konfederacji w kształcie proponowanym.
    No i pytanie: czy ta próba ma akceptację struktur KRK?
    Jeśli ma - przestaje być samodzielną inicjatywą, a częścią struktury.
    Jeśli niema - nie ma prawa powoływać się na katolicyzm.

    Ot cały dylemat.

    Cywilizacja Polska jest próbą wskazania "cywilnej" struktury organizacyjnej Polski opartej na wartościach fundamentalnych wspólnych (przynajmniej w deklaracjach), także dla Cywilizacji Katolickiej.

    Odróżniam Kościół jako Wspólnotę Wiernych zgromadzonych w duchu nauki Chrystusa, ad struktur organizacyjnych KRK.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:43:58
    Czyli należysz do Konfederacji, czy też nie?

    Konfederacja nie jest strukturą kościelną.

    Z aktu założycielskiego Konfederacji:

    Celem Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów i Komentatorów (KRBK) jest wspieranie inicjatyw środowiska blogerów i komentatorów, jego reprezentacja i ochrona praw. Konfederacja działa na zasadach równości, wolności, wzajemnego szacunku.

    Więcej tutaj:
    http://konfederacjablogerow.nowyekran.pl/post/59674,konfederacja-rzeczpospolitej-blogerow-i-komentatorow-krbk
    http://konfederacjablogerow.nowyekran.pl/post/59714,preambula-konstytucji-konfederacji-rzeczpospolitej-blogerow-i-komentatorow
  • Dekalog - "zlaicyzowany".
    1.Nie będzies miał bogów cudzych przede mną.

    Bóg nie objawiał się ludziom inaczej, niż poprzez mowy proroków. Mowy proroków były wykładnią Bożego Prawa.
    W jaki sposób mógł człowiek wykazać się że ma tylko tego Boga?
    No wypełniając dane człowiekowi prawo.
    Przyjmując bezapelacyjnie system wartości przekazany przez Boga.
    Nic nie ma o jakichś ofiarach o biciu czołem przed ołtarzami.

    Jaki to system wartości?
    Ano o tym dalej:

    2. Nie będziesz wzywał imienia Pana - Boga swego dla rzeczy daremnych.

    O co chodzi?
    Świat urządziłem tak - jak urządziłem i nie proś mnie o zmiany.
    Nie proś, by rzeki płynęły pod górkę, czy by słońce mocniej, lub słabiej przygrzewało.
    Praw przyrody - w odpowiedzi na żadną modlitwę - nie zmienię.

    3.Pamiętaj, abyś dzień swięty - święcił.

    Mogę się mylić, ale to chyba nakaz, aby jeden dzień w tygodniu - pomyśleć o tym, skąd się wziąłeś i dokąd trafisz...

    4. Czcij ojca swego i matkę swoją.

    Jeśli i oni dostali ten nakaz - to i ty nakaż to swym dzieciom i wnukiom.
    Pamięć o przodkach - to rzecz dla ciebie - święta.

    5. Nie morduj .
    Nie skomentuję. Dodam, że zamordować (bez wyroku) można - żyjącego (własnym życiem). I embrion - od pierwszej komórki - ma taki atrybut. Kto nie wierzy - niech mu nie przeszkadza. Dowie się, że to prawda.

    6. Nie cudzołóż.
    To fachowcy powinni wyłożyć. Biblijny kontekst - nie jest jednoznaczny.

    7. Nie kradnij.
    Własność - rzeczą świętą. Jezus dopowie, że dobrowolnie można i się własnością dzielić. Ale to choć miłe Bogo - nie jest OBOWIĄZKOWE.

    8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
    To wyjątkowo - zachowało dosłowną aktualność.

    9. Nie pożądaj żony bliźniego.
    10. Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego.

    Dla obu tych przykazań mam interpretację, ale po uznaniu, że słowo "pożądać" - to nie znaczy "mieć chętkę".
    Pożądanie, to skuteczne działanie do przejęcia cudzego.
    Nie jest pożądaniem marzenie o kobiecie równie pięknej, jak żona sąsiada, nie jest pożądaniem zamiar zarobienia sobie na Mercedesa identycznego , z tym, a nawet lepszym - od tego - który jest w posiadaniu sąsiada.
    Pożadaniem jest zamysł przejęcia tego KONKRETNIE - co bliźni - ma. Wbraw jego woli.
    Jeśli nam podaruje swego Mercedesa - nie będzie grzechem - przyjąć go.
    -------------------
    W takim ujęciu - dekalog jest przepisem na skuteczne trwanie gatunku, nawet, gdyby ktoś nie wiedział, jak się Bogu odwdzięczać za istnienie.
    Równie dobrym dla "maluczkiego" - wierzącego ślepo i "instyktownie", jak i dla fizyka kwantowego - w każdym (nawet najdrobniejszym) zdarzeniu doszukującego się "palca Bożego".
    Mogą żyć obok siebie - równoprawnie - pod tym samym prawem.
  • @parasolnikov 11:39:10
    Odpuścić?
    A kto doprowadził do "wy.... nia" nas z Edenu?
  • @Rebeliantka 12:21:07
    Ale KRBiK ma niepisane "prawa" - nie wolno nic na temat KRK, a jeśli - to wyłącznie z pozycji klęczącej. (To identyczne żądania jak środowisk judaistycznych).

    Dlatego nie widzę możliwości mojego udziału.
    Dodać jeszcze mogę, że skoro KRBiK miała wspierać inicjatywy blogerskie, ale jak to Pani stwierdziła, nie wspiera i nie zamierza wspierać Cywilizacji Polskiej - to nie bardzo widzę na jakich zasadach można współpracować?
    Na razie - wspieramy inicjatywy pod warunkiem, że wspierają budowę państwa wyznaniowego pod egidą KRK.
    Tę opcję odrzucam wskazując na bezpośrednie sięganie do nauki Chrystusa.

    Nasze drogi rozeszły się. Koniec. Kropka.
  • @BTadeusz 13:27:21
    Myślę, że takie judaizowanie to proszę zostawić mniej kumatym.

    Odniosę się do jednego fragmentu:
    "Nie kradnij"

    Proszę mi powiedzieć, czy stworzył Pan rzecz, którą uważa Pan za swoją własność?
    Czy choć kawałeczek ziemi, morza, czy powietrza?
    Stworzył to Pan?

    To dlaczego uznaje Pan, że może to być jego własnością?

    Wszytko dane zostało nam we wspólne użytkowanie. I to nie tylko ludziom, ale i innym żyjącym - oni mają takie samo prawo do tego świata, jak i ludzie.
    jeśli zaś człowiek przypisuje sobie specjalną rolę - to powinien ją wypełniać. czyli mając świadomość skutków działania winien otaczać opieką dany sobie fragment. Tyle, że to nie własność, a władanie (włodarstwo wg Ewangelii).
    Bo każdej chwili można zostać wezwanym do zdania tego włodarstwa.
    Co Pan i komu odsprzeda?
  • @night rat 14:17:51
    Kościół w pewnych aspektach można rozpatrywać poprzez porównania do partii.

    Jest faktem, że ma też inne cechy - choćby (przyznaną sobie na którymś z Soborów) bycie mistycznym ciałem Chrystusa, Wspólnotą Wiernych w duchu nauczania Chrystusa. Ale tworzy też państwo - ma wszystkie atrybuty.

    Proszę wyegzemplifikować cechy partii i dokonać porównania z KRK.
  • @Szanowni Dysputanci.
    śledziłam ewolucję Wspólnoty Blogerów (od powstania Rady w 2011 r., tej z Mariovanem, Coryllusem i Circ) poprzez Rzbika, Konfederację, Ruch Narodowy i aż do tego momentu.

    W pewnym momencie się pogubiłam, przyznam otwarcie, bo nie wszystkie spory ideowe byłam w stanie zrozumieć.

    Nie rozumiałam na przykład, dlaczego pani Rebeliantka kwestionuje uprawnienie tych trzech blogerów, zwanych Ojcami Założycielami, (Carcayou i jeszcze dwóch innych... nie pamiętam nicków) do nadania sobie (naszej blogosferze) Konstytucji. To była Konstytucja eksponująca jednostkę, owszem, ale teraz - po doświadczeniach ze RzBiKiem - rozumiem to doskonale i widzę, że p. Rebeliantka miała rację: Cywilizacja Polska nie może stawać na JEDNOSTKĘ, lecz na wspólnotowość. Początkowo bardzo sympatyzowałam ze RzBiKiem, ale natychmiastowy skręt, jaki Prezydent Carcajou wykonał po zasiądnięciu na fotelu (wyszła z niego klasyczna turańszczyzna), przekonał mnie, że co jak co, ale ja z tym nie chcę mieć nic wspólnego. Ktoś, kto zmienił konstytucję w tak żenujący sposób (ustalając 3-dniowy termin głosowania), ośmiesza siebie, brać blogerską i cały Ruch, jaki tutaj zaczął się krystalizować. Ja chcę się z ludźmi dogadywać i chcę mieć kontakt tylko z takimi, którzy rozmawiają ze mną jak równy z równym, a nie chcę być podwładną, która ma wykonywać wolę władcy z samonadania (zresztą frekwencja blogerów to poświadcza - ze 100 aktywnych blogerów skończyło się na kilku jednostkach). Jeśli chodzi o Ruch Narodowy, to postrzegałam początkowo tę inicjatywę jako budowanie płaszczyzny porozumienia pomiędzy Konfederacją a RzBiKiem. Ale że Konfederacja niekoniecznie w tym kierunku chce iść (woli swoją katolicką zakładkę), to mentalnie bliżej mi do Ruchu Narodowego. Widzę, że ani RzBiK, ani Konfederacja, nie są w stanie zagospodarować większości. Trzeba ruchu zakrojonego w sposób szeroki. Takiego, gdzie jest i miejsce na liberałów, i nieortodoksyjnych w sprawach państwowych katolików, i klasycznych narodowców, ale stawiającego na Dobro Narodu.

    Teraz jest chyba ten moment, że Ruch Narodowy mógłby się bliżej wykrystalizować (poprzez wyłonienie ludzi do ichniego organu doradczego, ale kolegialnego, a nie żadnego jednoosobowego jedynowładztwa - bo przedstawiciele muszą być, to oczywiste, choćby po to, by zaproponowali kolejność działań do podjęcia). W tym celu można skorzystać z innowacyjnych środków decyzyjnych, jakie proponował Carcajou ze swoim RzBikiem - głosowania w DB. Bo pod względem technicznym było to coś o wiele dojrzalszego, niż konfederackie niewiażące wiecowanie, o jakim pisał Zaleski. Jednak apeluję, by jeśli takie działania (np. głosowanie nad kandydatami do organu przedstawicielskiego RN) miałyby się odbyć, to niech pan RzBiK trzyma się od tego z daleka. Niech to zarządzi osoba ciesząca się największym autorytetem tutaj, a więc p. Opara lub Szeremietiew lub choćby ŁŁ. Poza tym apeluję, bo poważnie potraktować osobę pana Tymińskiego. On wciąż ma bardzo wiele zwolenników, którzy pamiętają, jak służby PRL-u nieładnie wykiwały go w 1990 r.

    Poza tym b. ważna (symptomatyczna!) jest opinia poswab z godz. 23:31.

    W odbiorze przeciętnego sympatyka MW trzeba zacząć budować na konkretach (np. na patriotyzmie konsumenckim, forsowaniu polskich produktów rolnych itd.).

    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że o ile bez wykrystalizowania się wspólnej podstawy ideowej (o której mówi p. Krzysztof Wojdas) nic się nie uda, o tyle na zewnątrz (poza zaawansowanym intelektualnie nE), trzeba mówić o konkretach, realnie, bo zbytni doktrynizm odstrasza potencjalnych odbiorców, jak pokazuje przykład MW i ONR.

    A na czym należy się skupić?
    Jedno wiem na pewno: na rozwinięciu patriotyzmu konsumenckiego.

    Stosunek do polskiego rolnika i jego produktów jest dziś narodową racją stanu. Z tym chyba każdy się zgodzi.

    Tym bardziej, że cały ten chłam (spulchniacze, dekstrozy, glutaminiany itp. ) dotyczy produktów, które nie są produktami lokalnymi, a pochodzą z UE.
  • BTadeusz 13:27:21 ... I co?... nic?? -:)
    "Mojżesz copyright"?
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:18:29
    Przyjmuję do wiadomości rezygnację.

    Przypominam, że: "Celem Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów i Komentatorów (KRBK) jest wspieranie inicjatyw środowiska blogerów i komentatorów, jego reprezentacja i ochrona praw. Konfederacja działa na zasadach równości, wolności, wzajemnego szacunku".

    A więc Konfederacja nie może wspierać programów typu "Cywilizacja Polska", skoro są one nastawione na zwalczanie, ośmieszanie, dezawuowanie wartości cennych dla wielu członków Konfederacji, jak przynależność do KRK.

    Przy okazji pragnę zauważyć, że mylnie swój program walki z KRK nazywa Pan "Cywilizacją Polską", skoro Polacy nigdy w swojej historii nie utożsamiali się z jakimś sekciarstwem.

    Mimo to, dziękuję za dotychczasowy udział w pracach Konfederacji.
  • @Rebeliantka 14:39:32
    Pani Rebeliantko, Kościół jest Pani bliski, żyje i myśli Pani jego wartościami i to widać, i tego wcale nie krytykuję. Pani wybór. Ale dlaczego nazywa Pani Cywilizację Polską sekciarstwem? Nikt nie oczekiwał od Konfederacji, że będzie ona wdrażać program CP. A Pani sama jednoznacznie wskazuje, że wszystko, co nie jest tożsame z KK, jest Pani obce. Nich Pani idzie więc do Frondy, jeśli taka Pani droga! Ja akurat intuicyjnie czuję, że propozycja CP (otwartej, niedogmatycznej) jest tym, czego Polacy dziś oczekują. Kościół Katolicki w tym kraju już rządził, współtworzył ten kraj, reżyserując w znacznym stopniu Okrągły Stół. I co? I breja... Trzeba szerszego fundamentu ideowego, trzeba czegoś nowego, świeższego.
  • @Rebeliantka 14:39:32
    "Celem Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów i Komentatorów (KRBK) jest wspieranie inicjatyw środowiska blogerów i komentatorów, jego reprezentacja i ochrona praw. Konfederacja działa na zasadach równości, wolności, wzajemnego szacunku".

    Wydaje mi się, że żaden oddolny ruch niekatolicki nie potrzebuje nad sobą parasola katolickiego.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:27:27
    Własnością moją jest nie materiał - lecz zdolność pełnienia funkcji.
    Wspólną własnością jest glina - ale w przeróbce jej na cegłę włożyłem w nią swoją pracę, talent i czas.
    Musiałem to zrobić?
    Nie mogę tego dowolnie wymienić na inny kawałek gliny - cyjąś pracą talentem i czasem - przerobiony na płytkę glazury?

    Ktoś ma mieć przywilej decydowania za mnie co robię i na co wymieniam?

    Kto tego kogoś namaści?
    na TAKI AUTORYTET?
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:27:27
    "Nie kradnij"

    Proszę mi powiedzieć, czy stworzył Pan rzecz, którą uważa Pan za swoją własność?
    Czy choć kawałeczek ziemi, morza, czy powietrza?
    Stworzył to Pan?
    ----------------------------------
    Mam rozumieć, że dekalog, ani Dekalog - nie ma być bazą moralną Cywilizacji Polskiej?
    i Że kraść - wolno?
  • @mewaśka 14:46:26
    Szanowna Pani, proszę mi nie mówić dokąd mam "chodzić". Wyciąga Pani błędne wnioski z założeń Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów i Komentatorów. Są tam też ludzie nie będący katolikami. Nikt ich nie atakuje, ani oni też nie atakują KRK. Zasadą jest wolność, równość i wzajemny szacunek.

    Nie podzielam Pani opinii, że Polacy oczekują "świeższego" fundamentu ideowego, ani że KK to "breja". To nierzetelna ocena i wysoce obraźliwa.

    Ale nie zamierzam z Panią dyskutować na ten temat. Zbyt daleko idące rozbieżności istnieją pomiędzy nami.

    Dziękuję za odniesienie się w dyskusji do istnienia Konfederacji blogerskiej.
  • @Prezydent RzBiK 09:57:59
    Taka jest natura budowania i wcale nie musi byc bolesna.
    Bolesne to jest niebudowanie.
  • @BTadeusz 15:01:26
    Podstawą ideową Cywilizacji Polskiej są Przykazania Miłości; Dekalog nie musi być odrzucany, ale traktowany jako element pomocniczy.
    Spełnił swą rolę przy cywilizowaniu pustynnych pastuchów, ale nie musi być wzorem dla Słowian, którzy mieli swój kodeks styczny znacznie bardziej ugruntowany.

    I znowu. Nie traktuję tego jako zarzewia wojny, ale poszukiwania wspólnych elementów - na bazie Przykazań Miłości.

    Strasznie się Pan mota aby wykazać, że Dekalog jest zgodny z tymi Przykazaniami, a i tak wątpliwości zostają.

    Zatem. Odrzucam Dekalog jako nadrzędne Prawo Boże. Akceptuję jako wytyczne korzystne w kształtowaniu postawy zgodnej z Przykazaniami Miłości
    To dużo więcej (tylko trzeba przeczytać całe Kazanie na Górze, a nie tylko fragmenty).
  • @mewaśka 14:35:18
    Akceptuję, że trzeba rozważać konkrety tyle, że najpierw trzeba ustalić podstawy.

    bez idei przewodniej nie ma możliwości stworzenia czegoś trwałego.

    W dłuższym okresie - zawsze wygrywa "głębsza" idea. A idee nie umierają - jeśli są wartościowe - zostaną odtworzone.

    Twierdzę z całym przekonaniem, że idea Cywilizacji Polskiej jest głębsza niż obecnie obowiązująca w KRK. (nie mylić z nauczaniem Chrystusa).
    Dlatego w obecnej sytuacji następuje implozja struktur i wpływów KRK, a zaczyna narastać zainteresowanie CP.

    PS. O konkretach jest jeszcze czas rozmawiać. Najpierw trzeba uzyskać wpływy decyzyjne. Bleblaniem nic się nie zmieni.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:58:55
    No to wrócimy do rozmowy (już w długich spodniach), kiedy Pan ten "ulepszony" dekalog - zaprezentuje.
    Na razie - nie przeszkadzam i usuwam się w cień.
  • @BTadeusz 17:12:46
    Żadnego Dekalogu.
    Dla mnie i Dwa Przykazania Miłości są rozwinięciem.
    Daje się wszystko ustalić w oparciu o Miłość.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:00:12
    To nic z tego nie wyrośnie.
    Ukrywa Pan rewolucję radykalniejszą od jakiejkolwiek wcześniej..
    Demokratycznie - nie wprowadzi Pan tego.
    A konkurencyjnej siły sprawczej - niż większość - nie ma.
    Nie wiem na czym opiera Pan swój optymizm, że to możliwe.

    Co z odpowiedzialnością za bajzel, gdyby nie wyszło?
  • @BTadeusz 18:09:48
    Bajzel już jest.
    Najgorsze to to, że KRK lansując (być może w dobrej wierze) Dekalog, judeizuje chrześcijaństwo.

    Wiele gorzej już być nie może.

    PS. Czuje się Pan odpowiedzialny za obecny bajzel?
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:20:38
    "Wiele gorzej już być nie może."
    -:)))
    Z tym się zgadzam...

    Ale Panie Krzysztofie...
    Obywatelem oddanym sprawie może być tylko taki, który rozumie prawo, czy jego zręby (i skutki) - BEZ WYŁOŻENIA PRZEZ UCZONYCH W PIŚMIE.

    Na razie wielu apel miłości będzie rozumiało, jako apel o sprzedaż fabryki, w której pracują i rozdanie dochodu pomiędzy załogę.

    I nie pomoże sam upływ czasu, aby zrozumieli.
    "Ziemia obiecana" nie może nastać z dnia na dzień.
    Proces musi przebiegać koherentnie - trochę praktyki - trochę prawa,...
    Aż nie będzie obawy - co w referendum naród zagłosuje.

    Kwestinując własność indywidualną przekracza Pan granice wyobraźni i zaufania do "systemu". Nawet moje.

    I proszę o wybaczenie, ale nie wiem, czego się bardziej bać.
    Tego, co jest czy tego - co po "rewolucji" - może nastąpić.

    Rozumiem wspólnotę ziemi.
    Ale w komunizm - nawet Leninowi bym nie uwierzył.
  • @BTadeusz 18:30:59
    Jeśli Pan (świadomie) błędnie interpretuje - to nie ma się co dziwić, że zostaniemy skazani na likwidację.
    jest Pan tak przyzwyczajony do swoich przyzwyczajeń, że będzie zawsze szukał jakichś błędów i wad proponowanego rozwiązania.

    Tu - świadomie wprowadza Pan w błąd mówiąc o własności indywidualnej; to co jest dziełem Pana rąk - może być pańskie.
    W CP jest odrzucenie własności dóbr, pochodzących od Stwórcy; te są jedynie w naszym władaniu i mają, co do zasady, służyć wszystkim.

    I to nie znaczy, że odrzucam władanie, nawet w pokoleniach. Ale nadmierne gromadzenie bogactw - powinno być zabronione.
    taką granicą powinna być wartość ok. 100 mln PLN (obecnie).

    nawet nie chce mi sie z Panem polemizować; jest Pan za inteligentny, aby nie rozumieć o co chodzi.

    Co do "rewolucji" - to rzeczywiście musi być wielka zmiana, ale Jezus mówił, że nie przynosi pokoju, ale miecz. A podziały będą i w rodzinach.

    Którą drogę Pan wybiera?
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:54:16
    Ufff...
    Odetchnąłem.
    Więc jednak szczegółowe - "Nie kradnij" - nikomu by nie przeszkadzało.
    Z reką na sercu - zrozumiałem to dosłownie.
    Jednak to Pan -:))) - niepotrzebnie nieco przegiął.

    Te 100.000.000 - to niezręczność.
    Istotę trzeba wyrazić jakoś inaczej. Najlepiej chyba na drode "antymonopolowej".

    Którą drogę?
    Edukacja - aż większość osiągnie świadomosć "rewolucyjną" -
    I spokojnie, świadomie w poczuciu odpowiedzialności za siebie i bliskich przegłosuje (dekalog) - i kodeks drogowy...

    Gdyby większość przegłosowała - chyba by Pan nie wyemigrował?...
    -:)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:54:16
    Acha!
    Formalizowanie "przykazania miłosci" to nonsens.
    A dekalog, jako wypełnienie go - w niektórych sytuacjach mogłoby pomóc - a na pewno - nie zaszkodziłoby - wszak sprzeczne nie są.
  • @mewaśka 14:35:18
    Droga mewaśko,

    chcę ci przypomnieć, że głosowanie Konstytucji (nie nadanej przez OZ lecz zgłoszonej przez Prezydenta, do czego miał prawo - projekt prezydencki) odbyło się w sytuacji rebelii oraz podważania wyników demokratycznego glosowania odnośnie wyboru Prezydenta (Konfederacja)

    Zaszła paląca konieczność zatwierdzenia ze strony BiK-ów władz RzBiK. Stąd też pojawił się w niej art. 20.1

    "Zmiana nazwy: z "Rada Blogerów i Komentatorów" na "Rada Rzeczypospolitej Blogerów i Komentatorów". Pełniący obecnie stanowisko członkowie Rady BiK, to członkowie Rady RzBiK, a zawieszony obecnie mandat członka Rady Blogerów i Komentatorów, Prezydenta RzBiK, to zawieszony mandat członka Rady."

    którego przegłosowanie oznaczało, że władze RzBiK są w pełni legalne. Od tego momentu (po przegłosowaniu w trybie ekspresowym) powinien być teoretycznie spokój co do legalności wyboru władz, ale go nie było (casus T-rexa), który po paru miesiącach obstrukcji zrezygnował z bycia szlachcicem, a potem twierdził, że rezygnując ze szlachectwa wcale nie rezygnował z bycia członkiem Rady.

    Tu jednak sprawa była jasna w świetle nowej Konstytucji:

    Art. 10.8

    Dla skuteczności rezygnacji ze stanowiska, tytułu czy czegokolwiek bądź wystarczy wyrazić swą wolę. Akt woli nie może budzić poważnych wątpliwości.

    Wyraził wolę.

    Art. 7.1

    "1. LISTA SZLACHTY I STANOWISK w RzBiK to lista BiK-ów, którzy z racji okazanej świadomej postawy (regularne głosowanie) lub wkładu w rozwój RzBiK (np. pomaganie Pełnomocnikowi), lub za wybitne zasługi, lub z racji pełnionego stanowiska - są szlachtą RzBiK. Tylko szlachta może pełnić w RzBiK stanowiska."

    Zrzekł się szlachectwa więc nie może pełnić stanowiska.

    Gdyby tych zapisów nie było mielibyśmy casus Andariana, pewnie pamiętasz.


    Przypominam treść Komunikatu:

    3 maja, KOMUNIKAT NR 8/5/12 PRZBIK:

    Prezydenckie inspiracje dotyczące trybu ustanowienia Konstytucji:

    "Zwolennicy Konstytucji, w obawie przed groźbą użycia siły przez stronnictwo moskiewskie, przyspieszyli termin obrad nad dokumentem o dwa dni (planowanym terminem był 5 maja 1791) korzystając z faktu, że główni oponenci nie powrócili jeszcze z Wielkanocnej przerwy świątecznej. Obrady i przyjęcie Konstytucji odbyło się w warunkach zamachu stanu. Wielu posłów przybyło wcześniej w tajemnicy, a miejscem obrad był Zamek Królewski w Warszawie strzeżony przez Gwardię Królewską i oddziały wojskowe pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego, który wraz z grupą oficerów znalazł się w izbie sejmowej w pobliżu tronu. Projekt uchwalenia nowej ustawy wywołał żywe protesty opozycji sejmowej. Poseł kaliski Jan Suchorzewski wyciągnął na środek sali swojego kilkuletniego syna, wołając: Zabiję własne dziecię, aby nie dożyło niewoli, którą ten projekt krajowi gotuje (w kilka miesięcy później opowiadał w Wiedniu, że był „bity i deptany” przez członków stronnictwa patriotycznego)"

    pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_3_maja

    "3 Maja 1791 roku ok. godziny 11 Sejm Wielki rozpoczął obrady aby po siedmiu godzinach ogłosić drugą na świecie konstytucje. Termin obrad był o tyle korzystny, że część posłów opozycji wypoczywała jeszcze po świętach. Zdecydowano się, mimo protestów, zignorować konieczność głosowania przez ponad połowę posłów oraz konieczność wcześniejszego ogłoszenia projektu ustawy. Dzięki tym, niewątpliwie nie do końca zgodnym z prawem, zabiegom o godzinie 18 udało się uchwalić i podpisać 3 majową Ustawę Rządową."

    halloween.friko.net/3_maja.html
    http://prezydentrzbik.nowyekran.pl/post/61059,rejestr-wnioskow-postanowien-i-komunikatow-prezydenta-rzbik-od-03-05-12

    oraz to, że miałem pełne prawo wg konstytucji OZ, by uczynić jak uczyniłem:

    Art. 10.

    "W sprawach ekstraordynaryjnych lub nieuregulowanych w Konstytucji patrz art. 4.1"
    http://carcajou.nowyekran.pl/post/52444,rzbik-rzeczpospolita-blogerow-i-komentatorow

    Nowa Konstytucja, tym razem z nadania BiK-ów (nie podoba ci się styl jej przegłosowania lecz jw.) znacznie ogranicza moje kompetencje - wszak ta OZ (dalece nieprecyzyjna) miała posłużyć jedynie wyłonieniu władz po czym miało nastąpić budowanie na jej zrębie stworzenie przez władze RzBiK nowej Konstytucji. Tak się jednak nie stało, przyczyny jw.

    Polecam omówienia Preambuły i pierwszych siedmiu artykułów:
    http://prezydentrzbik.nowyekran.pl/post/74800,rzbik-zadamy-zmiany

    Powiedz mi co ci się w niej nie podoba lub czego nie rozumiesz.
  • @mewaśka 14:35:18 cd
    "Jedno wiem na pewno: na rozwinięciu patriotyzmu konsumenckiego."

    W tym kierunku szło myślenie moje, by rzecz oprzeć o konkret czyli pieniądz. Na Posiedzeniach listopad - styczeń omawialiśmy (wraz z zaproszonymi prelegentami) możliwości posługiwania się zgodnie z prawem polskim wirtualną walutą (rzbiki) i inne tego typu sprawy. To ciężka materia, bo jakie jest polska władza to chyba wiesz, a nikt nie che pójść siedzieć z łatą hochsztaplera.

    Odnośnie jednoosobowego przywództwa znajdziesz na to szczegółową odpowiedź w omówieniach, gdzie stawiam tezę, że "jednoosobowe przywództwo" nie jest nim w istocie i odpowiednio argumentuję.

    Tak, RzBiK będzie się trzymał z dala od pomysłu Pana Opary, bo RzBiK dotyczy BiK-ów i blogosfery, nie ma ambicji stricte politycznych.

    Jest jeszcze jedna rzecz odnośnie "podwładnych" - nic takiego nie występuje w RzBiK (Omówienie art. 2)

    Jak widzisz wokół RzBiK narosło wiele nieporozumień, pewnie jest też w tym część mojej winy. Jako Prezydent broniłem wyboru BiK-ów choć na pewno byłoby dla mnie bardziej wygodne i lepsze wizerunkowo gdybym bronił go nie broniąc swojego stanowiska Prezydenta oraz przegłosowanej, mimo wszystko demokratycznie, Konstytucji, której jestem autorem.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    W sprawach doczesnych , a taką niewątpliwie jest system polityczny ,
    decydującą rolę odgrywa , moim zdaniem , umiejętność zbudowania
    sprawnej struktury organizacyjnej . Zarówno w małych jak i w dużych dziełach. Wartości , którymi kierują się decydenci są wtórne dla osób popierających dane dzieło . Decydentów może i być nawet niewielu , a nawet tylko jeden ,jak Budda , Jezus , Mahomet , Hus , Gandhi ... Marek Kajdas , ...Krzysztof Wojtas...Ryszard Opara ...., natomiast wyznawców , pasjonatów , wielbicieli musi być " wielkie mnóstwo " i powinni chcieć się rozmnażać ...

    Aby pozyskać to " wielkie mnóstwo " , organizacja musi zaspokoić podstawowe problemy rzesz ludzkich ...
    Jakie ?
    To jest moim zdaniem pytanie numer nie jeden , ale " 0", na które trzeba próbować odpowiedzieć ....
    Czy nasi Rodacy cierpią na brak katolicyzmu ?
    Czy nasi Rodacy cierpią na brak demokracji i wolności do stowarzyszania się w partie , związki , kościoły ...?
    Czy nasi Rodacy cierpią z powody zakazów realizacji Dzieł Miłości pisanych z małej lub dużej litery ?

    Gdy zacząłem pisać na Nowym Ekranie komentarze a następnie posty ,
    postawiłem tezę , że tym podstawowym problemem jest zubażanie Rodaków przez struktury państwowe i samorządowe oraz ich satelitów .
    Organizacja , która zatrzyma ten proceder , ma szansę zdobyć wielbicieli ,
    wyznawców , pasjonatów , którzy będą chcieli żyć w takim państwie , a co ważniejsze , będą chcieli , aby ich potomkowie w nim żyli...
    Obecnie , niestety , przyszłość dla swoich dzieci zbyt duża liczba Rodaków widzi poza granicami Rzeczpospolitej Polskiej tylko Jednego Narodu .

    Dlatego , Panie Krzysztofie , choć wartości są ważne dla Pana
    i może kilku osób ... to dla większości ważniejsze będzie przekonanie ,
    że potrafi Pan z Kolegami zbudować most , po którym przejadą nasi Rodacy do lepszych czasów ... , że jest Pan dobrym kierowcą autobusu
    i nie istotne , czy zna Pan czwartą część Różańca ...

    Pozdrawiam z szacunkiem
  • @radosław1 15:50:20
    No cóż, ja nie po szkołach partyjnych i budowania się uczę.
  • @BTadeusz 18:09:48
    "Demokratycznie - nie wprowadzi Pan tego.
    A konkurencyjnej siły sprawczej - niż większość - nie ma."

    Dokładnie tak.
  • @zbigniew1108 20:42:22
    "Gdy zacząłem pisać na Nowym Ekranie komentarze a następnie posty ,
    postawiłem tezę , że tym podstawowym problemem jest zubażanie Rodaków przez struktury państwowe i samorządowe oraz ich satelitów .
    Organizacja , która zatrzyma ten proceder , ma szansę zdobyć wielbicieli ,
    wyznawców , pasjonatów , którzy będą chcieli żyć w takim państwie , a co ważniejsze , będą chcieli , aby ich potomkowie w nim żyli..."

    Brawo !
  • @BTadeusz 19:40:44
    Te 100 mln.
    Rozważałem to tak.
    Jesteśmy w prawie i obowiązku zapewnić swojej rodzinie godne warunki bytowania. Także potomnym.
    Średnio duże gospodarstwo rolne - to kwota bliska teraz tej kwocie.
    Mała firma - zbliżone wartości.
    Pana uwaga o monopolizacji jest słuszna, acz trzeba pewnych zmian w świadomości.Całość - to tylko wytyczne rozważań.

    dyby przegłosowano Dekalog? - Jako co? Prawo Boże?
    Jestem przeciw prawu. Także bożemu.
    Bóg dając wolną wolę nie nadał praw, bo to przeczyłoby wolnemu wyborowi.
    To judaistyczny wymysł - sprzeczny z Ewangelią.
    Bo co Dobra Nowina (Ewangelia) - to wskazanie, że pójdziemy do piekła jak przekroczymy Prawo?
    To debilne myślenie.
    Nauka Chrystusa ma inny charakter - to zrozumieli apostołowie (poza jednym), tego nauczali Ojcowie Kościoła.
    A tu siurpryza; obecnie nauczanie KRK jest inne!!!

    Jak pisałem - Dekalog to narzędzie pomocnicze na wstępnym etapie drogi rozwoju duchowego.
  • @zbigniew1108 20:42:22
    Nie ma Pan racji.
    Jeśli buduje się bez fundamentów to, wcześniej, czy później, budowla pada.

    Zubożenie jest głównym powodem stresu - powiada Pan?
    To niech Pan zaproponuje możliwość zdobycia sporej kasy. Natychmiast rzucą się prawie wszyscy odkładając na bok wszelkie ideały, o ustaleniach nie wspominając.

    Musi zatem być coś więcej niż dążenie do bogactwa. Może solidarność społeczna?
    Jeśli tak, to jak ją osiągnąć? Możliwością szybkiego dorobienia się?
    Zacznie się wyścig szczurów, a liberałowie podepczą niepełnosprawnych.

    To, co proponuję - naprawdę jest jedyna drogą. Większą i głębszą niż bieżące nauczanie KRK, który w znacznej mierze zagubił pierwotne ideały.

    A zacząć trzeba od definicji (redefinicji) pojęć podstawowych.

    I tak ostre stanowisko nie jest antykatolickie. Raczej jest próbą wskazania powodów, dlaczego następuje implozja idei chrześcijańskiej w wersji KRK.
  • @Prezydent RzBiK 20:44:38
    Dlatego twierdzę, że na obecnym etapie powinna to być demokracja elitarna.

    Ale o tym dopiero będę pisał. Ale zapraszam do przedstawienia swoich myśli.
  • @Krzysztof J. Wojtas Jeśli buduje się bez fundamentów to, wcześniej, czy później, budowla pada
    Ja nie zaprzeczam potrzebie spoiwa ideowego w grupie kierowniczej .
    Zwracam jedynie uwagę , że kilkadziesiąt milionów Rodaków ma problemy nie z brakiem wartości religijnych lub chucią do szybkiego bogacenia się ,
    lecz z zatrzymaniem procesu zubażania .
    I wspominam o tym w kontekście poruszanych zagadnień organizowania Ruchu Narodowego , ekspansji Cywilizacji Polskiej jako zadań doczesnych , niemistycznych , mających przed oczyma żywego człowieka a nie literacko-historiozoficzny model.
  • @zbigniew1108 22:13:18
    Zgoda.
    czyli kolejność:
    - CP staje się znaczącą ideą i zdobywa zwolenników.
    - Na bazie idei powstają elity.
    - opracowany zostaje program wdrożenia CP , gdzie podstawowym celem jest zwalczanie ubóstwa i budowa transparentnych i zdrowych relacji społecznych.
    - kolejne działania przybliżające.....

    Przyznam, że nie widzę innej możliwości realizacyjnej.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:36:54
    Czegoś nie kumam.
    Miałyby obowiązywać jakiej normy prawne/moralne?
    Czy hasło "miłuj bliźniego" - i sądy powszechne - interpretujące zgodność czynów z tym hasłem?

    A wszczególności - kto ustalałby zasady ruchu drogoweg? (mandaty, radary)
    Co(czy) pozostałoby z tzw. "prawa budowlanego?

    Jaki sens jest dekretować wolność - jeśli nie ma żadnych ograniczeń.
    To się nie da- bo logicznie rzecz biorąc wolność - jako "wszystko" - jest niedefiniowalna.

    To chyba mnie przerasta.
    A prawo - gdyby było - musiałoby być jednoznaczne - aby każdy Z GÓRY - wiedział, czy to, co zamierza to dobre /legalne, czy złe - karalne.
  • @BTadeusz 10:41:26
    No to Pan pojechał.
    Może Pan teraz uchodzić za wzorzec ograniczeń w fundamentaliźmie katolickim!!!

    Nawet się nie dziwię. Zarówno obecny system (judaistyczny), jak i wpływy KRK - polegają na wykazaniu, że polska i polskość to ograniczenie kulturowe, siedlisko kołtunizmu i barbarzyństwo, które tylko dzięki wpływom KRK zostało trochę ograniczone.
    To pozwala na przyjęcie przez ludzi KRK postawy pouczania, a nie apostolskiego wyjaśniania.

    Otóż - gówno prawda.
    Polskie osiągnięcia, a w szczególności np. prace Pawła Włodkowica w dziedzinie społecznej, znakomicie przekraczały swą epokę. To ci durnie na Zachodzie, a w szczególności ludzie Kościoła, nie dorośli do polskich osiągnięć myśli.
    To dlatego Kościół z taką nienawiścią niszczy wszystko, co polskie; aby nie zachowała się pamięć wielkości.

    To ta Europa ma się od nas uczyć, jak należy żyć i rozwiązywać sprawy społeczne. Nie Polska prowadziła wojny zaborcze - ale były takie z nakazu Papieży.

    Więc zamiast tu wydziwiać, niech Pan poczyta sobie o ustaleniach Sejmu w 1505 roku. Tam są istotne ukonstytuowania. To do nich trzeba nawiązać.

    Polska XVI wieku była mocarstwem - przede wszystkim - Mocarstwem Ducha.
    Warto sobie to uświadomić.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:56:17
    Zadałem pytania, na które Pan nie odpowiedział.
    Pisze Pan rzeczy, które sa dla mnie drugorzędne. Wręcz - NIEISTOTNE.
    Chcę Pan zrozumieć, a Pan mi to uniemożliwia.
    Jest jakiś powód?
    Czy to zwykłe nieporozumienie?
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:56:17
    Mnie nie zależy w najmniejszym stopniu - na kreowaniu Polski na mocarstwo. Nie dam grosza na ten cel, nie poświęcę minuty swego czasu.

    Mają nas naśladować przez podziw i zazdrość.
    Musi być co podziwiać i czego zazdrościć..
    Nie można założyć państwa od góry zachowując tradycję.
  • @BTadeusz 11:25:54
    Pana pytanie jest z zasady absurdalne.
    Aby tworzyć cywilizację Porządku Zgodności (a taka jest CP), trzeba wspólnie dochodzić rozwiązań.
    Pan zaś pyta kto to ma ustalać i na jakich zasadach.

    Czy dociera do Pana absurdalność sytuacji?
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:57:27
    Jeśli wspólnie, to na jakiej podstawie przesądza Pan, że większość nie zechce przegłosować "nie kradnij"? (itd)
    Uważa Pan, że prawo budowlane wraz szubrawcami z niego żyjącymi - przetrwa?

    Nie może Pan proponować - "Zero prawa" - a Wy wymyślcie - jak to zrobić i wprowadźcie w życie.
    Musi Pan zaproponować przynajmniej procedurę dojścia do większości, czy konsensusu.
    Bez ścieżki dojścia - ?? Dobrymi pomysłami, to jest podobno piekło wybrukowane...
    Traktuję Pana serio. To nie emocje.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:56:17
    Tak, tak.

    Dobry przykład z Pawłem Włodkowicem. Absolwent szkoły przy kolegiacie św. Michała w Płocku, przyjął świecenia kapłańskie. Doktoryzował się z prawa kanonicznego na uniwersytecie w Krakowie.
    Brał udział w soborze w Konstancji. Dzięki jego staraniom papież wysłał do Polski legata, który prowadził dochodzenie w sprawie krzyżackiej. W znacznym stopniu swoimi wystąpieniami przyczynił się do wzrostu międzynarodowego znaczenia Polski na początku XV wieku. Został proboszczem parafii w Kłodawie.

    To jest ten przykład człowieka walczącego z kościołem? To katolik zabiegający o zmiany od wewnątrz, nigdy nie kwestionujący racji istnienia KRK.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Dlaczego dekalog jest potrzebny?

    http://www.paraklet.pl/materiay-rodowe/224-dekalog-kkk.html
  • @Rebeliantka 16:18:28
    Nie czyta Pani uważnie.
    Napisałem przecież, że do końca Średniowiecza, a nawet jeszcze z początków Reformacji, gdy nie została wypracowana obecna (wojenna!!!) doktryna KRK, Kościół uczestniczył w budowaniu Cywilizacji Łacińskiej.
    (Należy zaznaczyć, że ta cywilizacja skończyła się wtedy, a jedynie Koneczny idealizując sądził, że ona jest dalej tworzona).

    To dlatego - jako, że Cywilizacja Łacińska pozwalała na wypracowanie wspólnego stanowiska w dyskusji, udało się przekonać Papieża do zmiany stosunku do "nawracania mieczem".

    Teraz nie jest możliwa jakakolwiek zmiana doktrynalna w KRK, a wszelkie dyskusje kończą się stwierdzeniem:
    "Jest tak i tak. Koniec. Kropka".

    PS. Nie kwestionuję istnienia KRK. Więcej. Uważam, że jest to obecnie ostoja wartości.
    Ale też należy się zastanowić, jakie błędy popełniono, że nauki Kościoła są odrzucane.
    W moim przekonaniu, i to wskazuję, popełniono błąd doktrynalny, który skutkuje zauważalną rozbieżnością między nauką Chrystusa a stanowiskiem KRK.
    Co ciekawe - można sądzić, że polski episkopat próbuje wrócić na właściwe tory, co jest negatywnie odbierane przez fundamentalistów oszołomstwa - circ (onstance) tego najlepszym przykładem.
  • @Rebeliantka 16:37:48
    Dekalog jest potrzebny - prostakom (na nim cywilizowano pastuchów pustynnych).
    Pani na tym poziomie, że tego potrzebuje?
  • @BTadeusz 15:05:02
    CP to nie łatwa gra dla przedszkolaków. Wymaga i wiedzy i wiary, ale przede wszystkim ufności.
    Każdą myśl można zepsuć i doprowadzić do absurdu.

    PS. Jak dotąd - przedstawiany był zarys idei. Dopiero teraz będę starał się przedstawić rozwiązania instytucjonalne. I dopiero później są te, o które Pan pyta.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:10:21
    Chyba Pan błądzi. I to poważnie.
    Proszę poczytać mądrość Salomona, czy księgę Syracha.
    Tam sa zaprezentowane subtelnosci obyczajów i dylematy moralne, które owi "pastuchowie" rozstrzygać musieli.
    Daj Boże, żeby współczesna obyczajowość posiłkowała się tamtymi zaleceniami i spostrzeżeniami.
    My dziś - wobec nich - przy obecnym poziomie "cywilizacji" - to dopiero świniopasy...
    Zachęcam - zdziwi się Pan.
    Nic się od tamtego czasu - nie zmieniło w ludzkich emocjach, ani w trudnościach z ich okiełznaniem.
  • @BTadeusz 18:26:54
    Chyba Pan błądzi. I to poważnie.

    Księga Syracha to żadne tam mądrości żydowskie tylko zebrane przysłowia i nauki jakie występowały w kulturach Bliskiego Wschodu.
    Sporo jest ewidentnym plagiatem tekstów Mezpotamii.

    Pisze pan tak, jakby to były mądrości wypracowane przez Żydów; tymczasem one zostały zebrane przez kapłanów po to, aby ukształtować ten naród (plemię) na swoją modłę.
    Czyli sterowanie procesem rozwojowym.

    Przyznać trzeba, że twórcy tego projektu to geniusze.
    Tylko - ja nie muszę akceptować tych idei. Zwłaszcza, że w sposób jednoznaczny przeciwstawił im swe nauki Chrystus.

    Dlatego pytałem - po której stronie się Pan opowiada?
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:02:43
    Ja nie jestem żydofilem!!!
    Co mnie obchodzi, kto to spłodził.
    Chodzi o to, że ponad trzy tysiące lat temu ludzie nie ustępowali nam przenikliwością intelektualną!
    Kwestionuję Pańską pogardę wobec nich.
    I afirmację dla współczesnych - jakoby nam miało (zapewne z racji postępu) - wystarczyć przykazanie miłości jako kręgosłup moralności.
    Może jesteśmy światllejsi w sprawie eutanazji, aborcji, czy homoseksualizmu (choć niekoniecznie), ale kulturowo - wcale nie stoimy wyżej.
    A jakie szczegółowe "przysłowia" się wzbogaciliśmy?
    Odrzucając "ichnie"?
    Może Pan sypnąć przykładami?
    W technice - poszlismy do produ, ale w kulturze?
    Jedynie muzyka doczekała się jakiegoś rozwoju. Odkryto zasady harmonii miłe uchu.
    Rzeźba, malarstwo (freski), dramat, poezja - wszystko to zaistniało w starożytnosci.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:02:43
    Chrystus coś przeciwstawił Syrachowi?
    Co?
    Że córki powinny się puszczać?
    Synowie fałszywie świadczyć, czy płaszczyć się przed bogatymi?
    Co Pan pisze???
  • @BTadeusz 19:36:34
    Sugeruję jednak przeczytanie CP; mam wrażenie, że świadomie Pan próbuje fałszować wypowiedzi.

    Nie odpowiedział Pan na moje pytanie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:44:29
    No widzę, że muszę ponownie przyswoić sobie Pańskie tezy róznicujące.
    Odpowiem, jak się sprawdzę.
    A Panu jednak sugerowałbym przyswojenie ichnich mądrości.
    Coś czuję, że różnice bedą subtelne.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:44:29
    Jeszcze jedno, gdyby Pan snił o imperium militarnym, to jestem przeciw.
  • @BTadeusz 20:08:47
    Biblię i i apokryfy ST (i NT też), czytałem wielokrotnie. Przynajmniej trzykrotnie "od deski do deski".

    Na szczęście czytałem także wiele tekstów innych źródeł o tym samym traktującym.
    Mądrości Salomona; drogi Panie, czy naprawdę jest Pan durniem?
    Salomon to przecież przykład idioty i erotomana na tronie. Zniszczył dziedzictwo ojca.
    I to przykład, jak można stosowną taktyką manipulacyjną zrobić z największego durnia - największego mędrca.
    To np. przypisywanie mu Psalmów, których nie napisał.
    Sądy mądre? Opisywana sprawa dziecka i dwóch konkurentek do macierzyństwa jest znana na Bl. Wschodzie przynajmniej 500, a może i 1000 lat wcześniej.
    Mojrzesz? 1000 lat wcześniej znana była historia Sargona Wielkiego, który był puszczony w koszyku z wodami Rzeki.

    Itd. itp.

    PS. Bierze Pan udział w dyskusji u Opary; na jakim on jest etapie?
    Przecież jeszcze nie ustalił polskiej racji stanu, a ta może wynikać jedynie z polskości.
    Czyli jest o trzy lata względem CP opóźniony. I idzie w błędnym kierunku.
    Więc trochę szacunku dla idei, którą przedstawiam.
  • @Krzysztof J. Wojtas 23:19:15
    drogi Panie, czy naprawdę jest Pan durniem?
    ------------------------
    No trudne pytanie...
    Sam nie wiem.
    Pan wie?
  • @Krzysztof J. Wojtas 23:19:15
    Różni nas metoda wprowadzania "porządku".
    Pan usiłuje definiować wszystko wprost.
    Ja - uważam to za nierealne (dosłownie NIEREALNE).
    Zasadę "Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe" - uznajemy obaj.
    Pan - usiłuje zdefiniować to, co jest miłe. I nakazać
    Ja - to - co niemiłe. I zakazać.

    Pan definiuje - co jest wolnoscią.
    Ja - próbuję zdefiniować jej granice - by to - co w nich - nazwać wolnością.

    Moz to durnr... Nie mnie sądzić...

    Zaakceptuję wszelkie ograniczenia pozostawiające choć ślad - wolnego wyboru.
    Żyć w nakazach - nie chcę. Dam się zabić - by mieć wybór.
  • @BTadeusz 11:00:52
    "Pan - usiłuje zdefiniować to, co jest miłe. I nakazać"

    Błąd, ciągle przez pana powtarzany; nie nakazać, a stworzyć warunki "opłacalności" takiego wyboru.
    To jest dla mnie cel tworzenia struktur społecznych.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:44:37
    To - to samo.
    Musi Pan wszystkie te sytuacje rozpoznać i zdefiniować.
    Życia nie starczy. Pomijając, czy narzucone "mechanizmy" poprowadzą sytuację "obiektywnie" do Pańskiego celu.
  • @BTadeusz 13:13:57
    Ja wskazuję drogę, a Pan mówi: ale ja nie umiem chodzić.

    Wniosek?
    Aby pytać o drogę trzeba najpierw się nauczyć chodzić;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:38:51
    Nie chcę się szarogęsić, bo to Pańska "misja".
    Moja - to wolność - jak najmniej - ograniczona.
    Stabilny, zakazowy system prawny, w którym są łatwe procedury zmiany prawa - a sporadycznie podejmowane.
    Warunek - definicja : Każda norma - musi być odwracalna. I to w trybie identycznym - z jej ustanowieniem.
    Ustanowiona wolą większości uprawnionych.
    Demokracja Szwajcarska nie zmieniła się istotnie - po dopuszczeniu kobiet do kworum stanowiącego.
    Mam jedną wątpliwość, czy kwotę dodruku powinni głosować konsumenci budżetu, czy jedynie twórcy towarów i usług działający wolnokonkurencyjnie.
    Pańskie 100.milionów zastąpiłbym specjalną kuratelą każdego NAJSILNIEJSZEGO konkurenta w branży. Reszta - pełny luz i proporcjonalny dodruk. Ziemia - wyłącznie dzierżawiona. Bogactwa - wspólne - na wydobycie - przetarg prywaciarzy - wygrywa zawsze dwóch - mają knkurować. Administracja państwa - na kotrakcie.
    Prawo WYŁĄCZNIE przyswajalne na bazie powszechnego wykształcenia.Sejm - rada "przeciętniaków" - zlecaliby prywatnym kancelariom redakcję większościwo zgłoszonych "intencji prawnych" i oceniali, czy redakcja "intencji" - jest zgodna z jej duchem i czy jest zrozumiała dla statystycznego obywatela.
    Senat - sprawy tajne i międzynarodowe. W ramach przyznanego budżetu. Przysięga wierności z sankcją karną za krzywoprzysięstwo.

    NO tak... w ogólnym zarysie...-:)))
  • @BTadeusz 15:48:25
    Sporo zgodności, acz ja nie uszczegóławiam jeszcze. Zbyt wcześnie.

    Może więc najpierw o ustroju rzeczypospolitej?

    Coś niedługo napiszę.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:10:21
    Pisze Pan: //Dekalog jest potrzebny - prostakom//

    Powiedziałabym, że to nadzwyczaj prostacki punkt widzenia. Ale pomijając tą nietrafną ocenę, musiałby Pan: 1/ zdefiniować "prostaka", 2/ odpowiedzieć na pytanie, czy dzisiaj prostaków już nie ma, skoro chce Pan wyrzucić "niepotrzebny" dekalog?
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:13:43
    Ufności i wiary w Pana Wojtasa?

    O rety! Pan nie wie czym są teologiczne cnoty: wiary, nadziei i miłości. Proszę uzupełnić wiedzę, a nie opatrywać ustalone pojęcia własnymi desygnatami.
  • @Rebeliantka 17:30:01
    Dekalog jest potrzebny - przecież Pani nie wyobraża sobie istnienia bez niego;-)))

    Druga uwaga.
    W tej - jest ewidentny przykład, że Kościół (i katolicy) przestał być apostolski. Poucza, a nie naucza.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:24:00
    //Dekalog jest potrzebny - przecież Pani nie wyobraża sobie istnienia bez niego//

    Mniejsza o mnie, to Pan Bóg widział konieczność jego ogłoszenia. JEGO zdaniem prawo naturalne zakodowane w naturze ludzkiej nie wystarczało, konieczne były ludziom kolejne wskazówki.

    A idąc dalej (przechodząc do drugiej Pana uwagi), zdumiewa mnie, że nawet Boga chce Pan pouczać.

    Ma Pan wszystkie cechy strąconych do piekła aniołów. Oni tam się znaleźli przede wszystkim z powodu pychy, chcieli być równi Bogu.

    Niech Pan uważa. Mówię poważnie.
  • @Rebeliantka 23:42:20
    Cóż. Chyba Pani nie można zaliczyć nawet do upadłych aniołów.
    Pychą zaś jest prezentowanie poglądów takich, jak to Pani zrobiła.

    Oj. "Gorąco" widzę Pani przyszłość.
  • @Krzysztof J. Wojtas 23:53:40
    Takie techniki retoryczne, które Pan stosuje, gdy nie potrafi Pan sformułować merytorycznej odpowiedzi, to zwykła tandeta. Niestety.
  • @Rebeliantka 00:05:03
    To "ciepło" nie będzie tandetne.
  • @t-rex 00:57:34
    "Wszyscy" chcą oskubać Oparę. To "na RzBiK'a jest jedna z metod.
    Inni mieli większą siłę perswazji...
  • @lju 05:03:29 PARTIE TO MAFIE--BOJKOT WYBORÓW
    Z mojego doświadczenia wynika że partie to mafie.To klientelska grupa interesu która kosztem obywateli poprawia byt własnym członkom ..Dowodów na to jest wiele.Każda partia ma do realizacji dwa podstawowe cele.Pierwszy to dojść do władzy a drugi to utrzymanie się przy niej za wszelką cenę bez względu na koszty jakie z tego tytułu ponosi całe społeczeństwo W Sejmie nie ma partii,są jedynie grupy interesów.Grupy te w swojej działalności zwalczają się nawzajem ale w kwestii istnienia na rynku politycznym działają wspólnie w celu eliminacji konkurencji.Dlatego partie które mają swoją reprezentacje w Sejmie robią wszystko co tylko możliwe aby nie dopuścić do zmiany istniejącej ordynacji wyborczej na taka według której wszyscy mieli by równe szanse. w wyborach.PO przed wyborami dwukrotnie obiecywało zmianę ordynacji na większościową a kiedy zdobyło władzę to 750000 (patrz film pt Marionetki)podpisów zebranych w sprawie przeprowadzenia referendum i zmiany ordynacji na JOW zniszczono w sejmowej niszczarce.Miało to miejsce kiedy marszałkiem Sejmu był Marek Jurek.Dzisiaj ten sam Marek Jurek mówi że popiera JOW To gdzie pan wtedy był panie były marszałku kiedy zmielono nadzieję ludzi na normalność,na demokratyczny sposób wybierania przedstawicieli narodu do Sejmu.Kolejnym dowodem na to że partie to mafie jest narzucenie całemu społeczeństwu haraczu który to społeczeństwo płaci na działalność tych partii mafii .To z naszych kieszeni te partie są dofinansowywane.Uważam że tak samo jak w przypadku kościoła powinna to być decyzja tych którzy są zainteresowani wspieraniem kościoła lub partii a nie przymusowy haracz.Partie przynajmniej te w Polsce psują więzi społeczne.Po każdej zmianie rządu zmienia się cały aparat władzy od góry do samego dołu .Powoduje to poważne zagrożenie dla żywotnych interesów obywateli .Przy zmianie kierownictw ministerstw i urzędów nie są brane pod uwagę kryteria kompetencji.Liczy się tylko klientelizm i kolesiostwo..Administracja państwowa powinna być apolityczna W Polsce nawet samorządy są zdominowane przez partie co ma negatywny wpływ na żywotne interesy społeczności lokalnych.Polski Sejm jest kontrolowany przez rząd .Naruszona jest podstawowa zasada trójpodziału władzy.Reprezentująca partie większość rządowa uchwala ustawy których sama jest pomysłodawcą dlatego poseł PO Cezary Grabarczyk odpowiadając na pytanie dziennikarza w sprawie przyznania wysokich premii dla prezydium Sejmu z nonszalancją odpowiada że przecież nie naruszono prawa.Tak panie pośle nie naruszono prawa które wy sami stanowicie pod kontem własnych interesów. Natomiast Pani marszałek Kopacz w tej kwestii stwierdziła jak niby nigdy nic że Sejm to przecież zakład pracy i nie widzi w tym co zrobiła nic niestosownego.Pani marszałek Ewo Kopacz ja wolny obywatel tego Państwa Stefan Michał Dembowski chciałbym pani przypomnieć że to nie jest pani zakład pracy,prywatna firma .Pani jest zatrudniona przez nas Obywateli i pani wynagrodzenie wypłacane jest z naszych podatków .Jeśli pani tego nie rozumie ,nie czuje to powinna pani zrezygnować z marszałkowania .Wiem że ogłupiane przez was za pośrednictwem mediów społeczeństwo nie jest w całej swojej masie tak świadome jak ja ale to nie oznacza że można w nieskończoność traktować je w taki sposób.Oprócz prawa jest jeszcze etyka i pani tej etyki zabrakło.W dobie kryzysu kiedy służba zdrowia stoi na skraju zapaści i dostęp do niej jest coraz trudniejszy,kiedy kolejnym szpitalom grozi bankructwo ,przyznanie sobie premii w wysokości 45000 jest nie tylko wysoce nie etyczne ale jest też wyrazem pogardy dla Narodu.Mam taka nadzieję że do kolejnych wyborów ten Naród wyciągnie z tej lekcji odpowiednie wnioski.Wracając do głównego nurtu moich rozważań na temat szkodliwej działalności partii należy zwrócić uwagę na fakt psucia prawa w Polsce.Dyspozycyjni Sędziowie,Prokuratorzy i Policjanci stoją nie na straży prawa ale na straży interesów swojej partii.Korupcja w Polsce wpisana jest w system sprawowania władzy przez partie.Działania korupcyjne działaczy partyjnych którzy sprawują władzę na różnych jej szczeblach od góry aż do samego dołu, włącznie z samorządami , są ochraniane przez partyjnych przedstawicieli władzy a w zamian ci organizują kolejne wybory Gdyby nie było możliwości okradania społeczeństwa przez partie mafie,partie te przestały by istnieć.Czy idąc do urn wyborczych zdajemy sobie sprawę skąd się wzięły dziesiątki milionów złotych wydawanych przez partie mafie na kampanie wyborcze .To są nasze pieniądze,ukradzione nam przez te partie.Oni tylko w znikomym stopniu finansują kampanie wyborczą z własnej kieszeni.Dlatego uważam że Sejm powinien być bezpartyjny wybierany według ordynacji JOW ,nie powinno być imunitetów które zasłaniają przed odpowiedzialnością i musi być zagwarantowane prawo odwołania posła przez wyborców.Według mojej wiedzy 65% posłów nie prowadzi stałych dyżurów w swoich biurach na które pobierają pieniądze z naszych podatków.Nic się nie zmieni dopóki każdy z nas nie zada sobie pytania co ja mam z tego że chodzę na wybory ?Co mają ci których wybieramy widać na przykładzie pani marszałek Kopacz i wicemarszałków.Narzekamy na wysokie podatki,drogą benzynę,drogi gaz i prąd a nie zdajemy sobie sprawy z faktu że to my idąc do urn wyborczych utrzymujemy władzę w przekonaniu że wszystko jest OK Powodując frekwencję wyborczą na poziomie 48% legitymizujemy takie właśnie działania władzy.A tak na marginesie to jest paradoks że w demokracji mniejszość rządzi większością.Dlatego Stowarzyszenie Demokracja USA wykonując pośmiertna wolę pani Anny Walentynowicz zwraca się o poparcie apelu Pani Anny o BOJKOT WYBORÓW.Pani Ania dawno zrozumiała że kierując się nauką kościoła katolickiego mamy moralny obowiązek bronić praw swoich i współobywateli przed nadużyciami władzy a w sytuacjach szczególnych obywatele mają prawo wypowiedzieć władzy posłuszeństwo a nawet stawić zbrojny opór przeciwko jej uciskowi ,do czego osobiście na dzień dzisiejszy nie namawiam Zastanówmy się dobrze zanim po raz kolejny damy się zapędzić do urn wyborczych niczym stado baranów zaganianych przez partie mafie oraz kościół który niestety za spory kawałek tortu z okrągłego stołu sprzedał nas i stanął po stronie władzy .Mamy jeszcze dwa lata do wyborów ,jest więc czas na przemyślenie tej kwestii.Zapewniam wszystkich że obniżenie frekwencji do poziomu co najmniej 40% spowoduję że obecna i przyszła władza zreflektuje się i będzie musiała zmienić swój sposób traktowania obywateli którzy powierzają jej zarządzaniem przedsiębiorstwem pod nazwą Rzeczpospolita Polska.Nie mają prawa traktować Polski jak prywatnego folwarku albo spółki zoo .Niestety dzisiaj tak jest czego dowodem jest przykład zachowania drugiej osoby w państwie pani marszałek Ewy Kopacz .Stefan Michał Dembowski stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com
  • @parasolnikov 10:24:16
    Przegrywamy na własne życzenie bo wróg jednoczy swoje siły do walki z nami a my działamy w totalnym rozproszeniu.Dlatego bez względu na intencje zarządu NE co by o nich nie powiedzieć to trzeba przyznać że dają nam szansę aby w odwiecznej walce z wrogiem połączyć swoje siły.Czy skorzystamy z nadarzającej się okazji to zależy wyłącznie od nas samych.Stefan Michał Dembowski stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com
  • @amadeusz2006 05:42:27
    Udokumentował pan to, co ja napisałem w dużym skrócie; takie są prawa blogowania.
    W zasadzie to wskazałem podstawy ideowe "bandytyzmu" partii politycznych - źródła ich powstawania.

    Niemniej Pana komentarz warto byłoby zamieścić jako osobna notkę. Bo potrzeba medialnego nacisku, aby wskazać, że partie polityczne są sprzeczne z interesem narodowym i niezgodne z nauczaniem Chrystusa (to łatwo wykazać).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY